jestem Ku?

jestem ukrainka
moi rodzicy rozwiedli sie jak mialam 9 lat (ojciec pil i bil mame)
wyprowadzilam sie z mama na osobne mieszkanie, ale zeby zarobic na zycie mama wyjezdzala do pracy za granice i ja czesto zostawalam sama
jak mialam 15 mama ciezko zachorowala i wyjechala na leczenie do Polski

jak mialam 18, chlopak z ktorym sie spotykalam 4 lata wykorzystal mnie seksualnie, chociaz wiezylam mu i pewnego razu upilam sie z nim i “to” sie stalo, nie pamietam nawet jak
odrazu po tym zerwalam z nim
mieszkalam sama przez rok
ojciec mi nie pomagal, mama tez nie miala takiej mozliwosci
pojawil sie inny chlopak ktoremu zaufalambylismy razem przez 5 lat
ale
wyjechalam do Polski na studia i po jakims czasie dowiedziealam sie ze mnie zdradza i pije!!!
wiec bylo mi ciezko ale musialam z nim zerwac
strasznie balam sie samotnosci, nikogo nie znalam w Polsce
i zeby nie byc samej znalazlam sobie chlopaka zinnego miasta(tak wyszlo) i jezdzilam do niego,mialam tam wiele przyjaciol
do pewnego czasu
az sie zakochalam w Krakowie gdzie i mieszkam
Marek mowil ze mu nie przeszkadza ze mialam 3 chlopakow i mowil ze chce ze mna sie ozenic i ze chce ze mna miec dzieci
jak wpadlismy wszystko sie zmienilo
jestem KU… i juz nie ma “NAS”

22 odpowiedzi na pytanie: jestem Ku?

  1. Re: jestem Ku?

    przepraszam ze tu, ale nie mam z kim porozmawiac
    jestem w obcym panstwie,obcym miescie,mieszkam w obcej duzej rodzinie i nawet maz traktuje mnie jak obca, i tylko szuka sytuacji zeby mnie urazic… jestem tylko Ku jak kazda inna z Ukrainy
    nie moge tak dluzej…
    ale wiem ze musze, dla synka…
    nie wiem ile tak wytrzymam
    przepraszam

    • Re: jestem Ku?

      Dlaczego piszesz, że jesteś k?Tylko dlatego, że miałaś wcześniej innych facetów? Nie mogę tego zrozumieć? Piszesz, że mąż Cię żle traktuje tylko dlatego, że jesteś z Ukrainy?Może macie jakiś poważny kryzys małzeński? Przede wszystkim musicie zdolac ze soba porozmawiac, szczerze i niech kazdy powie co mu lezy na sercu, a drugi niech stara sie to zrozumiec, a przynajmniej wysluchac bez krzykow. Czy jest taka szansa, żeby porozmawiać. Jestescie partnerami, sami siebie wybraliscie i macie byc dla siebie najwazniesi, bo z poloczenia was dwojga pochodzi wasz synek. Oddajcie mu jego miejsce i niech kazdy obejmie swoje w tej rodzinie. Może szukaj pomocy w jakiejś poradni małżeńskiej, ośrodku pomocy dla kobiet, nie czekaj z założonymi rekami, rób coś.Jeśli nic nie będziesz robić Twoje dziecko będzie świadkiem jak Twój mąż Cię obraża, nie będzie to dobre dla jego rozwoju emocjonalnego. Nie masz prawa myśleć o sobie, że jesteś K.jesteś matką kochającą swoje dziecko, nie każda kobieta może cieszyć się takim darem, jakim jest dziecko. Postaraj sie pomyśleć, że jesteś kimś dobrym i potrzebnym, myśl o sobie dobrze!
      Trzymam za Ciebie kciuki, bądź dzielna i zacznij zmieniać swoje życie.
      Pa

      Basia i Tymonek 19.04.06

      • Re: jestem Ku?

