urlop macierzyński..

czy ktoś może się orientuje, czy po wejściu Polski do UE coś się zmieniło w przepisach na temat urlopów macierzyńskiego i wychowawczego? coś mi się obiło o uszy że ZUS podobno teraz nie płaci zasiłku za urlop macierzyński…. jeżeli nie ZUS to kto? i gdzie złożyć wniosek o urlopy i zasiłki?

16 odpowiedzi na pytanie: urlop macierzyński..

  1. Re: urlop macierzyński..

    W macierzyńskim prawie nic sie nie zmieniło, zgłaszasz do pracodawcy. Natomiast urlop wychowawczy udziela pracodawca, ale wypłaca urząd gminy i tam trzeba złożyć wniosek.

    • Re: urlop macierzyński..

      Jak to przeciez urlop wychowawczy jest nieplatny?????

      OZZIE

      • Re: urlop macierzyński..

        Jest niepłatny, ale dostajesz 400 PLN tzw. zasiłku wychowawczego! A ktoś to musi wypłacać. Pozdrówka
        Katja

        • a bezrobotne?

          Witam…

          Nie wiecie może czy przysługują mi jakiekolwiek świadczenia jeśli jestem nie pracująca, wyłącznie na utrzymaniu męża?

          Pozdrawiam, Madzia

          • Re: urlop macierzyński..

            jednorazowo? miesięcznie? trzeba spełniać określone kryteria?

            pozdrawiaMY

            • Re: urlop macierzyński..

              Jasne ale tylko wtedy gdy nalezy sie zasilek rodzinny. Zasilek wychowawczy jest dodatkiem do zasilku rodzinnego.

              OZZIE

              • Re: a bezrobotne?

                niepracujące mogą starać się o zasiłek w opiece społecznej,jeżeli spełniaja określone kryteria dochodowe, nie wiem na ten temat zbyt wiele,żona mojego kolegi wiem,że dostała cos jak zasiłek porodowy-300 zł, a jeżeliby nie pracowała to chyba przez trzy mies otrzymywałaby ok 200-300 zł

                • no właśnie?

                  no właśnie, co zrobić? Straciłam pracę 2 lata temu i nigdy nie rejestrowałam się jako bezrobotna, moze teraz powinnam? Czy to na cos się przyda? (ubezpieczenie zdrowotne mam z pracy męża). aha, pytanie do Ciebie Madziu: jak się czujesz ze swoją bezrobotnością? bo ja czasem dostaję strasznego doła, tu wszyscy robią kariery, a ja… (Fakt, ze pracuję w domu na zlecenia, ale teraz tych zlecen jakoś nie ma i tak siedze… zajmuję się domem i swoim hobby, ale dla społeczeństwa to jakby nie istnieję. Czy potrafisz się jakoś dowartościowac?)

                  aśka

                  • Re: no właśnie?

                    Witaj 🙂

                    Ja w sumie też nie wiem czy opłaca się rejestrować jako bezrobotna. Ubezpieczenie też mam na męża.
                    Chciałam skorzystać ze stażu absolwenckiego teraz od lipca, ale okazało się, że mam problemy z ciążą i nie mogę pracować 🙁 Także z tego nici. Miałam też parę zleceń, ale to się w maju skończyło (to było prowadzenie paru wykładów). Także teraz jestem bez żadnych funduszy, prócz około 1200 zł wypłaty męża. Większość opłaty zżerają. Mam w perspektywie obiecaną pracę po urodzeniu dziecka, choć wiadomo jak to jest z obiecankami 🙂 Także nic pewnego… Narazie szukam jakiś alernatyw. Może jest coś co mogłabym robić w domu i jakoś zapełnić mi dni do porodu, ale w moim zawodzie liczy się kontakt z drugim człowiekiem (jestem psychologiem), także nie mam pomysłu jak narazie… Jakoś może przecierpimy trudniejszy okres, byleby dzidzia zdrowa była 🙂

                    Pozdrawiam, Madzia

                    • Re: no właśnie?

                      Ech, faktycznie trochę niewesoło, wobec tak konkretnych problemów człowiek pewnie nie ma czasu na fanaberie dotyczace poczucia własnej wartości 😉 Ja to chyba trochę wydziwiam, bo problemów finansowych nie mamy – tylko po prostu czuję, jak wypadam z obiegu (2 lata bez stałej roboty, potem dziecko… moze dwoje? i robi się z tego jakiś straszny eon. Wrócę na rynek pracy jako staruszka 🙂 A ze zleceniami krucho, bo się ustawa o VAT zmieniła i ludzie boją się zatrudniać na umowę, bo rtaka sytuacja jest niejasna prawnie. Ale za to masz plus, bo jesteś młoda i po studiach, załatwisz temat dziecięcy, wystartujesz do roboty i wszystko będzie po kolei…. na pewno się ułoży! Ja chciałam najpierw popracować, zrobic sobie portfolio (jestem – byłam? grafikiem komputerowym), ale przyszedł kryzys, z kariery wyszły nici, dziecko też z opóźnieniem – nic się kurcze nie da zaplanowac. Dobrze, że chociaż mężowi się – odpukac – udało. Zastanawiam się, co może robić w domu psycholog. moze napisz książkę. Np. książkę dla dzieci. “takie sobie bajeczki” ;)Albo jakieś praktyczne porady na doły ciążowe (nie wiem, jaką masz specjalność jako psycholog 😉 Moge zilustrować 😉 Ja próbuję narysować komiks, to zawsze było moje marzenie, tak myślałam ze jak już nie będę miała roboty to się tym zajmę, ale tak mi jakoś ciężko idzie… Wydaje mi się, ze wszystko robię do kitu, a poza tym jest mi niedobrze i spać mi się chce. Chyba mi odbija z tego dobrobytu 😉 Tak to jest, jak człowiek nic nie musi, to od razu i nic mu się nie chce. Trzymam kciuki za Ciebie. Pozdrawiam serdecznie i idę piec kompletnie nieprzydatny dla społeczeństwa placek. (Smętna, rozleniwiona i pasożytnicza kura domowa)

                      aśka

                      • Re: no właśnie?

