Angażujecie swoje mamy zaraz po porodzie??

Dziewczyny, chciałam Was zapytać, szczególnie te, które już się na ten temat zastanawiały, lub już rodziły.

Czy panujecie angażować swoje mamy zaraz po porodzie?
Mój mąż zamierza wziąć zaraz po porodzie 2 tygodnie urlopu i poświęcić się domowi, więc mi się wydaje, że to powinno wystarczyć. Chyba damy sobie jakoś radę we dwoje z małą. Trochę się boję, że będę wykończona i moja mama będzie mnie dobijać swoimi radami, aż w końcu się pokłócimy… Dopiero później chciałabym, żeby przyjechała. Napiszcie jak to jest w pierwszych tygodniach…
pozdrawiam

Słoń i sierpniowa panna

13 odpowiedzi na pytanie: Angażujecie swoje mamy zaraz po porodzie??

  1. Re: Angażujecie swoje mamy zaraz po porodzie??

    U mnie nietypowo:
    Mieszkamy w tej samej klatce (my na parterze, rodzice na 3 pietrze) wiec nie trzeba robić wielkich planów bo w razie czego mozna pomoc “wezwać” w każdej chwili – nie musi nam nikt siedziec na głowie 🙂
    A inna nietypowość to taka, ze moja mama kompletnie się nie nadaje i nie deklaruje do pomocy bo jak my byliśmy mali (jej dzieci) to tez mało co przy nas robiła – wiekszość spraw toaletowo- kąpaniowo-pieluchowych załatwiał ojciec 🙂
    No więc jesli będzie potrzebna pomoc np. przy kąpaniu to będzie pomagał dziadek – pomoc już sam zaoferował i to bardzo chętnie 🙂 No ale chcemy spróbowac nie korzystać z niczyjej pomocy – zobaczymy – może się uda 🙂

    Agata + Ania 13.IX

    • Re: Angażujecie swoje mamy zaraz po porodzie??

      Moja mama przyjedzie do mnie na pierwsze 2 tygodnie po porodzie, a potem dopiero mąż weźmie urlop na 3 tygodnie. Ale zarówno ja, jak i Jacek mamy z moją mamą bardzo dobry kontakt i wiemy, że Jej obecność napewno nam pomoże

      • Re: Angażujecie swoje mamy zaraz po porodzie??

        Po 1 porodzie mieszkalismy z moimi rodzicami i cieszę się z tego, bo po porodzie byłam bardzo spanikowana, mialam lekką depresję i mama bardzo dużo mi pomogła. Obyło się bez kłótni na temat dziecka, bo sluchalam jej porad, a gdy się nie zgadzalam, nie naciskała… Bez jej pomocy też pewnie byśmy sobie poradzili (mąż też miał 2 tyg. urlopu), choć pewnie byłoby cięzej.
        Duzo zalezy od tego, jaki masz kontakt z mama, i jakimi jesteście osobami pod wzgledem charakteru – bo jeśli mialybyscie sie kłócić, to faktycznie nie byłoby sensu, by przyjeżdzała. A jeśli jesteście zgodne babki, to ja polecam mamę na początek 🙂

        • Re: Angażujecie swoje mamy zaraz po porodzie??

          Ja rodzilam w zeszlym tygodniu i w domu jest teraz i maz i mama (mieszkamy z moimi rodzicami) ktora wziela 2 tyg urlopu. Z tym ze moja mama nie narzuca sie z pomoca -my sie zajmujemy dziecmi a ona po prostu gotuje nam obiadki i ogolnie dogadza :-)))Oczywiscie chetnie zrobi tez wszystko przy dzieciach ale tego nie chcemy ani nie potrzebujemy -no chyba ze np jechalam na zdjecie szwow… Nie udziela tez zadnych rad a nawet jak ja o to prosze to mowi ze ona wychowywala swoje dzieci dawno, teraz wszystko jest inaczej wiec lepiej zebym pytala inne mlode mamy albo najlepiej lekarza.
          Natomiast jak mama mialaby mi we wszystkim “pomagac” lub wiecznie udzielac rad czy komentowac moja opieke nad dziemi to wolalabym zeby chodzila do pracy :-))))

          Pozdrawiam -Marta mama Jurka (05.02.02) i Jaśka (28.07.04)

          • Re: Angażujecie swoje mamy zaraz po porodzie??

            Ja widzę moją Mamę jeszcze ze dwa tygodnie przed porodem, no i po porodzie oczywiście też, jakiś czas, ale chyba dla mnie na razie ważniejsza jest myśl,że będę jej potrzebować przed porodem.

            • Re: Angażujecie swoje mamy zaraz po porodzie??

              Ja niestety pomocy od swojej mamy nie bardzo mogłam oczekiwać, mieszka daleko ode mnie i na dodatek ma taki charakter pracy, że nie mogła pozwolić sobie na urlop. Pomagał mi jedynie mąż i doskonale dawaliśmy sobie rade. Teraz kończy mu się urlop i od wtorku zostanę sama z maluchem. I szczerze mówiąc boję się tego. Mój Mikołaj jest bardzo absorbujacym dzieckiem. Na początku nie miałam nawet czasu skorzystać z toalety (nie żartuje), a już o ugotowaniu czegoś dla siebie do jedzenia nawet nie wspomnę. Teraz jest juz nieco lepiej. Chociaż bywają nadal dni kiedy nie daje ani chwili wytchnienia.
              Być może Twój maluszek będzie należał do tych dzieci, które dają mamusi nieco od siebie odpocząć i wtedy doskonale poradzisz sobie sama. Ale miej na uwadze i drugą możliwość. Wtedy bardzo Ci się przyda mamusina pomoc
              Co do tych matczynych rad…….. Na pewno bedzie chciała jak najlepiej dla Twojego maluszka i bardzo prawdopodobe, że nie ze wszystkimi radami będziesz się zgadzała….wtedy będziecie musiały znaleźć jakiś “złoty środek”

              Pozdrawiam

              Lilianka i Mikołaj (19.06.2004)

              • Re: Angażujecie swoje mamy zaraz po porodzie??

