Jaki wózek??

Kochane
Jaki polecacie wózeczek dla bliźniaków
Chce zeby moje dziewczynki jeździły jak księżniczki
Mi osobiście podoba sie Implast Spider:Dtylko troszke drogi a chciałabym wózeczek z dwiema budamihmmm

133 odpowiedzi na pytanie: Jaki wózek??

  1. maclaren dla blizniakow
    nie znajdziesz lzejszego
    nie znajdziesz

    a to chyba bardzo istotne przy blizniakach?

    • Zamieszczone przez szpilki
      maclaren dla blizniakow
      nie znajdziesz lzejszego
      nie znajdziesz

      a to chyba bardzo istotne przy blizniakach?

      Dzięki:D
      Sprawdze, sprawdze

      • Ale z tego co widzę to ten maclaren jest tylko wózkiem spacerowym a mi chodzi o 2 w 1

        • wszedzie na swiecie ma klase 0+
          od urodzenia. rozklada sie na plasko.
          bardzo popularny wsrod blizniaczych rodzicow poza Polska – rzeklabym ze 90% blizniakow w maclaernach widzialam

          • polahola chyba miala dla biedronek taki od urodzenia..

            • Zamieszczone przez magda2109
              Kochane
              Jaki polecacie wózeczek dla bliźniaków
              Chce zeby moje dziewczynki jeździły jak księżniczki
              Mi osobiście podoba sie Implast Spider:Dtylko troszke drogi a chciałabym wózeczek z dwiema budamihmmm

              Implast jedna z mam podwójnych chwaliła.
              Ja mam ABC Design trójkołowy, bardzo sobie chwalę. Po dokupieniu gondoli może służyć od urodzenia. Doskonale się składa, a to ważne. W domowe drzwi nie przejdzie chyba żaden wózek bliżniaczy, czyli trzeba złożyć.
              Średnio ciężki :15kg.
              A muszą być dwie budki?
              Koła są super, bo pompowane, łatwo prowadzić (nie dotyczy pod górę:))
              Cena około 1200 zł. Ja kupiłam używany, ale w bardzo dobrym stanie (za 450 zł). Minusem jest kosz, nie utwardzany, przez to mało przydatny.
              Ale można z nim pokombinować. Odradzam graco, inglessinę (nie wiem czy tak to się piszę). Ja pół roku myślałam, jaki kupić wózek. Mnóstwo typów miałam, kupiłam głęboki, kompletny niewypał.
              Teraz jest oki.

              • Zamieszczone przez ulaluki
                Implast jedna z mam podwójnych chwaliła.
                Ja mam ABC Design trójkołowy, bardzo sobie chwalę. Po dokupieniu gondoli może służyć od urodzenia. Doskonale się składa, a to ważne. W domowe drzwi nie przejdzie chyba żaden wózek bliżniaczy, czyli trzeba złożyć.
                Średnio ciężki :15kg.
                A muszą być dwie budki?
                Koła są super, bo pompowane, łatwo prowadzić (nie dotyczy pod górę:))
                Cena około 1200 zł. Ja kupiłam używany, ale w bardzo dobrym stanie (za 450 zł). Minusem jest kosz, nie utwardzany, przez to mało przydatny.
                Ale można z nim pokombinować. Odradzam graco, inglessinę (nie wiem czy tak to się piszę). Ja pół roku myślałam, jaki kupić wózek. Mnóstwo typów miałam, kupiłam głęboki, kompletny niewypał.
                Teraz jest oki.

                Raczej wolałabym dwie budy
                Wózki z jedna buda wogóle mi sie nie podobają
                Tylko zauwazyłam ze z dwiema to są raczej z implast,fajne wózki tylko cena -2000

                • Z dwiema jest tylko chyba jeden, właśnie implast.
                  Nie widziałam innego z dwiema budami.

                  Ja mam Tako i Hauck. I generalnie w obu dzieci wyglądają jak sardynki w puszce. Będę kupować trzeci wózek jeden za drugim, bo nie moge patrzeć na ściśnięte ramionka moich dzieci. W zimie jest po prostu koszmarrrrrr.

