Boję się – brzydki pępek :(

Hubert niedlugo skończy 3 tygodnie. W środę odpadł mu kikut pępowiny. Cieszyłam się, bo miałam już dość tego zasuszonego śmietka… Mając nadzieję, że już niedługo będzie można synka kąpać bez troski o zamoczenie pępka…
A tu dziś zauwazyłam zaczerwienienie wokół pępka, a w środku mokro… Coś jakby ropa? Ciągnące się… Wąchałam – nie pachnie – ani ładnie ani brzydko… Przemywam przy kazdej zmianie pieluchy – spirytusem albo fioletem. Poprawy nie ma. A ja mam już straszne czarne wizje… Boję się o synka 🙁
Pocieszcie jakoś, doradźcie ewentualnie…
Jutro rano pójdę z małym do szpitala – niech zobaczą. A może lepiej wezwać kogoś prywatnie – jak myślicie?!

Igor(14 m.) i Hubert (17.8.04)

21 odpowiedzi na pytanie: Boję się – brzydki pępek :(

  1. Re: Boję się – brzydki pępek 🙁

    Mysle aby poczekac jeszcze z dzien i suszyc, przemywac spirytusem…. jesli nie bedzie poprawy to pojsc do swojego lekarza dziecinnego. W szpitalu to pewnie odesla Cie z kwitkiem 🙁 A Ty juz dobrze sie czujesz?

    • Re: Boję się – brzydki pępek 🙁

      Witaj!! U Bartka kikucik odpadł dość szybko- po tygodniu, ale po jakimś czasie pojawiło się zaczerwienienie, no ogólnie pępek mi się nie podobał i pokazaliśmy go chirurgowi. Okazało sie że jest mała przepuklinka, troszkę się sączyło… Przemywaliśmy polodyną ( środek dezynfekujący) i zaklejałam specjalnym gazikiem. Wszystko skończyło się szczęśliwie:-)))Mimo, że położna ( bo zapomniałamm,że najpierw pokazaliśmy to położnej), roztoczyła przed nami wizję operacji- przepukliny pępkowej. Nie martw się Krzemianko- wszystko będzie OK. Pokaż lepiej pępuszek lekarzowi, ale nie martw się na zapas!!!

      Basia, Jurek,Julia,Barti

      • Re: Boję się – brzydki pępek 🙁

        Poczytalam troche o tym problemie… Kurde, nie zasnę dzisiaj z nerwów 🙁
        Mam skonkretyzowane wizje – zakażenie, szpital, antybiotyki… :((

        A ja? Już nie wiem, jak się czuję :(( Niedobrze mi, chyba troche spanikowalam…

        Igor(14 m.) i Hubert (17.8.04)

        • Re: Boję się – brzydki pępek 🙁

          Najchętniej poszłabym do kekarza już teraz :((
          Oby skończyło sie tak jak u Bartka…
          Mozna iść do pediatry, czy koniecznie do chirurga?

          Igor(14 m.) i Hubert (17.8.04)

          • Re: Boję się – brzydki pępek 🙁

            u naszej malej, kiedy jej odpadl kikucik, miala jakby ropna kuleczke p.Od razu zadzwonilam do poloznej, powiedziala, ze wszystko ok. Jednak pozniej, gdy to zobaczyla, to miala specjalny wypalajcy sztyft, do wypalania tzw. dzikiego miesa.po ty pepek zacza krwawic. poszlismy do lekarza, znowu wypalajacy sztyfcik i trwalo to jakis tydzien, nim pepus przysechl i przestal krwawic, ale lekarka powiedziala nam, ze gdyby nie przeszlo, to trzeba koniecznie sie zjawic jescze raz, bo moze sie wdac zakazenie, badz zapalenie. Na twoim miejscu poszlabym do lekarza. Ja mam takie motto, ze lepiej wyjsc od lekarza diagnoza, ze wszystko ok, niz pozniej pluc sobie w brode, ze sie cos przegapilo, a przeciez chodzi o zdrowie naszych maluszkoe, prawda? pozdrawiamy i zyczymy wszstkiego dobrego Agata i Olivia 27.07.04

