Poradzcie- zakup działki

Już od dawna szukam dla siebie działki budowlanej, temat właśnie wraca ze zdwojoną siłą bo byliśmy u kuzynki na wsi 🙂
Działka będzie na kredyt i dlatego szukam “okazji”, w praktyce oglądałam kilka takich działek w niższych cenach i albo były superwąskie, albo zamokłe, albo blisko torów itd itp.
Wczoraj znalazłam działkę w cenie dla mnie, ale nie ma tam planu zagospodarowania przestrzennego (działki niedaleko mają) i nie ma do niej dojazdu 🙁
Polubownie się tego z sąsiadami nie da załatwić bo z jednej strony jest willa z ogrodem i nie ma szans, żeby coś odsprzedali a z drugiej są 2 działki z dużą ilością współwłaścicieli, nie mogą się dogadać bo część za granicą…
Sprawę podobno można załatwić w sądzie o ustanowienie służebności drogi koniecznej, ale nie wiem jakie są szanse, że taką drogę wyznaczą i co dalej z pozwoleniem na budowę jak nie ma warunków, co z przyłączami do mediów itd.
Może ktoś coś takiego z drogą załatwiał, albo macie jakieś dobre rady praktyczne, bo działka jest 50 000 tańsza a wpakuję się w większe koszty za załatwienie tego wszystkiego, żeby tam można się było budować…

22 odpowiedzi na pytanie: Poradzcie- zakup działki

  1. Tak na szybko: ja bym się nie pakowała w coś takiego.
    Nawet jak załatwisz sądownie tą drogę, to – skoro to trzeba było tak załatwiać – raczej nie będziesz w dobrych relacjach z sąsiadami. Życie z nieprzychylnymi sąsiadami może być koszmarem.

    Szukałabym okazji ale raczej takiej jak ktoś szybko musi sprzedać i dlatego ma niską cenę np. potrzebuje kasy na biznes, na leczenie, wyjeżdża za granicę czy właściciele się rozwodzą i dzielą majątek czy jakiś wnuk który dostał ziemię w spadku i zupełnie jej nie chce.

    • Ja dopiero wdrażam się w temat, kupiliśmy wiosną domek w górach i przeszliśmy już trochę z tymi służebnościami. Od jednego sąsiada mamy wykupioną służebność na przejazd a drugiemu udostępniamy przejazd przez naszą działkę. Wiem, że jest tak, że musisz mieć dojazd do posesji i żaden sąsiad nie może ci tego uniemożliwić, kwestia tylko jak się umówicie.
      Nie znam się niestety na zezwoleniach, najlepiej gdybyś poszła do odpowiedniego urzędu i zapytała jak się sprawy mają.

      • Skoro nie ma zagospodarowania terenu to nikt Ci nie wyda pozwolenia na budowę domku, tym bardziej, że nie ma dojazdu. Możesz oczywiście dogadywać się z sąsiadami, wykupić od nich po kawałku pola żeby zrobić drogę ale skoro sąsiednia działka ma kilku właścicieli to nie będzie to proste. Nigdy nie jest tak, żeby w takiej sprawie wszyscy poszli Ci na rękę.
        Ja bym z takiej działki zrezygnowała bo biurokracja i papierologia będą się ciągnęły miesiącami albo latami a Ty stracisz mnóstwo zdrowia, nerwów no i pieniędzy. Przelicz sobie czy po załatwieniu wszystkich formalności działka nie zrówna się kosztowo z jakąś budowlaną gdzieś indziej.
        Załatwienie wszelkich formalności, zgody, geodeta, mapki, notariusz, to koszt ok. 10 tys jak nie więcej.
        Doprowadzenie przyłączy do domku gdzie nie ma zagospodarowania terenu to kolejne 20 tys.
        10 tys musisz liczyć na utwardzenie drogi, zrobienie porządnego dojazdu. No i dojdzie jeszcze kilka rzeczy i zanim zaczniesz budowę to wpakujesz ok, 50 tys.

