K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

Jestem na 80. stronie. Muszę robić przerwy, bo książka jest autentycznie przerażająca, jak czytam ciurkiem, to robi mi się słabo. Jeśli jesteście bardzo wrażliwe trzymajcie się od niej z daleka, chociaż sądzę, że każdy-bez względu na płeć- powinien ją przeczytać. Pozdrawiam.

Antoś (24.11.2003) i mama

29 odpowiedzi na pytanie: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

  1. Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

    temat aborcji to bardzo delikatny i trudny temat.
    nie sądzę, że każdy bez względu na płeć powinien czytać takie publikacje. dlaczego uważasz, że każdy powinien? myślisz, że ktoś zdecydowany zwolennik aborcji zmieni zdanie o niej po drastycznych opisach? ja widziałam film o aborcji i uważam, ze nie jest dla każdego. nie tylko ze względu na wrażliwość.
    to nie jest z mojej strony atak, tylko chciałabym wiedzieć, dlaczego uważasz, że kazdy powinien ją przeczytać.
    czy autorem jest lekarz? kto jest wydawcą?

    ja nie wierzę, że taka ksiązka może zmienić podejście do aborcji osoby, która jest zdecydowanym zwolennikiem.
    znam też osobę, która zawsze była wielkim przeciwnikiem aborcji. bardzo wierząca, dla mnie to był wzór postępowania w wielu aspektach, która niestety została postawiona przed takim wyborem i wybrała aborcję.
    dlatego wiem, że w życiu może się wszystko wydarzyć.
    sama nie jestem zwolennikiem. ale już wiem, że dopiero postawieni w życiu w różnych ekstremalnych sytuacjach poznajemy prawdę o sobie.

    Beata&Patryk(03.03.03)

    Edited by BeataB on 2004/11/18 12:20.

    • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

      Już odpowiadam.
      Autorem jest Kazimiera Szczuka, krytyk literatury i historyk, i właśnie z takiego punktu widzenia wychodzi pisząc “Milczenie..” a nie a medycznego, bo przecież lekarzem nie jest. Potwierdza fakt, że aborcja jest decyzją trudną i bolesną zwłaszcza dla przeprowadzającej ją kobiety, bez względu na to, z jakiego powodu się na nią decyduje. Przedstawia (przypominam, że za mną 80 stron a cała książka ma około 250) problem aborcji w ujęciu socjologicznym, historycznym i prawnym, nie stroni od świadectw kobiet, które się na nią zdecydowały. Są tu rozdziały o wielu krajach i o tym, jak w ciągu ostatnich kilkuset lat traktowana była w nich aborcja, od kiedy, jeśli w ogóle, jest prawnie zakazana, jeśli tak, to w jakich przypadkach, jeśli w ogóle, dopuszczalna, jak traktowano i traktuje się kobiety, które się jej poddały, jak lekarzy, jakie były kary dla wszystkich zamieszanych w ten proceder (we Francji np. była to kara śmierci, wykonywana!) itd. Opisuje ofiary podziemia aborcyjnego, kiedyś i teraz, bezduszność lekarzy i ich sławną “klauzulę sumienia”, która pozwala na odmowę zabiegu nawet gdy wiadomo, że płód jest martwy albo matka umrze przy porodzie! O edukacji seksualnej i antykoncepcji też jest dużo.(odsyłam do nowego numeru POLITYKI)

      Uważam, że nie zaszkodzi, żeby dorosły, inteligentny i samodzielnie myślący człowiek takie fakty znał (a na nich opiera się cała książka, a nie na mówienu co dobre a co złe). A dlaczego Ty sądzisz, że nie każdy powinien czytać takie publikacje?

      Nie rozumiem również, dlaczego myślisz, że namawiam do przeczytania tej książki po to, żeby ktoś zmienił zdanie o aborcji. Drastyczne opisy to nie scenariusz filmu “Niemy krzyk” (okazuje się, że nieżle w nim nakłamali-odsylam do “Milczenia…) a jedynie kliniczne przypadki kobiet po domowych albo podziemnych próbach poronnych z użyciem narzędzi, ziół albo chemikaliów.

      A jaki film widziałaś? Ja również nie sądzę, żeby te w stylu “Niemego krzyku” miały rzeczywiście czemuś służyć, bo niby czemu???

      Aha, jeszcze jedno: Wydawnictwo W.A. B., zajmujące się szczególnie promocją nowej polskiej prozy. Pozdrawiam.

      Antoś (24.11.2003) i mama

      • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

        Zapomniałam dodać, że tytułowe owieczki to, wbrew pozorom, nie są nienarodzone dzieci, ale my, kobiety.

        Antoś (24.11.2003) i mama

        • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

          teraz trochę zagłebiłaś się w tematykę książki, którą uznałaś jako wartą przeczytania przez każdego i mogę sobie co nieco wyrobić o niej pogląd.
          we wczęśniejszym poście napisałaś, że jest przerażajaca i że robiło Ci się słabo, jak czytałaś ciągiem. dlatego miałam prawo po takiej wypowiedzi pomyśleć, że to kolejna propagandowa publikacja nie wiadomo jakiego wydawnictwa.

