porod w domu,co ty na to?

Hej,mieszkam w holandii i chce sie podzielic pewna ciekawostka.Na pewno wiecie ze mozna rodzic w domu z wyboru,a nie tylko w wyniku jakis naglych przypadkow,ale wiem ze Polsce ciagle jednak jest to malo popularne.Nie wiem czy dobrze czy zle,ale warto wiedziec…Tutaj w holandii niemal na porzadku dziennym sa porody w domach.Jest tu mnowstwo programow telewizyjnych o tym,pokazane sa cale historie kobiet od poczatku ciazy do porodu,swietna sprawa! Jest tu mnostwo POLOZNYCH,ktore wioda prym przy prowadzeniu kobiet ciezarnych,to one nas ogladaja,badaja,oceniaja.Nie sa oczywiscie laikami i wiedza co robia.Lekarz swoja droga,ale mnostwo kobiet decyduje sie na taki system.Taka babka ma z nami kontakt non stop.Normalnie odbywaja sie wizyty itp.Przed porodem przychodzi do domu i ocenia czy spelniamy warunki ,a wiec czy lozko nie jest za niskie ,czy pokoj w razie „w” nie jest za wysoko,czy jest czysto,czy bedzie ktos z nami,itp itd,ale z tegop co widze w tv,to normalne mieszkania.Ludzie maja psy,inne dzieci,pokoje na poddaszu,lozka normalne tyle ze doklada sie materac wiecej zeby bylo wyzej,a wnawet jedna babka postawila w pokoju taki gumowy basen ogrodowy dla dzieci,bo zamierza rodzic w wodzie.Duzo mozna by pisac,ale uwazam ze to swietne [podejscie do sprawy! Tu naprawde nie ma histerycznego podejscia do ciazy ,jak zdaza sie u nas.Porod jest traktowany jako naturalna kolej biologicznego zycia ssakow(hehehe)Ale spokojnie,wszystko jest pod kontrola i w odp, warunkach.Mnie ,”moja” polozna tez zapytala gdzie chce rodzic.No i mam dylemat,chociaz chyba za wczesnie(15 tydzien) na podjecie decyzji,pozniej ona i lekarz ocenia czy ciaza przebiega na tyle prawidlowo,ze nie trezeba bedzie obawiac sie szpitalnej interwencji.I jesli bedzie ok,moze bede parla w naszej sypialni…??hmmm.Oczywiscie poloznej towarzyszy akuszerka z odp. sprzetem,maja samochod,tel itp.Calkiem inaczej podchodzi sie tu do lekow,ale to inna historia…chyba ze chcialybyscie wiedziec…np,odstawilam duphaston i wit A+E !!! ktore przepisal mi lek. w polsce…ciekawe co?Co kraj to obyczaj…I tym unijnym nieco akcentem zapraszam na referendum i nie pomylcie sie „TAK” TAK TAK TAK…hiohihihihi.pa.Jestem przy komp jeszcze ok,godzinki,dwoch.papa

8 odpowiedzi na pytanie: porod w domu,co ty na to?

onka Dodane ponad rok temu,

Re: porod w domu,co ty na to?

witaj,
w Niemczech tez sa te porody dosyc popularne. mysle,ze to jest sprawa indywidualna kazdej kobiety jak chce przywitac swoje malenstwo i jezeli komus wlasnie taki porod wydaje sie najlepszym i nie ma zadnych przeciwskazan to czemu nie ? :-))
pozdrawiam,

onka – 01.09.03

grzmot Dodane ponad rok temu,

Re: porod w domu,co ty na to?

W stanach tez jest mnostwo poloznych, mojej bratowej tesciowa wlasnie jest. Moim zdaniem to jest twoja decyzja (tu tez sa programy w tv i ogladam caly czas rozne porody), jesli planujesz na calkiem naturalny porod bez zadnych lekow i nie ma zadnych problemow z ciaza, to prosze bardzo. Jak mowilas, to jest calkiem naturalna sprawa kobiety. Tu sie wylacznie idzie do szpitala no bo wiekszosc kobiet chca znieczulenie (nie znam sie dobrze po polsku wiec wybacz mi) no i jesli sa jakies komplikacje, oraz nie wiem jak to wychodzi z ubezpieczeniem, bo wylacznie normalny porod w szpitalu (bez komplikacji albo cc, koszt jest okolo $8,000, oczywiscie placone przez ubezpieczenie), nie wiem ile polozna bierze. Jestesmy w tym samym tygodniu ciazy, ja jestem caly czas zmartwiona o prawie wszystko, ale jakos bedzie dobrze. Pozdrowka!

Obmanowa

klaudia Dodane ponad rok temu,

Re: porod w domu,co ty na to?

