Prałam, prałam… i na marne…

no tak…. chwaliłam się tydzień temu, że biorę się już za pranie dla mojej córy. No i wyprałam, a jakże! Potem całą furę miniubranek wysuszyłam (suszyły się 2 dni!) no i z zapałem wszystko pięknie wyprasowałam. Włożyłam w to całe serce! Potem dumna pięknie wszystko poukładałam na półeczkach i…. moja radość trwała tydzień 🙁
Dziś na szkole rodzenia położna wylała mi kubeł zimnej wody na głowę zadając jedno pytanie: A ZROBIŁA PANI PŁUKANIE TRZY RAZY?

…. No tak… będziemy prać jeszcze raz… no i prasować też :-/
(żebyście widziały moją minę…..)

… A może wystarczy zrobić samo płukanie, jak myślicie (no i oczywiście prasowanie)?

Duża buźka od gapy!

Lena i Maleńka (26.01.2004)

15 odpowiedzi na pytanie: Prałam, prałam… i na marne…

  1. Re: Prałam, prałam… i na marne…

    Ej ale bez przesady!!Co ona miala na mysli mowiac plukanie 3 razy?ze niby w pralce 3 razy nastawiac plukanie?Troche sie pogubilam,ja normalnie pralam jak sie program skonczyl wyjmowalam przanie i tyle, zadnych przebojow nie bylo

    Monia i Tymonek (08.08.03)

    • Re: Prałam, prałam… i na marne…

      pewnie ze wystarczy dobrze wyplukac

      • Re: Prałam, prałam… i na marne…

        Serio? No bo ona właśnie to miała na myśli: 3 razy nastawiać płukanie…
        I wszystko było w porządku z Twoim maluszkiem? tzn. zadnych podrażnień czy wysypki?
        Bo jak tak to ja moze poczekam z tym praniem i jak się mała urodzi to zobaczę jak reaguje i wtedy w razie czego wypiorę ponownie…

        Buziaki dla Twojego Szkraba, jest słodki….

        Lena i Maleńka (26.01.2004)

        • Re: Prałam, prałam… i na marne…

          Ja wyprałam wszystkie ubranka w pralce z jednym płukaniem i uważam że to śmiało wystarczy. Wyprasowałam gorącym żelazkiem i tyle.
          Dziewczyno oszczędz sobie znowu tej samej roboty. przecież wszystko prałas i prasowałas 🙂

          • Re: Prałam, prałam… i na marne…

            Moj maluszek ma sliczna skorke, zadnych podrazniem Slyszalam o takiej opini, ze powinno sie dwa razy nastawiac plukanie[no ale 3 to juz jakis kosmos] ale wydaje mi sie, ze mimo wszystko to jakas stara mietoda jak detergenty byly jeszcze duzo mocniejsze,teraz proszki dla dzieci sa bardzo delikatne wydaje mi sie, ze nie ma najmniejszej potrzeby plukac kilka razy i szczerze mowiac nie sadze, zeby wiele osob to robilo

            Monia i Tymonek (08.08.03)

            • Re: Prałam, prałam… i na marne…

              Owa położna to chyba lubi przyszlym matkom życie zatruwać 😉
              Tak jak piszą dziewczyny, daruj sobie 3 krotne płukanie
              i ponowne prasowanie! Niech ciuszki spokojnie leżą i czekają na dzidzię. A Ty wokorzystaj ten czas na robienie rzeczy miłych i przyjemnych a nie na pranie i prasowanie. Zobaczysz, jeszcze się napierzesz – bokiem będzie Ci wychodzić 🙂
              Ubranka Igora byly tylko raz prane (w 90 stopniach) i raz prasowane. I żadnych wysypek, podrażnień nie miał, a był wcześniakiem, więc dzieckiem jeszcze delikatniejszym i wrażliwszym.
              A do szkoły rodzenia wołami nie dalabym się zaciągnąć.