          żle zrozumiałaś. nie twierdzę, że namawiasz do przeczytania ksiażki, aby ktoś zmienił zdanie. pytałam tylko o powody, dla których ją polecasz. bo jak już wspomnaiłam bardzo oszczędnie o niej napisałaś i tak, że np. nie miałam ochoty jej nawet poszukać na półce w księgarni.

          co do filmu, to niestety mam słabą pamięć do tytułów i nie pamiętam jaki to był film. nie był to wspomniany “niemy krzyk”.

          a temat bardzo trudny. dzisiaj Durczok będzie go poruszał w debacie po wiadomościach.

          Beata&Patryk(03.03.03)

          • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

            Kurde, no. Nie ukrywam, że myślałam, że samo nazwisko autorki bezwzględnie pokaże jakiego typu jest to książka, bez konieczności wchodzenia w szczegóły.
            Nadal nie uważam, żeby przerażające miały być tylko “propagandowe publikacje nie wiadomo jakiego wydawnictwa”, rzetelna literatura faku pokazująca życie bez emocji za to ze skrupulatną dokładnością, potrafi przerazić bardziej niż coś, o czym wiemy, że jest podkolorowane jakąś ideologią.

            Antoś (24.11.2003) i mama

            • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

              W odpowiedzi na:


              Nie ukrywam, że myślałam, że samo nazwisko autorki bezwzględnie pokaże jakiego typu jest to książka, bez konieczności wchodzenia w szczegóły.


              Wiem kim z wykształcenia jest Kazimiera Szczuka… Niestety, dała mi się poznać tylko z “Najsłabszego ogniwa” i to jako… najsłabsze ogniwo tego teleturnieju… Jej komentarze w większości nie są błyskotliwe, zabawne ani ironiczne, a jedynie chamskie… Straciła wiarygodnośc w moich oczach. Nie potrafię spojrzeć na nią jako na wykształconą inteligentną kobietę. Tym samym jestem uprzedzona także do książki, której jest autorką. Stąd nawiązanie do Twojego cytatu… Czy miałaś na myśli, że ta książka jest “tego” rodzaju? Chyba nie…

              No, ale to takie luźne dywagacje…
              Chętnie zajrzałabym do tej książki, jednak byłabym czytelnikiem “uprzedzonym” do autorki… Temat, sądząc po Twoim streszczeniu, jest ciekawy…
              Pozdrawiam

              • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

                “Najsłabsze ogniwo” to rzeczywiście degradacja, zwłaszcza po “Dobrych książkach” i “Pegazie”, chyba zapatrzyła na Kubę 🙂
                Jasne, że chodziło mi raczej o te dwa ostatnie programy, no i oczywiście, a może nawet przede wszystkim, o jej działalność profeministyczną w OŚCE. Pozdrawiam!

                Antoś (24.11.2003) i mama

                • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

                  teraz dopiero skojarzyłam autorkę. i niestety nazwisko pokazuje mi jak można sprzedać się telewizji za niezłą kasę.

                  Beata&Patryk(03.03.03)

                  • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

                    Niestety ta pani musi byc taka w tym programie. Widzialam amerykanska wersje. W polskiej jest jeszcze dosc milo.

                    Laura i Mateuszek 30.10.03

                    • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

                      To świetnie, że musi… Na pewno jej kazali a ona nie miała innego wyjścia. Moim zdaniem chciała się wylansować jak dla mnie na jej niekorzyść. Nie moge na nią patrzeć, nie mogę jej słuchać, bo wada wymowy i seplenienie doprowadzaja mnie do szału, nie wspominając juz o tym jak się odnosi do ludzi. Może jej tam ktoś scenariusz pisze, ale dlaczego zawsze bardziej się wyżywa na facetach?
                      W każdym razie po tym programie już mi się nie chce czytać jej książek.
                      A co do aborcji to chyba każdy ma jakieś zdanie na jej temat i taka książka go nie zmieni.

                      bianka i Bartuś (05.12.2003)

                      • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

                        Durczok poruszył temat, ale jak można było przewidzieć nie doszli do żadnych wniosków. Ja jestem za referendum, niech się ludzie wypowiedzą.
                        Najbardziej mnie “rozbawiła” pani, która powiedziała mniej więcej tak “gwałciciel odsiedzi kare i wyjdzie z więzienia a jego nienarodzone dziecko umrze”. No kurde to niech ją ktoś zgwałci a potem niech z miłoscia patrzy na to dziecko.
                        Ja jestem zdania, że każdy powinien sam decydować o swoim losie i postępować zgodnie ze swoimi przekonaniami i sumieniem. Jesli ktoś jest za aborcją to niech sobie usuwa a jesli przeciw to niech tego nie robi.
                        Może gdyby aborcja była dopuszczalna tak jak w innych krajach europejskich to nie byłoby tylu dzieci na śmietnikach, nie byłoby zgwałconego 4-miesięcznego chłopczyka, czy zakatowanego półroczniaka, nie byłoby dzieci w beczkach… albo może chociaż trochę mniej.
                        Pozdrawiam