            • Re: Boję się – brzydki pępek 🙁

              Krzemianko, ANIU KOCHANA…bedzie dobrze !!! Jesli uwazasz, ze ten pepuszek wyglada tak zle to pojdz jutro do szpitala !,,,, Ciezko tak doradzac przez net. Pisalam wczesniej pod wzglad tego ze w Polsce to ciezko o dobra diagnoze lekarska jeszcze w niedziele.Daj znac co sie dzieje OK?
              Buziaczki serdeczne. Trzymaj sie

              • Re: Boję się – brzydki pępek 🙁

                oczywiscie i przyznaje Ci racje, ze chodzi o zdrowie maluszkow, tylko ze rowniez musze z przykroscia powiedziec, ze w takim kraju jak polska na bol przyslowioewgo paluszka dostaje sie reklamowke lekow (niekoniecznie potrzebnych)…..

                • Re: Boję się – brzydki pępek 🙁

                  Zgadzam się z Tobą – lepiej dmuchać na zimne niż potem żalować… Najbardziej boję się tego zakażenia – a u takich maluchow wiadomo, czym może się skończyć 🙁

                  Igor(14 m.) i Hubert (17.8.04)

                  • Re: Boję się – brzydki pępek 🙁

                    Oczywiście, że dam znać… Martwię się i tyle…

                    Igor(14 m.) i Hubert (17.8.04)

                    • Re: Boję się – brzydki pępek 🙁

                      zupelnie nie ma sie czym przejmowac. u mojego synka bylo podobnie – kikut odpadl a pepek byl zaczerwieniony i saczyl sie z niego plyn podobny do ropy. przemywalam spirytusem ale poprawa byla niewielka – na pepku siadal strupek ale jak odpadal znow saczyl sie ten zoltawy plyn. poszlam z malym do lekarza a on tylko posmarowal pepek specjalnym sztyftem – jakby wypalil go i wysuszyl. zabieg wcale a wcale nie bolesny. zadzialalo natychmiastowo i wiecej problemow z pepuszkiem nie bylo.
                      nie przejmuj sie bo nie ma czym. idz z maluszkiem do jego lekarza, niech obejrzy pepek. takie pepuszkowe przypadki zdarzaja sie bardzo czesto i nie niosa dla maluszka wiekszego zagrozenia.
                      pozdrawiam

                      Eric’s mommy

                      • Re: Boję się – brzydki pępek 🙁

                        Kochana! nie boj sie tylko idz z malym do lekarza. to nic groznego, naprawde. Ptys tez tak mial, ja sie trzeslam ze strachu tym bardziej, ze pediatra polecil konsultacje z chirurgiem…. A chirurg obejrzal i zalapisowal pepulek(posmarowal wacikiem, Ptys caly “zabieg” przespal). wszystko szybko i pieknie sie zagoilo.

                        Effcia z FRANULKIEM (20.08.03)

                        • Re: Boję się – brzydki pępek 🙁

                          Idź po prostu do pediatry. Przepisze Ci na wszelki wypadek maść z antybiotykiem. Pamiętam, że jak leżałam z Misiem w listopadzie w szpitalu, to matkom dzieciaków z ropiejącym pępkiem dawali maść okulistyczną z antybiotykiem! Nazwy nie pamiętam… Przemywaj spirytusem.

                          • Re: Boję się – brzydki pępek 🙁

                            Ja też myśle, zeby poczekać do jutra a teraz przemywaj go spirytusem.
                            Rano idż do pediatry albo zamów sobie najlepiej wizyte do domu !
                            Buziaczki

                            Edysia z Natalką {25.08.04}

                            • Re: Boję się – brzydki pępek 🙁

                              u nas bylo to samo ale lekarz powiedzial, ze spoko,przemywac i czekac i faktycznie po kilku dniach zniknelo

                              Monia i Tymonek (08.08.03)

                              • Spirytus?

                                Przemywam, przemywam… Dziś spirytusem 96% – nie rozcienczyłam mając nadzieję, że szybciej obeschnie… Chyba nie zaszkodzi malemu tak wysokie stężenie?

