sztuka samoorganizacji – jak ją zaposiąść?!?

Cześć Doświadczone Mamusie,
czy którejś z Wa udała się sztuka narzucenia sobie dyscypliny, choć wcześniej byłyście super niezorganizowane?
wydawało mi się, że dziecko nauczy mnie efektywności, robienia rzeczy od razu, szacunku dla każdej minuty, ale nic z tego. Jakoś ciągle uchodzi mi płazem odkładanie rzeczy na zaś, dłuuuugie wygrzebywanie się z łóżka, udawanie, że sprzątam, że pracuję, itd.
Prosty przykład, teoretycznie na jutro powinnam oddać robotę, a robię wszystko (forum i allegro królują) tylko nie to, co powinnam.
Proszę o jakieś cudowne rady na tę przypadłość, bo od września wracam do pracy i jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że mam możliwość dużej elastyczności w sposobie wyboru miejsca i czasu pracy. Myślę, że osoba zorganizowana na moim miejscu mogłaby sobie tak to ułozyć, by pracować 2-3 dni na pełnych obrotach, a pozostałe 4-5 być “na fulla” z dzieckiem. Ideał, prawda?
Ale znając mnie, będzie pewnie tak, że przez 6,5 dnia nie zajmę się na 100% ani pracą, ani dzieckiem (bo będę myślała o czekającej na mnie pracy), a w noc poprzedzającą deadline znów nie będę spała… i znów pewnie (w sensie zawodowym, bo jako matka będę miała do siebie żal) mi się uda, tak jak od pięciu lat się udaje…

PS. pewnie powinnam napisać tego posta anonimowo i bez zdjęcia Małegom na wypadek, gdyby moja szefowa kiedyś to przeczytała 😉 w jej mniemaniu żebrzę o przesunięcie terminów, bo przerasta mnie nawał pracy, a ja po prostu mam mega-lenia połączonego z nieumiejętnością skupienia się na wykonywanym zadaniu 🙁
PS. wiem, że to trochę off-topic, ale mam nadzieję, że jakoś tam wiąże się z posiadaneim dziecka 😉
Gosia


Piotruś (12.02.2005)

9 odpowiedzi na pytanie: sztuka samoorganizacji – jak ją zaposiąść?!?

ada77 Dodane ponad rok temu,

Re: sztuka samoorganizacji – jak ją zaposiąść?!?

Jesteś urocza w swej bezpośrdniości, pośmiałam się trochę 😉 ja jestem podobna, choć nie do końca, ogólnie tez jestem niezorganizowana i fizycznie leniwa, ale własnie pracy i dziecka to nie dotyczy. I tylko tych dwóch sfer nie dotyczy, bo reszta koszmar…pranie, sprzatanie, zmywanie, gotowanie – tragedia. Wiecznie za późno, za dużo, nie da się, nie mogę itp. Ale u mnie to wynika z tego, że ja nie znoszę tego robić, dlatego nie umiem tego wszystkiego poukładac, uporządkować, zmusic się do trzymania minimalnie jakieś absolutnie podstawowej wersji grafika. Jesli ja bym Ci miała odpowiedziec na pytanie, czy mozna popracowac nad soba i to zmienić, moja odpowiedź cię nie pocieszy: nie! ja próbowałam na tysiąc sposobów, Np. wyznaczałam jakąś godzinę na zmywanie, chciałam też myc na bieżąco, potem pilnowałam, by każdy mył po sobie, ale nic… Tydzien, owszem, jako tako to wyglądąło, a potem znów cały zlew garów stał dwa dni 🙁 Teraz mam zmywarkę, to najnowsza metoda 😉 Ale ja to ja, a Ty to Ty, może Tobie się uda, czego Ci życzę.
PS W pracy sporo ryzykujesz, wiesz jak to jest z dzbanem i urwanym uchem 😉

ada77 i miki – 20 maj 2003

daga-j23 Dodane ponad rok temu,

Re: sztuka samoorganizacji – jak ją zaposiąść?!?

