"pilnie potrzeba krwi" – kolejny łańcuszek

Właściwie to nie kolejny tylko ciągle ten sam. Wg google ten łańcuszek krążył już w 2001 roku.
Co jakiś czas dostaję na gg/mejla prośby o oddanie krwi. Zawsze staram się pomóc, ale pierwsze co robię to szukam w googlach. Większość tych apeli o pomoc to zwykłe łańcuszki.

Mam nadzieję, ze chociaż Wy sprawdzacie zanim wyślecie dalej.

A może łańcuszki zrobiły już swoje i apel o Laurze, Matyldzie też został potraktowany przez kogoś jak taki spam??

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: "pilnie potrzeba krwi" – kolejny łańcuszek

  1. Zamieszczone przez aggi
    niektórym się nudzi w życiu chyba 😡

    I to jak… Debile…

    • Zamieszczone przez joannabor
      a ja nigdy nie reaguję na takie “apele”

      a ja własnie pierwszy raz się nabrałam…

      • Zamieszczone przez mamaala
        no to rzeczywiście troszkę dziwi, tym bardziej, że jakiś czas temu nawet w mediach takich ja telewizja i prasa był ten temat poruszany…
        na przyszłość najlepiej przyjąć zasadę – nic, czego nie sprawdzę, nikomu nie wysyłam, czasem wystarczy google, czasem rzeczywiście trzeba zadzwonić, nie chcesz sprawdzać nie wysyłaj dalej, Twoim znajomym spam nie jest potrzebny

        A ja sie z Toba zupełnie nie zgadzam… Lepiej zaspamowac wszystkim znajomym skrzynki jesli to miałoby jakiemukolwiek dziecku pomoc niz pozostac obojetnym… Nie wobrazam sobie jak mozna porownywac takie rzeczy!!! Nikt “normalny” po otrzymaniu takiego maila nawet nie przypuszcza że ktoś dopuszcza się takich żartów!!!

        Ja wczoraj tez dałam sie nabrac… chociaz faktycznie juz chyba ze 2 lata temu dostałam tego maila i sprawdziłam go 🙁 Wczoraj najpierw rozesłałam go a sprawdziłam dopiero wtedy kiedy zadzwonił do mnie kolega że ma poszukiwaną grupę krwi… Może – wg Ciebie – jestem głupia… ale wolę to niż obojętność…

        • Zamieszczone przez aggi
          a ja własnie pierwszy raz się nabrałam…

          Też sie dałam nabrać pierwszy raz w takiej sprawie… nie myślałam, nie przyszło mi do głowy, żeby w google szukać, zobaczyłam tylko, że dziecku potrzebna jest krew, więc wysłałam znajomym. Zmylił mnie numer telefonu głównie…

          • Absolutnie nie być obojętnym. Ale chyba nie ta kolejność: najpierw się sprawdza, potem rozsyła dalej ( jeszcze lepiej: idzie do punktu krwiodawstwa, a potem zachęca znajomych). Ma się przez to mniej roboty (teraz niech któraś powie, że nie odwołała tego fałszywego alarmu).
            Za żadnym razem, kiedy oddawałam krew, nie musiałam nikomu zaspamować skrzynki.

            • Zamieszczone przez monika_tg
              mala Matylda jest po operacji. Czekamy na wniki.

              czekamy

              • Zamieszczone przez marchewkowa
                Absolutnie nie być obojętnym. Ale chyba nie ta kolejność: najpierw się sprawdza, potem rozsyła dalej ( jeszcze lepiej: idzie do punktu krwiodawstwa, a potem zachęca znajomych). Ma się przez to mniej roboty (teraz niech któraś powie, że nie odwołała tego fałszywego alarmu).
                Za żadnym razem, kiedy oddawałam krew, nie musiałam nikomu zaspamować skrzynki.

                Ale Cię bolą te zaspamowane skrzynki obcych ludzi…
                Nie oddałam nigdy krwi i nie zamierzam oddać, w tej chwili nawet bym nie mogła, siła wyższa. A nie oddałabym, bo znajoma pielęgniarka, kiedy chciałam to zrobić od razu mi zapowiedziała, żeby to jednak była świadoma decyzja, bo po dwukrotnym oddaniu krwi trzeba to juz robić regularnie. A ja niestety, pomijając chorobę, mdleje na widok odciąganej krwi.

