zarządzanie domem

Ciekawi mnie jak planujecie wydatki….czy co miesiąc coś oszczędzacie czy nie…i ile przeznaczacie na życie…. A może po prostu kupujecie wszystko co potrzbne, a potem co zostanie to na konto?

U nas niestety ja się zajmuję wydatkami……..i niestety nie jestem zbyt oszczędna……..i mało co jest na książęczce…. Ale mam nadzieję, że od nowego roku się to zmieni….. Najpier dzieliłam pieniądze na życie na tydzień…. Ale okazało się że już po 4 dniach ich nie ma…….więc teraz…..dzielę na ilość dni…….cp prawda codziennie zasuwam do sklpu, ale przynajmniej nie przejadamy całej kasy….oczywiście płatności robię ja….co miesiąc też dzielimy bierzemy sobie kieszonkowe….za które kupujemy ciuchy, i wszystko co chcemy…….raz w miesiącu kupujemy pieluchy, soczki, harbatki dla młodego i kosmetyki dla nas……..mąż ma kasę na benzynę…..

Straszszszsznieeeee niewyspana Julka, mama 5 miesięcznego chyba ząbkującego Karolka

18 odpowiedzi na pytanie: zarządzanie domem

czarna Dodane ponad rok temu,

Re: zarządzanie domem

ja raz w mies robie duuuuze zakupy dla Ewci..(130 sloikow;-))))chyba zaczne gotowac jej zupki…bo trace majatek+2 paczki pieluch +5 pacxzek chusteczek+5 herbatek+30 soczkow+kosmetyki)
pozatym mam zaznaczone ze z kata moge wybrac w jeden dzien 400zl….wiec jkos leci ale i tak do ostatniego nie mam juz nic…..jedzonko dla nas kupuje na bierzaco…od wczoraj tez zaczelam gotowac Ewie obiadki sama…(mam sparzony palec dwie godziny wycia… Ale bol ;-)))))))
a nam…jak cos trzeba kupic to kupujemy..jak nie to sie wstrzymujemy;-))

ASIA MAMA 11 MIESIECZNEJ EWUNI

ankalenka Dodane ponad rok temu,

Re: zarządzanie domem

ponieważ swego czasu i ja i mój mąż nabraliśmy kupę kredytów (jeszcze zanim się poznaliśmy) trzeba je teraz spłacać… taka młodzieńcza niefrasobliwość… potem poprawiliśmy sytuację już wspólnie kolejnym ogromnym kredytem na remont (byłby z tego lepszy samochód średniej klasy) więc teraz żyjemy oszczędnie. przynajmniej bardzo się staramy.. poustawialiśmy w bankach stałe zlecenia (mamy osobne konta) typu czynsz, prąd, raty kredytu telefon itp, ja do tego płacę czynsz i opłaty babci. to co zostanie starcza na życie takie całkiem całkiem, tzn duże zakupy w hipermarkecie raz na dwa tygodnie (myślę o przerzuceniu się na zakupy raz w miesiącu w tańszym “hurtowym” selgrosie, ale mamy za małe mieszkanie żeby upchnąć te zbiorcze opakowania..) nie oszczędzamy na kosmetykach (kupuję jeden krem do twarzy wspólny dla mnie i męża ale z tych droższych). buty i część ubrań dla małego sponsorują babcie – mówię co muszę mu kupić i pytam o sponsoring… pod koniec m-ca i przed 15. gdy oczekujemy na pensję moją lub męża moja mama wspiera nas 100 lub 200 zł od czasu do czasu, bo są dni gdy nie ma juz nic w lodówce.. teściowa za każdym razem przywozi około kilograma dobrej szynki.. a ja wszystko paczkuję (wydaję fortunę na torebki do mrożenia ; )) i zamrażam. wczoraj kupiłam cztery kg mięsa i zaraz idę robić kotlety mielone dla nas i osobno dla Przemiego.. i jakoś się toczy.. większe wydatki (np teraz robimy sami kuchnię) sponsorują w wydatnej części teściowie (dzięki Bogu!!).. niestety, zdaję sobie sprawę że tymi środkami co mamy wiele osób rozporządzało by gospodarniej.. ja się dopiero tego uczę. rozpoczęłam od schowania głęboko wszystkich kart kredytowych. to prawdziwa pułapka..

