Kto rodził w pozycji wertykalnej w PL?

Czy teraz coś zmieniło w tej kwestii w PL?;)
Czy któraś rodziła inaczej niż na fotelu/ w wodzie ostatecznie?

Jak to jest z pozycjami wertykalnymi podczas porodu? z korzystaniem z sako itd.?
Ale tak w praktyce….

31 odpowiedzi na pytanie: Kto rodził w pozycji wertykalnej w PL?

  1. Martynę rodziłam w Świętochłowicach na kolanach.
    Sama byłam w szoku, że mi pozwolili.

    • Ja we wrześniu rodziłam najpierw klęcząc, a że kolana wymiękły, to w końcu siedząc/kucając. Nie było najmniejszego problemu z pozycją do porodu, mogłam wybrać co chciałam. W trakcie porodu do dyspozycji miałam wannę z wodą, piłkę, drabinki, jakieś magiczne krzesełko, matę na podłogę i nie pamiętam co jeszcze. Położna namawiała do różnych pozycji, podpowiadała co może mi pomóc na cholerne bóle krzyżowe. Rodziłam w Warszawie na Żelaznej.

      • Ja rodziłam w Płocku na Kościuszki.
        W pozycji jakiej chciałam, miałam do dyspozycji indywidualną salę porodową, worki sako, piłki, wannę i to wszystko nieodpłatnie.

        Zrazilo mnie tylko to że podłączona do KTG musiałam leżeć tam ponad 2 godziny.
        Teraz już będę mądrzejsza i się na to nie zgodzę.

        • Mojego Olusia rodziłam w październiku 2009 w Stargardzie Szczecińskim. Położne same zachęcały mnie do częstej zmiany pozycji i do wypróbowania i znalezienia tej najwygodniejszej. Dużą część skurczy przeskakałąm na piłce, cudnie mi łagodziły ból. Część partą początek na stojąco, następnie opierając się kolanami o fotel do rodzenia ale niestety nogi odmówiły mi posłuszeństwa 🙁 Leżąc na boku ból był zbyt duży i końcówka poszła już standardowo półsiedząc na łóżku ale nie miałam NIC przeciwko temu. Nikt by mnie z niego nie zgonił 😉
          Akurat na sali, na której rodziłam nie było naprzeciwko łóżka lustra. Czułam, że to by mi bardzo pomogło. Dodawało mi sił sprawdzanie ręką jak daleko już jesteśmy i informacje położnej i lekarki 🙂

          —–

          • Zamieszczone przez Valutek
            Martynę rodziłam w Świętochłowicach na kolanach.
            Sama byłam w szoku, że mi pozwolili.

            ja też rodziłam w Św-cach mi tam było najwygodniej w pozycji półsiedzącej, ale położne i na kucaka mnie dały na dłuższą chwilę, na sako, do wanny, a przy Bartku kazały położyć się na boku podnieść nogę (trochę jak piesek siusiający )… a ja tam wolę tradycję

            a tak sobie myślę, że położne ze Św-c to mają fantazję 😀 świetne kobitki

            • ja rodziłam w Olsztynie, też miałam piłki, kąpiel w wannie, i gdyby nie konieczność podłączenia do KTG to urodziłabym na stojąco właśnie (położna sama proponowała). Generalnie też starała mi się poradzić coś na wspomniane bóle krzyżowe, kazała się ruszać itd.
              Dodam, że położna z dyżuru (nieopłacona).

              • same porody – zawsze na łóżku 😉
                ale
                w przy pierwszym prawie caly czas przesiedziałam na sako
                kiedy chciałam łaziłam, kucałam, wisiałam na drabinkach
                przy ostatnim – odkryłam magię piłki
                nie zlazłam z niej do dychy

                • Zamieszczone przez ahimsa
                  Czy teraz coś zmieniło w tej kwestii w PL?;)
                  Czy któraś rodziła inaczej niż na fotelu/ w wodzie ostatecznie?

                  Jak to jest z pozycjami wertykalnymi podczas porodu? z korzystaniem z sako itd.?
                  Ale tak w praktyce….

                  Ja oboje zaczynałam rodzić (chodzi już o parcie) siedząc/leżąc na boku, potem właściwie bardziej siedząc niż leżąc… Klasycznie ;). I chyba tak mi było najwygodniej…
                  Ale po 2 porodzie na sali poporodowej leżała ze mną dziewczyna, która mówiła, że rodziła klęcząc (w tym samym szpitalu – więc możliwe było :)).

