Niechciane dowody miłości

4 odpowiedzi na pytanie: Niechciane dowody miłości

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: Niechciane dowody miłości

Kiedy bratanica mojego meza miała dziewięć lat, przyłapałam ją jak ogląda powycinane z gazet (dla nastolatek) pozycje seksualne. Byłam w szoku, nie mogłam zrozumiec jak takie dziecko może rozpoczynać swoja edukację seksualną od studiowania pozycji… Była akurat u mojej teściowej na wakacjach więc opowiedziałam jej (teściowej) o wszystkim. Babcia niestety tylko sie zarumieniła a na wiadomy temat nie zamieniła z wnuczką ani słowa!!!! Szok! Teraz Kasia z wielkim trudem kończy zawodówkę, inicjację seksualną ma dawno za sobą. Nie zaszła jeszcze w ciążę ale na Boga ona ma dopiero 17 lat!!!!! Jej rodzice ani nikt inny nie poczuwa się do odpowiedzialności za wychowanie dziewczyny. Kiedyś próbowałam porozmawiać z nią o życiu i o tym co jest ważne, załamałam się, nie wiedziałam, że można być aż tak płytkim człowiekiem:(((((( Najgorsze, że w kręgach nastolatków taki model etyczny to standard!!!! Miłych wrażliwych ludzi, mających ambicje, można zaliczyć teraz do grona dziwaków:(((((

Agnieszka i Olo (ur. 11.01.2002)[Zobacz stronę]

ada77 Dodane ponad rok temu,

Re: Niechciane dowody miłości

Oj, tak to jest. Niestety różnie kończą się takie historie. Znam parę, która “wpadła” w wieku 16 lat i są dziś wspanaiłymi rodzicami i kochającym sie małżeństwem, ale jest i tak, że w wieku lat 30 ludzie nie mają pojęcia co się robi z dziećmi…Więc zapijają swoją niewiedzę… Nie zawsze wiek gra rolę, ale niestety w wypadku osób poniżej pewnej granicy chyba nie może być mowy o szczęśliwym i odpowiedzialnym rodzicielstwie. W wieku 13 lat samemu wymaga się jeszcze opieki i to solidnej…Ale może są chlubne wyjątki, tylko ja nie znam..Zresztą w ogóle nie znam zbyt wielu 13-letnich matek, więc pozostaje mi mieć nadzieję, że jakiejś części się wiedzie…Ale dzieciąteczka na śmietnik wyrzucają i dwudziestolatki i osiemnastolatki i trzydziestolatki. Koszmar… To się dopiero w głowie nie mieści…
ada77 i miki

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Niechciane dowody miłości

Moja uczennica zaszła w ciązę… w sumie nie wiem, czy mogą ją nazwać moją… przestała chodzić do szkoły, interwencje nie pomagały, bo matka nie umiała jej zmusic do chodzenia do szkoły… miała wtedy 14 lat… ja jeszcze nie byłam w ciązy a tu moja uczennica o połowę młodsza… chyba urodziła to dziecko, widziałam ją niedługo przed porodem, nawet chyba z ojcem dziecka, 18 – latek, nie ukończył szkoły podstawowej, jej sąsiad przez sciane…
dziewczyna spokojna, nie jakaś amatorka dyskotek i taniego wina… ale taka dziwna trochę… ale czemu? mieszka z babcią i mamą, jej mama urodziłą ją w wieku 18 lat, nie wyszła za mąż, mieszkają w baraku, jako małe dziecko chodziła z mamą na pijackie imprezy… matka nie pracuje… a teraz zanim jej córka urodziła.. sama też zaszła w ciąże… szkoda mi takich ludzi… szykujących kolejnym straszny los… jestem przeciwniczką aborcji, jednak tu nie o to chodzi… ta kobieta jest niewydolna społecznie, przychodzi z córką i mówi, ze nie wie, jak ją przyprowadzić do szkoły… a podczas wizyty u niej w domu obsługiwała córkę (wtedy nie ciężarną jeszzcze), szykowała jej jedzenie, zmywała po niej… na moje pytania, czy dziewczynka ma jakies obowiązki w domu, mówiła że nie i ze to jej wina, wina matki, ze dziecko taki jest… ja nie wiem jak tak można… dziewczyna siedziała w domu i jej usługiwano… niczego jej nie nauczono, tylko unikania problemów, pobłażliwość… pewnie podczas seksu też myslała, że trzeba schować głowę w piasek, zamknąć oczy – i to wystarczy jako antykoncepcja 🙁

kiuik Dodane ponad rok temu,

Re: Niechciane dowody miłości

to smutne ze to co powinno byc najwieksza radoscia jest “wpadka”, nieszczesciem, wynikiem nieswiadomosci, nieodpowiedzialnosci czy po prostu glupoty :((
jak urodzilam jasia to byla na sali ze mna 17-latka…urodzila juz drugie… Nocami strasznie plakala, odwiedzaly ja kolezanki, siostry, ale tatus sie nie pojawil… Najbardziej mnie trzeslo jak wychodzila zapalic…..mala miala nieco ponad 2 kilo…. 🙁
bardzo bym chciala wierzyc ze “jakos” jej sie ulozy i zycze jej wszystkiego najlepszego ale czarno widze to “jakos”…..

kiuiczycaZjasiemUboku (21.02)
[Zobacz stronę]

Znasz odpowiedź na pytanie: Niechciane dowody miłości

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
wróciłam z zaświatów ;)
witam wszystkie mamusie wrześniowe i nie tylko. Informuję grzecznie, ze moje 20 min KTG w szpitalu skończyło się tam trochę dluższym pobytem. Bylo strasznie, cięzko i nie do opanowania. Juz
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Do Smoki
Jak udaly sie wakacje??????? Podobalo sie Dawidkowi??????????? Fajnie ze juz jestes Anna i Maksio 12.01.03 [img]https://jknoppik.bei.t-online.de/Maximilian/max.jpg[/img]
Czytaj dalej