                                Acha, dziś jest trochę lepiej – przy kazdej zmianie pieluchy siedzę nad tym pępkiem nieszczęsnym pól godziny… Ech, cierpliwe to moje dziecko.
                                Do lekarza jutro pojdziemy.

                                Igor(14 m.) i Hubert (17.8.04)

                                • Re: Spirytus?

                                  Te Huberty to chyba cos maja z tymi pepkami:)
                                  Hubiemu odpadl po trzech tygodniach,i tez mial zaczerwieniony i mi sie wogole nie podobal do tego jeszcze doszla przepuchlina pepkowa:(
                                  lekarz kazal nam smarowac co godzine spirytusem lub gencjana i po trzech dnaich bylo ok.
                                  A przepuchlina byla zaklejana jak mial 6 tyg.plastrem przez chirurga i pod 2 tyg. Nie bylo sladu,
                                  Tak wiec glowa do gory i buzi dla Hubiego od Hubiego:)

                                  Nelly i Hubert 23.02.03

                                  • Re: Boję się – brzydki pępek 🙁

                                    Mój synek tez miał brzydki pępek. Dano mi w szpitalu antybiotyk, który użyłam tylko raz. Kupę kasy zapłaciłam w w zasadzie bez użyteczny. W szpitalu, gdzie też doprowadzono do tego, że pępueszek się ślimaczył i miał czerwoną obwódkę lekko jakby opuchniętą, stwierdzono zakażenie. Miałam w związku z tym problem z wyjsciem. Zrobiono wówczas pobieranie krwi – z głowki (szok), ale badanie na szczęście nie wykazały zakażenia. Być może i Hubert miał by robione podobne badanie.
                                    Poleciałam zaś po wypisaniu na drugi dzień do pediatry, a ta kazała mi zakraplać spirytus w pępek, a przez 2 dni robić okład z rivanolu przez godzinę raz, a potem po 20 min. Miałam to robić 2 razy dziennie. Potem pępek przelać spirytusem. No i wietrzyć. Było ciepło więc synek leżał w samym kaftaniku, bo wówczas nic nie dotykało i nie przegrzewało pępuszka. Efekt był taki, że szybciutko się wszystko cofnęło, a synek 10 dni po urodzeniu stracił pępueszek.

                                    ,

                                    • Re: Boję się – brzydki pępek 🙁

                                      niestety nie tylko w polsce dostaje sie przepisane leki, czy trzeba czynie, wiem, bo sama mieszkam za granica, dlatego zawsze rozwazam 5 razy, zanim cos podalabym dzieciaczkowi, ale chodzi o to, zeby wykluczyc jakiekolwiek zagrozenie zdrowia lub zycia. Wg mojego motta, jak pisalam juz wczesniej, pozdrowionka!!! PS: ale i tak zanim ide do lekarza to robie sie “madra w temacie” czytajac o danym problemie w internecie, badz pytam naszych kochanych “Foremek”, ktore zawsze sluza pomoca. Agata i Olivia 27.07.04

                                      • Po lekarzu

                                        Pediatra stwierdzil, ze jest wyrazny stan zapalny. Maly dostal masc z antybiotykiem o nazwie Mupirox. Zetknelyscie sie z czyms takim? Mam smarowac ta mascia 2 razy dziennie przez jakies 7 dni…, Poza tym normalnie dezynfekowac spirytusem.
                                        Do kontroli za tydzien, chyba, ze bedzie goraczka. Trzymajcie kciuki, zeby ten stan zapalny minal, bo spedza mi sen powiek 🙁

                                        Igor(14 m.) i Hubert (17.8.04)

                                        • Re: Po lekarzu

                                          Trzymam kciuki, mam nadzieję, że wszystko jak najszybciew wróci do porządku.

                                          A tak na marginesie, to lekarze jednak bardzo sprzeczne opinie głoszą. Mnie w szpitalu powiedzieli (i położna środowiskowa też), że pępek można moczyć, tylko, żeby potem wytrzeć do sucha, a spirytusem nie przemywać częściej niż dwa, trzy razy dziennie…..


                                          data właściwa to: 6/8/2004

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Boję się – brzydki pępek :(

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general