Petodonta

Babcia Michała jest stomatologiem, regularnie ogląda jego zęby. Ostatnio zauważyła jakieś plamki więc wybraliśmy się do petodonty (babcia leczy dorosłych i starsze dzieci, nie ma nawet materiałów dla maluchów).
Pan doktor wszystko mi wyjaśnił. Całe szczęście nie ma potrzeby borowania. Kazał używać pasy z wysoką zawatrością fluoru (pasty dla dorosłych lub Colgate Smile 6+), zmienić końcówkę w elektrycznej szczoteczce do zębów na dorosłą (dziecięca jest bardzo miękka i nie domywa) i dwa razy w tygodniu stosować żel Elmex. Po wakacjach plamki do kontroli.
Często spotykałam się z dużą rozbierznością zdań między stomatologami i petodontami. Ja stanowczo skłaniam się ku temu, co mówią petodonci. Pan doktor wyjaśnił mi zasadność stosowania past z większą zawartością fluoru, ale tylko w domy pod kontrolą, w przedszkolu zostaje dziecięca pasta.

Pozdrawiam,

elzi i Michał

31 odpowiedzi na pytanie: Petodonta

minka Dodane ponad rok temu,

Re: Petodonta

A mi dentysta “zakazał’ używać pasty z fluorem jak się pojawiły przebarwienia. Powiedział, że to właśnie od nadmiaru tego składnika. ciekawe, jak jest naprawdę.


Minka z Oliwką (19.11.2003)

elzi Dodane ponad rok temu,

Re: Petodonta

No właśnie, wiem, że oni często mówią sprzeczne rzeczy. Specjalnie szukałam petodonty.
Zobaczymy po wakacjach, czy traktowanie fluorem podziała jakoś na przebarwienia.

elzi i Michał

momak Dodane ponad rok temu,

Re: Petodonta

chyba pedodonta…

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Petodonta

Zajrzalam z ciekawosci, o czym bedzie watek, skojarzyl mi sie ze zwierzakami 😉

Ja o fluorze slyszalam glownie nieciekawe rzeczy.
Bardziej w tym wzgledzie sluchalabym dentysty – z prostego powodu.
Pedodonta nie oglada po latach swojego pacjenta, paleczke przejmuje dentysta dla doroslych. Dlatego nie do konca ufam, czy wie, jaki bedzie wplyw nadmiaru fluor na organizm. Czemu dziecko ma myc zeby pasta dla doroslych?
W tej chwili zeby wydaja mi sie drugorzedne (mowie o rzekomym szkodliwym wplywie fluoru na organizm – nie pytajcie o szczegoly – nie pamietam ich, byc moze to niepotwierdzone wiadomosci, dlatego pisze o tym tylko jako o subiektywnym zdaniu i wcale nie uwazam, ze swietnie zbadalam temat).

szaldi Dodane ponad rok temu,

Re: Petodonta

My również chodzimy do pedodonty, profilaktycznie.
Ale nam kazano bardzo ostrożnie podchodzić do fluoru i dopóki dziecko nie potrafi wypłukać buzi, to mamy stosować pastę z jak najmniejszą zawartością fluoru lub wcale.
Dopiero po ukończeniu sześciu lat można wprowadzać dorosłe pasty (wg. naszej pedodontki).
Ale wiadomo co lekarz to inna opinia. Moze u Was są jakieś specjalne ku temu wskazania.
Pozdrawiam.

Jola z Alicją (1999) i Szymonem (2005).

elzi Dodane ponad rok temu,

Re: Pedodonta

Ups….
nawet nie chyba tylko z pewnością…

elzi i Michał

elzi Dodane ponad rok temu,

Re: Pedodonta

A ja odwrotnie, bardziej ufam pedodoncie dokładnie z tego samego powodu, z jakiego bardziej ufam pediatrom niż internistom. Tak to sobie wymyśliłam.

elzi i Michał

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Pedodonta

Dlaczego “wymyslilas”?

Nie podchodze z ironia do Twojego wyboru. Nie wiem, ktory jest lepszy, ale jestem pewna, ze zadna z nas nie “wymysla” 😉
Tyle ze zobacz, inny pedodonta juz cos innego mowi.
Jak sie przekonac, kto mowi prawde? Na wlasnym dziecku…
Dlatego wole nie podac i w razie czego ryzykowac prochnica niz innym problemem zdrowotnym. Bo spotykam glownie opinie zgodne ze zdaniem tego drugiego pedodonty. Poza tym wychodze z zalozenia, ze nad produkcja past dla dzieci ktos jednak czuwa. Ze nie bez powodu maja ograniczenia wiekowe.

