chorwacja

mam zamiar jechac z rodzinka do Chorwacji, nic nie rezerwujemy, jedziemy w ciemno. nigdy tam nie byłam ani nigdzie w ciemno wiec mam kilka pytan do bardziej doswiadczonych mam
– dokad jechac najlepiej – my lubimy sie przemieszczac, w granicach rozsądku oczywiscie. czyli zwiedzac bliskie okolice. chodzi nam o miejsce gdzie jest sporo cikewostek dla dzieci 3-6 lat, poza plazą oczywiscie. Najchetniej przyrodnicze zwiedzanie a nie mury bo co to za atrakcja dla dzieci
– jak to jest z wwozeniem jedzenia? podobno nie wolno ale czy to ktos kontroluje
– ubezpieczacie sie przed wyjazdem?
– te winiety na drogi to kiedy sie kupuje (chodzi mi o czechy i austrie chyba) – płacicie w euro czy w czechach koronami czy kartą???
– gdzie nocowac po drodze

i czy jest jeszcze cos o czym powinnam wiedziec

35 odpowiedzi na pytanie: chorwacja

  1. nie jechać w ciemno….. przede wszystkim….

    a tu podaję Ci linka do “kompendium wiedzy” o wyjazdach do chorwacji…..

    • Aborko, byłam tam dwa lata pod rząd(2007,2008) z rodzicami. Wcześniej mieliśmy zarezerwowany hotel. Myślę, że bez tego ani rusz.Wydaje mi się, że jeżeli przyjedziecie bez rezerwacji to może być problem. Ja nie zdecydowałabym się na takie ryzyko.
      Polecam wyspy Hvar ), Brać. Byłam na obu i jestem zadowolona. Słyszałam też dobre opinie o Korculi się tam dostać trzeba dojechać do Splitu i na wyspę dopłynąć promem. Zresztą nie ma innej możliwości, jeśli macie zamiar wybrać się na wyspę.
      Po wyspie możecie poruszać się swoim samochodem, lub wypożyczyć skutery, ale z dziećmi to nie będzie dobry sposób poruszania. Możecie zwiedzać okoliczne miejscowości, miasteczka, wyglądają one zupełnie inne niż tutaj w Polce więc jakby nie było jest to jakaś atrakcja.
      Co do przyrodniczego zwiedzania.. Szczerze mówiąc, z atrakcji przyrodniczych to zatoczki, to co możecie zobaczyć jadąc skuterem, samochodem po wyspie. Musisz wziąć pod uwagę to, że jest tam bardzo sucho i takie chodzenie w upale jest bardzo męczące, ja nie spotkałam się z jakimiś szlakami wyznaczonymi do wędrówki.
      A i pamiętaj, że plaża jest kamienista, możesz wziąć własne leżaki, czy rozkładane krzesła sprawdzi się też karimata. (leżaki można też wypożyczyć na miejscu). Przydadzą się buty do pływania, bez tego ani rusz i lepiej jest chodzić też po tej kamienistej plaży. Możesz je kupić na miejscu, i są dużo tańsze niż u nas. W tamtym roku kupiłam parę za 20 kun= 10 zł.
      Wiesz, byli z nami znajomi z dziećmi w wieku od 7-10 lat. Największą atrakcją dla nich było chlapanie się w wodzie i trudno było je z tamta wyciągnąć. A i możecie wynająć łódkę -pooglądać wyspę z innej perspektywy- to też jest fajne 🙂 Na wyspie Brać, dużą atrakcją jest Bol – jeździ tam kolejka, też super atrakcja dla dzieci. A i każdy hotel ma swój basen( większy, mniejszy-dla dzieci) nie zawsze musisz wybierać się na plażę. W tamtym roku w Hotel miał atrakcje dla dzieci- zawody w wodzie, można też było chodzić na aerobik w wodzie- ale to raczej dla nas kobiet, chociaż dzieci też miały z tego uciechę.

