joga w ciąży

Czy są jakieś ciężarne łodzianki, które chciałyby pochodzić na jogę? Ja to robię od wielu lat ale w ciąży ćwiczenia muszą myć trochę modyfikowane, no i w 5 m-cu co raz trudniej mi nadążyć za zwykłą grupą. No więc powstaje grupa “Joga dla Kobiet w Ciąży” tylko, że jestem jedyną zainteresowaną, na razie. Grupa ruszy jeśli znajdą się jeszcze ze dwie ciężarne joginki. Zajęcia są naprawdę świetnie prowadzone, oddychanie, rozciąganie itd. Możecie zacząć w ciąży nawet, jeśli wcześniej tego nie robiłyście. Zapraszam. Jeśli macie pytania zadzwońcie do Ewy: 697054005

3 odpowiedzi na pytanie: joga w ciąży

natalia2 Dodane ponad rok temu,

Re: joga w ciąży

Ja byłabym bardzo chętna, ale niestety trochę to dla mnie za daleko – jestem z Gdańska :(((( Może ktoś wie gdzie odbywają się takie zajęcia w Trójmieście?

gosiaok Dodane ponad rok temu,

Re: joga w ciąży

Szkoda, Natalia, że masz tak daleko. W Trójmieście instruktorem jogi jest chyba Kamila Świąder (tel. 058 5500954). Jeśli zaczniesz ćwiczyć to przeczytaj najpierw koniecznie publikację Agnieszki Kocot “Joga dla kobiet w ciąży”, znajdziesz ją na stronie [Zobacz stronę]. Agnieszka prowadzi centrum jogi w Krakowie i ćwiczyła już w dwóch ciążach więc wie, jak to robić. Nie wszystkie ćwiczenia możesz wykonywać, a większość musisz modyfikować. Słuchaj przedewszystkim siebie i swojego brzucha. Pozdrawiam

natalia2 Dodane ponad rok temu,

Re: joga w ciąży

Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. Kupię sobie tą książkę i popytam wśród koleżanek, które kiedyś ćwiczyły jogę. Podzwonię też trochę, zaczynając oczywiście od nr który mi podałaś 🙂

Dziękuję Ci również za poddanie mi takiego fajnego pomysłu. Wiem, że powinnam ćwiczyć ale leń ze mnie straszny a grupa jednak mobilizuje, prawda?

Pozdrawiam, Natalia

Znasz odpowiedź na pytanie: joga w ciąży

Dodaj komentarz

Mam z dzieckiem taki problem
przyrost wagi w pierwszym miesiacu
karmie tylko piersią...córeczka przybrała niecałe pół kg przez pierwszy miesiac..mam zalecenie aby ja dokarmiac sztucznie..prawdopodobnie nie starcza jej mojego mleka, tym bradziej, ze mało spi i jest niespokojna jak to wyglada,
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Chrzest, szaleństwa - i rozbity nos
Byliśmy na chrzcie kuzynki Michałka. Przez całą mszę musiałam być z Michałkiem na zewnątrz kościoła, bo strasznie rozrabiał - tzn nie płakał, ale biegał szalał, zaglądał do stojących wewnątrz wózków
Czytaj dalej