…sobotnie refleksje…

Tysia od rana siedzi u babci. Uwielbia do niej jeździć.
Ja wróciłam z pracy. Posprzątałam mieszkanie. Pozmywałam naczynia. Uporządkowałam tysiowe wiecznie porozrzucane zabawki. Wykąpałam się. Zjadłam. Zdążyłam też wykonań „tysiąc” telefonów do babci czy oby na pewno wszystko jest o.k. z Tyśką.
Siedzę i dumam co mam zrobić póki jeszcze Tysi nie ma.
I wiecie co?
Strasznie mi jej brakuje.
Mąż jeszcze z pracy nie wrócił. Nie ma do kogo buzi otworzyć (bo przecież do teściowej nie pójdę )
I tak sobie myślę, że czas wlecze się okropnie….
Nie mogę doczekać się aż po nią pojadę.

Może przesadzam, ale naprawdę brak mi jej krzyków i śmiechu w każdym kącie mieszkania. Zawsze wszędzie było jej pełno a teraz jest taka cisza.

Chyba pójdę książkę poczytać spokojnie… tak dawno tego nie robiłam…

… bo i forumowiczki chyba z rodzinami siedzą … jakoś nic się tu dziś nie dzieje 🙂

Aga i MarTYSIA {1,5 roku}

3 odpowiedzi na pytanie: …sobotnie refleksje…

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: …sobotnie refleksje…

ja siedze tylko z Gosia…maz w pracy od 6 rano a ja juz szalu z samotnosci dostaje…czy ja kiedys moge spedzic w koncu mily rodzinny weekend??? jutro znowu idzie na 12 godzin do pracy….wrr…juz jestem zla…

a Gosiaczka chetnie bym komus sprzedala….ale w ten weekend nie mam komu:(( a wannie to juz chyba nie polezalam z 3 tygodnie…5 minutowy prysznic to wszystko na co pozwala mi moje dziecko…

sorki ze narzekam ale brak meza w weekendy tak na mnie wplywa…
a

Ala i Małgosia (16.12.2003)

koyaga Dodane ponad rok temu,

Re: …sobotnie refleksje…

A ja Alu już się do nieobecności męża przyzwyczaiłam. Troche mnie to wkurza ale ktoś na dom zarabiać musi. Dziś poszliśmy jeszcze na kręgle. I co z tego jak cały czas myślałam o Tysi. Już marudna się robię…

Aga i MarTYSIA {1,5 roku}

Dodane ponad rok temu,

Re: …sobotnie refleksje…

My po południu zaliczyliśmy sanki We wrocławiu zima na całego !

Ja nie mogę „sprzedać” Niny moim rodzicom bo razem mieszkamy więc szybko mnie znajdzie , ale może w następny weekend wyprawię ją do teściow….
Też mi się marzy długaśna kąpiel i dobra książka….
Ale i tak pewnie zatęsknię za moim łobuziakiem po godzinie

Monika & Nina ( 15 mies.)

Znasz odpowiedź na pytanie: …sobotnie refleksje…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
chwalę się :)
Wygląda na to że Nina zaczyna rozumiec o co chodzi w nocnikowaniu [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img]. Od dawna sadzam na nocnik w miarę regularnie i do tej pory było tak że chętnie siadała
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
do kiedy potrzebny monitor oddechu?
Juleczka za 2 tyg kończy 3 miesiące i zastanawiam się, czy jest jeszcze potrzeba uzywania monitora oddechu. Dotąd (na szczęście) nie był nam potrzebny, właczył sie kilka razy, ale tylko wtedy,
Czytaj dalej