      W drodze powrotnej za pierwszym razem pojechaliśmy jeszcze do Parku Narodowego Jezior Plitwickich, tutaj właśnie typowe zwiedzanie przyrodnicze. Super, bardzo mi się tam podobało. Chyba jedno z piękniejszych miejsc w jakim kiedykolwiek byłam. Tylko dużo chodzenia, ale zawsze możesz wybrać krótszą trasę. Ale naprawdę piękne miejsce.

      My wieźliśmy jedzenie bez problemu, ale nie musisz przesadzać z ilością, w miasteczkach są sklepy, markety. W razie czego możesz się zaopatrzyć. I wybieraj takie rzeczy, które się nie psują bo jest naprawdę, naprawdę bardzo gorąco. Radzę przejechać Chorwację nocą!

      Z tego co się orientuję mój tato, kupował winiety w stacjach benzynowych najbliższych granicy, przyklejał na szybę i tyle. Najlepiej wziąć Euro, nie ma problemu z wymianą.

      Jechaliśmy ze znajomymi, i nie nocowaliśmy. Zatrzymywaliśmy się na obiad, kierowcy żeby trochę odpocząć. Hotele są po drodze, nie wiem jakie są tam ceny. Ja jechałam przez Słowację i Węgry.

      jeśli masz jakieś pytania, pytaj śmiało 🙂
      Może napisałam coś niezrozumiale?

      jeśli coś sobie przypomnę to dopiszę

      • My byliśmy w zeszłym roku na wyspie Krk. Pojechaliśmy w ciemno z tym, ze po sezonie.O północy znależliśmy apartament. Cudowne widoki. Polecam do zwiedzania Baśkę i Starą Baśkę.Droga do tych miejscowości wiedzie po zboczu góry skalistej. Starch się bać 🙂 zdjęcia bałam się zrobić niemogłam patrzeć w dół 🙂

        • My byliśmy, ale to był wyjazd zorganizowany tj. noclegi, bo transport własny.
          Miejscowość Novi Vinodolski niedaleko Rijeki, naprzeciw wyspy Krk. Zwiedziliśmy Plitvickie Jeziera – polecam i płynęliśmy statkiem na Krk do miejscowości Vrybnik.
          Co do jedzenia – miałam w bagażniku lodówkę z żarciem. Nikt tego na granicach nie kontrolował.
          Winiety możesz kupić tuż po przekroczeniu granicy z Polską. My akurat przekraczaliśmy ją w Cieszynie, ale to chyba nie ma większego znaczenia. Jeśli nie na granicy, to na każdej stacji benzynowej je dostaniesz. Właśnie w Austrii kupowaliśmy na stacji.
          Co powinnaś wiedzieć? Uważajcie na jeżowce. Koniecznie dla dzieci i Was kup buty do wody. No i plaże – w Chorwacji są raczej kamieniste, więc gruba karimata też się przyda. Leżaki są płatne.

          • Chorwacja – PIEKNE miejsce !!!! Ale w ciemno to bym nie pojechała zwłaszcza z dziecmi…lepiej byc spokojnym i zarezerwować sobie cosik !!!! Ofert w necie jest pełno, my mieliśmy namiary od znajomych, takie miejsca są najlepsze, bo sprawdzone…muszę znaleźć tylko link do tego hotelu i postaram sie go wkleić 🙂

