zmuszała mnie do zajęcia się jej dzieckiem-dlugie

Ostatnio mi opadła szczeka! siostra mojego męża ma naprawdę niezły tupet. otóż posiada ona dziecko, które ma nieco ponad 3,5 roku. Sama od niedawna zaczeła pracować i sobie ubzdurała, że powinna korzystać z imprez całonocnych, zakrapianych. Zwróciła sie wiec do nas, abysmy zaopiekowali sie jej córką i przechowiali ją przez jedną noc! Ale nie wzieła pod uwagę, że ja mam sama dziecko, które ma 2,5 miesiąca!!!, które wymaga mej nieustannej uwagi i że ja jestem zmęzcona i ze to może ja potrzebuje pomocy i odciażenia, a nie dodatkowego kłopotu. Jej córeczka jest rozpieszczona, ma swoje humorki i ogólnie jest dzieckiem któremu także winno się poświęcic uwage. Siostra męza swoimi argumentami tak mnie zajeżyła… Albert, według niej, jest mało absorbujacy, bo nieustannie mnie widzi czynna na gg (ale ja mam sztywne łącze, a gg służy mi do komunikacji z meżem, gdy on jest w pracy, bo ma ograniczyć prywatne rozmowy telefoniczne). Poza tym mała wstaje rano o 7-mej, a ona chce pospać dłużej i dlatego nie wchodzi w gre, by jej siostra u niej popilnowała dziecka. Zakłada także, że na kacu dziecko bedzie ją chcialo budzić…. Ala nie wziela pod uwage, że moje dziecko także ma swoje godziny snu, a taki mały, niewyspany może zatruć mi cały dzień, bo bedzie płakał z niewyspania!!! mamy małe mieszkanie i nie było by jak specjalnie odizolować dzieci od siebie. Siosta męża miała także pretensję, ze nie chodzi na imprezy, a starzeje się (32 lata).Ostatecznie stwierdziła, że nie może na nas liczyć!
Troszke mi jej szkoda, bo nie ma mamy, która by napewno pomogła! Ale tez nie może narzekać, bo często wpada do niej ojciec i może zrobic wypad chociażby na zakupy, gdy ten zajmuje się dzieckiem 3-4 godzniy! proponowalismy jej by zawiozła do rodziny córke, gdzie często jeżdzi, gdzie naprawde miał by kto się małą zajać, ale jej to nie było w smak!
Ostatecznie powiedziałam, że moge sie zając jej dzieckiem, ale gdy bedzie Albert mial conajmniej pół roku, bo teraz moge sobie nie dać rady.

Troche długie, ale k… mnie bierze, gdy ktos myśli tylko o sobie! Przeciez sama miala małe dziecko….

,

Edited by Magdzik on 2003/11/29 09:44.

13 odpowiedzi na pytanie: zmuszała mnie do zajęcia się jej dzieckiem-dlugie

  1. Re: zmuszała mnie do zajęcia się jej dzieckiem-dlugie

    GŁowa do góry. Zapomniał wół jak cielęciem był- aż się ciśnie na usta. Ehh żebyśmy my tak szybko nie zapomniały…

    A postapiłaś słusznie. Siostrze wcale nie powinno przyjść do głowy, żeby zostawiać Ci swoją córę. Przy takim Maleństwie ciągle jesteś zajęta, a 3,5-letnie dziecko wcale nie mniej jest absorbujące. Siostra jak pomysli to zrozumie:)

    Aba i Jaś (04.11.03)

    • Re: zmuszała mnie do zajęcia się jej dzieckiem-dlugie

      …. No co to kurcze ma znaczyć…..co za niedobra kobita…
      głowa do góry..
      ..kurcze to ja tez sie już starzeje?

      Rudasek i Mikołaj 16.08.2003

      • Re: zmuszała mnie do zajęcia się jej dzieckiem-dlugie

        no, ja tez nie jestem pierwszej świeżości, bo mam juz 30 lat! Ale również za staruszkę się nie uważam. Ale raczej ze sposobu rozmowy z nami podobna była do nastolatki, ktorej rodzice zabronili wyjsc na imprezę.

