Nie mogę wybaczyć słów teściowej

Witam moje drogie!
Poradźcie mi co mam robić, bo targają mną dziwne uczucia i nie mogę sobie z nimi poradzić.
Otóż o drugie dziecko staraliśmy sie z mężm bardzo długo bo pięć lat. Nie zwierzałam się nikomu z naszych problemów tak, że nikt nie wiedział jak bardzo “pracowaliśmy” nad drugim dzieckiem. Ja sama jestem jedynaczką i tak bardzo nie chciałam aby moja córa była kiedyś na świecie sama. Wszyscy w rodzinie myślleli, że po prostu chcemy mieć tylko jedno dziecko i kropka. Gdy wreszcie okazało się, że jestem w ciąży – z mężem szaleliśmy ze szczęścia i choć nasza córa miała już dziesięć lat- nie rozważaliśmy o żadnych problemach tylko wypełniała nas euforia. (myśleliśmy, że podzieli ją z nami nasza rodzina). Moja mama na wieść o ciąży skakała ze szczęścia i opowiadała, że miałaby ochotę wjść na wieżę ratuszową i gromkim głosem ogłosić wszystkim tę radosną nowinę. Teściowa zaś stwierdziła, że to “za duża różnica wieku między dziećmi”, że “bedziemy uwiązani w domu i nie pojedziemy sobie do lasu czy nad wodę”. Ponadto jej sąsiadka rodząc w moim wieku umarła a jej mąż gdy jeszcze była ciepła znalazł sobie inną. Nie wiem co chciała osiągnąć tymi słłowami – może żebym się wyskrobała czy co? Przecież ciąża już była więc nie wiem po co to mówiła – chyba z głupoty. Gdy ze złami poskarżyłam się mężowi nie był zdziwiony bo już z nim też miała takie pogadanki (aż zrobił jej awanturę że chcemy tego dziecka i już). Nigdy podczas ciąży nie usłyszałam od niej słów otuchy. Do szpitala nie wykonała ani jednego telefonu (wiedziała że telefon mam przy łóżku oraz tel. komórkowy) Dziecko przyjechała zobaczyć dopiero gdy spytałam teścia czy nie jest ciekawa wnuczki. Przyjechałą z kwiatami i ze łazami w oczach – przepraszałła że nie była wcześniej bo nie miała prezentu.
Teraz mineło już pół roku – córcia chowa się dobrze i jest przeuroczym dzieckiem – cały cas ma buzię uśmiechniętą a teściowa raptem zakochała się w niej. Gdy przyjedzie wydziera mi ją z rąk i całuje. Nie mogę na to patrzeć bo trafia mnie szlag – gdzie była wcześniej – przecież nie była zadowolona z przyjścia małej na świat. Staram się być miła ale po prostu NIE MOGĘ – nie mogę zapomnieć jej tych słów i chyba MUSZĘ jej powiedzieć co o tym wyślę bo wydaje mi się, że ona żyje w bogiej nieświadomości. Jest to osoba “najmądrzejsza” i zawsze z siebie zadowolona. Ale najgorsze jest to, ze chyba nie mam wyjścia i przez kilka miesięcy (zanim moja mama przejdzie na emeryturę) będzie się zajmować córą. Nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić bo czuję, że oszaleję. Tak bardzo chcę jej dać do zrozumienia, że zrobiła mi krzywdę – może w ten sposób uspokuję się wewnętrznie i spłynie to po mnie. Nie wiem co zrobić – co mi radzicie – chyba wybuchnę z wściekłości!!!!!!!!!!

Wcześniej nie miałam z nią większych problemów- nie wtrącała się nigdy do życia małżeńskiego. Jest to typ osoby raczej mało ciepłej dla swoich wnuków – mnie toleruje.
Sorry,że się tak rozpisałąm ale rozsadza mnie złość co robić jak radzicie drogie moje czy – milczeć czy wybuchnąć i zrzucić co mam na wątrobie…. może mi ulży?

Gonia i Dareńka (17.12.2004)

18 odpowiedzi na pytanie: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

  1. Re: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

    w pierwszym odruchu jak przeczytałam tego posta była chęc napisania “wykrzycz jej co myslisz,powiedz że nie jesteś zadowolona z jej dwulicowości itp…”.jednak teraz jak chwile pomyslałam to moze lepiej jej odpuścic,wyjśc z założenia że “głupszemu trzeba ustapic “.sama piszesz że przez tyle lat małżeństwa nie miałas z nią zatargów…ja chyba bym napomknęła kiedys w luźnej rozmowie “a widzisz babcia jaka masz kochana wnuczkę a tak nieładnie się zachowałas jak powiedzieliśmy ci że przyjdzie na świat…”
    ciekawe jakby wtedy zareagowała???może to byłoby lepsze wyjście z sytuacji,w końcu to osoba bliska wam wszystkim,matka męża i babcia -która będzie się opiekowała twoją córcią.ciężko zapomnieć raz wypowiedziane słowa ale czasem warto odpuścic…pozdrawiam.