            • Zamieszczone przez aborka
              mam zamiar jechac z rodzinka do Chorwacji, nic nie rezerwujemy, jedziemy w ciemno. nigdy tam nie byłam ani nigdzie w ciemno wiec mam kilka pytan do bardziej doswiadczonych mam
              – dokad jechac najlepiej – my lubimy sie przemieszczac, w granicach rozsądku oczywiscie. czyli zwiedzac bliskie okolice. chodzi nam o miejsce gdzie jest sporo cikewostek dla dzieci 3-6 lat, poza plazą oczywiscie. Najchetniej przyrodnicze zwiedzanie a nie mury bo co to za atrakcja dla dzieci
              – jak to jest z wwozeniem jedzenia? podobno nie wolno ale czy to ktos kontroluje
              – ubezpieczacie sie przed wyjazdem?
              – te winiety na drogi to kiedy sie kupuje (chodzi mi o czechy i austrie chyba) – płacicie w euro czy w czechach koronami czy kartą???
              – gdzie nocowac po drodze

              i czy jest jeszcze cos o czym powinnam wiedziec

              Myśmy właśnie wrócili z 3 tygodniowego pobytu w Chorwacji.
              Jechalismy W CIEMNO!!!!
              Przemieszczaliśmy się, dojechaliśmy na wyspę Krk i tam w Basce znaleźliśmy od kopa cudowny apartament, ogromny, ze wszystkim, nawet ze zmywarką 😉 tuż przy plaży, tuż przy starym mieście. 50e za noc (apartament – dwie sypialnie i salon z aneksem). Po kilku nocach przenieśliśmy się na zachodnie wybrzeże Istrii do Rovinja (miasteczko cud-miód i orzeszki, zastanawiam dlaczego ja kiedykolwiek twierdziłam że kocham Kraków :);))
              Tam mieliśmy problem z mieszkaniem o tyle, że ceny były wyższe niż zakładaliśmy, ale w sumie też stanęło na mieszkanku j.w. tyle że bez zmywarki 😉 też 50e, ale szukalismy z dwie godziny. Potem znowu po kilku nocach przenieśliśmy się, tym razem na wschodnie wybrzeże do Istrii, do Rabaca. I tu bez najmniejszych problemów, po odwiedzeniu trzech “apartmanów” znaleźliśmy cudne lokum z tarasem z zapierającym dech widokiem. Za każdym razem szukaliśmy podobnego standardu, znajdywał się naprawdę łatwo.

              A w okresie przeddzieciowym tak samo zjechaliśmy Dalmację od Sibenika do Cavtatu. Mozna się bać, a co będzie gdyby tak nic się nie udało wynająć.
              ZAWSZE można noc przenocować w hotelu.
              Ale nie ma możliwości nic nie wybrać!!!
              W Basce każdy dom to APARTMAN 🙂

              Jedzenia nie wiozłam wcale, trochę chrupkiego chleba.
              Raz, że obiady jadaliśmy raczej na mieście, a do kolacji czy śniadań wszystko dostaniesz.
              Jeżeli zaś chcesz brać z powodów ekonomiczych to znieśli na wakacje zakaz wwożenia żywności, a raczej jest on utrzymany jako zakaz wwożenia mięsa.

              Wykupiłam za 300zł ubezpieczenie i się nie przydało, nie wiem czy załować tych 3 stów czy nie 😉

              Nie nocowaliśmy, wyjechaliśmy z Krakowa o 20.00, jechaliśmy Polska- Słowacja- Węgry- Słowenia (20min, bo na jej najkrótszym odcinku)- Chorwacja. Maż wykupywał winietę na Słowacji na pierwszej stacji, przez Węgry jechaliśmy drogami niewinietowymi. Na Krk dojechaliśmy przed południem, mąz spał ok. 5 nad ranem tak z godzinę i jechaliśmy dalej.

              Mieliśmy trochę euro, reszta płacona kartą.

              Jak masz pytania – pytaj 🙂

              • A ja Ci powiem, ze zawsze jechaliśmy w ciemno 🙂

                – dokad jechac najlepiej – my lubimy sie przemieszczac, w granicach rozsądku oczywiscie. czyli zwiedzac bliskie okolice. chodzi nam o miejsce gdzie jest sporo cikewostek dla dzieci 3-6 lat, poza plazą oczywiscie. Najchetniej przyrodnicze zwiedzanie a nie mury bo co to za atrakcja dla dzieci.