        ,

        • Re: zmuszała mnie do zajęcia się jej dzieckiem-dlugie

          ..dokładnie…zgadzam się

          Rudasek i Mikołaj 16.08.2003

          • Re: zmuszała mnie do zajęcia się jej dzieckiem-dlugie

            Uwielbiam taką postawę roszczeniową. Powiedz mi dlaczego ludzie uważają, że im się NALEŻY!!!!
            Jej “prośba” jest nie na miejscu!!!!! Zupełnie!!!!!

            GOHA i Dareczek 7 m-cy (02.04.03)

            • Re: zmuszała mnie do zajęcia się jej dzieckiem-dlugie

              Oj Magdzik, czytając to co napisałaś miałam wrażenie jakbym sama to napisała. U mnie jest podobna sytuacja, siostra mojego męża również podrzuca nam swoje dziecko. Ma on wprawdzie już 7 lat, ale wcale nie oznacza to że potrafi się sam czymś zająć. Również trzeba mu poświęcić mnóstwo uwagi. I u nas również znalazła sobie ” przechowalnię”. Muszę jeszcze dodać że ona nie potrafi dogadać się ze swoim mężem, jeden drugiemu robi na złość, kiedy on idzie na impreze ona twierdzi, że też należy jej się coś od życia i chce się zabawić. Problemem jest oczywiście dziecko, z którym nie ma co zrobić. Wtedy najlepiej podrzucić do cioci, bo głupia ciocia nigdy nie odmówi. Ostatnio nie zdarzało się to często, ale tydzień temu w sobotę zadzwoniła z propozycją zrobienia mi zakupów itp. Bardzo się zdziwiłam ale przeczuwałam że ma jakiś interes, bo bezinteresownie nigdy w niczym mi nie pomaga. Tak więc okazało się że jedzie gdzieś na imprezę i nie ma co zrobić z synkiem. Wiedziała że się zgodzę, bo nie potrafię odmówić, ale akurat w domu nie było mojego męża (wyjazd służbowy) a ja oprócz małego Jasia który ma 2 m-ce mam jeszcze 6-letnią córeczkę. Tak więc sama z trójką dzieci???? Ale ostatecznie się zgodziłam, choć nie zrobie juz tego nigdy więcej. Mam w nosie czy się na mnie obrazi czy nie. Ja jeszcze nie zostawiłam jej dziecka. Nawet kiedyś w wakacje (jak nie było jeszcze Jasia) nie miałam co zrobić z córcią bo przedszkole zamknięte, a siostra mojego męża jest nauczycielką i ma dwa m-ce wakacji, nie przypilnowała mi dziecka, a koleżanki moje widziały ją szwędającą się po mieście. Musiałam wynająć opiekunkę. Nie wspomnę już o tym, że teraz kiedy naprawdę potrzebuję pomocy, bo mój mąż często wyjeżdża a rodziców mam daleko, szwagierka moja potrafi przyjść do mnie i czeka niecierpliwie kiedy podam jej obiadek. A kiedy zje od razu wychodzi twierdząc że “ma jeszcze tyle spraw do załatwienia”… Całe życie każdy robi mnie w h… Ech, szkoda gadać…

              mro, Karolinka (13.02.97) i Jaś (23.09.03)

              • Re: zmuszała mnie do zajęcia się jej dzieckiem-dlugie

                wiesz co, a zrob sobie gg “niewidoczne” – np. ja tak mam caly czas 🙂
                a swoja droga niezly tupecik….. nie daj sie wykorzystac, bo komus tu sie chyba w glowie poprzewracalo
                pozdrawiamy
                emalka i Zuzka, ur.21.04.03

                • Re: zmuszała mnie do zajęcia się jej dzieckiem-dlugie

                  no tak… kiedy sie nie chodzi na calonocne imprezy – zycie jest przegrane.. a kto winny? szwagierka!