                  • Zamieszczone przez losiu112a
                    Ja rodziłam w Płocku na Kościuszki.
                    W pozycji jakiej chciałam, miałam do dyspozycji indywidualną salę porodową, worki sako, piłki, wannę i to wszystko nieodpłatnie.

                    Zrazilo mnie tylko to że podłączona do KTG musiałam leżeć tam ponad 2 godziny.
                    Teraz już będę mądrzejsza i się na to nie zgodzę.

                    Tja…
                    Przy pierwszej też miałam do dyspozycji prysznic, sako, piłki itd…
                    A całą noc spędziłam leżąc plackiem podłączona do KTG – coś nie wyszło ze znieczuleniem i trzeba było dziecko monitorować :(…
                    Przy drugim wołałam od progu porodówki, że NIE CHCĘ ŻADNEGO ZNIECZULENIA ;)…

                    • Katowice, Łubinowa – na pieska, na krześle porodowym i na… toalecie 😉 A także na łóżku leżąc na boku a między nogami ściskając piłkę wielką. Ogólnie – położna powiedziała, że mam być w pozycji takiej, by było mi wygodnie, sama poczuję, jak będzie najlepiej. Do dyspozycji była wanna (zaliczyłam), rewelacyjne łóżko, drabinki, kilka różnej wielkości piłek…

                      • Kraków – Ujastek, można robić co się tylko chce, zarówno na sali przed- jak i porodowej, przy pierwszym porodzie zaliczyłam wszystko, na sali porodowej odstawiałam taką gimnastykę (ze trzydzieści razy zeszłam z fotela, żeby zrobić przysiad z wypchnięciem bioder – bo czułam, że to mi własnie pomaga)nikt mi nic nie powiedział złego na te wygibasy, wręcz zachęcali bo u mnie bardzo wolno postępowało rozwarcie

                        przy drugim porodzie odstawiałam marszobieg po korytarzu, bo w półtruchcie ginęły bóle przy postępującym (już dzięki Bogu) bardzo szybko rozwarciu, na sali porodowej już nic nie robiłam bo jak usiadłam na fotelu to po jednym parciu Nati wyskoczyła

                        • No właśnie mi chodzi głównie o parte! o tę fazę.
                          Bo rozwieranie- to wiadomo, że już leżeć nie każą- choć mnie kaurat podpieli pod KTG i sobie poszli.
                          To im zwiałam do domu;) i tam własna wanna, na czworakach, kręcenie biodrami i co tam tylko sobie chciałam:)

                          • Ja przy bólach partch leżałam na lewym boku, z prawą nogą (kolanem ) pod brodą. Tak było mi najwygodniej.
                            Rodziłam w Szpitalu Wojewódzkim w Siedlcach.

                            • Mnie polożna namawiała,abym ukucneła w rozkroku maksymalnym, zrobiłam to tylko na sekunde i znowu położyłąm się bo nie dawałam rady
                              Ja rodziłam w Chełmży pod Toruniem i tam naprawde dają samowolkę, oczywiście wszystko w granicach rozsądku.

                              • Mojej Siostrze kazali rodzić w kucki 2 lata temu… Ale nie zgodziła się. I bardzo dobrze. Adam był owinięty pępowiną i urodził się w standardowej pozycji chyba podduszony bo dostał 6 czy 8 punktów jedynie. Boję się myśleć co by było gdyby się zgodziła

                                • Zamieszczone przez ahimsa
                                  Jak to jest z pozycjami wertykalnymi podczas porodu? z korzystaniem z sako itd.?
                                  Ale tak w praktyce….

                                  Ja miałam zamiar skorzystać z przeróżnych form “relaksu”, ale jak tylko przyjechałam na IP i wlazałm na fotel, żeby położna zobaczyła jakie rozwarcie to okazało się, że widać główkę i wystarczył 1 party i Mili wyskoczyła 😀

                                  • Zamieszczone przez Bep
                                    Mojej Siostrze kazali rodzić w kucki 2 lata temu… Ale nie zgodziła się. I bardzo dobrze. Adam był owinięty pępowiną i urodził się w standardowej pozycji chyba podduszony bo dostał 6 czy 8 punktów jedynie. Boję się myśleć co by było gdyby się zgodziła

                                    przepraszam ale nie ma znaczenia czy rodziła w “standardowej” pozycji czy w kucki
                                    ba- nawet jestem pewna, ze w kucki szybciej by urodziła co byłoby na plus dla maluszka

                                    • Zamieszczone przez mama3xM
                                      przepraszam ale nie ma znaczenia czy rodziła w “standardowej” pozycji czy w kucki
                                      ba- nawet jestem pewna, ze w kucki szybciej by urodziła co byłoby na plus dla maluszka

                                      Z fachowcem nie polemizuje 🙂 Skoro tak mówisz to tak na pewno jest!
                                      Ale powiedz mi jedno – bo ja nie wiem jak to dokładnie było u Siostry – miała traumę po tym porodzie – czy taka pozycja jest lepsza? Bo, że nie zawsze to wiadomo, co kto lubi 🙂
                                      Bo z eM to ja miałam tak, (pewnie piszę to po raz setny) że w połowie parcia musiałam przestać, a położna i lekarz przecinali pępowinę na szyi eM (miał ją okręconą 3 pary, był lekko siny) i czy jakbym rodziła w kucki to zdołaliby mi Go uratować? Pytam z ciekawości Bo wiadomo, że w połowie bym Go nie utrzymała – jak na leżąco bo grawitacja zrobiłaby swoje 😉

                                      • każda pozycja – inna niz na plecach- jest lepsza dla rodzącego się dziecka
                                        i nie chodzi tu tylko o szybkośc przebiegu porodu- bo jest szybszy
                                        ale tez o łatwośc rodzenia sie dziecka

                                        nasza macica jest tak zbudowana, ze jak leżysz na plecach to kość gonowa skierowana jest ku górze
                                        więc dziecko rodzące się przez drogi rodne musi pokonywać drogę “ku górze”
                                        a jak np. ukucniesz- drogi rodne są skierowane w dół i jednocześnie podczas parcia kośc ogonowa sie odchyla co daje więcej miejsca maluchowi

                                        jak moge się domyślać- pępowinę na szyi Twojego dziecka przecinali po tuz po urodzeniu sie główki
                                        gdybyś była w każdej innej pozycji wertykalnej tak samo by się działo
                                        główka by sie urodziła, zobaczono by ciasno zaplataną pęowinę
                                        i by ja przecinano
                                        to nie jest tak, że nie możesz przestać przeć
                                        nawet w pozycjach wertykalnych masz lepszą kontrolę nad tym co robisz bo robisz to naturalnie, zgodnie z potrzebą organizmu

                                        mam nadzieje, ze w miare jasno sie wyraziłam

                                        • Pierwsze dziecko niestety na leżąco z lekko podpierana głową.Drugie dziecko już w innym szpitalu we własnej sali razem z mężem (poprzednie również z mężem ale warunki były mało intymne). Na fotelu z różnymi regulacjami, na siedząco. Przy pierwszym porodzie faza parta trwała godzinę,przy drugim porodzie 10 min:).

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Kto rodził w pozycji wertykalnej w PL?

                                          Dodaj komentarz

                                          Czy mechacenie podlega reklamacji?

                                          Zmechacony płaszcz Pod koniec października kupiłam płaszcz. Kosztował 350zł. Dla mnie był to spory wydatek. Panie w sklepie zapewniały, że płaszcz jest od dobrego producenta i jest świetnej jakości. Przyznam,...

                                          Czytaj dalej →

                                          W majtkach czy bez?

                                          Problem z tych mniej poważnych: czy pod piżamę zakładacie majtki? Ja rozumiem, że w pewnych sytuacjach to gatek się nie zakłada, ale wtedy piżamy też nie. Ale tak na codzień...

                                          Czytaj dalej →

                                          Imię Nataniel – zbyt dziwne?

                                          Bardzo podoba mi się imię Nataniel. Zastanawiam się tylko, czy dziecko nie byłoby “pokrzywdzone”. Dużo się teraz mówi, żeby nie dawać zbyt “oryginalnych” imion, bo dziecko w dorosłym życiu będzie...

                                          Czytaj dalej →

                                          Gdzie zrobić obdukcję?

                                          Przepraszam, jeśli w złym dziale. Szukam jednak szybkiej odpowiedzi, bo nigdzie nic konkretnego nie umiem znaleźć. Chodzi mi o to gdzie można i za ile można zrobić obdukcję lekarską w...

                                          Czytaj dalej →

                                          Niepokoje w rozwoju rocznego dziecka

                                          Witam wszystkie mamy, moje dziecko za tydzień kończy roczek. Mała jest ruchliwa, zaczyna samodzielnie chodzić, często się uśmiecha, ma wiele energii. Niby wszystko jest ok, jednak od pewnego czasu zaczynają...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general