                Proponuję jednak południe, dalej, ale mniej hałaśliwych małolatów i Niemców.

                – jak to jest z wwozeniem jedzenia? podobno nie wolno ale czy to ktos kontroluje

                Nawet nie zauważysz granicy 🙂 Jedzenie możesz barć w każdej ilości, ale sklepy masz na miejscu. Drogie jest mięso, ale…. owoce tanie i I klasa.

                – ubezpieczacie sie przed wyjazdem?

                Zawsze. Najtańsza opcja na tyle dni ile Cię w kraju nie bedzie. Ostatnio (styczeń 2009) ubezpieczałam się jadąc na urlop (Tajlandia) za głowę na 3 tygodnie zapłaciłam 165 zł. Na pewno przy Europie i na krócej wyjdzie duzo taniej.

                – te winiety na drogi to kiedy sie kupuje (chodzi mi o czechy i austrie chyba)
                Winiety najlepiej kupować na granicy danego kraju przed wjazdem na terytorium. Widziałam kilka razy, jak zaraz za granicą stały patrole policji i wlepiały turystom mandaty za brak winiety.

                – płacicie w euro czy w czechach koronami czy kartą???

                Mieliśmy Euro i kartę Visa.

                – gdzie nocowac po drodze

                Jeżeli masz potrzebę to polecam Węgry tuż przed granicą do 100 km od Chorwacji. Miejsc sporo. Koszt ok. 30 Euro za miejscówkę.

                Życzę udanego wypoczynku. Ach jak Basiulec tęskni za Chorwacją 🙂

                • Zamieszczone przez komanczera
                  Życzę udanego wypoczynku. Ach jak Basiulec tęskni za Chorwacją 🙂

                  nie dacie się namówić na sierpień?

                  • Zamieszczone przez EwkaM
                    nie dacie się namówić na sierpień?

                    W tym roku urlop juz niestety, albo stety… zaliczyłam. Dwa miechy w robocie. KOSZMAR!

                    • Zamieszczone przez kotagus
                      Myśmy właśnie wrócili z 3 tygodniowego pobytu w Chorwacji.
                      Jechalismy W CIEMNO!!!!
                      Przemieszczaliśmy się, dojechaliśmy na wyspę Krk i tam w Basce znaleźliśmy od kopa cudowny apartament, ogromny, ze wszystkim, nawet ze zmywarką 😉 tuż przy plaży, tuż przy starym mieście. 50e za noc (apartament – dwie sypialnie i salon z aneksem). Po kilku nocach przenieśliśmy się na zachodnie wybrzeże Istrii do Rovinja (miasteczko cud-miód i orzeszki, zastanawiam dlaczego ja kiedykolwiek twierdziłam że kocham Kraków :);))
                      Tam mieliśmy problem z mieszkaniem o tyle, że ceny były wyższe niż zakładaliśmy, ale w sumie też stanęło na mieszkanku j.w. tyle że bez zmywarki 😉 też 50e, ale szukalismy z dwie godziny. Potem znowu po kilku nocach przenieśliśmy się, tym razem na wschodnie wybrzeże do Istrii, do Rabaca. I tu bez najmniejszych problemów, po odwiedzeniu trzech “apartmanów” znaleźliśmy cudne lokum z tarasem z zapierającym dech widokiem. Za każdym razem szukaliśmy podobnego standardu, znajdywał się naprawdę łatwo.

                      A w okresie przeddzieciowym tak samo zjechaliśmy Dalmację od Sibenika do Cavtatu. Mozna się bać, a co będzie gdyby tak nic się nie udało wynająć.
                      ZAWSZE można noc przenocować w hotelu.
                      Ale nie ma możliwości nic nie wybrać!!!
                      W Basce każdy dom to APARTMAN 🙂

                      Jedzenia nie wiozłam wcale, trochę chrupkiego chleba.
                      Raz, że obiady jadaliśmy raczej na mieście, a do kolacji czy śniadań wszystko dostaniesz.
                      Jeżeli zaś chcesz brać z powodów ekonomiczych to znieśli na wakacje zakaz wwożenia żywności, a raczej jest on utrzymany jako zakaz wwożenia mięsa.