        • szukaj dalej…

          napewnoe jeśli widzisz że działka podmokła to rezygnuj, oststnio nie padało i jeśłi tam soi woda to bę?zi horror gdy zacznie padać :)…

          patrz też na odległości od szkół, przedszkoli itp. i od komunikacji… nie licz że dzieci będziesz autem wozić bo różnie się układa i możesz temu neisprostać (dzieci w pewnym moemencie MUSZĄ mieć możliwość samodzielnego poruszania się)….

          • Nie kupiłabym działki bez dojazdu. Służebność co prawda sąd na pewno ustanowi, jeśli działka nie ma dojazdu, ale pewnie będzie to odpłatnie na rzecz właściciela nieruchomości, przez którą będzie prawo przejazdu i przechodu, a jeśli właściciele polubownie nie są chętni udostępnić przejazdu, to nawet po ustanowieniu służebności mogą robić problemy (pracuję w urzędzie, wiec stykam się z takimi sytuacjami).
            jeśli nie będzie służebności ustanowionej, to nie dostaniesz pozwolenia na budowę (u nas w starostwie nie wydaja w takim przypadku), jak jest służebność to ok, no i dodatkowo przy budowie tez pozwolenie właściciela działki na przeprowadzenie sieci energetycznej, gazowej itp., bo bez zgody też nie będą mogli doprowadzić, nawet jeśli jest służebność drogi

            • Podejrzewam, że właściciele działki wiedzą, że ze sprzedażą mogą być problemy, dlatego oferują dość atrakcyjną cenę.

              • Dziękuję 🙂

                Dużo mi napisałyście, chyba tak jest, że kupię tanio a potem tam się nic nie da zrobić bo sąsiedzi się nie zgodzę, nawet jak wywalczę drogę…
                Jedyne, co jeszcze mogłabym zrobić to pojechać tam, wziąć dzieciaki, zrobić bardzo dobre wrażenie 😉 i próbować rozmawiać osobiście ze wszystkimi. Może efekt matki z dziećmi podziała, bo z handlarzami nie chcieli rozmawiać. Ale tylko tak, bo inaczej nie ma to sensu…

                • Szukasz działki budowlanej a ta taką nie jest.
                  Odradzam zakup działki bez planu zagospodarowania terenu.
                  Nie wiadomo co tam będzie a pozwolenia na budowę nie dostaniesz i nie dostaniesz kredytu hipotecznego na zakup działki nie-budowlanej.

                  Znam kogoś kto kupił taką działkę z “obietnicą” sprzedającego że powstanie plan zagospodarowania i będzie to działka budowlana a plan powstał i nie przewiduje budowy jednorodzinnej ani innej….
                  Został z ręką w nocniku….jak kilka innych osób, które skusiły się na takie działki w sąsiedztwie.

                  • Zamieszczone przez rudasek2
                    Szukasz działki budowlanej a ta taką nie jest.
                    Odradzam zakup działki bez planu zagospodarowania terenu.
                    Nie wiadomo co tam będzie a pozwolenia na budowę nie dostaniesz i nie dostaniesz kredytu hipotecznego na zakup działki nie-budowlanej.

                    Znam kogoś kto kupił taką działkę z “obietnicą” sprzedającego że powstanie plan zagospodarowania i będzie to działka budowlana a plan powstał i nie przewiduje budowy jednorodzinnej ani innej….
                    Został z ręką w nocniku….jak kilka innych osób, które skusiły się na takie działki w sąsiedztwie.

                    Jeśli wokół działki są zbudowane domy to na tej podstawie można wystąpić o pozwolenie na zabudowę mimo braku planu (jak się to nazywa to nie pamiętam – mąż mi kiedyś tłumaczył, a ja jednym uchem wpuściłam, a drugim… 😉 ). Tyle, że droga bardziej skomplikowana i mniej pewna.

                    • Zamieszczone przez kas
                      Jeśli wokół działki są zbudowane domy to na tej podstawie można wystąpić o pozwolenie na zabudowę mimo braku planu (jak się to nazywa to nie pamiętam – mąż mi kiedyś tłumaczył, a ja jednym uchem wpuściłam, a drugim… 😉 ). Tyle, że droga bardziej skomplikowana i mniej pewna.

