odwiedziny po porodzie

Witajcie,
Zastanawiam się jak to zrobić by nikogo nie obrazić. Mianowicie ja nie chcę by do mnie przychodziły wycieczki z odwiedzinami po porodzie. Ja będę wówczas zmęczona, a poz tym będe żle się czuć jeśli mi przyniosą dziecko do karmienia, a ja bede musiała się obnażyć… Już raz byłam w odwiedzinach po porodzie i wiem, że mama dziecka się źle czułą, chciała się przespać a tu ciągle jest ktoś…..
Jak to jest u Was? Czy Wy chętnie będziecie widzieć gości po porodzie? Jak ich odwieść od zamiaru odwiedzin?

,

6 odpowiedzi na pytanie: odwiedziny po porodzie

  1. Re: odwiedziny po porodzie

    \No to jest problem… ale najpierw zorientuj sie, jak to bedzie w szpitalu twoim. W wielu nie wolno wchodzic do sal i nie ma problemu. Tak bylo u mnie! Jesli chcesz kogos widziec, musialas wyjsc na korytarz i przy wejsciu do budynku byl maly pokoik wizytowy albo pogadac po prostu na korytarzyku (są tam krzeselka, ale mozna zmarznąc troche). Niektore nieodpowiedzialne matki wynsily tam dzieci, ja nie, mojego dziecka nikt nie widzial za wyjatkiem chwil po porodzie, kiedy wpuszczono do mnie cala rodzine. Jasno na kazdej sali jest napisane, ze nie wolno dzieci z sal wynosic i ja traktowalam to powaznie.
    A co do wchdozenia do sal, to uwazam, ze jest to bardzo niedobre, jesli wolno to robic. Po 1. – zarazki – całe tabuny ludzi a tu grypa, a tu małe dzieci… a po 2. – hm… to bardzo nie fair wobec innych kobiet. Kobiety leża w salach, widac jak sie przechodzi korytarzem, jak leza, niektore odkryte, karmiące, wietrzące rane po cc… przescieradla czesto zakrwawione, bez majtek kobietki – i jak tu wstac, kiedy u dziewczyny obok jest tlum wizytujących? ja nie umialam sie podniesc godnie, podnosilam sie przez kilka mint, widac mi bylo wtedy wszystko – ktos by mial sie na to gapic? o nie! czesto siedzialam na lozku niemal naga, w owłosionych nogach, z widoczną wkładką i bez majtek, w koszuli z przeciekającymi cyckami (mleko czasami leje sie strasznie) – i nie wiem, jak mogłabym przyjmowac tak wizyty.
    Zorientuj sie, jak jest u Ciebie w szpitalu, jesli powiedzą, ze ostroznie z odwiedzinami, to masz wymowke i powiedz wszystkim o tym… u mnie w salach byly telefony, dosc dlugo bylam na sali sama, mozna bylo do mnie dzownic, a odwiedzac nie za bardzo, potem jeszcze sie przeziebilam, wiec nawet wychodzic na korytarzyk nie moglam… powiem szczerze, ze źle odebrala to jedna osoba z mojej pracy, ale ona nie odwiedzilaby mnie i tak, chciala sobie po prostu poplotkowac, ze moze ja nie chce nikogo widziec itd, dosc wrednie o tym opowiadala w mojej pracy, a ja bylam po prostu chora.. no i nie widze sensu w lataniu z noworodkiem na korytarz, o 2 metry od drzwi wyjsciowych… i tak dosc mialam problemow z wykurowaniem sie po operacji…

    Lea i Mati tańczący z pępowinami (14.03.03)

    • Re: odwiedziny po porodzie

      Dziękuję Ci bardzo za odpowiedz! Dała mi bardzo wiele argumentów do “ręki”. Teraz wiem jak delikatnie mogę nastawiać znajomych i rodzinę by zaniechali odwiedzin…. Ja włąśnie się boję że nie będę w stanie zapanować nad swoją fizjoligia, a wszyscy bedę mi się przygladać…
      Jeszcze raz dziękuję!

      ,

      • Re: odwiedziny po porodzie

        My uprzedziliśmy wcześniej. Żadnych odwiedzin do odwołania. Ja załatwiałam temat z moimi rodzicami, Darek ze swoimi. Znajomym powiedziałam, że damy sygnał kiedy. I już!