                        No cóż, moja specjalizacja to zastsowanie psychologii w medycynie pozapsychiatrycznej, także trudno coś w domu znaleźć 🙂 Ale właśnie jakoś ginekologia i położnictwo specjalnie mnie nie kręciło nigdy, bardziej medycyna paliatywna, także nici z bajeczek dla ciężarnych 😉 Ale Twój pomysł z komiksem jest super 🙂 Tego chyba jeszcze nie było – cieżarne w komiksie, także masz pole do popisu 🙂

                        Pozdrawiam, Madzia

                        P. S. Liczę na kawałek tego “nieprzydatnego społeczeństwu” placuszka ;)))

                        • ciasto;)

                          ciasto okazało się nad wyraz przydatne, bo mąż z sasiadami na spółę natychmiast go zeżarli. Może następnym razem 😉 Komiks natomiast jest co prawda fantasy, ale faktycznie występują w nim aż dwie panie w ciąży. no właśnie, może oprócz psychologii masz jakies inne hobby? np. robienie na drutach. Mogłabyś robić artystyczne kiecki. Albo malowanie filiżanek. Albo zielnik. Albo dziennik, czyli po dzisiejszemu blog. Medycyna paliatywna to strasznie poważna sprawa, na ciążę faktycznie jakby za ciężki kaliber. Ciekawe, czemu to Cie zaciekawiło? To dość nietypowa i interesująca specjalność. albo może zacznij doktorat 😉 Kiedyś o tym myślałam (z wykształcenia jestem polonistką, zeby było śmieszniej), ale dałam sobire w końcu spokój, bo komu jest potrzebna teoretycznoliteracka analiza literatury magii i miecza? Czy to się komuś przyda?…

                          no dobra, nie będę już blablać (to chyba z tej ciąży;), pozdrawiam serdecznie jeszcze raz.

                          aśka

                          • Re: ciasto;)

                            Ale paskudy, całe ciasto zeżarli a nic dla mnie nie zostawili ;))

                            Medycyna paliatywna to moje życie, jak już się wsiąknie, to na całego 🙂 Przez cztery ostatnie lata właśnie tym się głównie zajmowałam (wolontariat w hospicjum). Jeszcze dwa tygodnie temu normalnie jeździłam do pacjentów i miałam dyżury w poradnii. No ale teraz klops, szyjka się skraca i trzeba leżeć. Doktorat jak najbardziej 🙂 Właśnie ta “obiecana” praca tego dotyczy, czyli gnębienia studentów i pracy naukowej. Także czytać, czytać i czytac mogę 🙂 By się jakoś przestawić na naukowość 😉 A moje hobby… Wspinaczka wysokogórka i rower górski – odpada ;))

                            Pozdrawiam, Madzia 🙂

                            • Re: urlop macierzyński..

                              Miesięcznie i trzeba spełniac kryteria – jest jakaś kwota maksymalna dochodu na osobe w rodzinie. Ile – nie wiem dokładnie, bo mi sie nie należy. Zapytaj u mamuś – dziewczyny będa wiedziały dokładnie.
                              pozdrawiamy

                              • Re: ciasto;)

                                No widzisz, kariera naukowa to piękna rzecz. I stabilna dość, a w dodatku z przypisaną dużą społeczna aprobatą. Żona kuzyna właśnie habilituje się na farmacji i bardzo to sobie chwali. A co do mnie, to wczoraj wieczorem miałam plamienie o odrażająco różowej barwie (tzn. nie mam nic do różowego, ale w tym kontekście…) dzisiaj ginka zaordynowała mi duphaston i wypoczynek, a ja snuję czarne myśli, bo najpierw staraliśmy się o dziecko ponad rok, a jak teraz nie wyjdzie, to co ja zrobię?… siedze sama, małżon świętuje urodziny kolegi, zostały mi do towarzystwa jedynie dwa mraukające koty (w tym jeden bardzo głośno ;). I mokre pranie, oczywiście. Pozdrawiam Cię i życze wydłużenia szyjki.

                                aśka

                                • ciasta a równowaga w świecie 😉

                                  Witam 🙂

                                  W świecie mało przydatnych społeczeństwu ciast musi istnieć równowaga 🙂 A to znaczy, że mnie się ta szyjka “naprawi”, a Tobie te plamienia przejdą 🙂 Leż sobie w łóżeczku spokojnie i łykaj pigułki, a dzidzia będzie rosła jak na drożdżach 🙂

                                  Pozdrawiam, Madzia

                                  Znasz odpowiedź na pytanie: urlop macierzyński..

                                  Dodaj komentarz

                                  Mozarella w ciąży

                                  Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                  Czytaj dalej →

                                  Ile kosztuje żłobek?

                                  Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                  Czytaj dalej →

                                  Dziewczyny po cc – dreny

                                  Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                  Czytaj dalej →

                                  Meskie imie miedzynarodowe.

                                  Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                  Czytaj dalej →

                                  Wielotorbielowatość nerek

                                  W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                  Czytaj dalej →

                                  Ruchome kolano

                                  Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                  Czytaj dalej →
                                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                  Logo
                                  Enable registration in settings - general