                        bianka i Bartuś (05.12.2003)

                        • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

                          mam bardzo podobne odczucia co do programu, który nic nie wniósł i aborcji jako osbistej sprawy każdego człowieka i jego sumienia.
                          i co do p. Sczczuka, to wyraziłam swoje zdanie – sprzedała się i poddała regułom programu, co na dobre jej nie wyszło. słaba imitacja i karykaturalny efekt. kiedyś rozmawiałam na ten temat z teściową:-) nie mogła przebolec jej nowego wizerunku. ale widzę, że większosc ma takie odczucia…..
                          na temat jej ksiażki nie bedę dalej się wypowiadać, bo musiałabym ją przeczytać.

                          Beata&Patryk(03.03.03)

                          • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

                            No cóż…
                            Własnie jestem po nagraniu “Najsłabszego ogniwa”…
                            I mogę powiedzieć jedno – Kazia jest osobą naprawdę uroczą i absolutnie niezłosliwą poza planem. Ten teleturniej musi się czymś wyróżniać i wyróżnia się własnie ciętością prowadzącej i tyle. A poza tym ile mozna dać błyskotliwych, ciętych komentarzy po nagraniu 100 odcinków? Nie oceniajcie jej tak surowo. A to że prowadzi ten teleturniej nie umniejsza jej innych osiągnięć. Miała na pewno swoje powody… Moze w ten sposób stała się bardziej znana i łatwiej jej będzie dalej działać na rzecz kobiet czego jej życzę z całego serca bo odwala kawał dobrej roboty.

                            Monika i Iza 17 miesięcy

                            • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

                              Własnie dodałam komentarz odnosnie teleturnieju. Nie będę się powtarzać ale raczej nie masz w tym względzie racji.

                              Monika i Iza 17 miesięcy

                              • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

                                Ja tam nie potrzebuję żeby ona działała na moją rzecz:). Feministką nie jestem i dobrze mi z tym. Nie znałam jej wcześniej i oceniam ją po tym programie. Mogła wybrać coś innego żeby zaistnieć medialnie.
                                Pozdrawiam

                                bianka i Bartuś (05.12.2003)

                                • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

                                  zgadzam sie w 100 %.

                                  • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

                                    swoją drogą – której z nas nie skusiłaby kasa za prowadzenie teleturnieju…

                                    Kaśka z Natusią 2,5 roku 🙂

                                    • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

                                      Mnie by skusiła
                                      a co tam
                                      króciutki teleturniejek, kasiorka leci i mogę być z Baśką więcej niz teraz…więc jak już wywalicie KS z tego programu to powiedzice od razu, ze macie mnie na Jej miejsce
                                      hihihihihi

                                      • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborc

                                        I mnie tez, pzyznaje z niejakim zazenowaniem…
                                        Poza tym Kazie bardzo lubie, przede wszytkim za to, ze potrafi jasno wykladac swoje poglady—co nie znaczy, ze je oczywiscie podzielam. I musze przyznac, ze Kazia, niestety, wypada dosc blado wobec prowadzacej program w BBC Prime Ann Robinson—ta to dopiero ciete babsko z nieuzasadniona nienawiscia do Walijczykow, osob otylych i starszych. Czasami zastanawiam sie, dlaczego ci wszyscy ludzie pojawiaja sie w tym programie, przeciez musza miec swiadomosc, ze czeka ich komentarz ze strony prowadzacych?
                                        A po ksiazke pewnie chetnie siegne, dzieki za rekomendacje.

                                        • Re: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

                                          Powiem tak; nie czytałam “Milczenia owieczek”, ani pewnie po nie nie sięgnę. Nie wiem jakim człowiekiem jest K. Szczuka i jaką rolę ma do odegrania w “Ogniwie”.

                                          Uważam natomiast, że dobrze, że powstała ta książka i chciałabym aby pojawiło się takich głosów więcej, ponieważ jest to krzyk sprzeciwu wobec zaśmierdziałego, polskiego grajdołka. Grajdołka, w którym politycy i kościół udają, że nie ma problemu , grajdołka, gdzie jest 10 mln kobiet w wieku produkcyjnym o różnym stopniu mentalności i uświadomienia.

                                          Zatem więcej takich głosów i głośniej!

                                          Może coś się ruszy
                                          Na razie straszymy tym zaściankiem i zakłamaniem resztę Europy….

                                          Pozdrawiam, Orange

                                          Ps.
                                          I co nam po tym równouprawnieniu i partnerstwie z którego się cieszą feministki? Nie wiem jak one, ale ja w tej sytuacji myślę, że jesteśmy uważane za głupsze a na pewno jesteśmy ubezwłasnowolnione.

                                          Kobiety nadal mają knebel w ustach bo nie mogą samodozielnie zadecydować nawet o swoim zdrowiu

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: K. Szczuka ” Milczenie owieczek. Rzecz o aborcji”

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general