Wybredny niejadek

I nim właśnie jest Mikołajek. To, co mu smakowało już mu nie smakuje. Ani to, co ja gotuję a o słoiczkach nie mam co wspominać. Jedyne co jeszcze toleruje, to owoce.

Ale przeważnie rzuca się na nasze jedzenie, które jest porządnie doprawiane i nie zawsze dla niego odpowiednie. Zdarza się też, ze spróbuje, wypluwa i nikt/nic nie jest go w stanie zmusić do jedzenia.

Dałabym mu spokój, bo nie zmuszam go do jedzenia, ale jestem wykończona:
1. psychicznie, bo cały czas myślę, ze znowu dzisiaj prawie nic nie zjadł
2. fizycznie, bo biegam z zimnym jedzeniem za Mikołajkiem.

Potrzebuję pilnie sposób na niejadka i to wybrednego.

[Zobacz stronę]

11 odpowiedzi na pytanie: Wybredny niejadek

  1. Re: Wybredny niejadek

    Oj,Pati mam to samo….. Oliwia też jest niejadkiem i nie chce nawet próbować nowych rzeczy,czasami przez cały dzień zje tylko 3 butelki kaszki bo nic innego nawet nie ruszy,a zupki to normalnie wmuszam jej po pare łyżek tak ich nienawidzi (i słoiczkowe i te domowe).Już nie wiem co mam robić,cały czas się martwię że ona tak mało je…:(((((( Znacie coś dziewczyny na poprawienie apetytu u takiego malca????
    pozdrawiamy;
    Dagmara i Oliwia (9m)

    • Re: Wybredny niejadek

      nie wiem czy to pomaga czy nie ale

      dopóki Michał pije w nocy mleko (2 razy po 200ml)
      nie panikuje przy dziennych posiłkach
      … Ale

      ma ustalone godziny posiłków (5 razy, ale ostatnio czytałam ze jak sa dzieci niejadki to mozna zejsc do 3 ale większych)

      jak nie zje to nie łażę za nim z jedzeniem i nie wmuszam, bo się strasznie na mnie denerwuje

      ostatnio uczy się sam jesc tzn ma mieczke i trzyma łyzkę. Ja trzymając jego rączkę nabieram i kieruję do buzi – tak oto zjada 100 ml kaszki (kolejne 50 ml jest na śliniaku, we włosach – moich i jego itd)

      Zjada też jak dostaje łyżką normalną – srebrną a nie tą plastikową. Nie powiem już jak jadł z widelca – ale musiałam strasznie uważać.

      Specjalnie dla siebie goduje takie lekkie jedzenie żeby móc mu dać ze swojego talerza – najczęściej są to zupy (mieszanina warzyw z mięsem z indyka lub kurczaka – wtedy je wszystko i mięsko i warzywa)

      Jak ja jem chleb to jemu też daję kromkę – on ją bardziej ciumka niż gryzie, ale ja mu w między czasie daję kawałki i tak zjada pół kromeczki.

      Jedzenie kaszki i zupek jeśli ma coś z tego wyjść to musi być w spokoju – żadnej muzyki czy rozpraszania. Jak tylko zobaczy że tata usiadł przy komputerze jest koniec z jedzenia. Taki okres że wszystko go interesuje i nie ma czasu na jedzenie.

      Mówię nie panikuję dopóki je to mleko w nocy. Wcześniej jak nie pił wcale mleka to prawie odchodziąłm od zmysłów i płakałam z bezsilności (jak on zjadał na każdy posiłek po 5 łyżek i na tym kończył). Wtedy pomyślałam że muszę mu dawać mało a bardzo kalorycznie i np jadł mięso (pół słoiczka) zbrokułami (razem pół filiżanki).

      Jak sama coś wymyślisz to napisz mi, bo te wszystkie sposoby są krótkookresowe i jak przestaje mu się podobać to znów przestaje jeść. I tak w kółko!!!

      Trzymaj się! nie jesteś sama!!!

      ps. cieszę się ze mimo tego słabego jedzenia Michał się rozwija (robi papa, wie gdzie jest lampa i całuje Misia, stoi i robi pierwsze kroczki i rosą mu kolejne zęby). A waży zaledwie 8400g. W opinii pani doktor rozwija się świetnie.

