Mam zgryza z kotem

Od 4 lat mamy kota…dziwnego kota, który poza naszym mieszkaniem nie zna innego świata i bardzo źle znosi obcych (czasem ich nawet atakuje:-) Generalnie z takim modelem jeszcze się nigdy nie spotkałam, ale mimo to przywiązaliśmy się do łajzy. I wszystko było ok dopuki sie dziecko nie pojawiło….nie chodzi o to,że coś złego robi małej…bardzo szybko ją zaakceptował, ale ta wszechobecna sierść!!!!!!!!!!!!!!!! doprowadza mnie do szału…nie pomaga wyczesywanie, odkurzanie, czyszczenie………te cholerne kłaki są WSZĘDZIE…m.in.w buzi Aśki…..Wystarczy,że ją położę na kanapie…całe ręce ma nimi oblepione, a ręce najczęściej znajdują się w buźce……..Nie wiem, czy to może małej zaszkodzic…pewnie tak…..
Nie wiem co zrobić ze zwierzem….z jednej strony decyzja prosta, bo to dziecko jest ważniejsze, ale z drugiej…nie lubie takiego podejścia – jak zwierzę sprawia problem to go usypiamy (mam chyba zbyt duży szacunek do zwierząt)…Na pewno nie uda sie jej oddać w dobre ręce, bo z nią to nie przejdzie……
…może któraś uspokoi moje sumienie????? :((((((((

31 odpowiedzi na pytanie: Mam zgryza z kotem

olesia1 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

Ja nie uspokoję Twego sumienia bo nie potrafiłabym ot, tak uśpić kota….My mamy dwa…a właściwie dwie kotki i …też się kudełki walają ale nie aż tak jak Ty to opisujesz….Może Wasz kot ma dłuższy włos??? no, mniejsza z tym…tak sobie głośno myślę ;-)))
Ja bym jednak spróbowała oddać kotka w dobre ręce- popytaj znajomych, rozwieś ogłoszenia – sprawdzają się w gabintach weterynaryjnych..
A jeśli to by się nie udało to… może schronisko? Niespecjalne miejsce ale zawsze lepsze to niż uśpienie kotka.. :-/

P.S. Moja Ala się z kotami całuje 😉 gryzie je i troszkę tarmosi- pewnie się nieraz nałykała sierści- na szczęście nigdy nic Jej nie było :-)))

Pozdrawiamy

Luśki dwie 😉

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

Może źle odzywiony? Ja miałam kota długowłosego i jakoś nie miałam wszędzie kudłów…
Po drugie nikt Ci nie uśpi zdrowego dorosłego kota…w ogóle dziwny pomysł…jak się trzyma zwierzaka to z wszystkimi konsekwencjami…

A i Ada. [Zobacz stronę]

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

Moje dzieci wychowuja sie z kotem i to takim dlugowlosym.
Siersc jest w buzi i w niczym im to nie szkodzi 🙂
Uwazam ze lepiej niech do paskudztw dziecko przyzwyczaja sie stopniowo np na wlsnym kocie. Pozniej wyjdzie na podworko i nie jedna rzecz tam z ziemi zje (nie mowiec juz o brudnych raczkach w buzi).
To sprawa twojeg sumienia oczywiscie ale ja nie potrafilabym uspic kota ktory nie jest agresywny z powodu siersci……….

smoki i smoczaki

lotos Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

to faktycznie masz problem, współczuję ci bardzo. My też mamy kota ale problemów z kłakami na kanapach nie ma, bo mój kot został przeze mnie odpowiednio wychowany jeszcze za młodu 🙂 Nie ma wstepu do pokoju Domi, ani do salonu, je w kuchni na podlodze i tylko tam może łazić ( żadnego skakania po meblach czy blatach. Przedpokój do jego dyspozycji. Nie ma tez u nas zadnego spania z kotem. Ma swoje miejsca do lezakowania i spania, taras (40m) i odkąd puscilismy go w plener kot jest o 1000% szczęśliwszy a poza tym po prostu go nie ma w domu- przychodzi 2 razy nadzień na żarełko i dalej w trasę . Zimą przesiadywal na parapecie w przedpokoju albo na podłodze w kuchni. Wtedy dawaliśy mu zabawki ,żeby się rozruszał. A tak to od marca do października go po prostu nie ma.
Ja wiem, ze mozesz kota oduczyc sypiania na sofie i wchodzenia do pokoju Asi. Ja głosno mówilam PSIK i wymachiwałam czym popadło- to wystarczyło, by kot pojął, ze nie jest tam mile widziany. Teraz już kocurek wie, czego mu nie wolno i nawet jak nikt nie patrzy to nie narusza zasad.
Momo tych zakazów, codziennie przecieram podlogi żeby zebrac jakieś tam pojedyńcze kłaczki. Może i ty wypuść kota na świat? Mój się na poczatku bardzo bardzo bał, ale teraz to najszczęśliwyszy kocur na świecie:))) Przedtem porzadnie go zaszczepiłam i przeglądam go czy nie przyniósł jakiegoś kleszcza np. Jak na razie ( mamy go 5 lat) spisuje się na medal 🙂
Jesli jednak to nie jest do zrobienia to najlepiej oddaj kotka w dobre ręce, najlepiej takie, które go bedą wypuszczać:)))