        Bardzo mi przykro, że spotkał Cię taki los. Jesteś na pewno bardzo wartościową osobą, mądrą i dobrą kobietą i matką. Trafiłaś tylko na bardzo niewłasciwego mężczyznę. Nie wiem, co Ci poradzić, wiem na pewno, że nie zasłużyłaś na taki los. Nie rozumiem Twojego męża. Jak tak można…
        Czy naprawdę nie możesz liczyć na ŻADNĄ pomoc? Czy nie ma ani jednego człowieka tu, w Polsce, który mógłby w jakikolwiek sposób Tobie pomóc? A mama? Co z nią?
        Trzymaj się, jesteśmy z Tobą!

        Dorota i Weroniśka ( 8.11.2005 )

        • Re: jestem Ku?

          To buc jest i tyle.
          Przykro mi, ze akurat taki dziad Ci sie trafil i jestem przekonana, ze jakos ulozy Ci sie bez niego.

          • Re: jestem Ku?

            acha, ten buc jest Twoim mezem.
            Nagle mu sie odmienilom juz po slubie, niedawno, czy od czasu kiedy zaszlas z nim w ciaze tak Cie traktuje?

            • Re: jestem Ku?

              Nie, nie jestes!!!

              Twoj maz (choc w mojej opinii ten czlowiek nie zasluguje na takie miano) nie bedzie Cie szanowal – jesli Ty nie bedziesz szanowala siebie sama. Tytul Twojego postu mowi sam za siebie (wyczuwam duze poczucie niedowartosciowania z Twojej strony). Musisz zaczac od samej siebie, jesli czujesz sie winna za swoja przeszlosc- musisz sie sama z niej rozgrzeszyc i przestac w niej tkwic, w tym poczuciu winy, musisz docenic siebie za to kim jestes pomimo trudnych warunkow zyciowych. Jestes tez matka rosnacego dziecko ktore patrzy na Ciebie i chce zebys byla szczesliwa bo wtedy i ono bedzie szczesliwe.

              Nie pozwol siebie tak traktowac! Nie decyduj sie na jakies szalencze kroki, mysl o dziecku i zabezpieczeniu Wam obojgu bezpieczenstwa. Rozejrzyj sie dookola – Krakow to duze miasto – musza byc jakies pomocne instytucje w ktorych moglabys przetrwac ten trudny okres dopoki nie staniesz na nogi. Ale za wszelka cene nie pozwol na takie traktowanie, to jest tylko inny odcien (jesli nie gorszy) przemocy fizycznej czy seksualnej! Stac Cie i zaslugujesz na szczesliwa rodzine. Trzymaj sie!

              • Re: jestem Ku?

                nie daj się życiu, walcz dla siebie i synka.
                Jjeśli będziesz szanowała samą siebie, inni też będą cię szanować. A twój mąż skoro tak cię wyzywa to nie jest ciebie wart.
                Najważniejsze, żebyś miała prace, jakiś kąt i zdrowie, a reszta jakoś sama się ułoży.
                Zyczę ci z całego serducha powodzenia.

                11.07.05

                • Re: jestem Ku?

                  Nigdy tak źle o sobie nie myśl !!!

                  • Re: jestem Ku?

                    a on byl prawiczkiem jak go bralas na meza?

                    kusiolson

                    • Re: jestem Ku?

                      Przeszłaś tak wiele w życiu i teraz sobie dasz radę, bo jesteś twarda. Męża uświadom, że sam nie jest taki złoty jak przypuszcza, nie wolno mu w ten sposób mówić o żadnej kobiecie a tym bardziej o żonie. Walcz o swą godność, zob wszystko, żeby być niezależna, tyran nie jest Ci potrzebny.
                      Pozdrawiam – ULA

                      • Re: jestem Ku?

                        Ooo wlasnie:)

                        Ania i 20.09.2005

                        • Re: jestem Ku?

                          Nie jestes ku..A juz na pewno nie dlatego, ze jestes Ukrainka!!
                          Nie daj sie i walcz o swoja godnosc!!A maz-no coz,przykro mi, ze tacy kretyni jeszcze chodza po swiecie:((

                          Ania i 20.09.2005

                          • Re: jestem Ku?

