zylaki powrozka

Hej!
Może jest tu ktoś kto wie o żylakach powrózka nasiennego nieco więcej? Jak przebiega zabieg i czy zawsze jest zalecany/konieczny? Mój ślubny był u androloga i ten wymacał mu to “cuś” właśnie… i ma być to zasadniczy powód małej ilości pływaczków. Jednocześnie zostałam nastraszona przez parę po takich zabiegowych przejściach – że łatwo o ko0mplikacje, zakażenie, 2 tygodnie zwolnienia i kłopoty z udźwignięciem czegokolwiek…. przypadkowo spotkany ginekolog-endokrynolog też stwierdził że zabieg to ostateczność, ale ten z kolei mnie zraził bo był skłonny przepisywać tabletki z hormonami bez badania żadnego poziomu hormonów….
Czy wyniki faktycznie tak poprawiają się po zabiegu? W czym wogóle tkwi problem z tymi żylakami? Niech m,nie ktoś oświeci….
Pozdrowienia dla wszystkich
Iwcia PL

17 odpowiedzi na pytanie: zylaki powrozka

  1. Re: zylaki powrozka

    Iwcia, właśnie chciałam dzisiaj zapytać to pytanie na forum. Mój mąż wczoraj był u urologa i ten też mu coś takiego wykrył. Ale powiedział,że niekoniecznie operacja usunięcia ich może pomóc – też przestrzegał przed komplikacjami i zastrzegł, że nie gwarantuje sukcesu – tj.powiększenia ilości plemników. Mój mąż ma teraz tylko1,5 mln. Gdybys się coś dowiedziała więcej – daj znać.

    Nikah

    • Re: zylaki powrozka

      Hej Nikah!
      Znalazłam coś co warto przeczytać:

      Wynika z tego że przy parametrach mojego śłubnego (5 mln) należy się już mocno zastanwoić nad sensem zabiegu, a poniżej – lepiej od razu decydować się na IVF…
      Pozdrowienia
      Iwcia

      • Re: zylaki powrozka

        Mam prośbę Dziewczyny! Jeśli znacie dobrze agielski możecie przetłumaczyć mi informację z podanej przez Iwcię strony?? Byłabym/będę baaaaaaaardzo wdzięczna….
        Isia

        • Re: zylaki powrozka

          Dzięki Iwcia,
          Zaraz sobie poczytam, ale już i tak podjęliśmy decyzję: przygotowujemy sie do zabiegu mikromanipulacji. Tzn głównie ja, mój mężuś nie musi wiele cierpieć. Czy nie uważasz że to trochę niesprawiedliwe?
          No ale to MYbędziemy nosić dzieci pod sercem, prawda?
          Pozdrowienia
          Nikah

          • Re: zylaki powrozka

            Nika,
            Znam angielski, ale to kupa informacji – troche zabralo by mi to czasu, a teraz pracuje…czy jest cos czego konkretnie chcialabys sie dowiedziec..sprobuje co bede mogla ale w czasie weekendu – dzis sorry ;-), niemozliwe!!!

            caluje,
            zosia

            • Re: zylaki powrozka

              Przepraszam, ale ja też nie dam rady tego przetłumaczyć w całości… generalnie chodzi o to, że żylaki zdarzają się prawie tak samo często u facetów płodnych jak i niepłodnych – tzn. generalnie w populacji ma to 10-15%, a wśród tych o obniżonej płodności 20-30%. I ta klinika poleca zabieg jeżeli jest tylko lekkie “upośledzenie” w produkcji – facet ma jakieś 15-20 mln pływaczków. Jeęzli ma 5-10mln i ponad 30% ok, to należy się poważnie zastanwoić z lekarzem nad tym czy “kroić”. A jeżeli ma poniżej 5 mln to wg. nich nie ma sensu tego robić, bo nie wpłynie to znacząco na naturalne możliwości poczęcia. Twierdzą też, że chociaż kilka prac wykazało zwiększenie ilości pływaczków po zabiegu, to nie wykazano dotąd wpływu na naturalne poczęcie, a o to właściwie w tym wszystkim biega. I zadają retoryczne pytanie “czy liczymy na więcej robaczków czy na dzieci?”.

              • Re: zylaki powrozka

                Przepraszam, ale nie śleedziłam twojej drogi i nie wiem – rezygnujesz z prób inseminacji i od razu ICSI? Czy już kilka razy próbowałaś i nic?
                I jak sobie poradziłaś ze swoimi wątpliwościami? Przede mną jeszcze długa droga do tego etapu, ale też już się zastanawiam… 😉
                Pa
                Iwcia

                • Re: zylaki powrozka

                  Iwcia – dzięki. Mniej więcej o to mi chodziło, czyli bez zbędnych szczegółów – co można zrobić gdy mój mężczyzna ma ok. 16-20 mln (przy 40% żywotności i 10%ruchliwości linearn.) Krótko: czy zajmować się nim czy dać sobie spokój. Myślę, ża damy sobie spokój. Jeszcze raz dzięki ogromne.
                  Isia

                  • Re: zylaki powrozka

                    Kotku, ale te ilosci są wystarczające na inseminację i to nawet z górką.