                  Jak jest w innych wózkach typu – WEJDZIE W DRZWI????
                  Tako nie wchodzi a ciasno w nim jak w klatce. Fajny był, jak dzieci były małe i dorze sie go prowadzi, bo ma duze koła. Cięzko sie skręca, bo koła przednie nie są skrętne.
                  Hauck kupiłam jako spacerówkę, ma małe koła – przednie skrętne. Ciężko się jeździ, gdy dzieci już coś tam ważą, ale mieści się w drzwiach sklepów. Nadaje sie tylko na lato, bo w zimie dzieciom wieje i wrzeszczą jak opętane.

                  Moja kuzynka ma Spidera, póki co fajny, i fajnie wygląda i fajnie sie go prowadzi…. ale dzieci ważą niecałe 3 kilo, ciekawe co bedzie dalej jak sie “rozrosną” na boki.

                  Nie wiem czy istnieje idealny wózek, jeśli tak napiszcie o tym.

                  • Zamieszczone przez Gablysia
                    Z dwiema jest tylko chyba jeden, właśnie implast.
                    Nie widziałam innego z dwiema budami.

                    Ja mam Tako i Hauck. I generalnie w obu dzieci wyglądają jak sardynki w puszce. Będę kupować trzeci wózek jeden za drugim, bo nie moge patrzeć na ściśnięte ramionka moich dzieci. W zimie jest po prostu koszmarrrrrr.

                    Jak jest w innych wózkach typu – WEJDZIE W DRZWI????
                    Tako nie wchodzi a ciasno w nim jak w klatce. Fajny był, jak dzieci były małe i dorze sie go prowadzi, bo ma duze koła. Cięzko sie skręca, bo koła przednie nie są skrętne.
                    Hauck kupiłam jako spacerówkę, ma małe koła – przednie skrętne. Ciężko się jeździ, gdy dzieci już coś tam ważą, ale mieści się w drzwiach sklepów. Nadaje sie tylko na lato, bo w zimie dzieciom wieje i wrzeszczą jak opętane.

                    Moja kuzynka ma Spidera, póki co fajny, i fajnie wygląda i fajnie sie go prowadzi…. ale dzieci ważą niecałe 3 kilo, ciekawe co bedzie dalej jak sie “rozrosną” na boki.

                    Nie wiem czy istnieje idealny wózek, jeśli tak napiszcie o tym.

                    Mój wózek wchodzi w drzwi klatki, sklepowe, przychodni. W domowe drzwi, tak jak pisałam nie.
                    Składam go i po problemie. Sekundowa sprawa.
                    Moim bliźniakom nie jest ciasno, ale one są niewielkich rozmiarów(1,6 roku, 12kg, 80 cm).
                    Wózek jede3n za drugim podobno ciężej się prowadzi.
                    Tak jak napisałaś, nie ma idealnego wózka.

                    • Zamieszczone przez magda2109
                      Raczej wolałabym dwie budy
                      Wózki z jedna buda wogóle mi sie nie podobają
                      Tylko zauwazyłam ze z dwiema to są raczej z implast,fajne wózki tylko cena -2000

                      A może kup używany.
                      Wiesz, po długich poszukiwaniach to argument “urody wózka” przestał się liczyć dla mnie:).
                      Najważniejsze, żeby dobrze się prowadził. Dwójkę dzieci cieżko pchać.
                      Kolejna rzecz to gabaryty. Trzeba patrzeć, żeby w bagażnik sie mieścił, dla mnie też było ważne żeby do przychodni się mieścił. Tam czesto się bywa, właszcza na początku

                      • Poczytaj sobie tutaj o wózeczkach:

                        Życzę dobrego wyboru:):)
                        pozdrowionka

                        • Tu jeszcze więcej

                          • Implast spider był w sumie moim marzeniem, no ale ta cena 😉
                            Mclareny są fajne, ponoć nie do zdarcia, świetnie się prowadzi, ale…. to nadal jest wózek parasolka. Jak są dzieci starsze, to jest super. Tyle, że wtedy cena przytłacza 😀 Ja dla małych bąbelków nie chciałam wózka w którym dzieci byłyby tyłem do mnie, tzn. nie mogłam ich nie widzieć. Pierwszy nasz wózek to totalny niewypał. Nawet mi się jego nazwy nie chce przypominać. Drugi był super. Dla mnie to był strzał w 10. Był to wózek Herqules. Ze skrętnym pierwszym kołem (a właściwie z dwoma przednimi skrętnymi) i co najwazniejsze, bazę wózka można montować i przodem i tyłem do kierunku jazdy. To było dla mnie najważniejsze + to, żeby mieścił się w drzwi.
                            Nie wiem o czym mówicie, bo moje wszytskie 3 wózki mieściły się w drzwi domowe, standardowe 80-tki. Trzecim i juz osttanim naszym wózkiem jest parasolka Haucka. Śliczna, lekka, rozkłada się na płasko, łatwa lekka i przyjemna a kosztuje jakieś 40% Mclarena.
                            Tu w Norwegii najpopularniejsze wózki to trójkołowce, właśnie ze skrętnym pierwszym kołem. Za nimi Mclareny, ale już dla starszych dzieci.
                            Wszystko tak naprawdę zalezy od tego co dla nas jest najważniejsze. Przy jednym dziecku ważna dla mnie była lekkość wózka, bo po prostu razem z dzieckiem taszczyłam go po schodach. Przy bliźniakach to po prostu z żadnym wózkiem choćby nie wiem jaki był lekki ten numer by mi nie przeszedł. Zależało mi na przejechaniu w drzwi i widzeniu dzieci 🙂 Waga jak się okazało średnio już miała znaczenie. I tak musiałam osobno taszczyć i tak.

                            Gablysiu, jaki Wy wózek macie? Moje pędraki już są sporo większe od Twoich, ale w naszych wózkach siedziały wygodnie, żadne ściśnięte ramionka. W Herqulesie, a był to nasz wózek zimowy, dzieci jeździły, spały a opatulone były w swoich kombinezonach + śpiworki wózkowe z misiem. I przejeżdżalilśmy przez drzwi.

                            W letnim wózku parasolce też spały latem. Hauck sie też rozklada na płasko.
                            Nasz wygląda tak, tyle, że nasz był czerwono-szary. (wózek też nie do zdarcia):

                            Cena też spora, ale nam sie udało go kupić nowiuśkiego na allegro za o wiele mniej 🙂

                            Spacerówka letnia. .

                            Ja wózka jeden za drugim nie chciałam za nic. Po prostu nie mogłabym zdzierżyć, żeby jedno widziało tylko plecy drugiego. Są tego typu wózki, np. ułożone bardziej kaskadowo i te są ok, są takie które można gondolki montować też w różnych kombinacjach: dzieci twarzami do siebie, plecami do siebie, albo plecy-twarz. Ale te sie ponoć strasznie prowadzi, a wjechanie na krawężnik to juz nie lada sztuka. Po prostu ciężar rozłożony na długości daje się we znaki.

                            A teraz kończy nam się era wózkowa 🙂 Dzieciaki po prostu wolą na swoich 😉

                            • Zamieszczone przez ulaluki
                              W domowe drzwi nie przejdzie chyba żaden wózek bliżniaczy, czyli trzeba złożyć.

                              Wszystkie moje bliźniacze wózki przejeżdżają przez drzwi. Większość producentów produkuje wózki DO szerokości 80 cm.

                              • Także Magda powodzenia 😉
                                A co do dwóch budek, to chyba właśnie 2 firmy produkują wózki z dwiema osobnymi budkami. Powiem Ci z doświadczenia, że to nie ma żadnego znaczenia, czy są dwie budki czy jedna. Ważne, żeby wózek miał osobne oparcia, niezależnie rozkładane. To jest wazniejsze.

                                • Zamieszczone przez JoannaR
                                  Także Magda powodzenia 😉
                                  A co do dwóch budek, to chyba właśnie 2 firmy produkują wózki z dwiema osobnymi budkami. Powiem Ci z doświadczenia, że to nie ma żadnego znaczenia, czy są dwie budki czy jedna. Ważne, żeby wózek miał osobne oparcia, niezależnie rozkładane. To jest wazniejsze.

                                  I tu się z Tobą zgodzę

                                  • Zamieszczone przez JoannaR
                                    Także Magda powodzenia 😉
                                    A co do dwóch budek, to chyba właśnie 2 firmy produkują wózki z dwiema osobnymi budkami. Powiem Ci z doświadczenia, że to nie ma żadnego znaczenia, czy są dwie budki czy jedna. Ważne, żeby wózek miał osobne oparcia, niezależnie rozkładane. To jest wazniejsze.