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Pedodonta

Nie chce edytowac, a jeszcze o czyms pomyslalamj – tak sobie mysle o tym porownaniu pedodonty do pediatry.
Tak, masz racje, jest w tym cos.
Tylko ze jest i roznica.
Pediatra glownie leczy, ocenia aktulany stan zdrowia. Rzadziej – u zdrowego dziecka – jego decyzje maja wplyw na przyszle zdrowie dziecka. Tak mi sie wydaje. Jest to mniej inwazyjne i bardziej dorazne dzialanie (przy dziecku bez problemow przewleklych). Pediatra zna sie na typowych chorobach dzieciecych i rozpozna je lepiej niz internista – zapewne.
Natomiast wybor pasty przeczacy wskazaniom wiekowym, jakie na tej pascie sa, i sugerujacy zwiekszenie dawki kontrowersyjnego skladnika, jakim jest fluor – wydaje mi sie jednak czyms innym, niz zaufanie pediatrze, ze zna sie na dzieciach. Jak juz pisalam, chodzi o fluor, nad czym chyba trwaja badania ciagle, badania na osobach doroslych, bo u dzieci ew. wywolanych szkod raczej nie widac?
A o fluorze po prostu mowi sie szeroko, ze jest rakotworczy ( [Zobacz stronę] )
To nie dentysci, to lekarze widza ew. wplyw fluoru. Dentysta powie, i ma racje, ze fluor upiekszy ząbki. Temu nie przecze. Ale to nie on wytlumaczy sie z tego, jaki bedzie efekt po latach. Dlatego poki to profilaktyka, a nie koniecznosc, wole uwazac na fluor… I dlatego wlasnie pomyslalam, ze taka decyzja jest czyms innym niz leczenie przez pediatre.
Wyjasniam, bo na dobra sprawe zgadzam sie z Toba, ze pedodonta wie o zebach dzieci wiecej niz dentysta. Po prostu mi nie chodzilo o jego brak kompetencje w dziedzinie stomatologii…

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Petodonta

to zalezy od rodzaju przebrawien sa przebarwienia od nadamiru fluoru i od niedoboru

elzi Dodane ponad rok temu,

Re: Pedodonta

Loosie…. Lea, wiem, że twój post nie był ironiczny. Wymyśliłam, nie zmyśliłam.
Powinnam napisać, że tak właśnie sądzę. Wobec tego: tak właśnie myślę 🙂

elzi i Michał

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Pedodonta

🙂

Rozumiem 🙂

tata-marcin Dodane ponad rok temu,

Re: Pedodonta

No żeś przywaliła z tą “pierwszą lepszą stroną” o rakotwórczości fluoru… Matko święta… Toż takim klientom wszystko się z rakiem będzie kojarzyć, byle zdesperowanym kuracjuszom wcisnąć swoje teorie i leki 🙂

Bardziej wiarygodne dane mówią, cyt.” Fluor i fluorki działają toksycznie bezpośrednio na komórki, zaburzają przemianę wapnia, procesy enzymatyczne. Duże dawki fluoru hamują oddychanie tkankowe, przemianę węglowodanów, lipidów, syntezę hormonów, gruczołów przytarczycznych i przysadki, a także gruczołu tarczowego. Tworzą z wapniem nierozpuszczalne połączenia, zmniejszające jego stężenie w surowicy krwi.”

Suche dane z podręcznika toksykologii.

Duże dawki. Nie zapominajmy, że nasze kości to fosforany i fluorki wapnia.

A pasty dla dzieci mają niskie stężnienia fluoru głownie z uwagi na możliwość (a raczej pewność 😉 ) połknięcia pasty. Dorosły zwyczajnie wypluwa. Dzieciakowi trzeba dać paste dobrze smakującą (bo nie umyje), a jak coś dobrze smakuje, to trzeba to zeżreć 😉

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Pedodonta

No to żeś przywalił z tym żeś.

😛

Strona była pierwsza lepsza w sensie doslownym, dokładnie wyskoczyla mi jako pierwsza w google. Nie wybieralam jej pieczolowicie, pewna zreszta, ze odezwa sie madrzejsi i bardziej w temacie elokwentni.

W odpowiedzi na:


A pasty dla dzieci mają niskie stężnienia fluoru głownie z uwagi na możliwość (a raczej pewność 😉 ) połknięcia pasty.


Dlatego nie pisalam, ze dzieci nie maja myc zebow 😉
tylko wlasnie ze pasty dla doroslych sa nomen omen dla doroslych
ze wzgledu imho dosc oczywistego

tata-marcin Dodane ponad rok temu,

Re: Pedodonta

Oj, żem przywalił 🙂

Bo jak zobaczyłem tą stronkę… Jako chemika szlag mnie trafia. A jako miłośnika toksykologii jeszcze bardziej.
Na upartego wszystko może być rakotwórcze. Kiedyś jakiś instytut udowodnił, że jeden z barwników spożywczych stosowany m.in. do barwienia wisienek w deserach (czyli czerwony 😉 ) wywołał u 80% badanych szczurów zmiany nowotworowe. Panika na rynku, wycofywanie deserów itp itd. Potem się okazało, że szczurom podawali takie dawki barwnika, że miały czerwoną skórę i futerka… Karmili je dawkami przekraczającymi kilka tysięcy razy to, co się wkłada do wisienek 🙂