                    • Re: zylaki powrozka

                      Ewuśku – dzięki Słoneczko kochane – mam nadzieję, że z tych inseminacji “coś” wyjdzie. Buziaczki…
                      Isia

                      • Re: zylaki powrozka

                        No wedle tego co tam piszą, to tylko w takim jak Twój ślubny wypadku jest sens ten zabieg robić… niestety mój ma tylko 5 mln :(((
                        ech… najchętniej to bym się zabawiła w jakąś pastereczkę i je zagoniła do stadka…
                        Iwcia PL

                        • Re: zylaki powrozka

                          Iwcia – napisz do mnie – jestem początkująca w tej materii i chciałabym się czegoś dowiedzieć – jak to jest z tym leczeniem, kto i ile się leczył, na co, i z jakim skutkiem. Ja najpierw leczyłam się metodą “prób i błędów” w moim mieście – potem w Novum w Warszwie a potem.. no właśnie….potem miałm tzw.”przejścia” zdrowotne.. Mój adres:[email protected] Niech pisze kto chce i ma taką potrzebę.A.

                          • Re: zylaki powrozka

                            Wiesz, to Ty moglabys mi poopowiadac o tej ‘metodzie prob i bledow”… bo ja narazie tylko czysto teoretycznie zbieram materialy… jestem na poczatku drogi. Tyle ze wiem, ze obydwoje mamy problem….
                            Powodzenia w staraniach
                            iwcia PL

                            • Re: zylaki powrozka

                              Metoda “prób i błedów” to nic innego jak chodzenie do lekarzy, którzy o leczeniu niepłodności nie mają pojęcia a udają wielce mądrych. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale jeżeli masz niedaleko Novum (Warszawa), albo Białystok albo Bytom, Łódź czy Poznań – to nawet nie zawracaj sobie głowy nikim innym, tylko jedź tam. Tam przynajmniej nie zajmują się niczym innym tylko tym ( mówię o specjalistycznych klinikach).Zaoszczędzisz trochę zdrowia a finansowo nie wiem czy wyjdziesz dużo drożej. A z tymi żylakami powrózka to się jeszcze skontaktuj z innym lekarzem, może się okazać, że ich w ogóle nie ma.

                              • Re: zylaki powrozka

                                mieszkam w Gdyni wiec do Novum i Białegostoku tak blisko nie mam… na razie jednak nie pojadę tam… to chyba jeszcze nie czas….
                                W każdym razie dzięki 🙂
                                Iwcia PL

                                • Re: zylaki powrozka

                                  Czesc!
                                  Moj maz mial operacje zylakow dwa lata temu. Waskazaniem byla azoospermia czyli brak plemnikow. Zylaki byly duze II stopnia. Po puncji jadra okazalo sie ze pracuja w zasadzie dobrze wiec jest szansa na poprawe. Na zle wyniki hormonalne lekarze nie umieli odpowiedziec czy to zylaki powoduja taka sytuacje,czy zaburzenia hormonalne spowodowaly ich powstanie.
                                  W kazdym razie sugerowali ze powinna nastapic poprawa. Po dwoch latach jeszcze tej poprawy nie ma.
                                  Przeczytalam juz mnostwo publikacji na ten temat lacznie z podreczniami dla studentow i lekarzy jak i zagranicznych w FERTITITY&STERILITY.
                                  Wszedzie jest to samo….tzn. moze nastapic poprawa ale nie musi. Mniej wiecej u 30% pacjentow poddanych operacji widoczna poprawa nastepuje nawet do tego stopnia ze zostaja ojcami w sposob naturalny( w tym przypadku ten procent jest oczywiscie mniejszy), reszta to INVITRO lub ICSI.
                                  Oprocz mozliwosci poprawy plodnosci ten zabieg jest wskazany gdyz zylaki mago spowodowac zmniejdzenie sie gonady czyli jadra lub moga prowadzic do zupelnego zaniku.
                                  Jesli by cie interesowaly te publikacje to napisz prywatnie i podaj adres to przesle albo przez GG(652985)
                                  Pozdrawiam
                                  AGATA

                                  • Re: zylaki powrozka

                                    Hej
                                    Ja na razie wogóle nie chcę o tym myśleć – zresztą zdecydowaliśmy się wtedy “nie kroić”… mój ślubny dostał na pogonienie swoich 5 mln robaczków Pentohexal – pomógł… ale co z tego? Ciąża się nie rozwijała… kto mi odpowie napewno że to nie dlatego?
                                    Sama już nie wiem czy nie lepiej być bezpłodnym z gwarancją że się tego wszystkiego nie będzie przeżywać…
                                    Iwcia PL

                                    Znasz odpowiedź na pytanie: zylaki powrozka

                                    Dodaj komentarz

                                    Mozarella w ciąży

                                    Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                    Czytaj dalej →

                                    Ile kosztuje żłobek?

                                    Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                    Czytaj dalej →

                                    Dziewczyny po cc – dreny

                                    Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                    Czytaj dalej →

                                    Meskie imie miedzynarodowe.

                                    Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                    Czytaj dalej →

                                    Wielotorbielowatość nerek

                                    W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                    Czytaj dalej →

                                    Ruchome kolano

                                    Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                    Czytaj dalej →
                                    Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                    Logo
                                    Enable registration in settings - general