                      Wykupiłam za 300zł ubezpieczenie i się nie przydało, nie wiem czy załować tych 3 stów czy nie 😉

                      Nie nocowaliśmy, wyjechaliśmy z Krakowa o 20.00, jechaliśmy Polska- Słowacja- Węgry- Słowenia (20min, bo na jej najkrótszym odcinku)- Chorwacja. Maż wykupywał winietę na Słowacji na pierwszej stacji, przez Węgry jechaliśmy drogami niewinietowymi. Na Krk dojechaliśmy przed południem, mąz spał ok. 5 nad ranem tak z godzinę i jechaliśmy dalej.

                      Mieliśmy trochę euro, reszta płacona kartą.

                      Jak masz pytania – pytaj 🙂

                      dzieki bardzo. mam jeszcze pare pytan
                      – rozumiem ze ichnie pieniazki to na miejscu wymienialiscie? a za apartamenty płaciliscie w euro?
                      – planowaliscie miejsca pobytu czy zupełnie na slepo jechaliscie. J atam nie byłam, znajomi tez wiec pomysłu nie mamy 0 czy sie na jakies miejsce nastawic czy poprostu o 15 zjachac na wybrzeże i szukac
                      – któredy jechaliscie. my mamy dalej bo z warszawy, jakos nie widze szans dojechania w jeden dzien

                      własnie próbuje znależć jakis punkt odniesienia. widze ze tam jest wszedzie pieknie wiec ciezko wybrac dokad jechac. napewno na poczatku bysmy troszke sie popluskali i plazowali, ale ja długo nie wytrzymam wiec moze potem cos zwiedzac. wczasniej planowałam jechac do omis ale faktycznie ta istria jest blizej.
                      kurcze, ale zimnica, juz sie wakacji nie moge doczekac, mam tak zmarzniete rece ze pisac nie moge….. brrr

                      • no i jeszcze pytanie o trase? która lepsza dla warszawiaka – przez wegry i słowacje. Bo jak wgooglu wpisuje to mi prowadzi trase przez austrie?. No i skąd ja mam wiedziec czy bede jechac drogami płatnymi (winietowymi) czy tez nie.?

                        • aborko
                          my równiez wybieramy sie do chorwacji pod koniec lipca
                          i naprawde polecam bardzo bardzo stronę która zalinkowała nunak
                          dzięki niej znalazłam super apartament – jest tam mnóstwo bezpośrednich linków do apartamentów polecanych i sprawdzonych przez forumowiczów
                          zdecydowaliśmy sie zamówić aby jednak po męczącej podróży nie musieć latać
                          trzeba szukać wątku “bank kwater”

                          na całą resztę Twoich pytań równiez znajdziesz odpowiedzi zaprawionych w bojach podróżników
                          na temat tras i winiet są nawet osobne działy więc porad naprawde mnóstwo
                          my jedziemy przez Czechy, Austrię i Słowenię ale omijając autostradę, która to w stosunku do swojej długości (ok.30km) jest przeraźliwie droga
                          porady na temat którędy jechać tez tam znalazłam i linki do szczegółowych map….

