Wyrodne matki???

Wczoraj w amerykańskim Cosmopolitanie przeczytałam artykuł, który mnie początkowo wzburzył, ale gdy zaczęłam zastanawiać się nad nim głębiej….. ZGODZIŁAM SIĘ z tezami w nim zawartymi….
Otóż… ogromny odsetek osób korzystających z pomocy psychoanalityków to….. najstarsze z rodzeństwa. I zależność jest taka, że im mniejsza różnica wieku, tym gorzej dla pierworodnego! Naukowcy wysunęli tezę, że pierworodni, którym rodzice fundują rodzeństwo cierpią na coś w rodzaju syndromu ofiary – nagle w domu pojawia się rywal (rywalka), który zbiera całą uwagę otoczenia. Pierworodny jest odsuwany na drugi plan, przestawiany z kąta w kąt – i im jest młodszy tym gorzej sobie z tym radzi bo po prostu nie rozumie dlaczego mama przestała go nagle kochać….. Głęboko się nad tym zastanawiałam i nie mogę się z tym nie zgodzić. Ja na szczęście nie planuję Natusi rodzeństwa. Więc – Mamuśki więcej niż jednego dziecka – już teraz zacznjcie oszczędzać na psychoterapię swoich pierworodnych!

Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

68 odpowiedzi na pytanie: Wyrodne matki???

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: Wyrodne matki???

Ja też bym się z takimi tezami zgodziła,bo-na razie-nie wyobrażam sobie Domi i noworodka w domu i jej pozytywnego stosunku do takiego malucha i w ogóle-mojej mniejszej uwagi dla Domi -niewyobrażalne dla mnie ( to moje zdanie )…też myślę,że za mała,nie zrozumie itd.,więc poczekam aż trochę podrośnie …w każdym razie rodzeństwo będzie NA PEWNO ( mam nadzieję )…i może wtedy obejdzie się bez psychoanalityka,hihi

Aga i Dominika 2 lata + 3 m.

Dodane ponad rok temu,

moim zdaniem NIEMOŻLIWE jest poświęcanie przy noworodku DOKŁADNIE TAKIEJ SAMEJ UWAGI starszemu dziecku. A jeśli któraś z mam pisze że to możliwe – konfabuluje 🙂

mamma Dodane ponad rok temu,

…otóż to…

znowu się zgadzam

Aga i Dominika 2 lata + 3 m.

o-d Dodane ponad rok temu,

Re: Wyrodne matki???

A ja tam dorzucę swoje…
jak to zwykle z amerykańskimi badaniami – dorabianie teorii do trzech przypadków.
czy to oznacza, że wszystkie jesteśmy takie same?
że wszyscy tak samo wychowują dzieci??
Na pewno nie ma fizycznej możliwości poświęcenia takiej samej ilości czasu dwojgu dzieci co jednemu. Ale chyba nie tylko ilość się liczy, ale i jakość.

A właśnie im mniejsze dziecko tym mniej jest “przyzwyczajone” do tego, że jest jedyne.

Krótko mówiąc, nie przejmowałabym się zbytnio amrykańskimi badaniami. Tam generalnie do psychoanalityka biega się z bólem głowy, bo może ma on jakieś podłoże w dzieciństwie 🙂
Według takich badań, niemal każdy kto pochodzi z rozbitej rodziny, gdzie rodzice poświęcają się karierze itp. będzie albo złodziejem, albo narkomanem, albo jeszcze kimś innym, ale na pewno z tzw. marginesu.

Ola+Staś+Tadzio+Basia

Dodane ponad rok temu,

BREDNIE !!!

jestem pewna, że decydując się na następne dziecko nie zaniedbam Krzysiulka !!! może to nie będzie taka sama uwaga, ale uwagę poświęci mu MAMA, a nie jakaś tam niania; i na Krzyś będzie szczęśliwszy z mamą i bratem/siostrą u boku niż Natusia z wiecznie zapracowaną matką !!!

[i]Ewa i Krzyś (15 mies.)

grazyna-z Dodane ponad rok temu,

Re: Wyrodne matki???

Czyli moje dzieci psychoanalityka nie potrzebuja hi hi
synuś – 11 lat przerwy – synuś – 13 lat przerwy – córcia.
Cala 3 jak jedynacy. A te amerykanskie badania mozna potraktowac z przymruzeniem oka, ja pomimo ze najstarsza nigdy psychoanalityka nie potrzebowalam, mam przyjaciółki mamę i mlodsza siostre.

