Zszycie po porodzie

Dziewczyny, jakoś nie miałam odwagi dotąd o to zapytac, ale naprawdę męczy mnie już ta sytuacja, więc zapytam!
Czy Wy też odnosicie takie wrażenie jakby Was za mocno zszyto po porodzie?
Minęło już prawie 7 mies., a mnie przy każdym zbliżeniu strasznie BOLI. Jakbym była zbyt ciasna i zaraz wszystko miało popękać.
6 tyg. po porodzie byłam na wizycie kontrolnej u mojej gin. i powiedziała, że wszystko pięknie się zagoiło. I tyle.
Dziewczyny – napiszcie mi czy to normalne i czy Wy też tak miałyście?
A jeśli nie? … to co mnie czeka?

izolka i Filip (25.01.2004)

7 odpowiedzi na pytanie: Zszycie po porodzie

aborka Dodane ponad rok temu,

Re: Zszycie po porodzie

nie pomoge ale cos napisze. mi pękł szef – rozpuzczalny, własnie ten który pewnie zwęzał co nieco. (chyba ze śmiechu pękł). strasznie panikowałam ze bedzie szeroko. a potem znowu ze jak mnie na nowo zszyja to za wąsko. lekarze olali. powiedzieli ze sie troche rozeszło ale sie zagoi. no oczywiscie jest szerzej. i dobrze. mimo to na poczatku bardzo mnie bolało i tez było trudno współzyc. nie pamietam juz kiedy sie udało. teraz po 8 mies tylko troche czuje dyskonfort w miejsu szwu. wygląd troche ucierpiał bo są tam jakies nowe fałdziory (przez ten pękniety szef). no ale chyba dobrze ze mi to pekło bo tak to pewnie juz nigdy bym sie z mezem kochac nie mogła. i przed porodem było trudno. moze spróbujcie masazu krocza – opis na oczekujących, jak zmiekcza do porodu to do stosunku tez. i samaruj blizne mascią na blizny – cepan lub contratubex. śmierdzą jak cholera ale czego sie nie robi dla miłosci :). one rozmiekczą blizne. no i trzeba trenowac jak najwiecej. w koncu to rozciągliwa tkanka. ja tylko dodam ze na początku jak nam sie udało to ten ból w jakos sposób podniecał. nie zeby jakies masochistyczne upodobania. tylko bardzo dobrze wszystko czułam i jakos szybciej mnie to podniecało (ale za szczyt roskoszy to bym tych razów nie uznała). chyba wyczerpałam swoją wiedze na ten temat :). powodzenia

jusi22 Dodane ponad rok temu,

Re: Zszycie po porodzie

Ja nie miałam z tym problemu.
Może tylko to,że u mnie sytuacja jest odwrotna tzn. wydaje mi sie że mam więcej luzu i wolałabym żeby było ciut ciaśniej.
Powinnaś porozmawiać o tym z lekarzem, jeśli nie z tym to z innym. A może Twój problem nie polega na złym zszyciu ale ma podłoże psychiczne, może masz blokade? boisz sie np.kolejnej ciąży,bólu?Miałam tak przez pierwsze miesiące po porodzie, teraz już jest lepiej.


Jusi & Milenka ur.27.05.03.

bib Dodane ponad rok temu,

Re: Zszycie po porodzie

Zgodze sie z poprzedniczka. Na poczatku to znaczy przez jakies pol roku mialam strasznie ciasno, juz myslalam ze lekarka za duzo szwow zalozyla 🙂 Ale pozniej sie wszystko unormowalo az za dobrze i teraz z kolei mam wrazenie ze jest za luzno 🙁 Ale bol odczuwalam do 9 miesiaca. Takze nie ma sie co martwic i wiecej trenowac 🙂

Monika i Adamek 18.09.2003r.

izolka Dodane ponad rok temu,

Re: Zszycie po porodzie

Nie za bardzo wiem, czy u nas z tym masowaniem jakoś wyjdzie, bo pamiętam jak przy zszywaniu lekarz, który to robił powiedział, że synek narobił mi trochę szkód – urodził się podobno z rączka przy uchu i podczas wychodzenia na świat “majtnął” sobie tą rączką.
Ja tez liczyłam na to, że to rozciagliwa tkanka, ale za każdym razem musiałam zaciskać zęby z bólu – przecież to nie ma sensu – czuję się jak na torturach w Wietnamie!
Mogłam się więcej smiac po porodzie – może gdyby mi też pękł taki szew – teraz nie byłoby zmartwienia?
Oj, gdyby nie Filip – poszłabym z tym szwem chyba do zakonu…

izolka i Filip (25.01.2004)

izolka Dodane ponad rok temu,

Re: Zszycie po porodzie

A może zamiast tu siedzieć na forum i się zamartwiać powinnam trenować rozciagliwe tkanki?
MARZY MI sie w każdym razie “luz”, bo z tą ciasnotą to nie wiem jak poczniemy drugą dzidzię?

izolka i Filip (25.01.2004)

bratek Dodane ponad rok temu,

Re: Zszycie po porodzie

Hej!
Wlazłam na ten wątek z czystej babskiej ciekawości.
Jestem po cc. więc absolutnie nie powinnam się tu odzywać, ale się odezwę.
Bo dziewczyny mnie szyto zgoła w innym miejscu, a ciasnotę, ból i wszystko inne co opisujecie też odczuwałam i to dokładnie tak, jak opisujecie. Po miesiącu wycia z bólu a nie z rozkoszy przy każdym zbliżeniu, udałam się do gina. Myślałam, że mnie wyśmieje a on mnie nie tylko nie wyśmiał ale też wytłumaczył. I teraz już wiem, że w tym wszystkim chodzi o hormony. Te z nich, które są odpowiedzialne za nawilżenie i napięcie w pochwie, po prostu po porodzie nie pracują. Innymi słowy organizm uważa, że kobieta ma co innego do roboty po porodzie niż seks!
Ile to może trwać? Różnie, czasem nawet do końca karmienia, ale zazwyczaj do pierwszego cyklu.
Co można na to poradzić? Gin zalecił mi żel nawilżający K&Y Johnsona (do nabycia w aptece, bez recepty, ok. 15 zł). Czy działa? Powiem tak, było dużo, dużo lepiej, ale żeby całkiem nie bolało, to nie skłamię.
Nie wiem czy to Wam pomoże, ale przecież nie zaszkodzi! MOże warto spróbować?
Miłego używania!
Pozdrawiam- Bratek- Michałowa mama (01.04.2004)

Dodane ponad rok temu,

Re: Zszycie po porodzie

Dokładnie tak samo! Na szczęście ostatnio się poprawiło i chyba wszystko wraca do normy


[Zobacz stronę]

Znasz odpowiedź na pytanie: Zszycie po porodzie

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
CHODZI!!!!!!!!!
Moj malutki raczkujacy synek wlasnie dzisiaj zrobil swoje dwa pierwsze samodzielne kroczki. Niesamowicie sie z tego ciesze :) Juz nie moglam sie doczekac tego momentu, to naprawde wspaniale wydarzenie obserwowac
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Czy są mamy na zwolnieniach po macierzyńskim?
Wiadomo na wychowaczym nie płacą, ten macierzyński taki krótki, że są mamy, które poszły na zwolnienie po urlopie? Jak to w ogóle wygląda. pozdrawiam
Czytaj dalej