wątpliwośći!

czesc, miesiac temu myslalam, ze jestemw ciazy, po odstawieniu tabletek spoznial mi sie okres,a zaplodnienie bylo bardzo mozliwe.. tak przywyklam do mysli, ze jestem- przetlumaczylam sobie , ze tak Najwyzszy chce i tak ma byc, zrobilam est, wyszla jedna kreseczka- bylam troche zawiedziona- i zaskoczona swoja reakcja, bo przeciez powinnam sie bardzo cieszyc.. w koncu mam 21 lat…
dostalam okres…
moj mezczyzna jest starszy ode mnie o 14 lat, jestesmy z soba prawie 8 miesiecy…. mysle, ze przetrwaismy duzo ciezkich chwil i bardzo powazny problem… klocilismy sie strsznie ale teraz juz jest dobrze, naprawde potrafimy sie dogadac… jestesmy szczesliwi…. mam dylemat….
moj M chialby miec dziecko, ja zreszta tez,moze nie teraz ale w nie najdalzszej przyszlosci.. bo jak soknocze licencjata On bedzie mial 40 a nie chcialabym, zeby moje dziecko mialo „starego” hihi tatausia- ja mam i wiem co to znaczy….
mysle,ze doroslam do tego , zeby miec dziecko i je wychowywac… oczywiscie chcmey jeszcze cos zwiedzic, poszalec, ale ja wole miec w glowce wszystko poukladane… i miec jakos to wszystko „zaplanowane” co o tym myslicie?
prosze o Wasze zdanie
P.S. wiem tez, ze zajsc w ciaze nie jest tak latwo….
i boje sie, ze jak sie zdecydujemy to bedziemy musili sie dlugo starac…
pozdrawiam

7 odpowiedzi na pytanie: wątpliwośći!

nomika Dodane ponad rok temu,

Re: wątpliwośći!

witaj!
czasami jest tak, że ciąża z zaskoczenia jest lepsza niż ta planowana. Pomimo początkowego zaskoczenia daje wiele radości, bo czasami jest tak, że świadomie byśmy się na nią nie zdecydowały. A w takiej sytuacji okazuje się, że wszystko da się połączyć: pracę, studia i normalne życie.
A co do „układania” to niestety sama tak zrobiłam. Najpierw studia, ślub, praca, dłuższa umowa o pracę no i… dziecko
A tu okazało się, że od 9 m-cy nic, staramy się a czas leci, a już się pewnie zorientowałaś nie mam 21 lat tylko troochę więcej.
Dlatego nie wiem czy takie układanie ma sens. Ja też jeszcze chciałabym się pobawić, pojeździć po świecie, ale stwierdziłam, że najwyżej odpuszczę jedne wakacje po urodzeniu dziecka, a potem będziemy jeździć z nim. W pewnym wieku nie ma na co czekać.
Jeżeli chciałabyć porozmawiać to pisz śmiało: [email]nomika23@wp.pl[/email]
POzdrawiam

lotos Dodane ponad rok temu,

Re: wątpliwośći!

Cos mi się wydaje, że to twój facet chce dziecka a nie Ty. Jak dla mnie 21 lat to jeszcze nie wiek na dzieci, bo ani szkoły skończonej ani pracy- będziesz kilka lat od kogoś zależna. Dziecko jest mega absorbujące i trudno ci będzie dalej sie ksztalcić, powiesz sobie to moze za rok, po roku, no to jesszcze nie, potem będzie dylemat- uczyć sie czy iść do pracy, bo przecież trzeba mieć pieniądze na dziecko, na jakieś mieszkanie. Twój facet- nie mąż( tak rozumiem po przeczytaniu twojego posta) nie jest dla ciebie teraz gwarancja stabilności, nie bardzo mysli o twojej przyszlości tylko, żeby on się w”wyrobił” z ojcostwem. Tak mi to trochę wygląda. Ja wiem,że potem bywają problemy z zajściem w ciążę, ale ileż kobiet nie ma żadnego z tym kłopotu?
Piszę tak, bo na swoim przykładzei mi doskonale wychodzi, że 1. warto znać faceta minimum 2 lata
2. warto najpierw skończyc studia
3. popracować
4. mieć dzieci jeszcze przed 30-tką.