Gdybym tylko miała taką możliwość, zagwarantowaną fachową opiekę i furtkę bezpieczeństwa w razie czego, to natychmiast zdecydowałabym się na poród w domu, najbardziej znanym i przyjaznym otoczeniu. Ale niestety mieszkam w Polsce w dodatku w małym mieście i mogę sobie najwyżej pomarzyć :-((. Przykro to pisać, ale niestety ciągle jeszcze jesteśmy bardzo siermiężnym krajem, w którym bardzo wiele spraw traktowanych jest jako „nie mieszczących się w głowie”, a ciąża jest poważną chorobą (spójrz, co druga z nas bierze jakieś leki), więc jako choroba, musi być zakańczana w szpitalu. I tyle. Zazdroszczę Ci, że masz tyle możliwości, a przede wszyskim, że masz prawo wyboru – to Ty decydujesz, jaki poród Ci odpowiada.
Pozdrawiamy serdecznie!

Klaudia i Albert wrześniowy (03.09.2003)

klaudia Dodane ponad rok temu,

Re: porod w domu,co ty na to?

No właśnie, wszędzie jest to sprawą indywidualną jak chce przywitać swoje dzieciątko, czy drogami natury (jeśli się da oczywiście :-))), czy przez cesarskie cięcie, czy w szpitalu, czy w domu. Wszędzie, tylko nie w Polsce. Tutaj lekarze wiedzą lepiej! Nawet ze znieczuleniem są problemy, bo jeśli nie zadeklarujesz chęci wzięcia znieczulenia przed porodem, to potem problem, że ho, ho! Wyjściem może być skorzystanie z prywatnej kliniki, ale mało kogo na to stać!

Klaudia i Albert wrześniowy (03.09.2003)

dyzia Dodane ponad rok temu,

Re: porod w domu,co ty na to?

A ja jestem już po jednym porodzie domowym i drugi oczywiście również planuję w domu. Fakt faktem, że cholernie trudno namierzyć w Polsce, a przynajmniej w naszym regionie (śląskie) chętną położną, ale ta z którą rodziłam jest naprawdę super kobietą. Odbiera takie porody już od 10 lat, więc ma już jakieś doświadczenie.

Trzeba mieć do tego przekonanie. Ja na coś takiego zdecydowałam się na 2 m-ce przed pierwszym porodem. Na zajęciach w szkole rodzenia zwiedzaliśmy oddział położniczy i to w połączeniu z opowiadaniami z porodów przeczytanymi w Internecie dobiło mnie ostatecznie. W tym samym czasie przez przypadek wpadła mi w ręce książka z opisami porodów domowych i tak się wszystko zaczęło.

Dyzia z mini-Dyzią (03.08.2003) mama Piotrusia 14.06.2001

onka Dodane ponad rok temu,

Re: porod w domu,co ty na to?

witaj,
z tymi lekami to masz racje , gdyby nie to forum to nie wiedzialabym nawet o niektorych istnieniu – feneterol, isoptin ,nospa, cyclo … wydaja sie w Polsce niezastapione i niezbedne. z tego co czytam to prawie wszystkie ciezarowki je zazywaja , gdzie w innych krajach nie sa stosowane . no ale jak juz Nena wspomniala – co kraj to obyczaj
pozdrawiam,

onka – 01.09.03

carmella Dodane ponad rok temu,

Re: porod w domu,co ty na to?

Moja kolezanka mieszka w Szkocji. Na poczatku ciazy miala dosyc kompleksowe badania w szpitalu (nawet jakies badania ze sliny – ???)
A potem spotykala sie tylko z polozna. Miala dwa razy robione USG

Dziwne, ze tam tez rodza sie zdrowe dzieci. Chociaz wydaje mi sie, ze lepiej sie pobadac czesciej a miec przynajmniej pewnosc, ze wszystji hest ok

Carmella z marzeniami

Dodane ponad rok temu,

Re: porod w domu,co ty na to?

Mojej córeczce życie uratowało tylko natychmiast wykonane cięcie cesarskie i choć wcześniej marzyłam o poorodzie w domu, w komfortowych warunkach, to jednak wygrał rozsądek… i dzięki Bogu, bo mała schodząc w dół owinęła się pępowiną i by się udusiła… teraz nigdy bym się nie zdecydowała na poród w domu.

[i] Asia i Julia (10 m-cy)

Znasz odpowiedź na pytanie: porod w domu,co ty na to??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Karmienie
blokada pokarmu
położna zapoponowała mi blokadę pokarmu w postaci tabletek z powodu zbyt małej ilości mleka , mają to być tabletki czy któraś z was brała coś takiego b trochę boję się
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
UWAGA! WAŻNE - dot. kaszki BoboVita
O rany!! nie używam takiej na szczęście. Dotyczy to tylko tej ? Bo inne uzywam Ola [img]http://foto.onet.pl/upload/6/43/_107168_s.jpg[/img]
Czytaj dalej