                            Nie nie jesteś. Znalam dziewczynę, wykształconą, która miała więcej facetów niż Ty i wcale się z tym nie kryła. Miała jednak taką pewnośc siebie i widziała się w tak dobrym świetle że każdy uważał ją po prostu za rozrywkową.
                            Myślę, że ważne jest jak Ty się czujesz. Wg mnie w dzisiejszym świecie 3 facetów to nie dużo. Skoro Twój mąż ożenił się z Tobą to zaakceptował Twoją przeszłość.
                            Nie musisz powielać schematów swoich rodziców.

                            Na marginesie ci ppowiem tak na uszko ja żałuję że bardziej nie szalałam na studiach bo teraz to taka rutyna aż boli 🙂

                            • Re: jestem Ku?

                              Nawet nie wiem co napisać.

                              Nie pozwól się tak traktować, ilość facetów nie świadczy o wartości kobiety, to, że mąż nie ma dla Ciebie szcunku bardzo źle o nim świadczy.
                              Trzymaj się, uwierz w siebie.
                              Życzę Ci dużo siły.

                              • Re: jestem Ku?

                                Hmmm moze ja to żle rozumiem ale to chyba wlasnie jeszcze nie jest mąż i dlatego ze tak okrelił Alise mężem nie bedzie… a dziecko w drodze… To jakaś chora paranoja… a facet jest poprostu dupek… w dzisiejszych czasach dorosły człowiek który zyjąc wolno ma tylko 3 partnerów to naprawde nie jest nic nienormalnego. A moze nawet jest ale w 2 strone… “jakaś cnotka czy coś???” ja miałam przed śłubem 4 mąz… troche wiecej… ale jak pobieralismy sie to oboje mielismy po 30 lat więc chyba i tak nie było zle ale nawet jeśli to przeszłośc… a jak sie z kims jest to chyba sie go akceptuje… razem z przeszłoscia której sie juz nie zmieni… i tyle…

                                Justonka i groszek 😀

                                • Re: jestem Ku?

                                  W zeszłym roku pisałaś posta o podobnej treści…i przez ten cały czas nic się nie zmieniło??
                                  Skoro mąż tak Cię traktuje, skoro czujesz się obco, dlaczego nie poszukasz pomocy??
                                  Przecież nie możesz tak żyć…wśród wyzwisk i poniżeń…
                                  Nie pozwól by Twój synek wychowywał się w takiej toksycznej atmosferze…
                                  Zadne rady ani pocieszenia na forum niewiele zdziałają…musisz się wziąść sprawy w swoje ręce…
                                  Nie masz żadnej zaufanej osoby obok siebie??

                                  Beata i

                                  • Re: jestem Ku?

                                    MNie jestes zadna KU!!! pamietaj o tym i nie pozwul sobie tego wmowic!!!!!
                                    ewa

                                    • Re: jestem Ku?

                                      Bardzo Ci wspolczuje – zreszta juz napisalam kiedys co mysle, nie bede powtarzac, ale szkoda mi Cie, bo trafilas na bydlaka.
                                      Nie moge tylko zrozumiec – poltora roku temu napisalas podobnego rozpaczliwego maila, dziewczyny Ci odpisaly, doradzaly, glownie zebys sie z tego wyrwala…
                                      Minelo sporo czasu i widac, ze sie nic nie zmienia – czy myslisz, ze jeszcze jest szansa, ze bedzie inaczej?
                                      Bo jesli nie, to co jeszcze robisz przy tym facecie??

                                      mama majowego synka ’05

                                      • Re: jestem Ku?

                                        no nie 3 chlopkakow swiadczy o ku…stwie? a jak facet ma 3 dziewczyny to jest cienki bo obrocil za malo
                                        szok po prostu jak faceci chca nami pomiatac
                                        nie daj sie
                                        musi ci byc teraz bardzo trudno
                                        ale musisz sie wziac w garsc
                                        juz nie raz wyszlas z trudnej sytuacji i teraz tez sobie poradzisz

                                        • Re: jestem Ku?

                                          Ja bym takiego natychmiast rzuciła.


                                          Cyprianek (listopad 2005)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: jestem Ku?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general