Zmuszać czy darować sobie?

Miesiąc temu zapisałam Stasia (prawie 6 lat) na kung fu. Bardzo chcial i podobało mu się.
Zajęcia to głównie ćwiczenia ogólnorozwojowe i poczatki wymachów, kopnięć, skoków. Zajęcia nieco monotonne, ale chyba nie za bardzo – tak mi się wydaje z tego co widziałam.
Krótko mówiąc o zaletach wiem wszystko i mnie nie trzeba przekonywać, ale… od jakichś dwóch zajęc Staś dośc mocno protestuje, że nie będzie chodził… i stało się to własciwie nagle, kiedy po jednym treningu przybiegl do mnie caly w skowronkach, a za sekunde nagle powiedzial, ze “on sie wypisuje”. Jakos przekonalam/zmusialam go do nastepnych dwoch treningow, ale wczoraj znow powiedzial, ze nie chce chodzic. Po zajeciach daje sie przekonac, ze jeszcze pochodzi, bo nie bylo tak zle, pan go pochawlail itd, a przed zajeciami – on nie chce :((
Nie wiem, czy go przymuszac, bo uwazam, ze to i tak nie bedzie mialo wielkiego sensu, jesli bedzie chodzil, bo ja tak chce, a nie bedzie sie w to angazowal, bedzie plakal przed treningiem.
Z drugiej strony – jesli do czegos nie przymusze ja, on “odpusci” sobie wszystko, bo po co sie wysilac… a ostatnio marudzi nawet jak musi do domu wrocic na piechote z przedszkola.
Wiem, ze potrzeba mu ruchu, bo rośnie, a te ćwiczenia są naprawde dobre.

i taki mam dylemat…

Ola+Staś+Tadzio+Basia

12 odpowiedzi na pytanie: Zmuszać czy darować sobie?

  1. Re: Zmuszać czy darować sobie?

    A czemu własciwie chce zrezygnować? Coś mówił?

    • Re: Zmuszać czy darować sobie?

      NO własnie mówił że “mu sie nudzi”… i on taki własnie jest, że nie chce mu sie wlozyc wysilku w nic, nie potrafi zawziąć się i zrobić… tak samo było z jazdą na rowerze – to ja się zawzięłam i go nauczyłam, bo on dawno by się poddał…
      sama nie wiem… może teraz jednak tez przymusić…
      Staś jest generalnie type “myśliciela” i woli posiedzieć i podłubać w klockach czy porysować… jak trzeba się wysilić fizycznie to on niechętnie, ale przeciez tak nie można

      Ola+Staś+Tadzio+Basia

      • Re: Zmuszać czy darować sobie?

        Mój jeszcze nie jeździ a z resztą podobnie.
        Jeszcze się odezwę ale dziś już padam a rano do roboty.

        • Re: Zmuszać czy darować sobie?

          U mnie jest troszkę na odwrót: Szymek do wszelkich fizycznych zajęć jak najbardziej, natomiast jak ma malować czy coś układać to koniec…
          Kiedyś prawie z płaczem szedł do przedszkola bo bał sie pisania…ślaczków
          A może prowadzący albo koledzy powiedzieli coś przykrego twojemu synkowi?

          • Re: Zmuszać czy darować sobie?

            Jesli ciagle utzrzymuje ze nie chce, ja bym odpuscila. Widocznie ma jakis powod


            Jola i Adrianek (30.10.2000)

            • Re: Zmuszać czy darować sobie?

              Mógł się znudzić naprawdę. Bo dla takich dzieciaków ciekawe jest tylko na początku a potem to już konieczność wytężonej pracy…A może doświadcza trudności? Może porównuje się z innymi starszymi, bardziej sprawnymi dziećmi?

              • Re: Zmuszać czy darować sobie?

                przumusiłam i…. chodzi… i nawet jest zadowolony…
                zobaczymy, jak długo??

                my trafilismy na te zajecia przypadkiem… sa wlasciwie dla starszych troszke dzieci, ale stas sie na nich “odnajduje”

                ale podobno sa takie zajecia fun-judo juz w przedszkolu??