        Pozdrawiam
        GOHA i Dareczek
        14. 04. 2003

        • Re: odwiedziny po porodzie

          Bardzo madrze!!! Ja tez zamierzam zadecydowac, kto jak i kiedy ma mnie odwiedzic. A obnazac swoje cialo przed nikim z wyjatkiem glodnego skarba i ojca dziecka tez nie planuje.

          Lalka
          termin 03.04.2003

          • Re: odwiedziny po porodzie

            wiesz.. sa goscie i….goscie…
            wydaje mi sie ze mnie by bylo milo jesli ktos odwiedzilby mnie w szpitalu../stwierdzam to na podstawie obserwacji mojej siostry, ktora bardzo wypatrywala odwiedzajacych/…
            a jesli bedzie mi sie chcialo spac…to goscie chyba to zauwaza…prawda..????
            a co do karmienia..to zawsze mozna ich poprosic o wyjscie…czy tez o poczekanie na korytarzu..lub po prostu przeprosic…jest wiele sposobow.. Nie az takich trudnych…przeciez nikt sie nie obrazi…
            zreszta..wszystka bedzie zalezalo od twojego ogolnego samopoczucia po porodzie..
            pozd

            dorota…termin…1 czerwca!

            • Re: odwiedziny po porodzie

              A co z innymi kobietami? I z przepisami? U nas nie wolno było wprowadzać gosci, a i tak wchodzilo czasami kilka osob i bynajmniej nie byly on edyskretne, tylko wprost gapily sie dziewczynom na wkladki! Mowie powaznie… przechodzi taki facet korytarzem i zagląda do kazdej sali… ja zreszta mialam sale w ktorej bylo oszklone okno, al ew ogole wszystkie sale mialy szklane drzwi, zresztą caly czas i tak otwarte… i to srednio mile, kiedy po cc probuje wstac w krotkiej koszuli, podkasanej do gory zeby nie ubrudzic jej krwią, a tu obok kobieta wpuszcza gosci, choc tego nie wolno robic i choc ja jej oszczedzilam przyjemnosci bycia oglądaną przez moich krewnych.
              Poza tym mąż po porodzie rozinnym odwiedzil mnie w sali “jedynce” w fartuchu, kapciach – a inni wchodzą po prostu w zwuyklej odziezy, wiec jaki sens ma ubieranie fartuchow przez wybrancow? Uwazam, ze zasady powinny byc rowne dla wszystkich i ze kobiety nie powinny sobie nawzajem fundowac krępujących warunkow. Niektore dzieczyny po porodzie naturalnym nawet tak źle sie czuly, ze nie chcialy zajmowac sie dzieckiem, bo nie mialy sily wstac… naprawde nie chcialabym, zeby mnie w takim stanie oglądał ktoś obcy…
              Moze dziewczyny po cc wszedzie leżą osobno, bo to już wogóle tragedia.. ja mialam cewnik przez dwa dni, widać było krwawy mocz cieknący do worka, nie jadlam 3 dni przed porodem, nie moglam wstac o wlasnych silach, przescieradlo mialam cale czerwone… nie chcialabym, zeby odwiedzial ktos osobe leżącą ze mną n asali.. i tak pół szpitala widzialo mój tyłek jak lezałam i jak musiałąm wietrzyc ranę (lezenie vis a vis korytarza bez majtek, bez opatrunku, ze zwałami skóry na wierzchu). Nie krepowało mnie to wobez pielegniarek i kobiet, ale szwędający się ludzie byli wg mnie po prostu nie fair.

              Lea i Mati tańczący z pępowinami (14.03.03)

              Znasz odpowiedź na pytanie: odwiedziny po porodzie

              Dodaj komentarz

              Mozarella w ciąży

              Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

              Czytaj dalej →

              Ile kosztuje żłobek?

              Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

              Czytaj dalej →

              Dziewczyny po cc – dreny

              Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

              Czytaj dalej →

              Meskie imie miedzynarodowe.

              Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

              Czytaj dalej →

              Wielotorbielowatość nerek

              W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

              Czytaj dalej →

              Ruchome kolano

              Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

              Czytaj dalej →
              Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
              Logo
              Enable registration in settings - general