Grażyna i Ulcia (01.08.03)

teo Dodane ponad rok temu,

Re: …

swego czasu miałam bardzo podobne obawy i myśli – ze kolejnemu dziecku (juz nie powiem ze bałam sie tego ze wiem co czeka przy dziecku – bo przy pierwszym sie człowiek uczył sie-to była przygoda-niewiadoma-a teraz juz wiem co przy kolce,ząbki, kupy, alergie, choroby i cały ten sres i majgan….)
i tez miaąłm poczucie ze to drugiedziecko czesto ma “mniej” rodziców niz to pierwsze….

ale mimo ze nadal mam takie obawy – to jednak wiem ze bedzie ok – i kiedy chcę miec drugie dziecko!!!tylko nie wiem kiedy 🙂

ILONA I KUBEK(21.02.02)

Dodane ponad rok temu,

EASY!!!!!

Tak jak napisała Ola – nie liczy się ilość czasu ale JAKOŚĆ!!!!
Oj Ewciu, jakieś frustracje???
Poza tym – CO TY MOZESZ WIEDZIEĆ o tym jak będziesz się zachowywać przy dwójce dzieci??? Zyczę powodzenia!

Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

Dodane ponad rok temu,

Re: …

Ilonko, Kubuś będzie już wtedy dużym chłopcem 🙂 a poza tym …. będzie miał “w razie czego” psychologa w domu hihihi

Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

Dodane ponad rok temu,

Re: EASY!!!!!

frustracje??? skądże !
nie mam żadnych kompleksów z tego powodu, że poświęcam CAŁY swój czas Krzysiulowi !

[i]Ewa i Krzyś (15 mies.)

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Re: Wyrodne matki???

Zgadzam sie z tą teoria w 100%. Dlatego mój Basiulec będzie jedynakiem!!!! Nie wyobrażam sobie dawania siebie maluszkowi a mój Basiulec będzie siedział w kącie.
Według mnie taka jest prawda, nie damy dzieciom jednakowej miłości, nie poświęcimy takiej samej ilości czasu!!!

Na co mi to??? Mam kochane dziecko i nie wyopbrażam sobie, ze mogłabym je mniej kochać!!!!

Anka i Basiulec z 17.12.2002

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Re: BREDNIE !!!

Ewo!!! wiesz jak bardzo Cię lubię, ale jednak nie zgodzę sie z Tobą. Nie sądzę, zeby wychowywanie przez mamę 2 dzieci to dobra rzecz dla maluchów. Po pierwsze nie poświecasz starszemu tyle uwagi, ono czuje się odrzucone i w ogóle niekochane. Po drugie nie sądzę, zeby wieczne przebywanie z mamą wyszło im na dobre. Dorosną takie “maminsynki”, które nie poradzą sobie w życiu. Bo biorę pod uwagę to, że jak będzie Krzysiowa siostra/brat w domku, to przecież nie poślesz Krzysia do przedszkola.
Moim zdaniem czysta głupota to co piszesz.
A czasami lepiej jak dziecko jest z nianią niż z mamą!!!!

Anka i Basiulec z 17.12.2002

Dodane ponad rok temu,

Re: BREDNIE !!!

Aniu podpisuję się “rękami i nogami” pod tym co napisałaś!!!! Takie siedzenie 24 godziny na dobę z dzieckiem daje efekty w postaci maminsynków nie przystosowanych do rzeczywistości!! I gdy jeszcze nałożymy na to syndrom ofiary – spowodowany odrzuceniem po przyjściu na świat rodzeństwa – nie dziwmy się że ten świat tak wygląda!!!

Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: BREDNIE !!!

Ostre słowa… Nawet rzekłabym atak na Katarzynkę, ale… jakoś mi jej nie szkoda . Trzymaj się Ewciu!

Kamelia i Michałek 14.08.2003

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: BREDNIE !!!

Maminsynki… Bez sensu…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

Dodane ponad rok temu,

do Kamelii

a dlaczego nie szkoda Ci mnie???

Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

Dodane ponad rok temu,

Re: BREDNIE !!!

otóż nie jest to całkowicie pozbawione sensu!!! Zastanów się głębiej!

Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

o-d Dodane ponad rok temu,

Re: BREDNIE !!!

