odwiedziny po porodzie

Witajcie,
Zastanawiam się jak to zrobić by nikogo nie obrazić. Mianowicie ja nie chcę by do mnie przychodziły wycieczki z odwiedzinami po porodzie. Ja będę wówczas zmęczona, a poz tym będe żle się czuć jeśli mi przyniosą dziecko do karmienia, a ja bede musiała się obnażyć… Już raz byłam w odwiedzinach po porodzie i wiem, że mama dziecka się źle czułą, chciała się przespać a tu ciągle jest ktoś…..
Jak to jest u Was? Czy Wy chętnie będziecie widzieć gości po porodzie? Jak ich odwieść od zamiaru odwiedzin?

Pozdrawiamy,

Magda, Rafał i chyba Albercik (7.09.03)

6 odpowiedzi na pytanie: odwiedziny po porodzie

lea Dodane ponad rok temu,

Re: odwiedziny po porodzie

No to jest problem… ale najpierw zorientuj sie, jak to bedzie w szpitalu twoim. W wielu nie wolno wchodzic do sal i nie ma problemu. Tak bylo u mnie! Jesli chcesz kogos widziec, musialas wyjsc na korytarz i przy wejsciu do budynku byl maly pokoik wizytowy albo pogadac po prostu na korytarzyku (są tam krzeselka, ale mozna zmarznąc troche). Niektore nieodpowiedzialne matki wynsily tam dzieci, ja nie, mojego dziecka nikt nie widzial za wyjatkiem chwil po porodzie, kiedy wpuszczono do mnie cala rodzine. Jasno na kazdej sali jest napisane, ze nie wolno dzieci z sal wynosic i ja traktowalam to powaznie.
A co do wchdozenia do sal, to uwazam, ze jest to bardzo niedobre, jesli wolno to robic. Po 1. – zarazki – całe tabuny ludzi a tu grypa, a tu małe dzieci… a po 2. – hm… to bardzo nie fair wobec innych kobiet. Kobiety leża w salach, widac jak sie przechodzi korytarzem, jak leza, niektore odkryte, karmiące, wietrzące rane po cc… przescieradla czesto zakrwawione, bez majtek kobietki – i jak tu wstac, kiedy u dziewczyny obok jest tlum wizytujących? ja nie umialam sie podniesc godnie, podnosilam sie przez kilka mint, widac mi bylo wtedy wszystko – ktos by mial sie na to gapic? o nie! czesto siedzialam na lozku niemal naga, w owłosionych nogach, z widoczną wkładką i bez majtek, w koszuli z przeciekającymi cyckami (mleko czasami leje sie strasznie) – i nie wiem, jak mogłabym przyjmowac tak wizyty.
Zorientuj sie, jak jest u Ciebie w szpitalu, jesli powiedzą, ze ostroznie z odwiedzinami, to masz wymowke i powiedz wszystkim o tym… u mnie w salach byly telefony, dosc dlugo bylam na sali sama, mozna bylo do mnie dzownic, a odwiedzac nie za bardzo, potem jeszcze sie przeziebilam, wiec nawet wychodzic na korytarzyk nie moglam… powiem szczerze, ze źle odebrala to jedna osoba z mojej pracy, ale ona nie odwiedzilaby mnie i tak, chciala sobie po prostu poplotkowac, ze moze ja nie chce nikogo widziec itd, dosc wrednie o tym opowiadala w mojej pracy, a ja bylam po prostu chora.. no i nie widze sensu w lataniu z noworodkiem na korytarz, o 2 metry od drzwi wyjsciowych… i tak dosc mialam problemow z wykurowaniem sie po operacji…

Lea i Mati tańczący z pępowinami (14.03.03)

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: odwiedziny po porodzie

Dziękuję Ci bardzo za odpowiedz! Dała mi bardzo wiele argumentów do „ręki”. Teraz wiem jak delikatnie mogę nastawiać znajomych i rodzinę by zaniechali odwiedzin…. Ja włąśnie się boję że nie będę w stanie zapanować nad swoją fizjoligia, a wszyscy bedę mi się przygladać…
Jeszcze raz dziękuję!

Pozdrawiamy,

Magda, Rafał i chyba Albercik (7.09.03)

goha Dodane ponad rok temu,

Re: odwiedziny po porodzie

My uprzedziliśmy wcześniej. Żadnych odwiedzin do odwołania. Ja załatwiałam temat z moimi rodzicami, Darek ze swoimi. Znajomym powiedziałam, że damy sygnał kiedy. I już!