Jesteś bardzo rozsądna i sama czujesz, że wolisz poukładane życie a nie takie trochę ” ze strachu przed problemami ciążowymi „- a kto ci powiedzial ,ze takie będziesz miała? Podobnie nie masz gwarancji,że teraz byłoby latwo. Jeśłi to jednak taka ważna kwestia to pójdx do ginekloga, zrób różne badania i dowiedz się, czy są jakieś nieprawidlowości – u twojego faceta też oczywiście.

Ja na twoim miejscu dałabym wam jeszcze jakiś rok na przekonanie się na bank, że to ten własciwy… ( moze jestem stara konserwa, ale dla mnie róznica wieku 14 lat to baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo dużo i myslę, że poczujesz ją za jakiś czas, kiedy będziesz dojrzałą 35- latką a on już podstarzałym panem). Dziś oboje jesteście młodzi i tego nie czuć.

Ania i córeczka Domi (06.06.2005)i lipcowe Słoneczko

masiosia Dodane ponad rok temu,

Re: wątpliwośći!

dzieki za twoje zdanie,
ale pracuje i zarabiam na sibie, narazie moze malo ale to poczatki:)
moj M obiecal mi wtdy jak bylismy w sytuacji podbramkowej ze skoncze studia bez probklemu, ze pomoze mi we wszytkim jakby sie to stalo… ze On nie widzi stuacji, ze przerwyma studia….
a o dziecku stanio ja czesciej mowie ni zOn…

bardzo dziekuje za twoje zdanie:)

lotos Dodane ponad rok temu,

Re: wątpliwośći!

To zmienia calkowicie obraz sytuacji 🙂 Życzę ci szczęścia – cokolwiek postanowisz 🙂

Ania i córeczka Domi (06.06.2005)i lipcowe Słoneczko

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: wątpliwośći!

Sama miałam 21 lat jak zaszłam w ciaże z Olą.. Czy to wcześnie? Pod pewnymi względami tak, pod innymi nie.. Byliśmy z razem z wtedy jeszcze nie meżem 9 m-cy, ja studiowałam.. Ale-mieliśmy swoje mieszkanie, mąż miał dobrą stabilną pracę.. I nagle wpadka-choć ja o dziecku już myślałam. Po urlopie dziekańskim już w zasadzie nie wróciłam na studia, teraz od roku pracuję, staramy się o drugie dziecko.. W moim przypadku rezygnacja ze studiów to byl efekt nie tyle dziecka co depresji, w którą wpadłam z innych powodów. Reasumując-ja jestem zadowolona z wczesnego macierzyństwa. Nie mam poczucia, ze coś straciłam, ze za mało się wyszalałam, za mało zwiedziłam…. Zresztą-wole zwiedzać rodzinnie 🙂

Jeśli sama jeszcze nie jesteś pewna, to czekaj, nie ma się co śpieszyć. Jak już zajdziesz w ciążę to już nie ma odwrotu..
A Twój partner powinien myśleć o Tobie a nie tylko o sobie. On-dojrzały moze chcieć mieć dziecko… Ale to Ty będziesz w ciaży, na Ciebie spadnie większość obowiązków.. POmyśl o mieszkaniu-czy macie gdzie mieszkać, o kwestiach finansowych, o tym, czy będziesz miałą wsparcie w rodzinie, przyjaciołach.. Dajcie sobie troszkę więcej czasu..

Asia i Ola (5.02.2003) +starania…

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

Re: wątpliwośći!

