Mam pytanko….

Zdiagnozowano u mnie PCO, rzeczywiście mam dużo opisywanych objawów, ale wyczytałam gdzieś że przy PCO stosunek LH : FSH jest przynajmniej 2:1 (czy odwrotnie), a ja mam LH: 3,5 FSH 4,0…co o tym sądzicie, czy możliwe że to nie jest jednak PCO? Pozdrawiam

Marta

44 odpowiedzi na pytanie: Mam pytanko….

olivia Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

Przy PCO LH jest wysokie w czasie miesiączki. Niestety nie napisałaś w którym dniu cyklu wykonywałaś te badania. O PCO można mówić dużo i namiętnie a i tak nie wie się na pewno. Jednym z lepszych badań wykrywających PCO jest USG w czasie miesiączki, na usg widać jak wyglądają jajniki, czy mają torbielki czy też nie. Chociaż nie wszytskie rodzaje PCO są takie same, wręcz jestem skłonna powiedzieć każdy ma inne PCO. Na szczęście to jeszcze nie koniec świata i da się coś z tym zrobić, jeżeli leki nie pomagają , laparoskopia na jakiś czas “tak”. Zyczę powodzenia w precyzyjnym diagnozowaniu PCO, wbrew pozorom to nie takie proste. Ściskam Olivka

marta77 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

Badanie miałam robione w 2 dc, czy mam przez to rozumieć, że nawet jeśli LH jest ok to i tak mogę mieć PCO? Kurcze…cały czas myślałam, że te dwa hormony muszą mieć jakiś tam stosunek, aby można było mówić o PCO. Zaczynam się bać, oprócz tego że hormony mi wariują to i z psychiką już nie najlepiej. Pozdrawiam

Marta

olivia Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

Niestety tak, ja mam badania hormonalne wszytskie ok, a jednak jajniki są zaatakowane PCO. I nie wiadomo co to za rodzaj PCO, taki nijaki, bez typowych objawów. PCO tak do końca jeszcze nikt nie zbadał, ponieważ nie zna się przyczyny nie ma jednego skutecznego leczenia. Nie radzę się stersować tylko obserwować organizm, jajniki bardzo lubią odpocząć dietą warzywną bez cukru i tłustego. Nic się nie martw na zapas, znam wiele przypadków PCO i wiele znich ma już swoje pociechy. Całuję Olivka

kasiaj1 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

Marta
Gdzieś czytałam, że jedynym 100% potwierdzeniem PCO jest laparoskopia. Choroba ma bardzo różny przebieg, różne objawy, różne wyniki hormonów itp. Jak poczytasz, to się okazuje, że np. 15% osób mających PCO ma podwyższoną prolaktynę, 75% zawyżony stosunek LH:FSH, 30% to osoby “puszyste”…. – to oczywiście są tylko przykłady, a nie dane statystyczne 🙂
Nie jest to jednak koniec świata :). Na tym etapie najbardziej wiarygodnym potwierdzeniem PCO u Ciebie będzie monitorowanie cyklu, a potem pewnie wywoływanie owulacji lekami.
Pozdrawiam
Kaśka

marta77 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

Dzięki dziewczyny, wiecie co…tak na marginesie to szlag mnie trafia, przez 7 lat brałam tabletki anty i oczywiście nikt nie pomyślał o tym że może warto by mi najpierw hormony zbadać. Teraz okazuje się, że gdzie mnie nie dotknąć tam się sypię (no…w przenośni). Przede wszystkim nie mam owu, poza tym obraz jajników na usg typowo policystyczny, mam jeszcze zbyt wysoką prolaktynę i testosteron. Macie może jakieś doświadczenia ze zbijaniem tego cholerswta? Dzięki z góry 🙂

Marta

kasiaj1 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

Marta
Witaj w klubie 🙁
Jeśli chodzi o prolatynę, to są leki na jej zbicie (nie pamiętam nazw, ale chyba np. bromergon – ale to do sprawdzenia, bo ja nie brałam tych leków – u mnie wszystkie hormony w normie – oprócz LH i FSH 🙁 Tak więc u mnie zbijanie prolaktyny nic by nie dało.