Pozdrawiam
GOHA i Dareczek
14. 04. 2003

lalka Dodane ponad rok temu,

Re: odwiedziny po porodzie

Bardzo madrze!!! Ja tez zamierzam zadecydowac, kto jak i kiedy ma mnie odwiedzic. A obnazac swoje cialo przed nikim z wyjatkiem glodnego skarba i ojca dziecka tez nie planuje.

Lalka
termin 03.04.2003

dorota27 Dodane ponad rok temu,

Re: odwiedziny po porodzie

wiesz.. sa goscie i ….goscie…
wydaje mi sie ze mnie by bylo milo jesli ktos odwiedzilby mnie w szpitalu../stwierdzam to na podstawie obserwacji mojej siostry, ktora bardzo wypatrywala odwiedzajacych/…
a jesli bedzie mi sie chcialo spac…to goscie chyba to zauwaza…prawda..????
a co do karmienia..to zawsze mozna ich poprosic o wyjscie…czy tez o poczekanie na korytarzu..lub po prostu przeprosic…jest wiele sposobow..nie az takich trudnych…przeciez nikt sie nie obrazi…
zreszta..wszystka bedzie zalezalo od twojego ogolnego samopoczucia po porodzie..
pozd

dorota…termin…1 czerwca!

lea Dodane ponad rok temu,

Re: odwiedziny po porodzie

A co z innymi kobietami? I z przepisami? U nas nie wolno było wprowadzać gosci, a i tak wchodzilo czasami kilka osob i bynajmniej nie byly on edyskretne, tylko wprost gapily sie dziewczynom na wkladki! Mowie powaznie… przechodzi taki facet korytarzem i zagląda do kazdej sali… ja zreszta mialam sale w ktorej bylo oszklone okno, al ew ogole wszystkie sale mialy szklane drzwi, zresztą caly czas i tak otwarte… i to srednio mile, kiedy po cc probuje wstac w krotkiej koszuli, podkasanej do gory zeby nie ubrudzic jej krwią, a tu obok kobieta wpuszcza gosci, choc tego nie wolno robic i choc ja jej oszczedzilam przyjemnosci bycia oglądaną przez moich krewnych.
Poza tym mąż po porodzie rozinnym odwiedzil mnie w sali „jedynce” w fartuchu, kapciach – a inni wchodzą po prostu w zwuyklej odziezy, wiec jaki sens ma ubieranie fartuchow przez wybrancow? Uwazam, ze zasady powinny byc rowne dla wszystkich i ze kobiety nie powinny sobie nawzajem fundowac krępujących warunkow. Niektore dzieczyny po porodzie naturalnym nawet tak źle sie czuly, ze nie chcialy zajmowac sie dzieckiem, bo nie mialy sily wstac… naprawde nie chcialabym ,zeby mnie w takim stanie oglądał ktoś obcy…
Moze dziewczyny po cc wszedzie leżą osobno, bo to już wogóle tragedia.. ja mialam cewnik przez dwa dni, widać było krwawy mocz cieknący do worka, nie jadlam 3 dni przed porodem, nie moglam wstac o wlasnych silach, przescieradlo mialam cale czerwone… nie chcialabym, zeby odwiedzial ktos osobe leżącą ze mną n asali.. i tak pół szpitala widzialo mój tyłek jak lezałam i jak musiałąm wietrzyc ranę (lezenie vis a vis korytarza bez majtek, bez opatrunku, ze zwałami skóry na wierzchu). Nie krepowało mnie to wobez pielegniarek i kobiet, ale szwędający się ludzie byli wg mnie po prostu nie fair.

Lea i Mati tańczący z pępowinami (14.03.03)

Znasz odpowiedź na pytanie: odwiedziny po porodzie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Krem przeciw odparzeniom
Jaki krem stosować u noworodka przeciw odparzeniom??? Aniaaa i Sebcio
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Sukienka dla mego chłopczyka!!!!! i postanowienie
Dziewczyny kupiłam sobie już trochę ubranek ciążowych.....czasami mówię że to dla mojego chłopczyka..hihihi.. Teraz wyglądam jak prawdziwa kobieta w ciąży..i powiem a raczej napiszę że jestem z tego bardzo dumna...aha
Czytaj dalej