                • Zamieszczone przez dorothy23
                  Ale Cię bolą te zaspamowane skrzynki obcych ludzi…
                  Nie oddałam nigdy krwi i nie zamierzam oddać, w tej chwili nawet bym nie mogła, siła wyższa. A nie oddałabym, bo znajoma pielęgniarka, kiedy chciałam to zrobić od razu mi zapowiedziała, żeby to jednak była świadoma decyzja, bo po dwukrotnym oddaniu krwi trzeba to juz robić regularnie. A ja niestety, pomijając chorobę, mdleje na widok odciąganej krwi.

                  oddaję krew od 18 rou zycia…raz częściej raz zadziej. Teraz miłam trzyletnia przerwę. I nic sie nie dizeje. NIe iwem kto naopowiadał ci takich rzeczy… mój dziadek, ojciec, wujkowie i inne osoby w rodzinie oddawały latami lub oddaja nadal i nic im nie jest…to nie jest uzaleznienie

                  • Zamieszczone przez katakus
                    oddaję krew od 18 rou zycia…raz częściej raz zadziej. Teraz miłam trzyletnia przerwę. I nic sie nie dizeje. NIe iwem kto naopowiadał ci takich rzeczy… mój dziadek, ojciec, wujkowie i inne osoby w rodzinie oddawały latami lub oddaja nadal i nic im nie jest…to nie jest uzaleznienie

                    Znajoma pielęgniarka… Poza tym nie moge, długo nie będę mogła…

                    • totez nie namawiam, ale strasznie mnie mierzi jak czytam takie rzeczy

                      • Zamieszczone przez katakus
                        totez nie namawiam, ale strasznie mnie mierzi jak czytam takie rzeczy

                        Mierzi? Ale jakie ja rzeczy napisałam, że aż Cię mierzi?

                        • w mojej rodzinie i wśród znajomych też nigdy nie było kłopotów z tego powodu hmm

                          • że potem juz TRZEBA, nie trzeba, ale można;)

                            • Zamieszczone przez katakus
                              że potem juz TRZEBA, nie trzeba, ale można;)

                              Można, albo i nie, zalezy od sytuacji

                              • Ale nie trzeba….

                                • Zamieszczone przez katakus
                                  Ale nie trzeba….

                                  Być może, kiedyś miałam zapędy, zeby oddac i usłyszałam taką informację, jak wyzej napisałam. A ponieważ wiedziałam, że regularnie raczej bym nie mogła oddawać, bo tchórz ze mnie, więc zrezygnowałam…

                                  • nikt normalny, jeśli rzeczywiście poszukiwałby krwi czy jakiejkolwiek innej pomocy nie robiłby tego krótkim sms-em czy informacją na GG, ja też mam poszukiwaną grupę krwi i od kiedy zaczęły się łańcuszki ani jedna z tych widomości nie była prawdziwa…, kilka lat temu pani doktor, której nazwiska juz nie pamiętam, zajmująca się krwiodastwem apelowała, żeby nie przesyłać takich informacji dalej, bo to nigdy nie jest prawda, jeżeli krwi brakuje to sa specjalne apele, jeżeli ktoś chce krew dla członka swojej rodziny to tez załatwia to troszke inaczej (na tym forum juz pojawiały się prośby o oddanie krwi na rzecz konkretnej osoby)…
                                    oczywiście możesz rozsyłać te łańcuszki i mieć poczucie dobrze spełnionej misji i wrazliwego serca, ale może lepiej zaangażowac się w bardziej efektywne formy pomocy ludziom…

                                    • Zamieszczone przez mamaala
                                      oczywiście możesz rozsyłać te łańcuszki i mieć poczucie dobrze spełnionej misji i wrazliwego serca, ale może lepiej zaangażowac się w bardziej efektywne formy pomocy ludziom…

                                      Misji? Nie miałam zamiaru spełniać żadnej misji. Głupia jestem, skoro uwierzyłam w taki łańcuszek, jak piszesz, najmniej wiarygodny ze wszystkich…

                                      • Zamieszczone przez dorothy23
                                        Misji? Nie miałam zamiaru spełniać żadnej misji. Głupia jestem, skoro uwierzyłam w taki łańcuszek, jak piszesz, najmniej wiarygodny ze wszystkich…

                                        ale sie mnie czepiasz ;)))))), pisałam do fridy w odpowiedzi na jej “zarzut” o pozostawaniu obojętnym wobec takich apeli
                                        nie jestes głupia, nie wiedziałas, że w sieci jest pełno takich bzdurnych łańcuszków i postąpiłas zgodnie z odruchem, gdzie tu głupota? może troche naiwność, ale nie głupota, ja wiem, bo mam najczęściej poszukiwana grupe krwi i interesowałam się tym, wiem też, ze jeżeli ktoś szuka krwi dla członka rodziny przebywającego w szpitalu to grupa krwi jest w zasadzie obojętna, bo on dostanie właściwą a chodzi o “zasilenie” banku krwi, wiem, bo byłam w takiej sytuacji, życie Ci takich doświadczeń oszczędziło, ale to nie głupota tylko szczęście :))

                                        • To ja jeszcze cos w temacie tak ku przestrodze:
                                          Właśnie w sobotę dotałam dokładnie tego SMS-a. Byłam gotowa lecieć z pomocą gdyby nie trzeźwość umysłu Małżyka… Znaleźliśmy treść SMS-a w google… No comments 😡

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: "pilnie potrzeba krwi" – kolejny łańcuszek

                                          Dodaj komentarz

                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo