Kariera a macierzyństwo…

Potrzebuję Waszego zdrowego rozsadku i Waszych opinii, trochę sie zagubiłam…
Otóż, pokrótce:
Już w trakcie studiów (dziennych) nieźle harowałam i zarabiałam całkiem ciekawe pieniążki, zaraz po studiach dostałam ciekawą propozycję pracy za jeszcze większe pieniądze, po roku byłam już kierownikiem. Wyjazdy zagraniczne, spotkania, delegacje, konferencje… ponoć robiłam karierę. Czegoś mi jednak brakowało. Zdecydowaliśmy się z mężem na dziecko, byłam bardzo szczęśliwa, kiedy test wyszedł pozytywnie. Troche się bałam ale myślałam “dam radę-będę pracować do końca ciąży a po macierzyńskim zaraz wrócę do pracy, przecież pogodzę karierę i macierzyństwo”.Kiedy tylko moje szefostwo dowiedziało się o dziecku, zostałam od razu poproszona o pójście na zwolnienie na czas ciąży(koszty, ZUS płacił mi macierzyński a w firmie i tak była za dużo rak do pracy) i w trakcie tego zwolnienia i tak pracowałam i jeszcze przyuczałam koleżankę do moich obowiązków. Czułam, że powoli jestem odsuwana od firmy, dostałąm niższe oceny na Appraisalu, nie informowali mnie o posiedzeniach zarządu, itd.
Urodziłam i cały świat przestał się liczyć, Weronika stała się światem. Kiedy poszłam spotkać się z szefową o moim porocie do pracy czekało na mnie wypowiedzenie, przeszkolona przeze mnie koleżanka świetnie dała sobie radę, a ja mam małe dziecko…. Bolało, tworzyłam tę firmę, byłam z nią bardzo związana. Przez te cholerne stresy dostałam problemów laktacyjnych, Weronika na wieczór wcina butlę.
Wynegocjowałam na razie urlop wychowawczy, pół roku bo, cytuję “teraz nie ma na Ciebie pieniędzy w budżecie ale może coć się wydarzy w międzyczasie”. No i się wydarzyło, po dwóch tygodniach od naszej rozmowy zadzwoniła szefowa, że może jednak będę im potrzebna. W pierwszym odruchu zgodziłam się na powrót do pracy ale…
Mam niezły dylemat. Moje ambicje każą mi wracać, pokazać światu na co mnie stać.W końcu tyle już osiągnęłam!
Jak patrzę na Weronikę nie potrafię sobie wyobrazić dnia w pracy bez niej, czasami kiludniowych zagranicznych wyjazdów, przeraża mnie to, nie chcę jej stracić… Serce podpowiada, olej karierę zostań w domu, Twoje dziecko cię potrzebuje i mam ochotę tego serca posłuchać…
Tylko, że boje się, że potem będę już spalona na rynku pracy w moim zawodzie (HR Manager), trzeba być na bieżąco. I boję się, że zostając w domu będzie mi tej mojej pracy brakowało.
Jest jeszcze inny wątek moich dylematów-dlaczego tak okrutnie traktuje sie kobiety w ciąży, z dzieckiem, mające zajść w ciążę? Jakież to niesprawiedliwe. Ja planuję jescze dwójkę dzieci. Ale jak to pogodzić z moimi ambicjami zawodowymi?
Do końca roku muszę podjąć decyzję czy wrócę do pracy, czułam w głosie szefowej, między wierszami “daję ci niezłą szansę”. Jeśli sie nie zgodzę, nie mam co marzyć o pwrocie tam za powiedzmy rok a wiecie jaka jest sytuacja na rynku pracy…
Ale kocham Weroniczkę, jak zostawić Moje Słoneczko, kiedy jest takie malutkie?
Pomóżcie!!!!

Agnieszka z Weroniką ur. 14.05.03

9 odpowiedzi na pytanie: Kariera a macierzyństwo…

  1. Re: Kariera a macierzyństwo…

    Może to zabrzmi durnowato,ale nie opłaca się do końca poświęcać wszystkiego,żeby siedzieć z małą w domu i wychowywać dziecko. Dziecko rośnie, i staje się bardziej samodzielne ty będziesz się starzała 🙂 i będziesz czuła się mniej jej potrzebna, niezrealizowana a w złych chwilach możesz zacząć swoje niezrealizowanie wiązać z tym siedzeniem z małą. Myślę,że powinnaś być szczęśliwa dla dobra dziecka a z tego co czytam nie będziesz szczęśliwa nie pracując. Myślę,że można wszystko pogodzić i dać dziecku dużo pracując i jeszcze więcej będąc szczęśliwą
    Ja bym skorzystała i tobie to rodzę.
    Też mam małą córeczkę 5m i od miesiąca pracuję w agencji reklamowej, więc nie jest to mało wymagająca praca. Mała ma cudowną nianię na widok której śmieje się w głos i wszystko jest ok
    nisia i amelka 8.05.03

    • Re: Kariera a macierzyństwo…

      masz ciężki orzech do zgryzienia.
      jeśli zależy Ci na tej pracy to wracaj. jeśli nie zależy, a wiesz, że po wyrośnięciu dziecka z łatwością znajdziesz inną, to zostań z dzieckiem

      Beata&Patryk(03.03.03) [Zobacz stronę]

      • Re: Kariera a macierzyństwo…

        Weronka jest jeszcze za mała na takie rozstania…co innego praca na miejscu…byłaś naprawdę niezła…więc po powiedzmy roku przerwy bez problemu dostaniesz pracę gdzie indziej…dośwaidczenie masz, jesteś młoda…dasz radę……
        P. S. a KTO BY ZOSTAŁ Z DZIECKIEM? OPIEKUNKA?