                          a co do tego “gdzie jechać” to ja jednak zapałałam miłością do środkowej Dalmacji (szcególnie Makarska riwiera) – tamtejsze widoki naprawde zapieraja dech w piersiach
                          i tu tez polecam forum o którym piszę wyżej – jest tam mnóstwo szczegółowych relacji z podróży ze zdjęciami więc na tej podstawie możecie podjąć decyzję

                          🙂

                          • Zamieszczone przez aborka
                            dzieki bardzo. mam jeszcze pare pytan
                            – rozumiem ze ichnie pieniazki to na miejscu wymienialiscie? a za apartamenty płaciliscie w euro?
                            – planowaliscie miejsca pobytu czy zupełnie na slepo jechaliscie. J atam nie byłam, znajomi tez wiec pomysłu nie mamy 0 czy sie na jakies miejsce nastawic czy poprostu o 15 zjachac na wybrzeże i szukac
                            – któredy jechaliscie. my mamy dalej bo z warszawy, jakos nie widze szans dojechania w jeden dzien

                            własnie próbuje znależć jakis punkt odniesienia. widze ze tam jest wszedzie pieknie wiec ciezko wybrac dokad jechac. napewno na poczatku bysmy troszke sie popluskali i plazowali, ale ja długo nie wytrzymam wiec moze potem cos zwiedzac. wczasniej planowałam jechac do omis ale faktycznie ta istria jest blizej.
                            kurcze, ale zimnica, juz sie wakacji nie moge doczekac, mam tak zmarzniete rece ze pisac nie moge….. brrr

                            Kuny wypłacił nam bankomat, mieliśmy trochę euro, ale raczej na drogę.
                            Kwoty w euro za apart. de facto płacilismy po przeliczeniu w kunach.
                            Co do pobytu to chcieliśmy zwiedzić Istrię a maż koniecznie chciał zwiedzić wyspy zatoki Kvarner, stąd nasz pobyt na Krku (popłynęliśmy też promem na Rab). Dalmację tak jak pisałam zwiedziliśmy za pierwszym pobytem w Chorwacji.
                            Rovinj ja wybrałam z przewodników jako miejsce naszych noclegów i to był strzał w 10. Cudne stare miasto – ach, jakie romantyczne, mnóstwo kafejek i lodziarni w stylu włoskim i równocześnie boska plaża, lasek piniowy, marina z mnóstwem statków, akwarium do zwiedzania, ryby, kraby itp. można oglądać nawet w porcie! Z Rovinja popłynęliśmy do Wenecji, co akurat mało dobrze wspominam – we Włoszech dzikie tłumy i wściekle drogo. Chorwacja RULEZ!!!

                            Co do jazdy to teraz tak jechaliśmy jak pisałam, ale poprzednio Polska- Czechy, Austria, Słowenia, Chorwacja. Czyli standard, wtedy spaliśmy w Czechach tuż przed granicą austriacką. W takim fajnym motelu.

                            • dalsze pytania – to jak lepiej jechac – przez te wegry czy austrie i autostrady.
                              A drugie pytanie – co polecasz na pierwszą wyprawe – tę istrie czy okolice makarskiej?.
                              mylse ze wolelibysmy jakies spokojne miaasteczko (tłumy, knajpy i dyskoteki całkowicie zbedne), chętnie duzo miejs do spacerowania no i mozliwosc wypadów do jakis bardziej atrakcyjnych miejsc ale jako wycieczka. A teraz to mi sie mazy spokojny wieczór na pustej plazy…..
                              jestem kompletnie ogłupiała, wszedzie jest tak pieknie ale nie da sie wszystkiego zobaczyc w 2 tyg….

                              • Zamieszczone przez aborka
                                dalsze pytania – to jak lepiej jechac – przez te wegry czy austrie i autostrady.
                                A drugie pytanie – co polecasz na pierwszą wyprawe – tę istrie czy okolice makarskiej?.
                                mylse ze wolelibysmy jakies spokojne miaasteczko (tłumy, knajpy i dyskoteki całkowicie zbedne), chętnie duzo miejs do spacerowania no i mozliwosc wypadów do jakis bardziej atrakcyjnych miejsc ale jako wycieczka. A teraz to mi sie mazy spokojny wieczór na pustej plazy…..
                                jestem kompletnie ogłupiała, wszedzie jest tak pieknie ale nie da sie wszystkiego zobaczyc w 2 tyg….