Przepraszam, że Ci nie pomogę, bo to trudna sprawa, ale bardzo mnie rozśmieszyłaś tym zdaniem:

W odpowiedzi na:


w jej mniemaniu żebrzę o przesunięcie terminów, bo przerasta mnie nawał pracy, a ja po prostu mam mega-lenia połączonego z nieumiejętnością skupienia się na wykonywanym zadaniu


Ten mega-leń jest bardzo smieszny

Dagmara i Emilia 14 mies.

ela73 Dodane ponad rok temu,

Re: sztuka samoorganizacji – jak ją zaposiąść?!?

Super tekst! Ja dopiero co odkryłam to forum i nie mogę się tym wszystkim nacieszć, nie wiem w jakim ciemnogrodzie żyłam dotąd, bo myślałam, że tylko ja mam problemy a cały świat jest super poukładany. Chyba Ci nie pomogę, bo sama jestem zdezorganizowana zupełnie, z tym porządkiem to się trzeba urodzić. U mnie jest wieczny bałagan, chociaż bardzo się staram /albo starałam, bo już sobie odpuściłam/ czasem jeszcze mam napady “na porządek” ale to tylko na chwilę.
No cóż, życie w totalnym chaosie też może być piękne!
Pa! Ela

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: sztuka samoorganizacji – jak ją zaposiąść?!?

Mysle ze Twoja swiadomosc tego to juz duzy krok do nauki samoorganizacji. Ale w tajemnicy sama Ci powiem, ze nawet ten “nie len” czyli osoba zorganizowana, miewa lenia (czego ja dzis bylam wybitnym przykladem i przejrzalam niemal cale forum i allegro “zbijajac baki” w pracy!).

Asia i

agae Dodane ponad rok temu,

Re: sztuka samoorganizacji – jak ją zaposiąść?!?

Boszsze…. ja Cię nie pocieszę, ale Ty mnie pocieszyłaś bardzo, bardzo. Jak fajnie, że to nie tylko ja tak mam.

Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

annak26 Dodane ponad rok temu,

Re: sztuka samoorganizacji – jak ja˛ zaposia˛s´c´?

Juz myslamam ze jestem samotna w tym leniuchowaniu. Podajmy sobie rece!!!! Ten ty tak ma i koniec!!


Ania i Bianca

mk1 Dodane ponad rok temu,

Re: sztuka samoorganizacji – jak ją zaposiąść?!?

To sa niestety cechy wrodzone jedni je maja inni nie… Ale powiem Ci że odkąd wróciłam do pracy jakoś życie zmusiło mnie do lepszej organizacji. Chociaż właściwie nie gotuje bo jakos na to nigdy nie mam czasu pozdrawiam

Magda i Oleńka 20.10.2003

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: sztuka samoorganizacji – jak ją zaposiąść?!?

Ja Ci nie pomogę, bo mam dokładnie to samo… nie odkłądam pracy tylko głónie sprzątanie w domu, zakupy etc na ostatnią chwilę bo mi czas przecieka między palcami jak siedzę przed kompem…. Jestem przeciwieństwie dobrej organixzacji dnia…

Asia i Ola (2 latka i 6 m-cy!)

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: sztuka samoorganizacji – jak ją zaposiąść?!?

Sprawa jest prosta – trzeba urodzic drugie dziecko i juz jestes SUPER_ZORGANIZOWANA albo lezysz i kwiczysz 🙂

smoki, Dawidek i Michał

Znasz odpowiedź na pytanie: sztuka samoorganizacji – jak ją zaposiąść?!?

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
jaki zlew przy zmywarce
Dziewczyny, Jestem w trakcie generalnego remontu kuchni. I moją zmorą jest zlew. Zupełnie nie wiem jaki zamontować. Będziemy mieć zmywarke, wiem że większość montuje 1 komorowy ale jak on się sprawdza w praktyce? Kusi
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
gryzie i szczypie, pieron mały
mam nie lada problem: mój 16miesięczny syn, Mikołaj, gryzie mnie i szczypie, hultaj mały. jest naprawdę bardzo radosnym i generalnie bezproblemowym dzieckim, właściwie poza tym jednym - dla mnie dośc
Czytaj dalej