lojalność czy prawo rynku?

No własnie, znajduję sie sytuacji osiłkowi w żłobie dano.
Mam pracę, z której sie cieszę.
Chodzi o prace dodatkową.
Obiecałam, ze bede pracowac od października (jako praca dodatkowa w szkole), uscisnełam dyrektorowi ręke a teraz…. trafia mi sie bardzo fajna okazja, super doswiadczenie, które w przyszłości może zaowocowac kasą…opłacaja mi szkolenie…
I nie wiem co mam zrobic.
Mąż mi mówi, ze jakaś chora jestem, ze jaka lojalność, że przeciez takie sa prawa rynku… A ja mam wyrzuty, bo obiecała, bo uscisk dłoni jest wiążący.
Czy ja z jakijeś innej epoki jestem :(?
Naprawde nie wiem co robić, ta nowa okazja kusi mocno…

29 odpowiedzi na pytanie: lojalność czy prawo rynku?

  1. Zamieszczone przez ciapa
    No własnie, znajduję sie sytuacji osiłkowi w żłobie dano.
    Mam pracę, z której sie cieszę.
    Chodzi o prace dodatkową.
    Obiecałam, ze bede pracowac od października (jako praca dodatkowa w szkole), uscisnełam dyrektorowi ręke a teraz…. trafia mi sie bardzo fajna okazja, super doswiadczenie, które w przyszłości może zaowocowac kasą…opłacaja mi szkolenie…
    I nie wiem co mam zrobic.
    Mąż mi mówi, ze jakaś chora jestem, ze jaka lojalność, że przeciez takie sa prawa rynku… A ja mam wyrzuty, bo obiecała, bo uscisk dłoni jest wiążący.
    Czy ja z jakijeś innej epoki jestem :(?
    Naprawde nie wiem co robić, ta nowa okazja kusi mocno…

    Oj, jak ja Ciebie dobrze rozumiem… niestety nie pomogę, ja z tego wyginiętego gatunku…

    • ciapa nie martw się nie Ty jedna z innej epoki;)
      Oczywiście zrobisz jak uważasz,ale ja stawiam na lojalnośc. Prawo rynku jest na drugim miejscu. Nie raz straciłam,bo lojalnośc wzięła górę i naprawdę dobrze mi z tym:)kit tam pieniądze,ale jaką miałam radość,że postapiłam lojalnie nawet kosztem straty:)

      • Ciapa – ja nie wiem co bym zrobiła bo też zawsze w takich sytuacjach mam wyrzuty sumienia. Musisz rozważyć co dla waszej rodziny i dla ciebie będzie lepsze. I tak na zdrowy rozsądek to te argumenty powinny przeważyć… U mnie nie zawsze przeważają…

        • Zamieszczone przez wyki
          Ciapa – ja nie wiem co bym zrobiła bo też zawsze w takich sytuacjach mam wyrzuty sumienia. Musisz rozważyć co dla waszej rodziny i dla ciebie będzie lepsze. I tak na zdrowy rozsądek to te argumenty powinny przeważyć… U mnie nie zawsze przeważają…

          Tez tak mysle – najwazniejsze jest dobro dzieci i rodziny. Jesli ta druga oferta to naprawde taka swietna okazja i bedzie owocowac w przyszlosci to nie zastanawialabym sie na Twoim miejscu.
          Zwykle tez mi glupio w takich sytuacjach, ale czasem trzeba pomyslec o sobie, a nie o innych.

          • Zamieszczone przez ciapa
            No własnie, znajduję sie sytuacji osiłkowi w żłobie dano.
            Mam pracę, z której sie cieszę.
            Chodzi o prace dodatkową.
            Obiecałam, ze bede pracowac od października (jako praca dodatkowa w szkole), uscisnełam dyrektorowi ręke a teraz…. trafia mi sie bardzo fajna okazja, super doswiadczenie, które w przyszłości może zaowocowac kasą…opłacaja mi szkolenie…
            I nie wiem co mam zrobic.
            Mąż mi mówi, ze jakaś chora jestem, ze jaka lojalność, że przeciez takie sa prawa rynku… A ja mam wyrzuty, bo obiecała, bo uscisk dłoni jest wiążący.
            Czy ja z jakijeś innej epoki jestem :(?
            Naprawde nie wiem co robić, ta nowa okazja kusi mocno…

            I ja też z tej epoki co Ty.
            A mój mąż z tej co Twój i za cholerę nie może mnie zrozumieć (w tej kwestii).
            Zrób za i przeciw. Jeśli chodzi o kasę (zwłaszcza teraz) to ja z bólem ale poszłabym na to. ( i pewnie miałabym wyrzuty sumienia do końca moich dni).