                                Makarska to wg mnie totalna dyskoteka, byliśmy tam przeddzieciowo i nawet wtedy mnie nie zachwyciła, dużo bardziej wtedy zachwycił mnie Trogir.
                                Kocham klimat tych starych miasteczek.
                                W Rovinju masz wiele możliwości zwiedzania, możesz jechać do Puli (amfiteatr), możesz pojechać/popłynąć na wycieczkę na wyspy Brijuni. Wszystko do godziny od Rovinja. Możesz zwiedzić Porec, popłynąć do Wenecji. To wszytsko świetne całodniowe wycieczki.
                                Ja gdybym miała jeszcze raz pojechać do Chorwacji to albo właśnie Rovinj albo Dalmacja i właśnie Trogir. Tu i tu plaże ciekawe dla dzieci.
                                Makarską raczej odradzam, ale wiadomo, co kto lubi 🙂

                                Ale nie sądzę że gdziekolwiek znajdziesz PUSTĄ PLAŻĘ 😉 chyba że wynajmiecie łodkę i wtedy faktycznie jest szansa na znalezienie spokojnej zatoczki z lazurową wodą tylko dla Was 😉

                                Co do trasy cieżko mi powiedzieć. Jechaliśmy tak jak teraz po to, żeby nie kupować winiet na Austrię i Słowenię (a i trasowo/odległosciow wyszło nas tak samo) a że jechaliśmy nocą przejazd przez Węgry nie stanowił problemu (puste drogi). Słowacja autostrada od Ziliny do granicy z Węgrami (prędkość przelotowa), potem Węgry, potem te 20 min Słowenii bezwinietkowo, potem już autostrada do Rijeki. Tak czy tak komfort jazdy 🙂

                                • Zamieszczone przez kotagus
                                  Makarska to wg mnie totalna dyskoteka, byliśmy tam przeddzieciowo i nawet wtedy mnie nie zachwyciła, dużo bardziej wtedy zachwycił mnie Trogir.
                                  Kocham klimat tych starych miasteczek.
                                  W Rovinju masz wiele możliwości zwiedzania, możesz jechać do Puli (amfiteatr), możesz pojechać/popłynąć na wycieczkę na wyspy Brijuni. Wszystko do godziny od Rovinja. Możesz zwiedzić Porec, popłynąć do Wenecji. To wszytsko świetne całodniowe wycieczki.
                                  Ja gdybym miała jeszcze raz pojechać do Chorwacji to albo właśnie Rovinj albo Dalmacja i właśnie Trogir. Tu i tu plaże ciekawe dla dzieci.
                                  Makarską raczej odradzam, ale wiadomo, co kto lubi 🙂

                                  Ale nie sądzę że gdziekolwiek znajdziesz PUSTĄ PLAŻĘ 😉 chyba że wynajmiecie łodkę i wtedy faktycznie jest szansa na znalezienie spokojnej zatoczki z lazurową wodą tylko dla Was 😉

                                  Co do trasy cieżko mi powiedzieć. Jechaliśmy tak jak teraz po to, żeby nie kupować winiet na Austrię i Słowenię (a i trasowo/odległosciow wyszło nas tak samo) a że jechaliśmy nocą przejazd przez Węgry nie stanowił problemu (puste drogi). Słowacja autostrada od Ziliny do granicy z Węgrami (prędkość przelotowa), potem Węgry, potem te 20 min Słowenii bezwinietkowo, potem już autostrada do Rijeki. Tak czy tak komfort jazdy 🙂

                                  ale ma juz metlik w głowie… no dobra, załózmy ze do istrii pojade. Chyba do tej Rijeki to lepije jechac zwiedzac niz mieszkac, ja chyba wole jakie malownicze odludzia niz miasto. A czy są tam plaze, bo na zdjeciach nieciekawe. Kojarzysz tam jakąś wioske z ładna plażą.
                                  Za istrią przemawia to ze to najblizej i jak juz dojedziemy do tej chorwacji to bede chciała szybko zakonczyc podróz a nie targac sie jeszcze wzdłuz wybrzeza…..