                      To też zależy gdzie są te działki – te o któych pisałam są w obrębie Puszczy i postanowiono zostawić kawałek pustego terenu dla harmonii krajobrazu.

                      • Zamieszczone przez rudasek2
                        To też zależy gdzie są te działki – te o któych pisałam są w obrębie Puszczy i postanowiono zostawić kawałek pustego terenu dla harmonii krajobrazu.

                        Pewnie że zależy, ale autorka pisała, że obok jest willa z ogrodem i do tego się odniosłam :).

                        • Planów zagospodarowania przestrzennego nadal wiele gmin nie posiada – choć z tego co obserwuję ich liczba ciągle się zmniejsza. Czasem zresztą uchwalenie takiego planu wywołuje lokalną awanturę – bo razem z planem ustalane są opłaty adiacenckie w myśl zasady, że skoro gmina poprzez uchwaleni wspomnianego wcześniej planu (albo na skutek innych działań – np. budowy kanalizacji) przyczyniła się do wzrostu wartości działki, to się należy z nią podzielić nieco.
                          Otrzymanie pozwolenia na budowę w miejscu gdzie takiego planu nie ma jest możliwe – ale nieco dłużej trwa. A czasem się okazuje, że nie można, bo jakaś otulina, rezerwat ciszy, planowana obwodnica, etc. Ja po znalezieniu działki i ustaleniu jej numeru (mapka od właściciela) szłam do urzędu gminy, wodociągów, elektryków i pytałam jak to będzie z wodą, ściekami, prądem. Kiedyś tu w okolicy była bardzo atrakcyjna, super działka – tyle, że naprzeciwko cmentarza. Zastanawialiśmy się bardzo – aż do wizyty w wodociągach, kiedy to okazało się, że oni tam nitki wodociągowej nie planują, choć wykonać owszem mogą – ale na nasz koszt. To było w 2006 roku i wtedy oszacowali to na jakieś 40 tys. zł.
                          Studnia nie wchodziła w grę z uwagi na pas ochronny wokół cmentarza.
                          Dylemat rozwiązał się sam. Teraz często tamtędy przejeżdżam, bo mieszkam niedaleko – działka nadal stoi pusta. Mimo, że w środku miasta, pięknie zalesiona, przystanek autobusowy pod nosem, szkoła blisko.
                          Jeśli mogę więc coś radzić – sprawdzaj ile się da i gdzie się da.

                          Inna sprawa – dojazd. Moim zdaniem działka bez dojazdu to wtopione pieniądze. Z użytecznościami wcale nie jest tak różowo. Po pierwsze muszą mieć formę aktu notarialnego – sama rozmowa z sąsiadką rozczuloną widokiem Twoim i dzieci nic nie oznacza.
                          Po drugie za służebność wnosi się opłatę – albo jednorazowo, albo co określony czas (np. za rok). I tu właściciel drogi określa ile za to chce – szacując między innymi jak Ty mu tę drogę zniszczysz korzystając z użyteczności.
                          Po trzecie służebność określa sposób korzystania – i jeśli będzie polegała na przykład tylko na prawie przewozu/przechodu, to już na rozkopanie drogi w celu podłączenie Tobie mediów nikt się zgodzić nie musi.
                          Po czwarte są dwa rodzaje służebności – osobista i gruntowa, i tu tez radziłabym zgłębić temat, bo ja się właśnie morduję z zamianą osobistej na gruntową i łatwo nie jest. Zwłaszcza jak trafisz na takich zawziętych rolników jak ja.

                          Służebność konieczna ustanawiana przez sąd też wcale nie jest rzeczą łatwą, ani prostą, ani szybką. Sama ekspertyza (czy Tobie ta droga naprawdę jest konieczna i którędy ma iść) musi być wykonana przez biegłego sądowego i tu się ceny zaczynają od 5 tys. w prostych przypadkach.
                          Ponadto sąd określa tez ile masz zapłacić temu/tym, którzy Tobie drogi na przejazd użyczają. Czyli w praktyce – trwa to minimum rok, kosztuje tyle co dogadanie się z sąsiadem plus koszty postępowania i ekspertyz.