                Ola+Staś+Tadzio+Basia

                • Re: Zmuszać czy darować sobie?

                  ja bym jeszcze troche pozmuszala – pozniej jak naprawde bedzie mocno protestowal to chyba nie ma rady…
                  Ja Agniesie i Adrianka tez zapisze – zawsze chcialam – i niech tylko ktore zaprotestuje

                  Agniesia 07.07.02 + Adrianek 03.01.04

                  • Re: Zmuszać czy darować sobie?

                    no ja zmuszam i na razie przechodzil miesiac i zaczelismy kolejny…
                    ale kombinuje jak moze… bo na treningu pani powiedziala, ze w Chinach uwaza sie, ze jak ktos nie potrafi polozyc dloni plasko na podlodze nie zginajac nog w kolanach to ma 75 lat… wiec mi sie wymsknelo, ze jak mu sie uda to bedzie mogl przestac chodzic… i on skubany to zapamietal….
                    co jakis czas przychodzi i probuje mi udowodnic, ze juz umie… ale nozki ciagle zgiete, wiec mam argument :))

                    Ola+Staś+Tadzio+Basia

                    • Re: Zmuszać czy darować sobie?

                      Hmm. no właśnie. Jestem przeciwniczka zmuszania kogoś do czegoś, bo to i tak nic z tego nie będzie. Ale próbowac zachęcac dziecko, namawiać, przekonywać jak najbardziej. Jeżeli to nie skutkuje to chyba bym podarowała. Moja JUlka uwielbia rysować, chodzi na pozaprzedszkolne kółko plastyczne i ciągle sie dopytuje kiedy będzie czwartek, bo ona już się nie może doczekać. W przedszkolu maja zajęcia z rytmiki i tańców. Zwykle ja podpytuję czego się uczyli, jak ćwiczyli. Ona zawsze odpowiada mi bez entuzjazmu i radości. Widząc jej obojętnośc poszłam za ciosem i się pytam “to może cię wypisze z tych tańców?”, a ona na to “to mnie wypisz”. Troche mnie to zaskoczyło, bo myślałam że mnie nieco podbiera. Ale narazie chodzi, ja nic nie mówię ona tez nie narzeka. Z radością chodzi natomiast na angielski zarówno w przedszkolu jak i do szkoły językowej, co mnie bardzo cieszy 🙂 Ale gdyby tak nie było chyba moje zmuszanie jej by ja jeszcze bardziej zniechęciło…
                      Nie wiem czy ci pomogłam, generalnie bym zachęcała i namawiała, ale nie zmuszała. A jeżeli by to nie skutkowało, to bym odpuściła. Może za jakiś czas syn sam zachce, albo znajdzie sobie inne zainteresowanie

                      Monika, Julka 6.5 roku i Antoś 1 rok

                      • Re: Zmuszać czy darować sobie?

                        Jak mój Jaś miał prawie 6 lat zapisałam go na tenisa. CHodził na zajęcia przwie cały rok i bardzo mu się podobały i nagle od nowego roku szkolnego przestały. Nie zmuszałam, choć było mi szkoda i trochę się obawiałam, że moje dziecko to taki słomiany ogień. Ale odkąd poszedł do szkoły chodzi na karate i na basen i jestem pod wrażeniem jego systematyczności i zaangażowania. Widocznie zajęcia z tenisa podobały mu się dopóki nie trzeba było trenować precyzyjnych uderzeń 🙂

                        Mira + Ania (12.01.2003) + Jaś (24.06.1996)

                        • Re: Zmuszać czy darować sobie?

                          Ja popuściłam w takiej sytuacji. W tamtym roku Paweł chodził na piłkę nożną. To było jego marzenie. Ale po pół roku zaczął coraz mniej chętnie chodzić na treningi. Trochę z powodu trenera, trochę dlatego że chłopcy byli starsi nie czuł się pewny siebie. Za to w tym roku wymyślił sobie tenis stołowy – już w wakacje. I od września chodzi i jest zachwycony. Ja uważam że nic na siłę. To ma być rozrywaka i przyjemność.

                          Aga, Pawełek, Paulinka (04.09.04)

                          Znasz odpowiedź na pytanie: Zmuszać czy darować sobie?

                          Dodaj komentarz

                          Mozarella w ciąży

                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                          Czytaj dalej →

                          Ile kosztuje żłobek?

                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                          Czytaj dalej →

                          Dziewczyny po cc – dreny

                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                          Czytaj dalej →

                          Meskie imie miedzynarodowe.

                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                          Czytaj dalej →

                          Wielotorbielowatość nerek

                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                          Czytaj dalej →

                          Ruchome kolano

                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                          Czytaj dalej →
                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                          Logo
                          Enable registration in settings - general