      Gosia i Michałek (10 msc:)

      • Re: Wybredny niejadek

        Jak to czytam to widzę swoją Julkę, robi dokładnie tak samo. Nie chce jeść nic co jest przeznaczone dla małych dzieci, ale kotleta schabowego czy ostrego pieczonego kurczaka to zje chętnie. Chociaż ostatnio to nawet tego nie chce jeść, żeby cokolwiek zjadła to trzeba za nia biegac (jak się bawi to coś zje) albo dawać jej drugą łyżkę wtedy grzebie w jedzeniu i też ewentualnie troszkę uda sie jej wsadzić do buzi jedzonka. Jedyne co je ze smakiem i bez wmuszania to owoce i warzywa, ale przecież na tym nie wyżyje. Nie mam niestety sposobu na takiego niejedka, wiem jedynie, że nie wolno zmuszać bo całkiem przestanie jeść (ale jak nie wmuszać jak to jedyny sposób…). Lekarka też powiedziała, że skoro tyle je to znaczy, że tyle jej wystarcza i nie należy się tym martwić, kiedyś wyrośnie.
        Pozdrawiam,
        Ewa i Julka (15.07.2002)

        • Re: Wybredny niejadek

          u mnie to samo. Dlatego nadal karmię piersią chociaż w nocy.
          Za to przez cały dzień mały zjadał łaskawie np. 2 słoiki z owocami. Ogarnęło mnie więc szaleństwo liczenia kalorii – wybrałam słoiki HIPPA, bo te owoce mają domieszkę grysiku ryżowego. Powoli uzupełniam kleikiem kukurydzianym – Igor na szczęście nie zauważył zmiany.
          Ale ile można jechać na kleiku z owocami?
          W tej sytuacji będę musiała go karmić piersią do 3 roku życia 🙂

          Tao i Igor (17.12.2002)

          • Re: Wybredny niejadek

            To faktycznie też macie niewesoło,Igorek taki niejadek… Ja daje Oliwi jeść częściej a mniejsze porcje,nawet jak zje zupki 3-4 łyżeczki to jestem szczęśliwa.
            pozdrawiamy;
            Dagmara i Oliwia (9m)

            • Re: Wybredny niejadek

              A ja z kolei uważam, że dzieci mają instynkt i jak są głodne to jedzą. Czasem Julka nie zje prawie nic, a czasem to wrąbie takie ilości jedzenia… Ale ja nigdy nie wmuszam w nią jedzenia, nie biegam za nią, nie chce, to jej nie karmię, nie przejmuję się tym, bo jest zdrowa, dobrze się rozwija, dobrze przybiera…

              [i] Asia i Julia (13 m-cy)

              • Re: Wybredny niejadek

                Podpisuje sie pod tymi zasadami obiema rekami, bo mam 13 miesieczne doswiadczenie z niejadkiem. Moje rady, to duuuzo cierpliwosci i probowanie roznych smakow. Ale i tak raz jest lepiej, raz gorzej.
                Teraz najwiekszym zainteresowaniem mojej coruni cieszy sie to co my jemy (wlacznie z kielbacha i ogorkami).
                Powodzenia

                Ewa

                • Re: Wybredny niejadek

                  moze podpowiesz mi jeszcze jakies pomysły na jedzenie:)
                  u nas ostatnio jest szał na szynkę z chlebem – drobno pokrojone na malutkie kawałeczki i podaje mu reka do buzi
                  i popija z kubka – kapka. nie wiem czy to ze sie oblewa stanowi jaks dodatkowa frajde ale tak je:)
                  Potem jest cały do przebrania i umycia

                  Gosia i Michałek (10 msc:)

                  • Re: Wybredny niejadek

                    a ja uważam ze dzieci tez mają swoje smaki. Michał juz nie raz tak zrobił ze nie zjadł kaszki ale zaraz zjadł chlebek z szynką i to wcale nie mało.
                    Niestety Michał jeszcze nie mówi czy chce indyka czy kurczaka na obiad:)

                    Gosia i Michałek (10 msc:)

                    • Re: Wybredny niejadek

                      z tymi sposobami na niejadka to jest tak…
                      -niestety juz wiele razy sie przekonalam, ze to co smakuje innym dzieciom niekoniecznie smakuje mojemu
                      -na poczatku mala przy jedzeniu siedziala w krzeselku, ale musiala miec cos ciekawego do zabawy, teraz samo jedzenie jest tez zabawa – sama paluszkami wyjada jedzonko (np. kluseczki, pomidorka itp.)
                      -pierwszym naszym jedzeniem, ktore bardzo zasmakowalo mojej coreczce, to bylo spagetti (no ale to juz trzeba podawac dziecku pokarmy glutenowe)
                      -ostatnio bardzo smakowal melej ryz z takim musem owocowym przeze mnie ugotowanym, bardzo tez lubi kisielek wlasnej roboty
                      duzo by jeszcze pisac, ale nie wiem czy bardziej cie interesuja sposoby na niejadka, czy to co je?
                      pozdrawiam i powodzenia

                      Ewa i Jula (9-08-02)

                      • Re: Wybredny niejadek

                        faktycznie bardziej interesują mnie sposoby na niejadka.
                        U nas ostatnio najlepsze jest mieso z zupy i szynka:)
                        dzięki
                        my jestesmy pomiędzy etapem 1 i 2 czyli zaczyna sie bawic jedzeniem:)

                        Gosia i Michałek (10 msc:)

                        Znasz odpowiedź na pytanie: Wybredny niejadek

                        Dodaj komentarz

                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                        Logo