    Monika i Marcinek (15.01.04)

    • Re: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

      Myślę, że razem z mężem popełniliście bład już dawno temu. A mianowicie powinniście wg mnie w chwili gdy tak a nie inaczej zareagowała na wieść o ciąży dac znać, że przeholowała. I to nie tyle Ty co własnie Twój mąż.

      No a teraz… Teraz nie wypada tak ni z gruchy ni z pietruchy wybuchnąć i przypomnieć jej tamte słowa. Ale tak jak poradziła Ci Monika, spróbuj kiedyś niby to w żartach, niby na serio, powiedzieć:” No proszę jak babcia kocha wnuczkę, a tak ciemno widziała moją ciążę i nasze życie z dzidzią”. Poczuje sie głupio, zrozumie, że Ty pamiętasz…..

      Życze powodzenia 🙂

      Pozdrawiam

      P. S. Zapraszamy na nasz czerwcowy wątek 🙂

      Juleczka (Puchatek) 12.12.04

      • Re: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

        Gonia pocieszę Cię że jesteś i tak w lepszej sytuacji niż ja. Mieszkam z teściową prawie 14 lat i można powiedzieć,że to jest dopiero problem.Wynikają czasami pewne konfliktowe sytuacje miedzy nami i pamiętam,że kiedy chciałam jejwygarnąć kawę na ławę to jeszcze pogorszyło sytuację. Nic tak nie zabliżnia ran jak nie zwracanie uwagi na pewne rzeczy i milczenie,po prostu daję sobie na spokój i nie rozmyślam o tym bo tylko w sercu rodzi się większa gorycz i tylko Ty na tym cierpisz bo się żle z tym czujesz.Rzeczywiście teściowa ośmieszyła się mówiac takie prymitywne rzeczy do Ciebie na początku ciąży,wielu ludzi odpala takie głupoty,też się temu dziwię,że aż tak nie panują nad swoimi jęzorami.Ale cóż każdy z nas w czymś tam uchybia. Mnie tylko takie sytuacje uczą abym ja taka nie była.Ale wiesz co cennego zrobiła Twoja teściowa?to,że ze łzami w oczach przeprosiła Cię przyniosła kwiatki widocznie czuła się winnaa Ty powinnaś jej przebaczyć. “I odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” Kidyś koleżance zaczęłam narzekać na moją teściową,a ona na to”pociesz się Marzenaka tym,że urodziła Ci teściowa takiego kochanego Tomusia”Pocieszam się tym mam kochamego mężusia w końcu z nią ślubu nie brałam i jej humorki spływają po mnie jak po kaczce. Przebacz jej i nie wkładaj serca za bardzo w relacje z nią traktuj ję może bardziej z dystansem,żeby nie przejmować się tym co ona mówi,a jeśli chce się zajmować dzieckiem,a nie masz innego wyboru to niech pilnuje. Pozdrawiam Cię i życzę wszystkiego dobrego
        Marzena + 3 córeczk +i 1 w brzuszku

        • Re: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

          Wiesz, co? A ja mysle, ze sa na swiecie tacy ludzie, ktorym wydaje sie, ze maja monopol na prawde. A kiedy okazuje sie nagle, ze wcale nie mieli racji, nie umieja sie z tym pogodzic. Moze Twoja tesciowa wlasnie taka jest?
          Nie wiem, co bym zrobila bedac Toba, pewnie staralabym sie porozmawiac spokojnie i podac jej do wiadomosci, co mnie gryzie? Ale z drugiej strony tacy “wiem-wszystko-najlepiej” lubia w takich sytuacjach odwracac kota ogonem.
          Moze warto po prostu jej wybaczyc? Czasami ludzie takie glupie bledy robia…
          Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie.