                          Ja miałam jeszcze jedno kryterium – skreśliłam działki bez dostępu do asfaltowej drogi publicznej. Przeczuwałam co się dzieje kiedy kilka/kilkanaście osób musi się dogadać w sprawie wyrównania/utwardzenia, oświetlenia, odśnieżenia. Bo już z tym dociągnięciem mediów może by jakoś poszło. Teraz mieszkam na rogu, ja mam wjazd z gminnej drogi asfaltowej, z drugiej strony jest droga polna, w której każdy z właścicieli drogi ma wykupiony udział w dordze. O wyrównanie dogadać się nie mogą, po najmniejszym deszczu woda stoi, bo tu jest gliniasto. O oświetleniu mowy nie ma. Co spadnie śnieg to jakieś niesnaski, bo ten ma blisko do asfaltu, tan ma samochód z napędem na cztery koła, a tamten chodzi pieszo. I to jest mała ulica – raptem 8 rodzin.
                          Od kilku lat próbują to oddać gminie – ale ta się zapiera nogami i rękoma, i wszelkimi możliwymi sposobami prawnymi.

                          To chyba tyle, przepraszam że się tak rozpisałam – ale może coś Ci się przyda.

                          • Nie wiem czy pomogę, ale pamietaj działka a potem dom jest prawie na całe zycie, wiec lepiej dobrze się zastanowić niż wybudowac byle gdzie (podmokły teren- pleśń w domu, brak dojazdu-to użeranie sie z sąsiadami z którymi będziesz widywać sie co dzień i jak im spojrzysz w twarz itp.). Szukaj dalej – to decyzja na lata.

                            • Zamieszczone przez magdzik22
                              sprawdzaj ile się da i gdzie się da.

                              to ja jeszcze z mojego doświadczenia dodam co do sparwdzania, że jak już w jakimś urzędzie z komputera Ci przeczytają że coś jest OK to niech to wydrukują i potwierdzą :)…

                              jak kupowaliśmy dom wyszło coś nie tak z działką, w urzędzie gdzi mają mapy (chyba te z zagospodarowaniem terenu)… w jednym pokoju pan sparwdzał i na koputerze i sami widzieliśmy że było OK, poszliśmy do innego pokoju już po wydruk i potwierdzenie (w tym samym budynku) okazało się że nie jest OK, że kawałek działki (od muru przed domem do schodów) nie jest własnością tych co sprzedwali dom z działką. Nawet sprzedający tego nie wiedzili i za spore pieniądze wynajeli specjalnego geodetę który prze miesiąc ustalał jak to możliwe bo były pozwolenie na budowę domu, był odbiór domu… geodeta ustalił daleczego tak się stało i kto ejst właścicielem paska przed domem… kupiliśmy równolegle ten pasek od ejdnych ludzi i dom z resztą działki od innych…

                              tak więc wszystkie informacje, potwierdzone na piśmie i z pieczątkami :)…

                              • jak coś jest sporo tańsze to potem pewnie wyjdzie droższe

                                • Podpiszę się pod dziewczynami, sporo załatwiania, ryzyko słabych relacji z sąsiadami i dodatkowe koszty, zdecydowanie odradzam.
                                  Od siebie napiszę, że odradzam kupowania działki w momentach takiej emocjonalnej potrzeby jej posiadania 🙂 łatwo wtedy nadziać się na okazję, które wcale nią nie jest. Szukać trzeba na chłodno a emocje przyjdą jak tą właściwą działkę znajdziecie. Się czuje, że to to!

