Oszaleję

Dziewczyny miałam tak ciężki tydzień w szkole, że płakać mi się chce. Brakuje mi jeszcze wezwania na dywan do dyrci, żeby dostać ochrzan. Jest mi trudno ciężko i mam dość.
Czy w każdej nowej pracy jest tak ciężko?
Pozdrawiam – Ula

14 odpowiedzi na pytanie: Oszaleję

  1. Re: Oszaleję

    I w nowej i starej też bywa;) trzymaj się!

    Aga i Ada 4 latka

    • Re: Oszaleję

      Ja tez pracuje w szkole i w tym roku zmienila mi sie dyrekcja…ryczec mi sie chce przez te zmiany, bo mam juz serdecznie dosc charowania za marne 1000 zl. Czuje sie jak jakis robotnik, ciagle jakies “ale” a na dywaniku juz bylam.
      A co sie dzieje u Ciebie?

      • Re: Oszaleję

        U mnie dzieci narzekają, że muszą dużo się uczyć, pisać, że mają siedzieć cicho itd Uczę w gimnazjum więc od początku poszłam ostro, żeby na głowę mi nie weszli,no i obrywam teraz że jestem zbyt wymagająca, mało ciekawe lekcje, że wymagam więcej niż inni. Jszcze chwila a dojdą do buntu rodzice i u dyrci na pewno wyląduję.
        Pozdrawiam – ULA

        • Re: Oszaleję

          Nie. Tylko w szkolnictwie. ;-))) Zbyt wielu przeciwników jednocześnie: dyrekcja, bardziej doświadczeni koledzy/koleżanki i przede wszystkim uczniowie / studenci – wróg nr 1 każdego nauczyciela.
          Żartuję oczywiście. 🙂
          Najgorsze chyba początki… nowe środowisko, obowiązki, zorganizowanie sobie pracy, itd. zazwyczaj bywają czynnikami bardzo stresującymi. Wszędzie. ALE szkoła to miejsce rzeczywiście specyficzne.
          Ja w takich gorszych okresach powtarzam sobie, że niedługo: przerwa świąteczna vel ferie zimowe vel wakacje. Jest na co czekać…
          Na pocieszenie mój małż przypomina mi pewien dowcip z brodą: Zrospaczony Jaś oznajmia mamie, że dzisiaj nie pójdzie do szkoły, nie ma mowy. Nikt go tam nie lubi – ani nauczyciele, ani dzieci. Mama na pocieszenie: Wiem, kochanie, ale musisz iść. Jesteś dyrektorem…
          Takie stare, a nadal mnie cieszy… ale nauczyciel, to specyficzny zawód. 😉
          A tak ogólnie to bardzo lubię moja pracę. 🙂

          Małgosia & Aleks (2l 5m)

          • Re: Oszaleję

            Odpowiedz SPOKOJNIE, że wymagasz dużo, ponieważ chcesz ich czegoś nauczyć i dobrze przygotować do egzaminu. A skoro lekcje wydają im się nudne, spytaj, co mogłabyś zrobić/zmienić, aby wydały im się bardziej interesujące. Może faktycznie sypną dobrymi pomysłami, natchną Cię… a oni będą się czuli się bardziej zmotywowani do pracy, widząc, że akceptujesz mądre propozycje.
            A gimnazjaliści to chyba jedna z trudniejszych grup uczniów.
            Nie przejmuj się zbytnio (to radzi osoba, która przejmuje się nadmiernie wszystkim, ale wie, co mówi – bardzo mi to utrudnia życie). Ale staraj też wyjść naprzeciw: oni również mają cieżkie życie: zajęć faktycznie mnóstwo, wszyscy się ich “czepaiją”, a na dodatek mają pryszcze… 😉

            Uszy do góry. Będzie lepiej. 🙂

            Małgosia & Aleks (2l 5m)

            • Re: Oszaleję

              Ja tez ucze w gimnazjum. Masz racje, nalezy wymagac, ja osatnio na klase ktora narzekala ze duzo zadaje i robie kartkowki, pytam itd, poszlam do nich na wywiadowke, rodizece z poczatku sie burzyli ale potem sie przekonali. Moze warto sprobowac.