            • Rozumiem obiekcje… Ale takie są prawa rynku. Jak robimy by było dobrze dla innych to potem się kończy własną frustracją. Ja wiem jedno- już nigdy więcej!

              • Prawa rynku, ale pewnie tez i Twój rozwój, Twoje doświadczenie… Twoje dobro.

                Tez bym starała się rozważyć wszystkie za i przeciw…jeśli za pierwszą propozycją stoi tylko uściśnięcie doni to raczej (chyba) wybrałabym to drugie.
                I jeśli miałabym pewność, że ta druga propozycja jest bardziej korzystna i dobrze będę się tam czuła.

                Faktycznie masz dość trudną dezycję do podjęcia…

                • O ile wiem, dyktorzy szkol czesto wlasnie takie obietnice poparte uscisnieciem reki skladaja.
                  A potem pracownik przychodzi do pracy i okazuje sie, ze jej nie ma… takie prawo tego rynku.

                  Ale to nie zmienia faktu, ze Ty powinnas zrobic to, z czym sie bedziesz dobrze czula.
                  Jednak podemujac decyzje, raz jeszcze bym sie upewnila, ze ta praca w szkole jest na pewno.

                  • lojalnosc lojalnoscia, ale ty w tym wszystkim tez jestes wazna 🙂
                    praca – ta “od uscisku” mialaby byc od pazdziernika, tak? jest wiec czas na to, by postapic fair: mozesz juz uprzedzic dyrektora o tym, iz nie mozesz przyjac jego propozycji i zaproponowac pomoc w szukaniu kogos na twoje miejsce 🙂

                    • Ja za lojalnosc i bycie uczciwym w (mojej poprzedniej firmie) nie raz dostałam porządnego kopa w dupę. Bolało bardzo i wiele łez było wylanych. Nie będę przytaczac przykładów, bo szkoda czasu. Pracowac, i robic to najlepiej jak się umie – ok, ale lojalym wobec pracodawcy…hmm…
                      Może tak. Ja stawiam na uczciwośc.
                      Poszłabym do tego dyrektora i szczerze pogadała…jesli facet jest spoko, zrozumie, a nawet się może ucieszy, że ci się udało.
                      Lepsza praca i lepsze pieniądze – no przecież to marzenie każdego 😀
                      Może uda mu się znaleźc kogoś innego na twoje miejsce, przez jakiś czas mogą byc zastępstwa (nie wiem jaki ma ta praca charakter)
                      Przecież jakbyś np. w ciążę zaszła, też by mieli problem 😉
                      Ja we wrześniu ub. roku zmieniłam pracę.
                      Na lepszą. I zaszłam w nieplanowaną ciążę w grudniu.
                      Najbardziej bałam się rozmowy z szefem…..wierz mi trzęsłam sie jak galareta.
                      A on… Naprawdę szczerze mi pogratulował 🙂 I żebym się absolutnie nie martwiła (długo szukali kogoś na to stanowisko, i teraz musieli zacząc od nowa….)
                      Kasia – męska decyzja 😉 Szczera rozmowa z dyrektorem i nowa praca.

                      Ja bym tak zrobiła

                      • Zamieszczone przez gosik
                        Ja za lojalnosc i bycie uczciwym w (mojej poprzedniej firmie) nie raz dostałam porządnego kopa w dupę. Bolało bardzo i wiele łez było wylanych. Nie będę przytaczac przykładów, bo szkoda czasu. Pracowac, i robic to najlepiej jak się umie – ok, ale lojalym wobec pracodawcy…hmm…
                        Może tak. Ja stawiam na uczciwośc.
                        Poszłabym do tego dyrektora i szczerze pogadała…jesli facet jest spoko, zrozumie, a nawet się może ucieszy, że ci się udało.
                        Lepsza praca i lepsze pieniądze – no przecież to marzenie każdego 😀
                        Może uda mu się znaleźc kogoś innego na twoje miejsce, przez jakiś czas mogą byc zastępstwa (nie wiem jaki ma ta praca charakter)
                        Przecież jakbyś np. w ciążę zaszła, też by mieli problem 😉
                        Ja we wrześniu ub. roku zmieniłam pracę.
                        Na lepszą. I zaszłam w nieplanowaną ciążę w grudniu.
                        Najbardziej bałam się rozmowy z szefem…..wierz mi trzęsłam sie jak galareta.
                        A on… Naprawdę szczerze mi pogratulował 🙂 I żebym się absolutnie nie martwiła (długo szukali kogoś na to stanowisko, i teraz musieli zacząc od nowa….)
                        Kasia – męska decyzja 😉 Szczera rozmowa z dyrektorem i nowa praca.