                                  • Neti, ale wstrzeliłaś się z tematem, jestem też na etapie szukania działki i nie wiedzialam na co zwrócić szczególną uwagę. Dzięki poradom dziewczyn i ja skorzystam i będę miała już jakiekolwiek pojęcie. Dzięki:)

                                    • Zamieszczone przez Neti
                                      Już od dawna szukam dla siebie działki budowlanej, temat właśnie wraca ze zdwojoną siłą bo byliśmy u kuzynki na wsi 🙂
                                      Działka będzie na kredyt i dlatego szukam “okazji”, w praktyce oglądałam kilka takich działek w niższych cenach i albo były superwąskie, albo zamokłe, albo blisko torów itd itp.
                                      Wczoraj znalazłam działkę w cenie dla mnie, ale nie ma tam planu zagospodarowania przestrzennego (działki niedaleko mają) i nie ma do niej dojazdu 🙁
                                      Polubownie się tego z sąsiadami nie da załatwić bo z jednej strony jest willa z ogrodem i nie ma szans, żeby coś odsprzedali a z drugiej są 2 działki z dużą ilością współwłaścicieli, nie mogą się dogadać bo część za granicą…
                                      Sprawę podobno można załatwić w sądzie o ustanowienie służebności drogi koniecznej, ale nie wiem jakie są szanse, że taką drogę wyznaczą i co dalej z pozwoleniem na budowę jak nie ma warunków, co z przyłączami do mediów itd.
                                      Może ktoś coś takiego z drogą załatwiał, albo macie jakieś dobre rady praktyczne, bo działka jest 50 000 tańsza a wpakuję się w większe koszty za załatwienie tego wszystkiego, żeby tam można się było budować…

                                      dobrze przemyśl zakup.. 🙂
                                      nie wiem czy chcesz kupować na kredyt czy za gotówkę ale…
                                      jak na kredyt to musisz mieć czystą dokumentację czyli dostęp do drogi i decyzję o warunkach zabudowy lub zaświadczenie o przeznaczeniu działki bez jednego z tych papierków nici z kredytu
                                      Dodatkowo to co tanie niestety nie zawsze jest dobre, bo z czegoś ta cena wynika,
                                      np może być w danej okolicy konieczność zachowania większość powierzchni biologicznie czynnej przez co mając nawet dużą działkę możesz mieć problem z pobudowaniem się lub domek będzie musiał mieć bardzo małą powierzchnię zabudowy,
                                      wartość takich działek w ocenie rzeczoznawców jest mniejsza (w ocenie banków jeszcze gorzej)

                                      szczerze radzę, że czasem kupując coś niby okazyjnie pakujemy się w problemy a potem trzeba brnąć dalej żeby “nie stracić” tego co już włożyliśmy.

                                      • Zamieszczone przez Koli

                                        np może być w danej okolicy konieczność zachowania większość powierzchni biologicznie czynnej przez co mając nawet dużą działkę możesz mieć problem z pobudowaniem się lub domek będzie musiał mieć bardzo małą powierzchnię zabudowy,
                                        wartość takich działek w ocenie rzeczoznawców jest mniejsza (w ocenie banków jeszcze gorzej)

                                        szczerze radzę, że czasem kupując coś niby okazyjnie pakujemy się w problemy a potem trzeba brnąć dalej żeby “nie stracić” tego co już włożyliśmy.

                                        Powierzchnię biologicznie czynną określa miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. jeśli go nie ma, to ta wielkość nie jest wyznaczona – za wyjątkiem działek zalesionych (ale z prawem zabudowy), gdzie chyba ustawa (nie pamietam dokładnie) określa, że można zabudować jedynie chyba 20% (przerabiałam temat takiej działki niemal 6 lat temu, wiec proszę mi wybaczyć ewentualne pomyłki).
                                        A z tą powierzchnia BCz dobry projektant też sobie poradzi nawet na małej działce (o ile właściciele są skłonni pójść na kompromisy) – zaprojektuje np. podjazdy i miejsca parkingowe wyłożone ażurowa kostką zamiast kostką betonową/granitową, dom piętrowy zamiast parterowego i się we wszystkich widełkach zmieści…

                                        • Zgadza się ja nie powiedziałam żeby nie kupować tylko to żeby to przemyśleć 🙂
                                          Jeśli ktoś kupuje za gotówkę i ma czas żeby załatwiać dokumentację zgody, sluzebnosci i takie tam to luz ale jak chce się posilkowac kredytem to już może bc problem 🙂
                                          I ja np nie zdecydowalabym się na taka działkę

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Poradzcie- zakup działki

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general