No pewnie lepsi są schizofrenicy, którzy nie potrafią rozróżnić matki od niani od cioci i innych osób…

Ola+Staś+Tadzio+Basia

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: Wyrodne matki???

Powiem więcej – dzieci pierworodne przejawiają dużo większa tendencję do wszelkoiego rodzaju uzależnień – od alkoholu, narkotyków nawet po sex (skakanie z kwiatka na kwiek). Niesetety ale dla dziecka to niesamowity szkok gdy pojawia sie kolejny dziecziaczek (czytaj rywal do matczynej miłości) ale moim zdaniem bardzo duzo zależy od zachowania rodziców, szczególnie matki. to od dorosłych zalezy czy młodsze dziecko zostanie zaakceptowane ja wiem że sie na kolejne dziecko nie zdecyduje zanim Miki nie skończy przynajmniej 7 lat


Kaska i Mikołaj 18.09

kamelia Dodane ponad rok temu,

DO ZAINTERESOWANYCH DYSKUSJĄ…

Zauważcie proszę, że gdyby “naturalnym” było posiadanie (niefortunne słowo, sorry) tylko jednego dziecka, to ludzkość dawno by wymarła… Biorąc pod uwagę “podstawową komórkę społeczną” to żeby nastąpiła wymiana pokoleń, powinno być przynajmniej dwoje dzieci (jedno za mamusię, drugie za tatusia )… Jeśli uwzględnimy, że są na świecie ludzie bezdzietni, to dzieci powinno być jeszcze więcej. W tej chwili statystycznie (w Polsce o ile dobrze pamiętam) na kobietę w wieku rozrodczym przypada 1,25 dziecka. Żeby nastąpiła wymiana pokoleń powinno być przynajmniej 2,15…
Poza tym, gdyby natura chciała tak drastycznie zredukować ilość potomstwa, to okres rozrodczy nie trwałby u ludzi tak długo, a kobiety nie miałyby tyle komórek rozrodczych!
W wypowidzi Katarzynki widzę także pewną sprzeczność… Z jednej strony mówi o tym, że dopiero jedynakowi, bądź małemu dziecku które nie ma rywali w postaci rodzeństwa, można poświęcicć wystarczająco dużo uwagi, czasu i miłości… Z drugiej pisze, że matki cały swój czas poświęcające dziecku wychowują maminsynków…
Kolejna sprawa… Tytuł postu… “Wyrodne matki???” Czy tak mają się czuć matki takie jak OD czy PIECHOTKA? Co mają sobie pomyśleć KRZEMIANKA CZY PLUSZACZKA? Chciałaś im zrobić przykrość?

Kamelia i Michałek 14.08.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: BREDNIE !!!

zapewniam Cię, że Nati nas odróżnia! Mną opiekowała się babcia, mama też pracowała. Schizofrenikiem nie jestem, a z mamą mam świetny kontakt !!!

Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

Dodane ponad rok temu,

Re: DO ZAINTERESOWANYCH DYSKUSJĄ…

nie chciałam. Chciałam podyskutować o artykule który mnie zastanowił. A sprzeczności nie widzę – tu nie chodzi o ilośćczasu poświęcaną dziecku tylko o to, że matka nie ma czasu bo jest drugie dziecko, które ją absorbuje bardziej.
Nadal nie odpowiedziałaś mi dlaczego nie jest Ci mnie żal!

Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: BREDNIE !!!

ci, którzy chcą mieć tylko JEDNO dziecko będą zgadzać się z tą teorią, a jak ktoś chce rodzeństwo dla swojego dziecka, to będzie się oburzał.

Kasiu, właśnie jedynaki często wyrastają na nieprzystosowanych do zycia. Bo człowiek nie żyje sam, tylko w grupie. Życia w grupie właśnie uczy się dziecko mając rodzeństwo. Później też się tego uczy, ale czasem nie pojmuje np. że może z kims się czymś podzielić, bo przeciez jako jedynak nie MUSI.
Sama mam trzy znajome jedynaczki, które bardzo załowały, ze nie maja rodzeństwa. Powiedziały, że swoim dzieciom oszczędzą takiego dzieciństwa. Jedna miała wszystko, co tylko zapragnie, wiele miłości rodziców i zabawki o których ja mogłam tylko pomarzyć.