                        Ja bym tak zrobiła

                        Podpiszę się. I dodam, że nie liczyłabym na takie sentymenty w drugą stronę! No chyba, że…czasem się zdarza:)

                        • Ja miałam podobną sytuacje rok temu. Już pracowałam, na 1/2 etatu za 600 zł. Szef był bardzo ze mnie zadowolony (przynajmniej tak mówił ;)). Ale znalazłam lepsza ofertę pracy, wynagrodzenie 3 razy wyższe. Nie zastanawiałam się. Po to pracuję żeby utrzymać rodzinę a nie żeby robić na kogoś. Nie żałuję.
                          Inwestuj w siebie, to się zawsze opłaca!

                          • Zamieszczone przez ciapa
                            uscisnełam dyrektorowi ręke….uscisk dłoni jest wiążący.

                            Popieram lojalność… choć z drugiej strony… Byłam w ciąży i miałam umowę na czas określony (pracowałam już 8 lat w tej samej szkole)! Dyrektor OBIECAŁ, że nie mam się czym martwić, że mam prace na 100%, tylko żebym na zwolnienie nie szła – bo z pracownikiem na zwolnieniu nie podpisuje się umowy. Mialam w ciąży zakładany szew na szyjce – po miesiącu wróciłam do pracy, nawet w wakacje nie brałam zwolnienia (miałabym macierzyński dłuższy o urlop). Dokładnie 31 sierpnia zadzwoniła do mnie sekretarka w kwestiach oraganizacyjnych bo już nie będę u nich pracowała 🙁 dyrektor nawet się nie pfatygował, żeby osobiście mnie o tym poinformować. Znał mnie po imieniu 🙁 wieć nie byłam anonimowa…
                            A wcześniej też były obietnice, uściski dłoni… a wszytko to gó**no 🙁 Miasto się nie zgodziło na zatrudnienie mnie a on nie zawalczył i tyle….
                            pozostał mi wielki żal i niestety doświadczenie na życie 🙁 Dziś zamiast na wychowawczym jestem bezrobotna bez prawa do zasiłku 🙁
                            Mimo zasad i lojalności – rozważ co najlepsze dla Ciebie i twojej rodziny. Dyrektor na Twoje miejsce – w razie czego – szybko znajdzie innego pracownika.

                            • Zamieszczone przez ciapa
                              No własnie, znajduję sie sytuacji osiłkowi w żłobie dano.
                              Mam pracę, z której sie cieszę.
                              Chodzi o prace dodatkową.
                              Obiecałam, ze bede pracowac od października (jako praca dodatkowa w szkole), uscisnełam dyrektorowi ręke a teraz…. trafia mi sie bardzo fajna okazja, super doswiadczenie, które w przyszłości może zaowocowac kasą…opłacaja mi szkolenie…
                              I nie wiem co mam zrobic.
                              Mąż mi mówi, ze jakaś chora jestem, ze jaka lojalność, że przeciez takie sa prawa rynku… A ja mam wyrzuty, bo obiecała, bo uscisk dłoni jest wiążący.
                              Czy ja z jakijeś innej epoki jestem :(?
                              Naprawde nie wiem co robić, ta nowa okazja kusi mocno…

                              Ja byłam lojalna i teraz (po 8 latach) bardzo tego żałuję… Też jestem z inne epoki…

                              • Zamieszczone przez ciapa
                                No własnie, znajduję sie sytuacji osiłkowi w żłobie dano.
                                Mam pracę, z której sie cieszę.
                                Chodzi o prace dodatkową.
                                Obiecałam, ze bede pracowac od października (jako praca dodatkowa w szkole), uscisnełam dyrektorowi ręke a teraz…. trafia mi sie bardzo fajna okazja, super doswiadczenie, które w przyszłości może zaowocowac kasą…opłacaja mi szkolenie…
                                I nie wiem co mam zrobic.
                                Mąż mi mówi, ze jakaś chora jestem, ze jaka lojalność, że przeciez takie sa prawa rynku… A ja mam wyrzuty, bo obiecała, bo uscisk dłoni jest wiążący.
                                Czy ja z jakijeś innej epoki jestem :(?
                                Naprawde nie wiem co robić, ta nowa okazja kusi mocno…

                                Ja dziś postawiłabym na prawa rynku… sorry, ale nauczona doświadczeniem w du… mam lojalność, niestety dlatego, że miałam przykre doświaczenia z pracodawcą… byłam uczciwa i lojalna i tego samego oczekiwałam, ale potwornie się zawiodłam potraktowali mnie jak rzecz…
                                niestety,
                                pozdr.