          Magda i Adas 12.12.04

          • Re: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

            ja bym zaczeła z nią rozmowe:

            “Mamo, musimy porozmawiać przy kawie…”

            zrób kawe i powiedz jej zwyczajnie, że cieszysz się, że zmieniła swój stosunek do wnuczki i jej pojawienia się na świecie, ale chciałabyś jej powiedzieć, że nadal jest Ci bardzo smutno, że wtedy tak się zachowała i napisz jak to odebralas, że Ciebie to zabolało.
            Powiedz jej, że musiałas jej to powiedziec, wyrzucić z siebie swój żal bo nie możesz się w stosunku do niej normalnie zachowywać…
            Masz prawo czuć sie urażona i masz prawo wyrazić swoje mysli…
            Mów w miare spokjnie i miło, zeby nie odebrala tego jak atak, ale rozmowe…
            Może Cię przeprosi, może się przyzna do błedu, moze wyjaśni czemu tak powiedziala wtedy i co miała na mysli…

            bruni i CHŁOPAKI :

            • Re: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

              A może jest trochę inaczej? Może ona podłym zachowaniem pokrywała lęk, że coś będzie nie tak? Że umrzesz przy porodzie jak sąsiadka, albo, że dziecko będzie chore? Uważam, że powinnaś jej powiedzieć, że bardzo Cię zraniła, ale nie krzycząc i oskarżając. Dobrze, że teraz kocha wnuczkę, nie popsuj tego.

              • Re: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

                cytat – Nic tak nie zabliżnia ran jak nie zwracanie uwagi na pewne rzeczy i milczenie – cytat

                Kotus, nie zgadzam sie – u mnie to niestety powoduje wzrost antypatii i flustracji:(

                bruni i CHŁOPAKI :

                • Re: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

                  Zgadzam się z Bruni, powinnaś porozmawiać a teściową na spokojnie, ale konkretnie i rzeczowo. Powiedz jej co tak naprawdę czułaś, kiedy tak egoistycznie się zachowywała i co czujesz teraz. Może sytuacja się wyjaśni, a Tobie będzie lżej
                  pozdrawiamy
                  Aśka i Bartuś

                  (24.07.04)

                  • Re: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

                    Masz prawo mieć żal – rozumiem Cię.
                    Też bym była wściekła.

                    Ale uważam ze powinnaś z nią porozmawiać i jej wygarnąć kawę na ławę co o tym wszystkim myśleć – i wspaniałomyślnie wybaczyć.
                    Nie można się żreć do końca życia – tym bardziej że teściowa próbuje się zrehabilitować no i mozę mało umiejętnie ale zrobiła pierwsza “pierwszy krok” do naprawy sytuacji.
                    Każdy popełnia w życiu jakieś głupoty – szkoda że czasem one ranią innych ludzi – ale tak czasem bywa – palniesz coś i później nie możesz się wycofać, albo nie wiesz jak to zrobić – i tak się łańcuszek ciągnie.
                    A największe nienawiści powstają z powodu jakiejś pierdoły której później nikt nie pamięta – ja tak miałam – pożarłam się z kumpelą na smierć i życie i za chiny nie wiem o co

                    Agata i Ania (7.09.2004)

                    • Re: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

                      Porozmawiaj tak bedzie lepiej chyba dla ciebie bo z tego co piszesz to strasznie Cię to gryzie a porozmowie chyba odetchniesz 🙂
                      Pozdrawiam i zyczę powodzenia 🙂

                      • Re: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

                        Nie przejmuj sie, nie jestes sama w takiej sytuacji!!! Ja mam tescia za blokiem, Olivia ma prawie rok, a byl u niej, pierwsza wnuczka, nie wiecej niz 10 razy. Kiedy ja urodzilam we wtorek, do szpitala przyszli w czwartek, postali 5 minut i poszli, zaprosilam ich do domu, powiedzialam, kiedy wychodzimy, i ze maja nas juz w domu, na spokojnie odwiedzic, wiesz kiedy przyszli???? Po dwoch tygodniach!!! Juz zdazyli nas odwiedzic wszyscy znajomi, przyjechala moja mama, zeby mi pomoc, a ja bylam po prostu calkowicie rozczarowana, a moja mama zbulwersowana, co nieomieszkala powiedziec tesciowi, kiedy wreszcie sie zjawil. Ja zreszta tez swoje mu powiedzialam!!! Pozniej dowiedzialam sie od mojej szwagierki, kiedy rozmawialam z nia na ten temat, ze tesc nie mial kasy, wiec sie nie zjawil, tak, jak my bysmy conajmniej czekali na kase od nich!!!! Nie wspomne faktu, ze tesc nie nalezy do ludzi biednych, i jeszcze sie nie zdazylo, zeby nie mial pieniedzy, ale to nie o to chodzi, po prostu znalazl dobre wytlumaczenie, takie pokroju niego samego!!!). Zmienilam taktyke, ukrucilam kontakt do minimum, oczywiscie mowie o sobie, jak chce odwiedzac wnuczke, zawsze moze, ale z tego nie korzysta, ja za wylewna juz nie jestem. A dzieci- coz one sa winne, jak to sie mowi, rodziny sie nie wybiera!!! Pozdrawiam Agata i Olivia 27.07.04