              • Re: Oszaleję

                Boże dopomóż! Jest mi ciężko, ale macie dziewczyny rację, muszę coś zmienić i wytrwać.
                ULA

                • DZIEŃ NAUCZYCIELA

                  Dołożę jeszcze do mojego marudzenia nieudany dzisiejszy dzień nauczyciela, to była totalna porażka imprezowa gminna. Nauczyciele pilnowali swoich dyrektorów, nie przystało rozmawiać z obcymi szkołami. Ja jako mało zorientowana ze wszystkimi gadałam, z każdym znajomym i wyszło, że źle się zachowałam, bo miałam pilnować swojej szkoły. Wyszłam z imprezy też za wcześnie, ogólnie żałuję, że poszłam. Dyrka na pewno mnie nie lubi – Ula

                  • Re: Oszaleję

                    Uch, ja to znam z drugiej strony. Kiedys rodzice na zebraniu w mojej już byłej klasie zaatakowali że kolezanka polonistka za mało wymaga itd a tu egzamin gimnazjalny i tralala. Wezwali na zebranie dyrektorke. Koleżanka musiała się potem wykazywać, spowiadać i być hospitowana. Wszystko było ok, zresztą nasza dyrekcja raczej trzyma front z ciałem pedagogicznym. A najlepsze jest to że rok wczesniej ci sami rodzice mieli pretensje że poprzednia polonistka wymagała…za dużo! Tamta kolezanka poprosiła o zmianę klasy, żeby nie psuć sobie nerwów niemerytoryczną dyskusją. Wiem że od strony formalnej (rozmowy z dyrekcją itd) nie jest to pocieszające ale dowodzi jednego – opinie uczniów irodziców nie moga dyktować ci tego co trzeba a czego nie trzeba. To ty jesteś nauczycielem i to ciebie uczono jak i czego uczyć. Choć Małgosia ma rację pisząc, ze warto ich zapytać o pomysły na ciekawe lekcje. Pomysł z pójciem na wywiadówkę aby przekonać rodziców też jest niezły. 😉 pozdrowienia od towarzyszki broni


                    Agnieszka i Małgosia

                    Edited by Filipinka2004 on 2007/10/13 00:11.

                    • Re: Oszaleję

                      Ale mnie ubawiłaś tymi pryszczami :-))))))))))))
                      A tak w ogóle to podpisuję się pod tym co napisałaś.

                      Ja też n-l ale ( na szczęście? ) nie w szkole 😉

                      Ala, 2.06.05

                      • Re: Oszaleję

                        A cóż Ty się tak nimi przejmujesz, wyluzuj kobieto!
                        Dostałaś pierwsze klasy czy drugie i trzecie w spadku? Jeśli działasz zgodnie ze statutem szkoły, Twoimi wymaganiami edukacyjnymi i kryteriami oceniania to co Ci mogą zrobić?
                        Ja mam dwie drugie i jest ciężko, zachowanie chamskie, a ci grzeczniejsi nic nie robią i nic nie rozumieją ( z małymi wyjątkami). Reszta to na szczęście pierwsze klasy, z pół roku potrwa zanim się ich dotrze.
                        Dodaję też jestem z przejmujących się, ale ostatnio jednak troska o moje osobiste dzieci znacznie zmniejszyła moje przejmowanie się pracą

                        Przemek (38m) i Milucha (23m)

                        Edited by ewike on 2007/10/13 10:15.

                        • Re: Oszaleję

                          “Nie w szkole”, bo nie pracujesz w zawodzie, czy raczej jesteś nauczycielem akademickim?

                          Małgosia & Aleks 29.04.2005

                          • Trochę lepiej

                            Już mi trochę lepiej odpoczęłam po fatalnym piątku i wiem, co mam zmienić i też wiem, że niestety muszę pierwszaki dotrzeć, nie popuszczę im, bo nie mogę, żeby na głowę mi nie weszli. Biorę się w garść i działam dalej z Waszym wsparciem, za co bardzo dziękuję.

                            • Re: Trochę lepiej

                              Powodzenia! 🙂

                              Małgosia & Aleks 29.04.2005

                              Znasz odpowiedź na pytanie: Oszaleję

                              Dodaj komentarz

                              Mozarella w ciąży

                              Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                              Czytaj dalej →

                              Ile kosztuje żłobek?

                              Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                              Czytaj dalej →

                              Dziewczyny po cc – dreny

                              Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                              Czytaj dalej →

                              Meskie imie miedzynarodowe.

                              Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                              Czytaj dalej →

                              Wielotorbielowatość nerek

                              W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                              Czytaj dalej →

                              Ruchome kolano

                              Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                              Czytaj dalej →
                              Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                              Logo
                              Enable registration in settings - general