Ja od jakiegos czasu bardzo chcę miec drugie dziecko. Nie jestem na to jeszcze gotowa, ani moje dziecko, ale nie będę wychowywać synka samego. Dla jego dobra i dla dobra naszego (rodziców). Nie wyobrażam sobie, że mogłabym kiedys stracić dziecko. A moja kolezanka jest po takich przeżyciach. I bardzo by chciała, aby jej synek, którego już nie ma miał rodzeństwo, bo ona odzyskałaby sen zycia….
Oczywiście, to bardzo ekstremalna sytuacja i widmo takiej historii nie jest dla mnie jedynym powodem, aby mój synek miał rodzeństwo. Widzę u dzieci znajomych, jak wspaniale sie rozwijają razem. Jak się kochaja od maleńkości. I jak biją o zabawki. Uczą się kompromisu i tego, ze nei sa sami, ze innych potrzeby też sa ważne.
Moim zdaniem dziecko bez takich przeżyć będzie okaleczone (psychicznie). I tak samo wg Ciebie starsze rodzeństwo będzie okleczone. A prawda chyba leży po środku. Sama napisałaś, że liczy się JAKOŚĆ. I tu nie chodzi tylko o to, że zapewni się dziecku najlepszy start. To nie jest koń w wyścigu. Przepraszam, za te porównanie, ale nic mi teraz do głowy innego nie przychodzi. Dla mnie najważniejsze są uczucia, także braterskie.

Beata&Patryk(03.03.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: Wyrodne matki???

masz rację! Ale generalnie – dużo zależy od obojga rodziców – matka przecież musi poświęcać więcej czasu noworodkowi (a czasem cały czas – jeśli trafi się wyjątkowo żarłoczny ssaczek 🙂 – a do tego dochodzi jesczcze zmęczenie po porodzie czasem nawet depresja…. Z np. zbuntowanym dwulatkiem – to wszystko stanowi mieszankę piorunującą!!!

Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

Dodane ponad rok temu,

Re: BREDNIE !!!

ale ja nie napisałam nic na temat zapewnienia dobrego startu!!!! moja wypowiedź nie dotyczyła ABSOLUTNIE sfery materialnej – TYLKO I WYŁĄCZNIE EMOCJONALNEJ!!
Sama jestem przeciwna wyścigowi szczurów!!!

Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

Dodane ponad rok temu,

BZDURKI

To nie moze byc prawda. Moim zdaniem wychodzi tu amerykanska moda na dorobienie teorii do kilku rzadkich przypadkow.

Owszem, kazde dziecko jest inne i ma na to wplyw rowniez starszenstwo w rodzinie. Ale tez kazda rodzina, w ktorej przybywa kolejne dziecko jest juz inna. Wszystko sie zmienia.

A co do rodzenstwa. Miedzy mna a moim mlodszym bratem jest 18 m-cy roznicy i nie odczuwam potrzeby wizyt u psychoanalityka. Malo tego, to ze miedzy nami jest mala roznica wieku sprawia, ze mamy lepszy kontakt.

I jeszcze w zwiazku z jedynactwem. Rodzenstwo to najwspaniakszy dar jaki mozemy dac swoim dzieciom. Bo gdy nas zabraknie nie beda same. Wiem, wiem, przyjaciele, dalsza rodzina itd. Ja wiem swoje, brat to brat i moge na niego liczyc niezaleznie od tego czy sie poklocimy, czy nie. I on tak samo. To sa wiezy krwi i psychiki, bo przeciez znamy sie baardzo dlugo i duzo o sobie wiemy.

Pozdrawiam,
Ag

o-d Dodane ponad rok temu,

Re: Wyrodne matki???

sraty taty (to o pierwszym zdaniu – tych skłonnościach do uzależnień itd). Statystyki kłamią i są naciągane.

7 lat róznicy to juz nie rodzeństwo – wtedy to dopiero jest KONKURENCJA!

Ola+Staś+Tadzio+Basia

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: BREDNIE !!!

