Do dziewczyn z założonym pessarem.

Cześć. Mam od czwartku założony pessar i niby wszystko jest ok, ale martwi mnie spora ilość wydzieliny. Doktorka informowała mnie, że jedyną wadą krążka jest zwiększenie wydzieliny ale nie wiem co dokładnie znaczy “zwiększenie”? Cały czas mam mokrą wkładkę. Po drugie to ta wydzielina nie przypomina śluzu, jest wodnista, przeźroczysta i bezzapachowa. Zaczynam panikować, że może to wcale nie wydzielina a wody płodowe mi się sączą. Nie przeżyłąbym jakby znowu było coś nie tak. Może któraś z was mi pomoże, może przechodziłyście coś podobnego. I być może nie potrzebnie się martwię, może to wszystko tak ma wyglądać. Proszę odpiszcie, jeśli wiecie coś na ten temat.
Pozdrawiam, Patrycja.

7 odpowiedzi na pytanie: Do dziewczyn z założonym pessarem.

lolka80 Dodane ponad rok temu,

Re: Do dziewczyn z założonym pessarem.

Ja również miałam założone pessarium. Kiedy lekarz mi go zakładał powiedział, żebym sie nie prezstraszyła bo właśnie bedzie zwiększona wydzielina, która może sprawiać wrażenie że sączą się wody. Więc myślę że wszystko jest ok. Ale jak sie martwisz zawsze możesz jechać do szpitala na izbę przyjęć i oni sprawdzą odczynem czy to są wody czy wydzielina.

Pozdrawiam
Jola

Dodane ponad rok temu,

Re: Do dziewczyn z założonym pessarem.

witam, po pierwsze sie nie denerwuj i skontaktuj ze swoja ginka! powiedz jej dokladnie o co chodzi.
ja co prawda mam szew,a nie pesar, ale tez od tego czasu mam straszna ilosc sluzu. najpierw krwawilam- wiadomo uszkodzenie mechaniczne szyjki, a potem te uplawy.
wiesz, przy kazdej ingerencji wiele rzeczy jest mozliwych i ‘normalnych’, a wydzielina z pewnoscia. ale spoko, najwazniejsze to przestan sie denerwowac, a wszystko bedzie dobrze… zobaczysz!

dzwon do ginki i daj znac co z toba!

pozdrawiam cieplutko
ania i yusef

tunia Dodane ponad rok temu,

Re: Do dziewczyn z założonym pessarem.

czy zakładanie krążka, lub szwów boli? czy robią to w narkozie?

west Dodane ponad rok temu,

Re: Do dziewczyn z założonym pessarem.

Dzięki za odpowiedź Jolu 🙂 Z doktorką próbowałam się skontaktować, ale była dziś nieuchwytna. Postaram się ją dorwać jutro i dam wam znać co i jak. Ale z tego co dziś się dowiedziałam, to u większości wygląda ta wydzielina jak woda. Trochę mnie to uspokoiło:-)
Pozdrawiam, Patrycja.

wiolus Dodane ponad rok temu,

Re: Do dziewczyn z założonym pessarem.

Czesc, ja też mam zalozony pessar i mam pytanie do Was, a mianowicie boje sie ze i tak moge urodzic wczesniej jestem obecnie w 29 tygodniu ciazy. Moze ktoras orientuje sie jaka jest gwarancja donoszenia ciazy? dodam ze biore jeszcze tabletki:fenoterol. Pozdrawiam

Dodane ponad rok temu,

Re: Do dziewczyn z założonym pessarem.

mialam zakladany szew pod narkoza… ale po przebudzeniu 24h na kroplowkach- fenoterol i isoptin, ./o malo co mi serca nie wyrwalo!/, zakaz wstawania, krwawilam przez 3dni i mialam wrazenie ‘ciagniecia’. po, musialam duzo lezec przez jakis tydzien, a potem wszystko wrocilo do normy- no oczywiscie calkowity zakaz wspolzycia, fenoterol jeszcze dlugo, nie podnosic nic ciezkiego itd itd. generalnie bylo to ‘dziwne’ uczucie, choc z poczatku bolalo przy jakis raptowniejszych ruchach. ale teraz jest super i juz niedlugo mi zdejmuja 🙂

mam nadzieje, iz nie bedziesz musiala miec zakladane blokady 🙂

pozdrawiam serdecznie
2in1 -ania

west Dodane ponad rok temu,

Re: Do dziewczyn z założonym pessarem.

Hej 🙂 Z tego co wiem to szanse donoszenia ciąży są bardzo duże. Ale jak chcesz wiedzieć dokładniej to zajrzyj sobie na stronie producenta [Zobacz stronę]. Jest tu parę ciekawych artykułów. Pozdrawiam, Patrycja.

Znasz odpowiedź na pytanie: Do dziewczyn z założonym pessarem.

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
wysoka goraczka
mam wysoka goraczke i bardzo zle sie czuje strasznie kreci mnie w kosciach o raz jestem bardzo slaba czy mam isc do swojego lekarza jesli objawy nie przejda [img]http://preg.fertilityfriend.com/pregticker/d731c/images/obrazek.gif[/img]
Czytaj dalej
Dla starających się
dzielę się bólem kolegi...
Dzsiaj po powrocie do pracy dowiedziałam się, że mój kolega i jego żona stracili dzidziusia w 7 miesiącu ciąży. Smutno mi bardzo, choć zapewne nie jestem w stanie wyobrazić sobie
Czytaj dalej