                        • Re: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

                          Ja mam taką zadrę w sercu w stosunku do Babci męża, też jej słowa mnie bardzo zraniły jak byłam w ciąży i przypominają mi się za każdym razem jak patrzę na nią jak trzyma Dorotę – z tym że ja babci nic nie powiem, stara jest, no trudno, nie chcę jej robić przykrości, ale jakby to była moja teściowa, to chyba bym nie wytrzymała i jak tak ćwierka z dzieckiem to bym westchnęła, że ‘pomyśleć tylko, że to dziecko było przez mamę takie niechciane…’

                          [*]

                          • Re: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

                            Wiesz, mamy podobną sytuację:)
                            U mnie też róznica między dziećmi wynosi 10 lat, ale u nas o naszych usilnych, kilkuletnich staraniach wiedzieli chyba wszyscy. W pewnym momencie przestali już nawet pytać…z grzeczności.
                            Teraz do rzeczy. Podobną sytuację jak Ty miałam z młodszą córką. Wszyscy byli bardzo przeciwni, a już najbardziej moja mama, która usilnie namawiała mnie na zabieg ( bo masz 18 lat, bo szkoła, bo marnujesz sobie życie, bo facet nie ten itp.)
                            Odmówiłam jej stanowczo, nawyzywała mnie od… tych gorszych i zaprzestała kontaktów ze mną na kilka miesięcy.
                            Gdy urodziłam została powiadomiona o tych telefonicznie i… w te pędy pognała do mnie do szpitala!
                            Oczywicie jak gdyby nigdy nic nosiła małą na rękach pokazując jaką to jest najczęśliwszą babcią na świecie! Mnie trafiał szlag! Czułam to samo co Ty.
                            Dodam, że z czasem babcia stała się najukochańszą osobą dla mojej córki i odwrotnie. Teraz już mama nie żyje, mała cały czas wspomina ją ze łzami w oczach, a babci zdjęcie stoi niczym ołtarzyk na jej regale.
                            Zdążyłam powiedzieć mamie co o tym myślę! Wywaliłam Jej wszystko, całe zachowanie w czasie mojej ciąży. Przyznała się do błędu, bardzo mnie przepraszała i szczerze żałowała swojego postępowania. Przyjełam przeprosiny, uważam że człowiek uczy się na błędach, a najważniejsze że je odstrzega.
                            Polecam Ci to samo, szczerą rozmowę, co się stało, to się już nie odstanie. Grunt, że dzieci mają kochającą babcie:)
                            Życzę Ci powodzenia:)

                            Aneta + Kinga i Igorek – 20 marca

                            • Re: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

                              ponieważ miałam do czynienia z kilkoma “tego typu” osobami w tej chwili nie zaczynam już jakichkolwiek rozmów na temyty, które mają formę czasu przeszłego. Bo “takie” osoby, przynajmniej te, które ja spotkałam wypierały się swoich słów, obrażały się i ogólnie kończyło się to konfliktem. Nie wiem nadal, czy po prostu mają tak wybiórczą pamięć, czy nie potrafią przyznać się do błędu…..
                              a moja teściowa jest tego kardynalnym przykładem
                              Aga i Oleńka 16/01/04

                              • Re: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

                                Moze sie bala, ze nie starczy jej milosci dla drugiego wnuka? Ma wiecej wnukow? Moze ja na chwile zacmilo i zapomniala, ze milosci sie nie dzieli tylko mnozy? Moze kocha Twoja starsza corke tak bardzo, ze chciala byc wylacznie dla niej? lMoze bala sie o Ciebie? Niektorzy sa zimni na zewnatrz, a przezywaja rozne rzeczy bardzo gleboko.

                                Pozdrowienia!