ana Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

Cześć klubowiczki ( PCO) , ja tez mam PCO i niestety każda z nas jest inna i każda ma inaczej stwierdzone i inne symptomy PCO. Ja dowiedziałam się o tym dopiero po laparoskopii – nic wcześniejsze (wielokrotne) usg nie wykazywały. Poziomy LH i FSH w normie a raczej FSH podwyższony. Dziś stwierdzam ze jedynym przedlaparoskopowym objawem potwierdzającym to schorzenie sa ( prawie u wszystkich dziewczyn z PCO z którymi sie zetknęłam) są niepękające pęcherzyki Graffa. Jeśli chodzi o poziomy hormonów czy objawy zewnętrzne ( otyłość, hirsutyzm) itp. to nie ma zadnego znaczenia, ja np. jestem wrecz chuda i nie za “owłosiona” na szczęscie.
A jak u Ciebie z owulacją ?

marta77 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

Jak na razie przez dwa cykle brałam Clo..ale owulacji brak. Chciałabym jak najszybciej zrobić laparoskopię, myślę że to chyba najszybciej powinno jakieś efekty dać. A w ogóle to mam doła….czemu kurde nas to spotyka???? Jakoś dziwnie ta natura skonstrułowana..Ściskam

Marta

kasiaj1 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

Marta
Są też jakieś inne silniejsze leki na wywołanie owulacji. Może najpierw spróbuj z lekami, a dopiero później laparo. W końcu są osoby, którym się udaje po lekach 🙂

trodis Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

nie ma się co wściekać na naturę to nie jej wina. trochę nasza cywilizacja podniszczyła tę naturę. Byle jak żyjemy byle jak jadamy, z pokolenia na pokolenie dziedziczymy jakieś tam inne choroby no i mamy. Wiem że wpływ na PCO ma poziom cukru we krwi- dowiedzcie się czy ktoś z waszych przodków nie chorował na cukrzycę. Ja też mam PCO, a do tego jestem w grupie ryzyka z cukrzycą, prawdopodobnie mam insulinooporność (to też częste zjawisko przy PCO). Spróbujcie dziewczyny podleczyć ogólny stan zdrowia, schudnąć (kto ma nadwagę), koniecznie sprawdzić nerki i wątrobę, wyleczyć zęby. To pomaga, a przynajmniej poprawia wyniki badań. Najlepiej zrobić to wszystko jeszcze przed faszerowaniem się tabletami i zastrzykami. Pozdr. i życzę Wam szczęścia w tym całym bałaganie z PCO.

kasiaj1 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

Hej Trodis 🙂
Jeśli chodzi o test na insulinooporność, to można go zrobić w ciągu kilku godzin.

marta77 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

Sama nie wiem, chyba wole laparo, boje sie ze mnie beda przez pol roku faszerowac prochami, a i tak sie na laparo skonczy. Ciekawe jak bedzie dalej z prolaktyna i testosteronem, mam nadzieje ze mi sie to cholerstwo obnizy. Jestem dzisiaj jakos optymistycznie nastawiona, czego i Wam zycze 🙂 Pozdrawiam

Marta

monisia Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

Cześć dziewczyny ja tez mam stwierdzone pco, w tym momencie jestem juz po laparo mialam w czerwcu. Obecnie jestem w 19 dc i pierwszy raz brałam clo od 4- 9 dc. Jestem pełna nadzieji ze moze w tym miesiacu sie uda …trzymajcie kciuki-ja trzymam za Was . Pozdrawiam Monika

Monika D.

marta77 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

Cześć Monika, pewnie że trzymamy kciuki :-)) Powiedz czy po laparo masz owulacje?? Jesli tak to w jalim celu bierzesz Clo? Ja sie po tym fatalnie czuje. Pozdrawiam