Zgadza się. Poprzestańmy na swerze emocjonalnej… W odpowiedzi Twojej (wcześniejszej) widzę jawną sprzeczność… Jaka jest różnica kiedy matka nie ma czasu dla dziecka (powiedzmy, że ma go mniej) bo zajmuje się młodszym szkrabem, a kiedy nie ma czasu bo pracuje 8h?
Tu wchodzi w grę kwestia stosunku matki do dziecka i umiejętności zaspokojenia jego potrzeb emocjonalnych – kontakt, rozmowa, współna zabawa, czułość… MIŁOŚĆ nie podlega prawom matematyki! Jeśli ją dzielimy i obdarzamy nią wiele osób to nie znaczy, że każda działka jest mniejsza!
Ps. Nadal nie odpiszę Ci dlaczego nie jest mi Cię szkoda… Łatwo domyślić się z kontekstu…
Ps1. A forum to mi tak działa, że mnie zaraz %$##@@$#$%$#!!!!! Okno odpowiedzi otwiera mi się 10 minut!

Kamelia i Michałek 14.08.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: BREDNIE !!!

coś niedomyślna jestem!
Porównanie – nietrafione. Gdy matka “olewa” dziecko bo zajmuje się noworodkiem – dziecko w tym uczestniczy, widzi, że mama ma dla tamtego czas, a dla niego nie. Tych dwóch spraw nie da się porównać.
P.S. Jednak nalegam na odpowiedzKaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

mamysz Dodane ponad rok temu,

Re: Wyrodne matki???

…a ja mimo wszystko chcialabym zeby moja Weronika miała siostrę lub brata bo w życiu we dwoje zawsze raźniej – oczywiście jesli stosunki panujące w rodzinie są ok.
Tak w ogóle to myślę że Amerykanie lubią rozczulać się nad sobą i wymyslać sobie różne problemy.

ewka i Weronika 06.10.02

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: BREDNIE !!!

nie chciałam Ci zasugerować, że piszesz o sferze materialnej. faktycznie niezbyt jasno się wyraziłam.
ja pisałam jak jak odbieram w tym wypadku jakość w znaczeniu – najlepsze, co mogę zapewnić dziecku, zarówno w sterze psychicznej i materialnej. ktoś może powiedzieć, że tylko jednemu dziecku zapewni najlepszy rozwój, zabawki, edukację, start zyciowy.
wiesz, myślę, że takie tematy to bardzo delikatne sprawy. mogą wielu urazić Twoje poglady.
najbardziej nie spodobało mi się w Twoim tytułowym poście, ze radzisz już teraz mamom majacym więcej dzieci zbierać pieniądze na psychoterapię. nie odczytałam tego, jako żartobliwe stwierdzenie. dlaczego wysuwasz wnioski, że tak wychowają dzieci, ze będzie ona im potrzebna? ja mam brata młodszego. nigdy nie byłam u psychologa, psychiatry. nie potrzebuję takiej wizyty.
nie muszę też szukać potwierdzenia dla moejej decyzji, że chcę mieć dwójkę dzieci.

Beata&Patryk(03.03.03)

Dodane ponad rok temu,

do katarzynki i komanczery

ponieważ forum się ślimaczy piszę w jednym poście…

jestem obużona tym, co piszecie !!!

po pierwsze nie każda matka siędząca 24h/dobę z dzieckiem jest sfrustrowana; sfrustrowane mogą być matki, które leczą swoje chore ambicje realizując się zawodowo, a nie poświęcając dziecku !

po drugie: dziecko widząc, że matka zajmuje się młodszym rodzeństwem uczy się, że nie wszystko mu się należy, że trzeba się dzielić… PRZEDE WSZYSTKIM CZASEM !!! takie doświadczenie zaowocuje w przyszłości ! i nie ma mowy o tym, żeby wyrosło pokolenie mamisynków;
poza tym wyrażenie “mamisynek” traktuję jako przytyk do mnie i Krzysia;
hmmm… czyżby jakieś kompleksy dotyczące płci własnych dzieci ???

może zamiast wypisywać takie brednie na forum postarajcie się aby Wasze córki w przyszłości potrafiły koszule wyprasować !

[i]Ewa i Krzyś (15 mies.)

Dodane ponad rok temu,

Re: BREDNIE !!!

Beatko, napisałaś “nie muszę też szukać potwierdzenia dla moejej decyzji, że chcę mieć dwójkę dzieci” – w takim wypadku mój post nie powinien Cię obejść 🙂

Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

Dodane ponad rok temu,

Re: do katarzynki i komanczery

Ja tam wolę żeby Nati wiedziała że każdy ma prawo pracować i realizować – jak to nazwałaś – “chore ambicje zawodowe” (chociaż dla mnie praca to nie chora ambicja tylko konieczność życiowa), a nie rozwijać się w przekonaniu, że tatuś pracuje i zarabia na chlebek, a mamusia jest od garów
P.S. Zawsze marzyłam o dziewczynce :-)))))

Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

Dodane ponad rok temu,

P.S.