Ania i córeczka Domi (06.06.2005)

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

W odpowiedzi na:


…może któraś uspokoi moje sumienie????? :((((((((


to znaczy co? Mam napisac “tak, wszędobylska sierść moze być powodem uśpienia kota” ? Oszalałaś? Jak chcesz zabić zwierzaka to nie szukaj współodpowiedzialnych. Dla mnie to zbrodnia.Tak prosty, choć brutalny test na…sama sobie dopowiedz na co.

Skoro sierść kota jest wszędzie to może po prostu brakuje mu witamin, źle go żywisz, moze trzeba go czesać regularnie? To takie trudne do zrobienia? Łatwiej uśpić, tak?

Jestem zszokowana, sama mam w domu labradorkę, która “sypie się” makabrycznie mimo regularnego czesania, ale jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy żeby się jej w jakikolwiek sposób pozbyć. Nawet wtedy, gdy zaszła w nieplanowaną ciążę i urodziła nam w 46-metrowym mieszkaniu ośmioro (!!!) szczeniąt – ich też nie uśpiliśmy.A Basia miała wtedy pół roku.
Dla mnie zwierzę to istota, o tyle różniąca się od nas,że bezbronna wobec naszych decyzji. Biorąc psa do domu nie myślałam,że biorę go sobie dopóki sobie czegoś lepszego nie zorganizuję.To członek naszej rodziny, kocham naszą sunię ogromnie i nie pozbędę się jej z powodu mojego lenistwa czy widzimisię.
Martwię sie o tego Twojego kota- teraz masz małą córeczkę, która nie raczkuje, nie chodzi….nawet jak teraz kotu odpuścisz, pewnie znów zechcesz go uśpić, kiedy mała będzie hasała po podłodze.
Smutne to Twoje stanowisko. Przerażajace i oburzające.

Monika i Basia (22.09.2003)

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

W odpowiedzi na:


Siersc jest w buzi i w niczym im to nie szkodzi 🙂


u nas to samo-kłaki wszedzie, raczkująca Baśka chyba głównie nimi się odżywiała i zyje.
Pediatra powiedział,że to same plusy, kiedy dziecko chowa się ze zwierzakiem-pomijając korzyści “psychologiczne”, po prostu nabiera większej odporności.

Monika i Basia (22.09.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

Nie, nie oszalałam. Wydaje mi się, że napisałam wyraźnie

W odpowiedzi na:


nie lubie takiego podejścia – jak zwierzę sprawia problem to go usypiamy (mam chyba zbyt duży szacunek do zwierząt)…


, a pisząc o uspakajaniu sumienia miałam na myśli, że nie robię dziecku krzywdy, być może źle się wyraziłam…ale dziękuję Ci za ocenienie mnie w ten sposób……..

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

W odpowiedzi na:


pisząc o uspakajaniu sumienia miałam na myśli, że nie robię dziecku krzywdy


w takim razie przepraszam-nie zrozumiałam (kurde, dołączam do tych nie radzących sobie ze zrozumieniem tekstu ).Zrozumiałam,że chcesz uspokoić sumienie w kwestii usypiania kota.Przepraszam raz jeszcze.

Ale żeby stało się zadość:Małej nic nie będzie, wręcz przeciwnie.

pozdrawiam

Monika i Basia (22.09.2003)

bastet Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

A mowilam – wez maltana 😉

A wracajac do tematu , moj Szym tez wychowany z psem. Czasem na nim bylo wiecej siersci niz na psie i nigdy nic z tego powodu nie bylo 😉

Byc moze faktycznie kotu brakuje witamin skoro siersc mu tak wylazi.