Anka i Lenka

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: zarządzanie domem

Kiedys pieniądze się nam dosłownie “rozpływały”…
Teraz udało się jakoś uporządokwać nasze wydatki. I tak:
główny punkt programu to kredyt,
później czynsz i opłaty
żarcie kupujemy tylko na karty Tesco i Carefour więc pod koniec miesiąca wiemy co do złotowki ile wydaliśmy (no może poza chlebem)
Inne wydatki poza naszymi prywatnymi ida z karty kredytowej z odroczoną płatnością więc też jest nad nimi pełna kontrola (nie mylić ze zwykłą Visą)
Co do kieszonkowego to nie mamy czegoś takiego. Ponieważ obydwoje nauczyliśmy się oszczędzać więc każdy po prostu kupuje to na co ma ochotę. Jeżeli jest to jakiś wiekszy wydatek np. perfumy czy kurtka to zawsze uzgadniamy to razem czy nas stać.
Raz na miesiąc staramy się też kupić coś do mieszkania np. szafę czy lampę….
W sumie to powinniśmy mieć już oszczędności ale na lekarzy Dawidka + lekarstwa idzie taka niesamowita kasa, ze dopiero co udało się nam wyjść z debetu który bagatelka…. mieliśmy od jakiś 5 lat 🙂

Pozdrowienia
zdesperowana smoki i wyjący Dawidek
(2 miesiące i 1/2!)

renia Dodane ponad rok temu,

Re: zarządzanie domem

Przyznaje, ze od kiedy zaczelam pracowac, to mamy troche grosza odlozonego i zamarzyl sie nam maly domek. Pierwsza rata teraz w grudniu i jak to policzylismy, to trzeba bylo przejsc na duze oszczednosci. 3 razy w tygodniu gotuje zupki dla Ani, a zamiast kupowac soczkow, to sama przecieram owoce. Zrezygnowalismy z kieszonkowego. Zakupy robimy raz n tydzien. Maz zamiast jesc w stolowce, to przerzucil sie na moje obiadki.

Renia
mama Asi (3 latka) i Ani (roczek)

czarna Dodane ponad rok temu,

Re: zarządzanie domem

ja tez chc domek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
jejku zawszemarzylam o domu ogrodzie… Ach…….moze kiedys bedzie nas stac..

ASIA MAMA 11 MIESIECZNEJ EWUNI

renia Dodane ponad rok temu,

Re: zarządzanie domem

To bylo od dawna nasze marzenie, moze teraz sie spelni. Szkoda tylko, ze trzeba przy tym tak ogromnie oszczedzac. Czasem mam juz tego dosc.

Renia
mama Asi (3 latka) i Ani (roczek)

czarna Dodane ponad rok temu,

Re: zarządzanie domem

ja nawet gdybym oszdzedzala pare lat… Nie kupie narazie domu….wiec nie oszczedzam….
jak bylam mala uwielboalam jezdzic do Krakowa do mojej mamy chrzestnej….ona ma taki duzy dom… A najbardziej lubilam schody…..i zostalo mi to do dzis….moze kupie kiedys dwu pozimowe mieszkanie?

ASIA MAMA 11 MIESIECZNEJ EWUNI

Dodane ponad rok temu,

Re: zarządzanie domem

to co zarobimy to wydajemy; oszczędności na razie rzadnych nie robimy, bo TERAZ mamy wydatki, ale jakoś na wszystko starcza; i na szczęście nie muszę się ograniczać i zastanawiać, czy jak kupię dziecku drogi wózek, to czy na łóżeczko starczy; jakoś starcza na wszystko (ale nic nie zostaje, hihihihihihi);
ale wiem, że na wychowawczym tak pięknie nie będzie, bo odejdzie nam moja pensja; ale mam nadzieję, że jakoś sobie poradzimy; oby tylko dzidzia była zdrowa, reszta w tej chwili się nie liczy 🙂

Pozdrawiam

Ewa i synuś
termin 2.12.2002

renia Dodane ponad rok temu,

Re: zarządzanie domem

Wiemy, ze bedzie nas stac na taki dom tylko dlatego, ze teraz pracujemy w Niemczech, w Polsce by bylo to w naszym przypadku niemozliwe. Niestety. Korzystamy wiec z okazji, bo za kilka lat wracamy. Boje sie tylko, czy bedzie nas stac w Polsce na utrzymanie takiego domu. Ale to juz inna historia.

Renia
mama Asi (3 latka) i Ani (roczek)

czarna Dodane ponad rok temu,

Re: zarządzanie domem

no wlasnie utrzymanie jest potem najtrudniejsze….

ASIA MAMA 11 MIESIECZNEJ EWUNI

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: zarządzanie domem

No tak…..co do kart…..to my wyrabiamy tylko wtedy jak jedziemy za granicę na wakacje…. A potem szybciutko anulujemy je……..