A w kwestii past – Oli ma wbudowany “wykrywacz” – dorosła pasta parzy i szczypie – jest be. Wczoraj kupiłem nową tubkę jakiejś jabłkowej, dla dzieci, to od razu po powrocie do dumnie paradował ze szczotą w zębach i pastą w dłoni…

No, to żem ci wyjaśnił o co mnie chodziło 😉

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Pedodonta

Bo nie wszyscy na forum sa chmikami lub polonistami 😉
Mnie na widok błędów na forum szlag na szczescie nie trafia 😉

Tamta stronka nie miała być dowodem jakimś przełomowym, byłą jak pisałam – pierwsza lepsza – z wielu, bo nietrudno znaleźć podobne informacje.

Jasne, że pasta dla dorosłych jest ble 😀

tata-marcin Dodane ponad rok temu,

Re: Pedodonta

Bo mimo wszystko polski jest bardziej znany (z oczywistych powodów) niż chemia…
A szkoda 🙂 Z drugiej strony, jeśli wierzyć statystykom, mamy w kraju jakieś 75% funkcjonalnych analfabetów… To przeraża. Tak samo jak fakt, że ledwo 10% rodaków potrafi pływać, etc… Ech… Temat na inny wątek 🙁

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Pedodonta

Nie wiedziałam o tym pływaniu – szok!
To tłumaczy może, dlaczego niedawno się ktoś zdziwił, że ja umiem pływać 😉
pewnie wyglądam na te 90 % 😉

tata-marcin Dodane ponad rok temu,

Re: Pedodonta

Ano, szok. 11 lat brałem udział w obozach pływackich dla dzieci i młodzieży, w tym 8 lat jako opiekun i instruktor. Część dzieciaków to były nasi basenowi wychowankowie, z nimi nie było kłopotu – powiem więcej, pływali świetnie, tylko szef miał zasadę, że kartę pływacką (już nieistniejącą) daje tylko po egzaminie na otwartym akwenie.
Była grupka dzieci z kartą pływacką basenową, które bały się odpłynąć poza pomost…
Jeden z naszych wychowanków skończył AWF i prowadzi szkółkę pływacką przy naszej podstawówce. W zeszłym roku przywieźli z Mistrzostw Polski coś ok. 30 medali w różnych kategoriach, a synek szefa (11 lat) został w tym roku mistrzem kraju w swojej kategorii…

Mój Oli z pływaniem na razie jeszcze średnio, za to kapitalnie nurkuje. Zaczął w masce, ale w tej chwili nie sprawia mu problemu leżenie z fajką w zębach pod wodą, bez maski na buzi. A wierz mi, to trudna sprawa.

Czytałem kiedyś wywiad z ratownikiem, kierownikiem szkoleń w PKiN, w którym pisał, że właśnie ledwo 10..15 % Polków potrafi pływać (w sensie karty pływackiej). Tzn, da sobie radę z przepłynięciem kilkudziesięciu metrów w dobrych warunkach.
Ledwo chyba 2% potrafi po prostu pływać – w każdych warunkach. Czyli przy wyższej fali, zna zagrożenia rzek, potrafi zanurkować, skoczyć prawidłowo do wody, płynąć bez okularków, czy choćby zatrzymać się na środku jeziora i utrzymać się na wodzie, gdy złapie skurcz…
Jak czytam, że dzieciak się utopił, a tłumek na brzegu patrzył, jak tonie, dwóch gliniarzy takoż?? No załamać się można…

Pomijając bezpieczeństwo – pływanie kapitalnie rozwija dzieciaki. Koordynacja, wydolność, proste plecki.
Dziwi mnie, czemu w kraju rządzonym przez, jakby nie patrzyć, wodne stworzenia nie buduje się basenów, nie szkoli się dzieciaków 🙂

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Petodonta

O00, to my instynktownie tak zrobiliśmy:) Tzn już od dawna myję zwykłą pastą Matowi zęby i dorosłą końcówką w elektrycznej szczotce. I ma ząbki, jak perełki!
Byliśmy na kontroli ostatnio- wszystko zdrowiutkie:)


iMat2,7l

Znasz odpowiedź na pytanie: Petodonta

Dodaj komentarz

Tematy, których nie znalazłam w forum
płotek, barierka - jak to się nazywa, pomóżcie!
potrzebuję pomocy w nazwaniu i wyszukaniu na necie pewnej rzeczy, którą widziałam w sklepie w innym miescie, nie przyjrzałam się bliżej i teraz nie wiem jak to się właściwie nazywa.
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
granie na czekanie
No właśnie jaka jest Wasza opinia na ten temat. Czy jest miłe spędzenie czasu w oczekiwaniu na rozmowę czy tez terroryzowanie słuchacza swoją muzyką/tudzież składanką słowną Przyznam że sama mam ustawianych
Czytaj dalej