                                • Ciapa! Liczy sie Twoje dobro! Co do wyrzutow sumienia… Sprobuj znalezc kogos do tej szkoly i idz na szczera rozmowe. Kazdy myslacy wie, ze ludzie chca byc finansowo docenieni. W szkole tego nie ma!!
                                  Do tego zdobycie doswiadczenia… Nie zastanawiaj sie i dzialaj!!
                                  Powodzenia!
                                  Dorota

                                  • Zamieszczone przez gosik
                                    Ja za lojalnosc i bycie uczciwym w (mojej poprzedniej firmie) nie raz dostałam porządnego kopa w dupę. Bolało bardzo i wiele łez było wylanych. Nie będę przytaczac przykładów, bo szkoda czasu. Pracowac, i robic to najlepiej jak się umie – ok, ale lojalym wobec pracodawcy…hmm…
                                    Może tak. Ja stawiam na uczciwośc.
                                    Poszłabym do tego dyrektora i szczerze pogadała…jesli facet jest spoko, zrozumie, a nawet się może ucieszy, że ci się udało.
                                    Lepsza praca i lepsze pieniądze – no przecież to marzenie każdego 😀
                                    Może uda mu się znaleźc kogoś innego na twoje miejsce, przez jakiś czas mogą byc zastępstwa (nie wiem jaki ma ta praca charakter)
                                    Przecież jakbyś np. w ciążę zaszła, też by mieli problem 😉
                                    Ja we wrześniu ub. roku zmieniłam pracę.
                                    Na lepszą. I zaszłam w nieplanowaną ciążę w grudniu.
                                    Najbardziej bałam się rozmowy z szefem…..wierz mi trzęsłam sie jak galareta.
                                    A on… Naprawdę szczerze mi pogratulował 🙂 I żebym się absolutnie nie martwiła (długo szukali kogoś na to stanowisko, i teraz musieli zacząc od nowa….)
                                    Kasia – męska decyzja 😉 Szczera rozmowa z dyrektorem i nowa praca.

                                    Ja bym tak zrobiła

                                    dokladnie
                                    tym bardziej, ze mozliwe, iz na to miejsce ktos czeka i dla dyrekcji nie bedzie to problemem…

                                    niestety takie sytuacje, jak opisala gosiag zdarzaja sie dosc czesto 🙁

                                    • daj się skusić, dyrektor szkoły doskonale zdaje sobie sprawę jakie są realia

                                      • Ja też z tych z minionej epoki więc wiele nie poradzę, ale wiem to, co mówi Twój mąż – takie czasy i trzeba chyba zacisnąć zęby, schować uścisk dłoni w kieszeń i wziąć to, co lepsze, perspektywiczne.

                                        • Zamieszczone przez gosik
                                          Ja za lojalnosc i bycie uczciwym w (mojej poprzedniej firmie) nie raz dostałam porządnego kopa w dupę. Bolało bardzo i wiele łez było wylanych. Nie będę przytaczac przykładów, bo szkoda czasu. Pracowac, i robic to najlepiej jak się umie – ok, ale lojalym wobec pracodawcy…hmm…
                                          Może tak. Ja stawiam na uczciwośc.
                                          Poszłabym do tego dyrektora i szczerze pogadała…jesli facet jest spoko, zrozumie, a nawet się może ucieszy, że ci się udało.
                                          Lepsza praca i lepsze pieniądze – no przecież to marzenie każdego 😀
                                          Może uda mu się znaleźc kogoś innego na twoje miejsce, przez jakiś czas mogą byc zastępstwa (nie wiem jaki ma ta praca charakter)
                                          Przecież jakbyś np. w ciążę zaszła, też by mieli problem 😉
                                          Ja we wrześniu ub. roku zmieniłam pracę.
                                          Na lepszą. I zaszłam w nieplanowaną ciążę w grudniu.
                                          Najbardziej bałam się rozmowy z szefem…..wierz mi trzęsłam sie jak galareta.
                                          A on… Naprawdę szczerze mi pogratulował 🙂 I żebym się absolutnie nie martwiła (długo szukali kogoś na to stanowisko, i teraz musieli zacząc od nowa….)
                                          Kasia – męska decyzja 😉 Szczera rozmowa z dyrektorem i nowa praca.

                                          Ja bym tak zrobiła

                                          podpisze sie 🙂

                                          szczera rozmowa to własnie okazywanie lojalnosci 😉
                                          cenie to bardzo nawet jeśli boli
                                          dojrzały człowiek nie skreśla drugiej osoby ale go wspiera, fajnie by było gdyby okazało sie, ze Twój Dyrektor jest własnie takim madrym życiowo człowiekiem, który umie to docenic

                                          trudna decyzja przed Tobą Ciapa

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: lojalność czy prawo rynku?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general