                  • Re: zmuszała mnie do zajęcia się jej dzieckiem-dlugie

                    niezły tupet!
                    szkoda gadac!


                    Ala i Filipek
                    ur.29.07.2003

                    • Re: zmuszała mnie do zajęcia się jej dzieckiem-dlugie

                      z jednej strony jest dla mnie całkowicie naturalne, że siostra czy szwagierka zwraca się do mnie z taką prośbą, ALE:
                      – kiedy odmawiam – zupełnie racjonalnie – ona nie nalega;
                      – powodem ewentualnego nalegania nie jest chęć imprezowania!!!

                      Ja niedawno zajęłam się 8-letnim synkiem mojej szwagierki – mając moich troje, nocował u mnie, a mąż akurat miał jakieś wyjście służbowe, ale następnego dnia był w domu. Tylko, że moja szwagierka musiała iść na zajęcia (studia zaoczne) i do nas zwróciła się jako ostatnich i było jej bardoz głupio, ale nie miała wyjścia… ale ja ją i tak sama do tego zachęcałam już wcześniej.

                      Tak więc reasumując uważam, że jak najbardziej można poprosić, ale należy przyjąć odmowę, a nie wpędzać Cię niemal w poczucie winy, że to Ty jesteś “ta zła”.

                      Przecież skoro nie czujesz się na siłach masz prawo odmówić.

                      Ola+Staś+Tadzio+Basia

                      • Re: zmuszała mnie do zajęcia się jej dzieckiem-dlugie

                        Co za tupet!!! Gdyby chociaż chodziło o coś naprawdę ważnego, ale zakrapiana impreza?! Ręce opadają… Całkowicie Cię rozumiem – też bym się porządnie wkurzyła.
                        A poza tym jakim prawem ona Cię rozlicza ze spędzania czasu? Ja choćbym brzuchem do góry miała leżeć nie pomogłabym matce, która wymagałaby ode mnie opieki nad jej dzieckiem, a sama chodziła na balety…
                        <img src=”/upload/13/99/_173385_n.jpg”>

                        Edited by Jane on 2003/11/29 14:43.

                        • Re: zmuszała mnie do zajęcia się jej dzieckiem-dlugie

                          Magdziku, nie wiem czym się przejmujesz (tylko tak się łatwo mówi – wiem, wiem). To Twoja szwagierka ma problem, bo ma dziecko i ochotę szaleć. Niestety dla niej, bo skoro chciała prowadzić nocne życie, to mogła sobie darować przynajmniej dziecko.
                          Dla mnie sytuacja jest prosta i jasna. Jesteście w sytuacji w której niestety jeszcze nie możecie na siebie liczyć, bo macie za małe dzieci. Może sytuacja się zmieni za kilka lat…

                          Mycha i Natanek 09.09.03r

                          • Re: zmuszała mnie do zajęcia się jej dzieckiem-dlugie

                            Czasami trzeba nauczyć się odmawiać kiedy nam cos nie pasuje to chyba najlepszy sposób aby pozbyć się takich niezręcznych sytuacji ja osobiście nie wyobrażam sobie teraz jeszcze opiekować się dzieckiem sąsiadki.

                            ja i moja córeczka Laura ur.7.10.2003

                            Znasz odpowiedź na pytanie: zmuszała mnie do zajęcia się jej dzieckiem-dlugie

                            Dodaj komentarz

                            Mozarella w ciąży

                            Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                            Czytaj dalej →

                            Ile kosztuje żłobek?

                            Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                            Czytaj dalej →

                            Dziewczyny po cc – dreny

                            Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                            Czytaj dalej →

                            Meskie imie miedzynarodowe.

                            Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                            Czytaj dalej →

                            Wielotorbielowatość nerek

                            W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                            Czytaj dalej →

                            Ruchome kolano

                            Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                            Czytaj dalej →
                            Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                            Logo
                            Enable registration in settings - general