              Ania i Igor (01.07.03)

              • Re: Prałam, prałam… i na marne…

                Lenko dziewczyny maja racje – 3 razy plukac to lekka przesada… Ja choc mam termin na marzec tez niedawno wypralam ciuszki i wyprasowalam i zeby bylo ciekawiej ciuszki pralam w naszym plynie a to z uwagi na to ze moja pralka ma taki program ze jak poczuje choc odrobinke plynu to dotad pluka dokad calkiem go nie wyplucze… Proszki i plyny dla dzieci sa tak delikatne ze mysle iz nie masz sie czego obawiac 🙂
                Buziaki dla Ciebie i Twojego brzusiaczka

                • Re: Prałam, prałam… i na marne…

                  Przekonałyście mnie, dzięki. Chyba rzeczywiscie ta połozna lekko przesadziła. Przyznam się po cichu, ze odetchnęłam z ulgą bo pomimo całej radochy z prania to jednak całkiem sporo roboty :-))
                  Prałam w mleczku Lovela – więc myślę że wszystko powinno być ok.
                  Jeszcze raz dzięki!

                  Lena i Maleńka (26.01.2004)

                  • bzdura!

                    Ja tam prałam normalnie – w proszku Jelp – na normalnym programie w pralce – nie wiem ile on razy płucze…standardowo…
                    “gapa”, daj sobie spokój z tym praniem – jesli prałaś w Jelpie (specjalny proszek dla dzieci) to nic dziecku nie bedzie:)
                    Te połozne chyba są z czasowów króla Ćwieczka:)

                    • Re: Prałam, prałam… i na marne…

                      A po co 3 razy???

                      Ja po prostu nastawiam w pralce dodatkowe plukanie i wystarcza

                      smoki i Dawidek (15 miesięcy)

                      • Re: Prałam, prałam… i na marne…

                        Zeby cię uspokoić napiszę, że ja za pierwszym razem płukałam tylko raz a prałam w Jelpie, a mojemu synkowi nic nie było. Teraz też tak zrobię.
                        Daj sobie spokój z tym powtórnym praniem.

                        Sabka (4.02.2004 r.) i Szymonek ur. 24.10.2002 r.

                        • Re: Prałam, prałam… i na marne…

                          Ja też tak robiłam (prałam w Jelpie) i zawsze wszystko było ok, Dominika nigdy nie miała wysypki.
                          Teraz też tak zrobię.
                          Nie przejmuj się tym co usłyszałaś w szkole rodzenia, położne często lubią wyolbrzymiać pewne sprawy.
                          Pozdrawiam

                          • Re: Prałam, prałam… i na marne…

                            3 razy płukać????? Ja wyprałam tylko raz, wypłukałam raz i… nawet dodałam płynu dla niemowląt do płukania!!! Eh te położne 🙁

                            Kaśka z Natusią (20 miesięcy 🙂

                            • Re: Prałam, prałam… i na marne…

                              Moze polozna ma stara pralke…
                              Mowie serio – jak mieszkalam w akademiku mialam “do dyspozycji” baaardzo wiekowa pralke automatyczna i w niej trzeba bylo kilkakrotnie nastawiac plukanie, bo inaczej np. na jeansach zostawaly biale plamy z proszku.
                              W domu nie mam takiego problemu.
                              Ja mam zamiar plukac dwukrotnie (ciekawe na jak dlugo starczy mi tej determinacji?..), ale tylko dlatego, ze ja mam straszne uczulenie na wszelkie chemikalia i obawiam sie, ze dzidzius to odziedziczy…
                              Pozdrawiam,

                              • Re: Prałam, prałam… i na marne…

                                3 razy plukac????Szok!!!Ja pralam normalnie w pralce i nic sie nie dzialo!!!!

                                Nelly i Hubert

                                Znasz odpowiedź na pytanie: Prałam, prałam… i na marne…

                                Dodaj komentarz

                                Mozarella w ciąży

                                Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                Czytaj dalej →

                                Ile kosztuje żłobek?

                                Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                Czytaj dalej →

                                Dziewczyny po cc – dreny

                                Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                Czytaj dalej →

                                Meskie imie miedzynarodowe.

                                Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                Czytaj dalej →

                                Wielotorbielowatość nerek

                                W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                Czytaj dalej →

                                Ruchome kolano

                                Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                Czytaj dalej →
                                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                Logo
                                Enable registration in settings - general