Marta

trodis Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

jakimiś domowymi sposobami? Jestem zainteresowana!!!!! Napisz jak

trodis Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

czeka mnie CLo, możesz coś więcej napisać jak się czujesz. Jakie konkretnie objawy

trodis Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

no właśnie. Dziewczyny napiszcie czy opłaca się ta cała zabawa w tablety czy lepiej od razu laparo. Też się nad tym zastanawiam. Może te tablety to tylko strata czasu????

kasiaj1 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

Hmm jeśli chodzi o tabletki, to sama nie wiem. Podobno są osoby, któe zachodzą po nich. Ja przyjęłam taką zasadę: skoro niby po tabletkach pęcherzyki rosną (na pęknięcie można wziąć zastrzyk) a ciąży nie ma, to nie będę już próbować z prochami, tylko pójdę na laparo. Natomiast jeśli nie reagowałaś na CLO, to po co je brałaś aż przez pół roku?
Trodis – wynika z Twpich wypowiedzi, że masz wysokoą prolaktynę – nie wiem, czy nie powinnaś pomyśleć najpierw o jej zbiciu, a dopiero potem o laparo, czy lekach na wywołanie owulacji (popytaj lekarza).
Jeśli chodzi o owulację po laparo, to lekarz mi mówił, że czasami po laparo też podają CLO, żeby pęcherzyki lepiej rosły (ale dają je dopiero wtedy, gdy bez leków nie ma owulacji).

kasiaj1 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

Trodis
Chodzi Ci o test na insulinooporoność? Domowymi sposobami się nie da go zrobić. Pobierają kilka razy krew, a w międzyczasie dają insulinę, więc sama tego nie zrobisz 🙂

e-mysza Dodane ponad rok temu,

Re: Mam pytanko….

Cześć dziewczyny, tak przyglądam się Waszym wywodom i postanowiłam się wtrącić. Jestem po laparoskopii (31-07-2002), którą zdecydowano mi się zrobić w związku z podejrzeniem endometriozy. Podobnie jak większość z Was bałam się tego zabiegu jak diabli, również zaczęłam kombinować, że może najpierw jakieś tabletki, może tylko USG co jakiś czas itp. i itd. Panika przed nieznanym robi oczywiście swoje. Całe szczęście, że cierpliwość i wyrozumiałość lekarzy sprawiła, że podpisałam zgodę na operację. Laparoskopia to nic strasznego, w razie potrzeby zdecydowałabym się na nią jeszcze raz i jeszcze raz …. Żadne inne badanie nie da tak dokładnych informacji jak laparoskopia, powinnyśmy być wdzięczne technice i świadomie z niej korzystać. Ponadto laparoskopia daje też możliwość natychmiastowej ingerencji chirurgicznej.
U mnie laparoskopia potwierdziła endometriozę i wykryła PCO :-(. Byłam na stole ponad dwie godziny (co jak wiecie to sporo jak na laparoskopię), oprócz dokładnej diagnozy, dokonano perforacji, czyli dziurkowania otoczki jajników, tak by jajeczko mogło się przecisnąć na zewnątrz oraz udrożniono jajowody zatkane przez endometriozę. Żadne inne środki (tabletki, zastrzyki) nie dokonały by tego w tak krótkim czasie, a same wiecie, że niektórym z nas pozostało już niewiele czasu.

Pozdrawiam, Edyta

Znasz odpowiedź na pytanie: Mam pytanko….

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
zakupy dla didzia
Czytam sobie wasze uwagi na temat "całego sprzętu " dla dzidzia począwszy od skarpetek zakończywszy na nosidełku i pomyślałam że może tutaj każda napisze jeszcze coś o gorączce zakupów.Ja jak
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
napady głodu
Witam, Siedze w pracy, dopiero 14.00 a ja juz zjadłam całą siatę zarcia. Nie mogę opanowac napadów głodu. co prawda pobudkę miałam o 5.30 ale bez przesady: musli z mlekiem, potem drożdżówka, 2
Czytaj dalej