To nie moje poglądy, ja je tylko przytoczyłam i zaakceptowałam

Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: do katarzynki i komanczery

zgadza sie że nie kazda matka jest sfrustrowana przy dwójce małych dzieci – ale z moich obserwacji – większość. Nie chodzi tu nawet o ambicje idt ale raczej o zmęczenie. Moim zdaniej jak kobieta (i mężczyzna) decyduje sie na drugie dziecko to powinni przede wszystkim przemyslec czy dadzą rade podaołać wychowaniu dwójki dzieci (czy maja czas, środki materialne – bo ich brak równiez może wywoływać frustracje itd) oczywiście są dzieciaczki nieplanowane 🙂 takie jak mój Miki – i chyba całe szceśćie bo nasz gatunek by wyginął. Jednak ja wiem że na kolejne dziecko mnie po prostu nie stać – i finansowo a przede wszystkim dlatego że chce dać Mikiemu wszystko co najlepsze


Kaska i Mikołaj 18.09

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Re: BREDNIE !!!

Ja widzę bardzo dużo sensu!!! Taka jest prawda!!!!

Anka i Basiulec z 17.12.2002

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Bzdura!!!!

Kasiu z całym szacunkiem, ale gadasz jakieś bzdury!!!! Tendencja do uzależnień, czysty nonsens. To właśnie starsze rodzeństwo odsunięte w kąt będzie miało wieksze szanse zostać alkoholikiem czy narkomanem. Swoje flustracje będzie topić właśnie w nałogach, bo….bo “nikt go nie kocha!!”….
Jasne, ze zachowanie rodziców jest najważniejsze, ale badźmy szczerzy nie poświęcimy tyle samo czasu dla każdego z rodzeństwa z osobna!!!!

Anka i Basiulec z 17.12.2002

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Re: DO ZAINTERESOWANYCH DYSKUSJĄ…

Bez przesady z tą wymarłością!!!!!!!!
Dlaczego od razu rzucasz się na Katarzynkę, ja w 100% zgadzam się z tym co napisała i trzymam jej słowa, bo co napisała to tylko najszczersza prawda, ale o tym sie nie mówi na głos!!! Zastanów sie 5 razy nad tym o co pytasz, czy ty na prawdę sądzisz, ze Kaśka chciała komuś zrobić przykrość?????????????????
Pomyśl troszeczkę dłuzej, bo za szybko Ci nie wychodzi!!!!!

Anka i Basiulec z 17.12.2002

ewaak Dodane ponad rok temu,

Re: BZDURKI

Oj zgadzam się, zgadzam…
Ja mam siostrę 2 lata młodszą i nigdy się nie leczyłam, poza tym między moimi chłopcami jest mała różnica wieku…i myślę, że tu jest więcej “za” niż “przeciw”…
Ale każdy może mieć inne zdanie na ten temat i nikogo na siłę nie trzeba przekonywać…
Ja również, podobnie jak Ty uważam, że rodzeństwo to najwspanialszy dar!!!
Jeśli ktoś nie wierzy, zapraszam do siebie…przykład kochającego się rodzeństwa mam już w domu…i nie sądzę, aby Dominik czuł się pokrzywdzony z racji, że ma młodszego braciszka…wręcz przeciwnie 🙂

Pozdrawiam mamusie zarówno jedynaków jak i dwójki lub większej liczby dzieci!!!


Ewa/Filipcio i Dominiczek

Znasz odpowiedź na pytanie: Wyrodne matki????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Książka kucharska
Gofry!!!
POSZUKUJĘ DOBREGO, SPRAWDZONEGO PRZEPISU NA GOFRY. ( ALE NIE Z TOREBKI) POZDRAWIAM MAMINKA I MATEUSZ (11 06 03)
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Czy kwas foliowy jest naprawdę niezbędny???
Witam wszystkich po raz pierwszy, jestem w czwartym miesiacu ciąży, jak na razie wszystko przebiega bardzo dobrze. Zamartwiam sie jednak bardzo gdyz ani przed ciążą anie w trakcie nie za
Czytaj dalej