                                    Może i nie ma znaczenia ale chodzi mi o to zeby dzidziom było wygodnie.
                                    A nie jak sardynkom w puszce.A poza tym wydaje mi sie ze tak jest jeżeli chodzi o jedna budę
                                    Z dwiema to chyba wygodniej
                                    Czy sie mylę?A poza tym ten implast spider to tez jest spacerówka dlatego raz sie wydaje kase:D

                                    • Zamieszczone przez JoannaR
                                      Implast spider był w sumie moim marzeniem, no ale ta cena 😉
                                      Mclareny są fajne, ponoć nie do zdarcia, świetnie się prowadzi, ale…. to nadal jest wózek parasolka. Jak są dzieci starsze, to jest super. Tyle, że wtedy cena przytłacza 😀 Ja dla małych bąbelków nie chciałam wózka w którym dzieci byłyby tyłem do mnie, tzn. nie mogłam ich nie widzieć. Pierwszy nasz wózek to totalny niewypał. Nawet mi się jego nazwy nie chce przypominać. Drugi był super. Dla mnie to był strzał w 10. Był to wózek Herqules. Ze skrętnym pierwszym kołem (a właściwie z dwoma przednimi skrętnymi) i co najwazniejsze, bazę wózka można montować i przodem i tyłem do kierunku jazdy. To było dla mnie najważniejsze + to, żeby mieścił się w drzwi.
                                      Nie wiem o czym mówicie, bo moje wszytskie 3 wózki mieściły się w drzwi domowe, standardowe 80-tki. Trzecim i juz osttanim naszym wózkiem jest parasolka Haucka. Śliczna, lekka, rozkłada się na płasko, łatwa lekka i przyjemna a kosztuje jakieś 40% Mclarena.
                                      Tu w Norwegii najpopularniejsze wózki to trójkołowce, właśnie ze skrętnym pierwszym kołem. Za nimi Mclareny, ale już dla starszych dzieci.
                                      Wszystko tak naprawdę zalezy od tego co dla nas jest najważniejsze. Przy jednym dziecku ważna dla mnie była lekkość wózka, bo po prostu razem z dzieckiem taszczyłam go po schodach. Przy bliźniakach to po prostu z żadnym wózkiem choćby nie wiem jaki był lekki ten numer by mi nie przeszedł. Zależało mi na przejechaniu w drzwi i widzeniu dzieci 🙂 Waga jak się okazało średnio już miała znaczenie. I tak musiałam osobno taszczyć i tak.

                                      Gablysiu, jaki Wy wózek macie? Moje pędraki już są sporo większe od Twoich, ale w naszych wózkach siedziały wygodnie, żadne ściśnięte ramionka. W Herqulesie, a był to nasz wózek zimowy, dzieci jeździły, spały a opatulone były w swoich kombinezonach + śpiworki wózkowe z misiem. I przejeżdżalilśmy przez drzwi.

                                      W letnim wózku parasolce też spały latem. Hauck sie też rozklada na płasko.
                                      Nasz wygląda tak, tyle, że nasz był czerwono-szary. (wózek też nie do zdarcia):

                                      Cena też spora, ale nam sie udało go kupić nowiuśkiego na allegro za o wiele mniej 🙂

                                      Spacerówka letnia. .

                                      Ja wózka jeden za drugim nie chciałam za nic. Po prostu nie mogłabym zdzierżyć, żeby jedno widziało tylko plecy drugiego. Są tego typu wózki, np. ułożone bardziej kaskadowo i te są ok, są takie które można gondolki montować też w różnych kombinacjach: dzieci twarzami do siebie, plecami do siebie, albo plecy-twarz. Ale te sie ponoć strasznie prowadzi, a wjechanie na krawężnik to juz nie lada sztuka. Po prostu ciężar rozłożony na długości daje się we znaki.

                                      A teraz kończy nam się era wózkowa 🙂 Dzieciaki po prostu wolą na swoich 😉

                                      Herqules Twin Raptor -no ten wózeczek tez fajny ale to jest tez głeboki???
                                      Tyle że cena jak spider implasthmmm

                                      • Zamieszczone przez JoannaR
                                        Wszystkie moje bliźniacze wózki przejeżdżają przez drzwi. Większość producentów produkuje wózki DO szerokości 80 cm.

                                        Nie dodałam,że w moje drzwi żaden sie nie mieści. Nasze drzwi mają 78 cm

                                        • Zamieszczone przez ulaluki
                                          Nie dodałam,że w moje drzwi żaden sie nie mieści. Nasze drzwi mają 78 cm

                                          No bo nie są to standardowe drzwi 🙂

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Jaki wózek??

                                          Dodaj komentarz

                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo