Co na mdłości?

Dziewczyny!
Od tygodnia po każdym posiłku mam mdłości. Nie jem żadnych słodkości, bo od poczatku ciązy mnie odrzuca. Ale te mdłosci eliminują resztę jadłospisu.

Renata
moje wykresiki

10 odpowiedzi na pytanie: Co na mdłości?

mania Dodane ponad rok temu,

Re: Co na mdłości?

Jedz częściej a mniej, zanim wstaniesz z łóżka to jeszcze w łózku zjedz herbatniczka i pij herbatkę imbirową – ponoć pomaga. Ja miałam mdłościprzez cały dzień czy coś zjadłam czy nie zjadłam. Przeszło samo ok16t.c.
Pozdrawiam

Marzenka i dzidzia(2.01.2004)

ika Dodane ponad rok temu,

Re: Co na mdłości?

Oj reniferku i mnie mdłości bardzo meczyły. I w sumie nic nie pomagało tak naprawdę. Przed wstaniem z łóżka jadłam banana. Bułeczka z miodem jakoś wchodziła ( choć czasem na krótko) w każdym razie posiłki nie raz rozkładałam sobie na dwie trzy częsci. Pomagało i wąchanie jabuszka – jakoś ten zapach dobrze wpływał na mnie i chyba nic więcej. Schudłam w pierwszym trymestrze, uff, przynajmniej teraz niby nie przytyłam bo wróciłam do swojej poprzedniej wagi sprzed ciazy. Jakoś trzeba przetrwać, życzę Ci by mdłości skończyły się juz niedługo a ciaza rozwijała ślicznie i prawidłowo.
Pozdrawiam cieplutko

ika z syneczkiem Igorem marcowym (28.03.2004 )

skate130 Dodane ponad rok temu,

Re: Co na mdłości?

Bardzo Ci wspolczuje bo wiem dobrze co to oznacza… Ja mam mdlosci od 3 tygodnia do chwili obecnej (czyli 11), lekarz powiedzial ze przejda w 12 i z ta nadzieja mam sile wstac rano. Ja tez mam mdlosci po kazdym posilku niezaleznie od pory dnia. Najpierw pilam herbate imbirowa i lykalam imbirowe tabletki ale na mnie to nie dziala. Lekarz pozwolil mi brac aviomarin wiec raz dziennie po poludniu lykam jedna tabletke wtedy kiedy jest najciezej. Teraz po uplywie poltora miesiaca widze ze latwiej mi to znosic ale rzeczywiscie jest ciezko. Na pocieszenie dodam, ze tak dlugotrwale mdlosci jak u mnie zdarzaja sie rzadko i mam nadzieje ze u Ciebie szybko mina. Tego Ci serdecznie zycze. Aha, lekarz mowil mi jeszcze zeby jesc bardzo malo ale bardzo czesto 🙂
Trzymaj sie i nie daj mdlosciom.

skate i maleńki człowieczek czerwcowy (15 czerwca 04)

apolosia Dodane ponad rok temu,

Re: Co na mdłości?

I ja cierpię na mdłościowy, całodobowy terror. Uniemożliwia mi to normalne funkcjonowanie. Jak udaje Wam się chodzić do pracy? Pociesza mnie, że najczęściej przechodzą w 12 tyg, teraz jestem w 9, a mam je od 6 tygodnia. Tyle, że u mnie na mdłościach się nie kończy, a rozpoczyna.. Potem wymiotuję i to najczęściej trzy razy ( lub częściej ) dziennie. Wstrętne to, ale moja ginka twierdzi, ze lekarze się cieszą gdy słyszą, że ciężarna ma mdłości, bo to znaczy, że wszystko jest w porządku. Ponoć gorzej, bardziej niepokoi gdy kobiety nie odczuwają w ciąży żadnych dolegliwości. Dziwne, ale tak ponoć jest 😉 Poza tym uspokoiła mnie, że nawet jakbym nic nie jadła, i wszystko wymiotowała, dziecko i tak będzie rosłow. Ono czerpie z czegoś innego, niż moje doraźne pokarmy:) Nie mam sposobów, żadne na mnie nie działają. Dostałam nawet jakieś globułki przeciwmdlościowe na awaryjne sytuacje, ale nie pomagają. Trzeba jeść, mało i często. Pomaga mi zapach w stylu amola lub sztyfu do nosa. I wyspanie się. Pozdrawiam, trzymajmy się dzielnie!