                                  a moze wyspa KRK……. chyba kostką rzuce…

                                  • Zamieszczone przez aborka
                                    ale ma juz metlik w głowie… no dobra, załózmy ze do istrii pojade. Chyba do tej Rijeki to lepije jechac zwiedzac niz mieszkac, ja chyba wole jakie malownicze odludzia niz miasto. A czy są tam plaze, bo na zdjeciach nieciekawe. Kojarzysz tam jakąś wioske z ładna plażą.
                                    Za istrią przemawia to ze to najblizej i jak juz dojedziemy do tej chorwacji to bede chciała szybko zakonczyc podróz a nie targac sie jeszcze wzdłuz wybrzeza…..

                                    a moze wyspa KRK……. chyba kostką rzuce…

                                    Rijeka jest ogromnym, dość brzydkim miastem portowym.
                                    Tam się absolutnie nie mieszka 😉 I nie wiem, czy zwiedza nawet, myśmy ją tranzytowali, że tak powiem.

                                    Rijeka jest ostatnim przystankiem przed wjazdem na Istrię.
                                    Tam jest autostrada.

                                    Najbliżej Rijeki jest Opatija, pierwszy kurort Jugosławii (!),
                                    ale radzę jechać dalej, bo z Opatiji widać te brzydkie tereny industrialne Rijeki.

                                    • Zamieszczone przez kotagus
                                      Rijeka jest ogromnym, dość brzydkim miastem portowym.
                                      Tam się absolutnie nie mieszka 😉 I nie wiem, czy zwiedza nawet, myśmy ją tranzytowali, że tak powiem.

                                      Rijeka jest ostatnim przystankiem przed wjazdem na Istrię.
                                      Tam jest autostrada.

                                      Najbliżej Rijeki jest Opatija, pierwszy kurort Jugosławii (!),
                                      ale radzę jechać dalej, bo z Opatiji widać te brzydkie tereny industrialne Rijeki.

                                      juz po nocy nazwy mi sie pochrzaniły :). Chodziło mi o ROVINJ. 🙂

                                      mam jeszcze pytanie o ten parka nardowy Park Narodowy Jezior Plitwickich. Ja najlepiej wkomponowac zwiedzanie – jechac po drodze na chwile podczas powrotu do polski czy na cały dzien, z nocowaniem. na ile dzieci lat 3 i 6 dadzą sobie rade…. A moze jadąc do chorwacji tam sie zatrzymac na noc i potem od rana zwiedzac i wieczorem ruszyc dalej na wybrzeze…

                                      • Zamieszczone przez kotagus
                                        Makarska to wg mnie totalna dyskoteka,

                                        to fakt – samej Makarskiej na pobyt nie polecam – drogo i tłoczno
                                        ale warto zwiedzić stare miasto – jest przepiękne

                                        mnie urzekają tamtejsze krajobrazy i dlatego wybraliśmy w tym roku Igrane – maleńkie miasteczko w okolicy Makarskiej
                                        cicho, spokojnie a krajobrazy….

                                        zachęcił mnie do tego ten wąteczek (są tez fotki)

                                        • Zamieszczone przez avi
                                          to fakt – samej Makarskiej na pobyt nie polecam – drogo i tłoczno
                                          ale warto zwiedzić stare miasto – jest przepiękne

                                          mnie urzekają tamtejsze krajobrazy i dlatego wybraliśmy w tym roku Igrane – maleńkie miasteczko w okolicy Makarskiej
                                          cicho, spokojnie a krajobrazy….

                                          zachęcił mnie do tego ten wąteczek (są tez fotki)

                                          a my mieliśmy byc w Zivogoszcze……….:(

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: chorwacja

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general