Wszystkie kredyty poza jednym spałaciliśmy w poprzednim miesiącu jak zobaczyliśmy ile wynoszą odsetki….oczywiście były to kredyty na samochód, kamerę i inne duperele, a nie na mieszkanie….tym sposobem ogołociliśmy konto….. Ale miesięczne płatności bardzo się zmniejszyły….

Dziadki też czasami dorzucą coś dla maluszka…. Ale raczej ci z mojej strony…..teśćiowie się wypięli……..

Też uczę się gospodarności….. Na pewno wychodzi mi to lepiej niż mężowi…. Ale to pewnie kwestia tego, że jak to się brzydko mówi, to ja trzymam kasę….On tego nie znosi….więc sama muszę się głowić co zrobić, żeby było dobrze…….

Straszszszsznieeeee niewyspana Julka, mama 5 miesięcznego chyba ząbkującego Karolka

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: zarządzanie domem

Urządzanie mieszkanka mamy już prawie za sobą…….

Straszszszsznieeeee niewyspana Julka, mama 5 miesięcznego chyba ząbkującego Karolka

dikamba Dodane ponad rok temu,

Re: zarządzanie domem

oj, smoki, piszesz o mnie!
kredyt+karty+coś dla siebie (też bez wydzielonego kieszonkowego)+coś do chaty.
Ztym debetem to też jak u Was – dopiero wyłazimy (no, może jeszcze miesiąc), ale chcemy zmienić samochód, więc pewnie znowu na niego wleziemy…… Prwdę mówiąc jakoś tak przyzwyczaililiśmy się do niego, że teraz tak dziwnie się czujemy kiedy już prawie nie ma “-”
Pozdr
pozdr

diki i chłopaczek (10.01.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: zarządzanie domem

jak odebraliśmy mieszkanie (w maju 2001) od razu chciałam mieć maluszka, na co mój chłop spokojnie powiedział: jasne, ale najpierw urządzamy mieszkanie; tak się sprężyliśmy, że do listopada wszystko już mieliśmy (na szczęście wtedy mieliśmy oszczędnosci właśnie na mieszkanie przeznaczone); na i zaczęliśmy nad maluszkiem “pracować”. No i po paru próbach się udało:-)
tak więc raz w życiu mój mąż miał naprawdę dobry pomysł- trochę poczekać 🙂

Pozdrawiam

Ewa i synuś
termin 2.12.2002

Dodane ponad rok temu,

Re: zarządzanie domem

A ja wszystkie stałe wydatki (czynsz, niania, media, polisy itp.) płacę 30-go (mam zlecenia stałe w banku). To, co zostaje jest już na życie. Mieszkam tylko z Dzidzią więc odpadają wydatki (na) chłopa (ale też nie ma jego pensji 😉
Jakoś sobie radzę (z akcentem na “jakoś”), ale gdy wchodzę do sklepu z ubrankami dla dzieci – wariuję i czasem nie liczę się z wydatkami. Okiełznałam swoje wydatki na kosmetyki i ubrania – tj, zracjonalizowałam je.

o-d Dodane ponad rok temu,

Re: zarządzanie domem

Ale podobno i tak taniej niż porównywalne mieszkanie w bloku…. Podobno najtrudniej wybudować dom, a potem to już jakoś się układa… Powodzenia! Może i my kiedyś będziemy oszczędzać??????

Ola

renia Dodane ponad rok temu,

Re: zarządzanie domem

To mnie troche pocieszylas.

Renia
mama Asi (3 latka) i Ani (roczek)

czarna Dodane ponad rok temu,

Re: zarządzanie domem

z oplatami tak… Al;e wszystkie remonty i naprawy wykonujesz w swoim zakresie….ogrzewanie tez sporo kosztuje utrzymanie ogrodu itp…

ASIA MAMA 11 MIESIECZNEJ EWUNI

Znasz odpowiedź na pytanie: zarządzanie domem

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
Spadlam ze schodów
Musze Wam sie wyzalic moje kochane, bo wlasnie sie potluklam i odchodze od zmyslów, czy wszystko z moja dzidzia jest ok. Kurcze, jaka ze mnie pokraka. We wlasnym domu sie
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Ciśnienie krwi - pomóżcie
Kochane! Proszę powiedzcie, czy któraś z Was miała/ma podwyższone ciśnienie krwi w ciąży? Wczoraj byłam u mojej ginekolog i miałam 149/105!!! Wiem, że to norma dolnego ciśnienia to 90 (ja
Czytaj dalej