jak zapadła decyzja o dziecku miałam 20 lat. zaplanowaliśmy dziecko na kwiecień-maj, jak będę na 4 roku, udało się bez problemów. Jak zaciążyłam miałam 22 lata 🙂
Dlaczego tak szybko? Byliśmy razem 5 lat, pół roku po ślubie. Mieliśmy własne mieszkanie. Marcin ma pracę, ja byłam na studiach, z całkiem przyzwoitym stypendium naukowym. W planach był mój doktorat, więc jak chcialibyśmy czekać aż skończę studia, doktorat, zacznę pracować itd. to musielibyśmy czekać 8 lat.
Teraz Kubeł ma 1,5 roku. W lipcu się obroniłam magisterkę, nie chwaląc się celujaco, od października zaczęłam robić doktorat. Wszystko układa się tak jak zaplanowaliśmy 🙂
Planuj, ale rozsądnie, znacie się bardzo krótko. Mieszkacie razem? Zaplanujcie ślub (lub jego brak), zastanówcie się z czego utrzymacie rodzinę, rozważcie wszystkie za i przeciw. i uwierz, nie wszystkie dziewczyny starają się miesiącami o dzidzię, niektórym udaje się bardzo szybko (i oby takich było jak najwięcej).

pozdrawiam
marchewkowa

ps. od zapadnięcia decyzji o dziecku, a rozpoczęciem starań minął rok. oczywiście przez ten czas prawie co miesiąc ganiałam do apteki, bo może coś nam „popsuło” nasze plany i jednak udało nam się wcześniej .

szkocik Dodane ponad rok temu,

Re: wątpliwośći!

WITAJ. NIE ZAWSZE JEST TAK JAK SOBIE TO POUKŁADAMY W NASZYCH MĄDRYCH GŁOWACH :-).JA I MÓJ MĄŻ SPOTYKALIŚMY SIĘ PRZED ŚLUBEM PONAD 7 LAT. DZIDZIĘ CHCIELIŚMY MIEĆ2 LAYA PO ŚLUBIE.W DNIU ŚLUBU JA MIAŁAM 24 LATA A MÓJ MĄZ 28.JEDNAK GDY SIĘ POBRALIŚMY,UZNALIŚMY ŻE W NASZYM ŻYCIU JEST TROCHĘ PUSTO I ROZPOCZĘLIŚMY STARANIA.MIELIŚMY PRACĘ, DUŻY DOM. WSZYSTKO NA NAJLEPSZEJ DRODZE. JEDNAK „NAJWYŻSZY” CHCIAŁ INACZEJ. NIE BĘDĘ SIĘ ROZPISYWAŁA,ALE PO WIELU PRZEŻYCIACH I CIERPIENIACH URODZIŁAM CÓRECZKĘ PO 2 LATCH I 3 MIESIĄCACH OD ŚLUBU. STAŁO SIĘ TAK JAK WCZEŚNIEJ CHCIELIŚMY.ALE MOJA MAMA URODZIŁĄ MNIE KIEDY MIAŁA 21 LAT I MÓWI ŻE TO WCALE NIE ZA WCZEŚNIE. MYŚLĘ ŻE RAZEM MUSICIE PODJĄĆ DECYZJĘ.JESTEŚCIE DOJRZAŁYMI LUDŻMI I MYŚLĘ ŻE DACIE RADĘ .A CO DO RÓŻNICY WIEKU TO MOJA BLISKA KOLEŻANKA MA MĘŻA STARSZEGO 11 LAT,MAJĄ 2 DZIECI, SĄ SZCZĘŚLIWI I ON ZAWSZE JEJ POMAGA PRZY DZIECIACH, WIĘC MYŚLĘ ŻE U CIEBIE TEŻ TAK BĘDZIE.ŻYCZĘ POWODZENIA I…DO ROBOTY 🙂 POZDRAWIAM.

Mariola z Wojtusiem i Marysią (1 roczek i 3 miesiące)

Znasz odpowiedź na pytanie: wątpliwośći!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

STRATA DZIECKA
lyzeczkowanie i co dalej...
wczoraj mialam zabieg lyzeczkowania - diagnoza "puste jajo plodowe". To druga ciaza, pierwsza - poronienie, bo zachorowalam na grype, wysoka temperatura (i to byl chyba powod...) Chcialabym sie dowiedziec, jak dlugo
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
wyniki morfologii
hej powiedzcie mi, gdzie mogę znaleźć normy morfologii u 2 latków? wczoraj odebrałam wyniki, nasza lekarka będzie dopiero we wtorek, a ja mam jakieś plusy i minusy przy niektórych wynikach będę dxwięczna
Czytaj dalej