starajace sie niechcacy:)))))))

pamietacie klub starajacych sie niechcacy???????
sa jeszcze takie klubowiczki:)
ja po czesci do takich naleze:)to znaczy staramy sie i chcemy dzidzi oboje ale mojego chlopa strasznie draznilo gdy mowilam “mam ovu idziemy do sypialni”:)
wiec teraz tylko ja wiem kiedy sa Te dni i nic a nic mu nie mowie:)
nie mowie jak robie testy (umowa ze powiem mu jak wyjdzie pozytywny)
wiec po czesci staram sie “sama”:)
czy sa takie kobietki jak ja na forum?????
odezwijcie sie:)

Zuzanna
https://www.fertilityfriend.com/home/zuzanna

11 odpowiedzi na pytanie: starajace sie niechcacy:)))))))

gabaa Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie niechcacy:)

Ja tak robiłam z moim mężem i powiedziałam, a raczej napisałam mu jak zobaczyłam dwie kreski. Szalał z radości i zaskoczenia, bo nie miał nadziei. :-))))))

Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie niechcacy:)

Ja baaaardzo bym chciała zrobić niespodziankę, ale u mnie jest tak ze nie muszę kupować testu bo moje szczęście już z nim biegnie do mnie przed @ i strasznie mnie to denerwuje!!!!!

[Zobacz stronę]

justa26 Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie niechcacy:)

Ja też tak robię, ale gdy nieśmiało wspomnę że źle sie czuję zaraz pyta a może jesteś w ciąży?, powiem mu jak już będę pewna. Justa

aneczka-k Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie niechcacy:)

ja to sie staram tak naprawdę niechcący. Mój Tomek raczej nie chce teraz no ale jak się zdarzy to bdzie i się bedzie cieszył więc tak sobie zaciągam go do sypialni kiedy mam płodne dni (o i le o nich wiem, bo czasem nic na to nie wskazuje), oczywiście mu mówię, ale co tam… przyjemność góruje nad rozsądkiem, po co na prezerwatywa??? przecież bez niej jest lepiej, a on przecież zawsze zdąży.

Tak więc ja czekam na szczęście, a może akurat raz nie zdąży???:)

ania
[Zobacz stronę]

justa26 Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie niechcacy:)

Ja tak robiłam przez pół roku, ale nic się nie zdarzało, nie chciałam sie starać, to miała być tzw. kontrolowana wpadka, ale pudło, teraz się staramy. Justa

zuzanna Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie niechcacy:)

hehe teksty “nie chce sie starac ale jak bedzie dzidzia to sie bede cieszyl” tez slysze wiec nie wiem czy ja w takim razie starajaca czy liczaca na kontrolowana wpadke:)
ale chlop ma czasem dni ze mowi “ile jeszcze czasu bede czekal na ten pozytywny test”:)
hehe czyli ja starajaca sie mocno, chlop mniej:)
oj cos mi humor dzis bardzo dopisuje:)
pozdrawiam wszystkie kobietki na forum i waszych facetow:)!

Zuzanna
[Zobacz stronę]

kate27 Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie niechcacy:)

Pewnie ze pamietamy! Niesmialo moge powiedziec, ze nazwe wymyslilam ja, a Ciku zajela sie ogloszeniem klubu:)
To bylo w styczniu. Byly tam: Ciku, Zuzanna, Mysia2, Aneczka_K i ja. (moze o kims zapomnialam?)
Ciku i ja jestesmy na oczekujących.
Powiem tylko, ze mi sie udalo w maju zaciazyc (niestety bez powodzenia),a teraz (juz mam nadzieje z powodzeniem) w sierpniu ponownie się udało. Jestem w 7 tygodniu ciąży. Do tej już bardziej świadomie podchodziliśmy.
Życze Wam byście nie nie miały problemów ze swoimi Parterami, by pojawił się owoc Waszych starań.

Kate, IV 2004!

samyra Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie niechcacy:)

ja mam w planie równiez działać na własną rękę, ale na razie muszę się powstrzymać (usunięta pozamaciczna). Plany mam takie-clo łykać potajemnie, do lekarza ukradkiem, jeśli wyjdzie test pozytywny nic nie powiedzieć, dopiero jak się upewnię, że jest tym razem jest ok, a zarodek w macicy prawidłowo się rozwija. Czyli po 3-4 miesiącach. Dwie wczesniejsze straty tak nas wykończyły psychicznie, że już nie cieszyliśmy się tak jak za pierwszym razem, gdy wspólnie czekaliśmy na wynik testu, a jak pojawiła się różowa krecha to mój mąż miał tak zniewalający uśmiech-najpiękniejszy na świecie. Teraz po takich doświadczeniach nie cieszyliśmy się za wczasu, słusznie-druga ciąża utracona… Tak więc będę w klubie, ale dopiero od stycznia, wcześniej niestety nie mogę…

kiki25 Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie niechcacy:)

To czekamy razem, ja walczę z paciorkowcem, ale mam nadzieję że jak go pokłuję w dupke to szybciutko ucieknie. Pozdrawiam

Kasiek

iwi78 Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie niechcacy:)

Po tym jak w poprzednim miesiącu powiedziałam mężusiowi że @ mi się spóźnia i po tym jak zobaczyłam ten błysk szczęścia w jego oku a potem musiałam mu powiedzieć że jednak @ przyszła jestem pewna że teraz powiem mu dopiero jak będę w 100% pewna, że się udało !!!!!
Po co jeszcze on ma sobie robić złudne nadzieje, wystarczy, że ja skrupulatnie odliczam dni….

inka-24 Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie niechcacy:)

Na początku naszych starań mój mąż dopytywał mi się ” co godzinę”-“No i co dostałaś okres?”,interesował się terminem itd. Teraz już zrezygnował. Do niedawna wiedził kiedy przychodzi @, bo ja strsznie to przeżywałam i domyślał się na pierwszy rzut oka! Ale ja już przestałam się przejmować!

Znasz odpowiedź na pytanie: starajace sie niechcacy:)))))))

Dodaj komentarz

Polecam
jakie krzesełko
Chciałabym kupić krzesełko do karmienia drewniane. Które wybrać żeby starczyło na dłużej?
Czytaj dalej
Dla starających się
śledziki mniam
nigdy nie lubiłam śledzi, a wczoraj i dzisiaj nie mogłam przejść koło sklepu rybnego i kupiłam aż pół kilo i mi naprawdę smakowały.Do małpy jeszcze tydzień. Objawów ciążowych zbytnio nie
Czytaj dalej