                • Re: Angażujecie swoje mamy zaraz po porodzie??

                  Moja mama mieszka bardzo daleko ode mnie,wogóle na innym kontynencie.. Była w Polsce w kwietniu..
                  Jest lekarzem,i wiem że byłoby jej trudno pozwolić sobie na następny miesiąc urlopu w tym samym roku..więc nawet ją o to nie proszę..
                  Choć wiem ze bardzo chce przyjechać,ja zresztą też bym chciała..
                  Nie wiem jak sie ułoży..mój mąż też weźmie wtedy urlop,i zdeklarował się że będzie pomagać (w rodzinie miał bardzo dużo maluchów,ja widze że ma dużą wprawe w opiece nad dziećmi)więc czuje sie spokojniejsza..
                  A jak będzie z mamą..hmmm..sama chciałbym wiedzieć…. Ale czuje że jednak przyjedzie..

                  • Re: Angażujecie swoje mamy zaraz po porodzie??

                    Agata, bardzo ładne zdjęcie:)

                    pozdrawiam
                    Agata 🙂

                    • Re: Angażujecie swoje mamy zaraz po porodzie??

                      Bardzo dziękuję Agato 🙂

                      Agata + Ania 13.IX

                      • Re: Angażujecie swoje mamy zaraz po porodzie??

                        Moja mama sie nie wybiera do mnie z roznych powodow, odleglosc, zdrowie itd.. no ale z ubezpieczenia przysluguje mi pielegniarka na tydzien po 8 godzin dziennie, wiec ma mnie wszystkiego uczyc jak zajmowac sie niemowlakiem i zajmowac sie domem (gotowanie, sprzatanie, zakupy), do tego maz planuje 2 tygodnie urlopu, wiec mam nadzieje, ze jakos sobie damy rade 🙂

                        Bramka

                        • Re: Angażujecie swoje mamy zaraz po porodzie??

                          hej hej 🙂
                          moja mama uwaza ze od czasu gdy ona rodzila zmienilo sie tyle rzeczy, ze watpi w to ze jej rady beda celniejsze niz poloznej, ktora ma mnie odwiedzac codziennie po porodzie. moja mama nawet pozycza ode mnie ksiazki na temat ciazy itp i sama wychodzi ze zdziwienia ile to teraz rzeczy juz sie wie…
                          zaoferowala mi jednak swoja pomoc, mowiac, ze zostawila sobie urlop i jesli zechce zawsze do mnie moze przyjechac…
                          mam z nia dobry kontakt, jednak wiem, ze w ekstremalnych sytuacjach dzialamy sobie na nerwy… ona lubi dyrygowac, a ja nie lubie byc dyrygowana 🙂 maz bierze tez urlop na czas po pordodzie i jestem przekonana, ze bedzie to bardzo wazny okres dla nas… podejrzewam nawet, ze on by czul sie wobec mojej mamy nieco skrepowany, nie ufalby sobie w opiece nad dzieckiem, gdy tesciowa bedzie mu stac nad glowa… tak samo jak bym sie czula w obecnosci jego matki… wole, zebysmy wszystkie nasze obawy w zwiazku z nowa sytuacja potrafili od razu sobie powiedziec, sie nimi podzielic, pomoc nawzajem.. co raczej w obecnosci ktorejs z naszych matek raczej nie bedzie latwe… mysle, ze wspolne stawianie czola trudnosciom wynikajacym z pojawieniem sie maluszka w domu moze nas jedynie zblizyc, ale tylko wtedy, gdy bedziemy sami…
                          w ostatecznosci zawsze moge zadzwonic po mame… ale mam nadzieje, ze nie bedzie to konieczne…
                          pozdrowionka 🙂

                          • Re: Angażujecie swoje mamy zaraz po porodzie??

                            Nie wyobrazam sobie pierwszych dwoch tygodni bez mojej Mamy. Pomogla mi bardzo duzo, bylam obolala, goraczkowalam, az w koncu trafilam z powrotem do szpitala. Wtedy moja Mama i moj maz zajmowali sie dzieckiem.

                            Dodam tylko, ze bedac w ciazy zarzekalam sie, ze po porodzie nie chce od razu w domu zadnej babci, bo chce oswoic sie z dzieckiem… I ja i moj maz… Co za bzdura!!! Bol po porodzie byl tak okropny, do tego stany depresyjne, lek przed wlasnym dzieckiem… Nie wyobrazam sobie tych pierwszych dni z dzieckiem w domu bez pomocy mojej Mamy i strasznie jej za to dziekuje!!!

                            Ewa i Grześ (4 lipca 2004)

                            Znasz odpowiedź na pytanie: Angażujecie swoje mamy zaraz po porodzie??

                            Dodaj komentarz

                            Mozarella w ciąży

                            Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                            Czytaj dalej →

                            Ile kosztuje żłobek?

                            Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                            Czytaj dalej →

                            Dziewczyny po cc – dreny

                            Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                            Czytaj dalej →

                            Meskie imie miedzynarodowe.

                            Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                            Czytaj dalej →

                            Wielotorbielowatość nerek

                            W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                            Czytaj dalej →

                            Ruchome kolano

                            Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                            Czytaj dalej →
                            Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                            Logo
                            Enable registration in settings - general