Apolosia

madeline Dodane ponad rok temu,

Re: Co na mdłości?

Ponoc nic tak dobrze nuie skutkuje jak suszone owoce… Tak maialm przy Marylce, rano przed wstaniem z lozka jadlam suszona morele… a w ciagu dnia zawsze je mialam przy sobie… niestety na nudnosci kolo 17 nic mi nie pomagalo,aaaaa, mentosy z winogrona takie fioletowe… ale tylko czasami. Teraz tez stosuje morele… dzialaja tylko rano:) A jak jestem z cora na spacerze,to roznie bywa, czasem wracam zielona. Na szczescie mam nudnosci, bez wymiotow… nie znosze tego wiec chyba automatycznie sie na to nastawilam, by tego nie robic:)

Polecam suszone owoce-niskokaloryczne i ponoc zdrowe:) Morele i sliwki-te poprawiaj tez przemiane materii w przypadku zaparc 🙂

Trzymaj sie dzielnie! Pozdrawiam

malinka Dodane ponad rok temu,

Re: Co na mdłości?

reniferek ! jedz tylko to na co masz ochote, nawet jakby to mial byc snickers na obiad ! ja czasem rozne dziwy wyprawialam, nawet z kisielem na obiad wlacznie !
aaa i niedlugo przejdzie ! trzymaj sie ! mdlosci to dobry objaw !!! hi hi – zarcik malutki
pozdrowka

malinka i upragniony maly chlopczyk
29.02.04

reniferek Dodane ponad rok temu,

Re: Co na mdłości?

Malinka, przy mojej zagrożonej ciązy to mdłosci są rzeczywiście dobrym prognostykiem.
A dziś zamiast obiadku zjadłam frytki – bo na gulaszyk nie mogłam patrzeć, nie mówiąc o tym wstrętnym zapachu.
Nie ma co, dobrze się odżywiam .

Renata
[Zobacz stronę]

malibu Dodane ponad rok temu,

Re: Co na mdłości?

jejku Ikkuniu!!!! Będziesz miała synka:-))))) Strasznie się cieszę. Mysiałam przegapić posta, kiedy o tym informowałaś.
WIELKIE GRATULACJE:-))))

malibu i malutki Groszek

malinka Dodane ponad rok temu,

Re: Co na mdłości?

no widzisz, od razu lepiej ! FRYTKI tez sie przydadza !!!
pamietam jak jadlam na obiad lody…. zostawiam to bez komentarza……..
trzymaj sie reniferek i czekam na wiesci !! bedzie dobrze

malinka i upragniony maly chlopczyk
29.02.04

nowinka Dodane ponad rok temu,

Re: malibu

jak to synka??? 🙂 Jak ostatnio mialam mdlosci – kilka lat temu (caly drugi miesiac ) to urodzilam dziewczynke 🙂 Teraz nie mam wcale…:)

(Oby Dobra ) Nowinka

Znasz odpowiedź na pytanie: Co na mdłości?

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
klebsiella pneumoniae
Mamusie! posiew z kupki Jeremiego wykazal obecnosc bakterii klebsiella pneumoniae (chyba zmienie swoje nienajgorsze zdanie o szpitalu na zelaznej...) i drozdzy - czy ktoras z Was miala podobny problem i
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
czym się różni "Kiedy dziecko już jest" od ....
"Mam z dzieckiem taki problem"??? przecież to to samo, podobne problemy, może by tak połączyć??? [b]Anies i Wojtuś (23.07.2003)[/b]
Czytaj dalej