                                Bozka i Amelia 14.03.04

                                • Re: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

                                  Masz rację Aneci. Słowo przepraszam jest bardzo cennym słowem.Ono swiadczy o zrozumieniu swojej winy i jest prośbą o przebaczenie.Używam tego słowa w stosunku do moich dzieci,ale np.od mojej mamy nigdy nie usłyszałam tego słowa.
                                  A jeśli ktoś przeprasza to po co go ranić i przypominać mu co było kiedyś jeśli on pokutował już z tego
                                  Uściski

                                  • Re: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

                                    Drogie moje!
                                    Bardzo wszystkim Wam dziękuję za cenne rady. Wszystkie bardzo dokładnie i kilkakrotnie przeczytałam. Przyznam się Wam, że troszkę postawiły mnie do pionu, otworzyły oczy na pewne sprawy- trochę ostudziły emocje. Być może za bardzo emocjonalnie podeszłam do tej sytuacji. Jeszcze nie wiem czy porozmawiam z teściową otwarcie, czy w formie żartu coś napomknę o tamtej sytuacji. Podejrzewam, że faktycznie wszystkiego sie wyprze a ja będę okropną – i nie wartą jej syna suką. Cóż mąż wie co mam w sercu (to jest dla mnie najważniejsze) trochę ją broni i w sumie chyba głównie DLA NIEGO postaram się jakoś wytrwać w tej sytuacji. Może z czasem emocje przybledną – choć i tak nigdy jej tego nie zapomnę….. Boże dodaj mi mądrości życiowej abym ja nigdy nie wypowiedziała durnych – złych słów, które mogą zniszczyć wzajemny szacunek i tyle dobrych relacji….W końcu też kiedyś zostanę teściową….(tego też życzę wszystkim dziewczynom, które zareagowały na mojego posta)
                                    Jeszcze raz Wam drogie moje dziękuję – za szczere i bardzo mądre rady kto wie, może uratowałyście moją rodzinę przed wojną której rezultaty mogłyby być tragiczne w skutkach…
                                    Dzięki trzymajcie sie cieplutko!

                                    Gonia i Dareńka (17.12.2004)

                                    • Znam coś podobnego, ale to nie ważne…

                                      Wiem, że juz dostałaś satysfakcjonujące odpowiedzi, ale jeszcze pozwól, że wtrącę swoje 3 grosze:-)
                                      Sama doświadczyłam, co prawda nie takiej, ale też w sumie raniącej wypowiedzi, ze strony mojej…..mamy:-(
                                      Kiedy byłam w ciąży i dowiedzieliśmy się, że to będzie chłopiec, obydwoje strasznie się cieszyliśmy. Tak samo byśmy się cieszyli, z dziewczynki, bo my chcieliśmy po prostu dziecko a najważniejsze było to, że dziecko jest zdrowe. I moja mama kiedy powiedzieliśmy jej, że to będzie chłopiec wypaliła z takim stwierdzeniem, z lekka nutą żalu do nas i rozczarowaniem:
                                      – Chłopiec??? Będzie sikał do góry! Będę żoną dziadka a nie babcią:(
                                      A ja na to: mamo, to będzie MOJE dziecko, czy nie będziesz go kochać, bo jest chłopcem??
                                      I wtedy obróciła wszystko w żart. Że ona tak tylko żartuje, że przecież się cieszy. I wiedziałam, że się cieszy, bo kiedy się dowiedziała, że jestem w ciąży to się poplakała. I jest cudowną, kochaną osobą, szaleje za wnuczkiem, o wszystkim pamięta. Jest cudowną babcią. Ale słowa, które wtedy wypowiedziała nadal twkią w moim sercu. To prawda, że czas goi rany, ale blizny czasem zostają. I nawet jej czasem w żartach wypominam, że wtedy tak powiedziała i ona wie, że ja to pamiętam i zawsze zapewnia, że to były żarty.
                                      Ale nie warto robić kolejnych awantur. Najwązniejsze, że teściowa prawdziwie kocha swoją wnuczkę i okazuje jej to:-))))) To się naprawd liczy. A słowa? Czasem nam wszystkim się zdarza palnąć coś tak głupiego, że nie dowierzamy, że nasza głowa coś takiego wyprdukowala:-)))))

                                      JoannaR i Pawełek 19.09.2003

                                      Znasz odpowiedź na pytanie: Nie mogę wybaczyć słów teściowej

                                      Dodaj komentarz

                                      Mozarella w ciąży

                                      Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                      Czytaj dalej →

                                      Ile kosztuje żłobek?

                                      Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                      Czytaj dalej →

                                      Dziewczyny po cc – dreny

                                      Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                      Czytaj dalej →

                                      Meskie imie miedzynarodowe.

                                      Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                      Czytaj dalej →

                                      Wielotorbielowatość nerek

                                      W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                      Czytaj dalej →

                                      Ruchome kolano

                                      Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                      Czytaj dalej →
                                      Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                      Logo
                                      Enable registration in settings - general