        Julka i 16 miesięczny Karolek

        • Re: Kariera a macierzyństwo…

          Napiszę od razu,. nie czytałam posta, tylko tytuł (nie jest to wynik ignorancji a braku czasu)…
          Dodam, ze wybrałam to drugie, gdyż dziecko jest dla mnie naj… i pracy (mojej) nie mogłam pogodzic z macierzyństwem…

          • Re: Kariera a macierzyństwo…

            żeby to jeszcze był szef, a nie szefowa, to może i bym “rozumiała”……..
            I w dodatku ćma jedna zasłania się budżetem…
            Decyzja należy do Ciebie…
            …….
            Pzdr!

            • Re: Kariera a macierzyństwo…

              dzici sa wazne- to nie ulega kwestii, ale Ty tez jestes wazna i co jesli pozniej bedziesz czula zal na wspomnienie oferty ktora odrzucilas?
              ja bym chyba z propozycji skorzystala,dla mnie
              najgorsza matka to taka co sie poswieca dla dobra dziecka, bo nie wierze ze kiedys mu tego nie wypomni…
              ale jesli nie chcesz wracac to nie wracaj, bo przeciez wiele sie moze zdarzyc w miedzyczasie, mozesz jeszcze miec inne propozycje,a jesli nie to sama sie o nie postarasz
              jestes mloda, masz doswiadczenie, pewnie wysokie kwalifikacje… Nie martw sie, w zasadzie to kazda decyzja moim zdaniem bedzie tak samo dobra

              Gaba i Marysia + Fasola! (6 tygodni)

              • Re: Kariera a macierzyństwo…

                Przeczytałam Twojego posta i zamyśliłam się….. Mnie niestety też będzie czekał wybór – praca czy pozostanie z dzieckiem w domu. Na chwilę obecną jestem zdecydowana na pracę (dodam, że dosyć dobrze płatną i ciekawą), boję się takiego “zamknięcia”, ograniczenia, tylko dom i mała, juz teraz na zwolnieniu czuje się tak jakbym musiała przejść na wcześniejszą emeryturę…..Ale z drugiej strony moja córeczka będzie taka maleńka, 5 miesięcy, wiem, że w pracy non stop będę za nią tęskniła i myślała o niej.
                Ktoś kiedyś chyba tu na forum napisał, że pracując, nie jest 100% pracownikiem, bo cały czas jest myślami ze swoim dzieckiem, ani 100 % matką, bo niestety nie jest z nim w domu, tylko robi tzw karierę.
                Pozdrawiam

                Małgosia i Weronika – 30.10.

                • Re: Kariera a macierzyństwo…

                  Ja mam za przyklad moja ciotke (gdybym nazwala ja ciatka to by mnie chyba zabial ) – druga zone mojego wojka. ona przez 8 lat!!! siedziala z malym w domu- tzn nie pracowala bo to dosyc “ruchliwa” kobitka. I po takiej przerwie znalazla sobie prace (wczesniej nie miala jakiejs super posady) i dzis mozna powiedziec ze robi kariere… takze mozna.
                  Ja tylko kalkuluje tak zebym nie pracowala na opiekunke – bo juz to dla mnei paranoja zebym 8 h gdzies pracowala na to zeby jakas kobitka rozwoj mojego dziecka i ta radosc doswiadczala.

                  Asia z Jeremim (04.03.03.)

                  • Re: Kariera a macierzyństwo…

                    ja wyszłam z założenia ze nie moge stracic kontaktu z pracą ale nie pracuję na 200% normy (chocby sie walło i paliło o 17 max jestem w domu, ale zaczynam o 7:) nie wyjeżdzam za granicę, szkolenia tylko na miejscu, nigdy nie umawaim się na “po pracy”, żadne wyjady nie wchodzą w grę. Na razie wszyscy to w firmie respektują i nie ma problemu, a co bedzie dalej? to nie wiem. Sama kariera to nie dla mnie ja tylko myślę “jeszcze mam tyle rzeczy do zrobienia a ten czas tak szybko leci”. Nigdy nie chcałabym zeby życie przeleciał omi na ganianiu za praca Rodzina jest ważniejsza i jesli bym miała sygnał że dla jej dobra musze zostawic prace nie zastanawiałabym się ani sekundy.

                    Gosia i Michałek (11 msc:)

                    Znasz odpowiedź na pytanie: Kariera a macierzyństwo…

                    Dodaj komentarz

                    Mozarella w ciąży

                    Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                    Czytaj dalej →

                    Ile kosztuje żłobek?

                    Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                    Czytaj dalej →

                    Dziewczyny po cc – dreny

                    Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                    Czytaj dalej →

                    Meskie imie miedzynarodowe.

                    Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                    Czytaj dalej →

                    Wielotorbielowatość nerek

                    W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                    Czytaj dalej →

                    Ruchome kolano

                    Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                    Czytaj dalej →
                    Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                    Logo
                    Enable registration in settings - general