Aga, Szymek

miska74 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

też mam kota, też mu wyłazi sierść(może nie ma jej wszędzie, ale mała i tak ma pełne łapki, szczególnie jak go “głaszcze” i nie przyszłoby mi w życiu do głowy usypianie zwierzaka!!!

Miśka, Łobuziak i Czarodziejka

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

W odpowiedzi na:


A mowilam – wez maltana


wtedy już miałam moją sierściuchę, ciekawe co wyszłoby z krzyżówki maltana z labradorem???? ło rany….

Monika i Basia (22.09.2003)

daga-j23 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

Jakoś się ułoży! Gdy kładziesz córcię na kanapie to podkładaj czysty kocyk czy pieluchę flanelową. To jak dbasz o kota, i o sprzątanie wydaje mi się wystarczające, ja też mam kota i jakoś z tą sierścią żyjemy (ale nie narzekam na taki jej nadmiar, dziwne).
Wkrótce dziecko podrośnie, no jeszcze trudny okres raczkowania będzie, ale potem już łatwiej, a z kotem może się zaprzyjaźni.. Naprawdę szkoda zwierzęcia…

córcia Dagmary

Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

To się pewnie bierze z tej wszechobecnej schizy związanej z kotami…kiedyś już o tym pisałam…Wszyscy wokoło tłuką mi, że przez mój upór coś się stanie małej. Raz w życiu musiałam przeżyć uspienie mojego kochanego psiaka…zrobił sie potwornie agresywny i strasznie wszystkich gryzł, nikt nie wiedział co jest i bidulek musiał odejść (najprawdopodobniej guz mózgu). Ja w ogóle mam w życiu szczęście do dziwnych zwierzaków…ten kot wcale mi życia nie ułatwia, ale jest mój…wykarniony strzykawką przeze mnie…Pisząc, że nie robi małej krzywdy miałam na myśli tylką ją, wszyscy inni są be…Poza tym, gdybym chciała się jej pozbyc mogłabym to zrobić wiele razy jeszcze przed dzieckiem, kiedy np. zniszczyła drogą kanapę w tydz. po jej kupieniu, albo rozwaliła kino domowe za ponad 3 tys…itd…itd…Jestem odpowiedzialna i nie pozbędę się jej….

I dziękuję wszystkim za odpowiedzi…teraz przynajmniej wiem, że małej nic nie bedzie :))))

oliweczka Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

Echhh. chciałabym mieć taki problem…
My czekaliśmy na zwierzę 3 m-ce (raczej to ja i Tuśka czekałyśmy), kiedy się urodził zaklepałam u hodowcy i co tydzień dostawałam e-mailem uaktualnione fotki. Patrzyłam, jak rośnie, jak ciemnieje na pyszczku… Nie mogłyśmy się już doczekać.
Przywieźliśmy do domu, a godzinę później mój mąż zaaregował alergią, jakiej nigdy u nikogo nie widziałam.
Był u nas 2 tygodnie i musiałam zawieźć do rodziców – że niby na miesiąc, dwa, dopóki leki na alergię nie zaczną działać…
Dzisiaj mija już 7 m-cy i nadal szans za wielkich nie ma :(((
A dziecku nic się nie stanie, bo nie ustrzeżesz przed wszystkimi brudami świata. Zresztą – 4 lata to naprawdę kupa czasu.
Ja bym uśpić nie mogła. I rozstać się ot tak po prostu też nie.

Natunia (2 lata 5 m-cy)

kotus Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

Też mam kotkę dziwaczkę,która nie lubi się głaskać.Najlepiej lubi schować się od wszystkich bo chce mieć spokój.Tak jak lubię koty tak za nia nie przepadamy.Poza tym mąz przez tą kotkę już 3 lata używa kropli do nosa,ale jak na razie poswięcamy sie i trzymamy ją

kateczka Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

wiem ze dziecko jest najwazniejsze ale ja bym w zyciu go nie uspila ani teraz nie oddala zwlaszcza ze piszesz ze nie toleruje innych bo jest tak do was przywiazana dla mnie to okrutne:(chyba potem nie moglabym spokojnie zasnac,ale to jest moje zdanie ja zawsze kochalam strasznie zwierzeta,a Ty zrobisz jak uwazasz

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

U nas podobny dylemat z … królikiem. Sierść jest wszędzie, całe kłęby. I na dywan nie moge Weroniki puścić do połażenia, jesli uprzednio nie odkurze, bo zaraz ma łapska oblepione tymi kudłami. Nigdy jednak nie pomyślałam o oddaniu naszej ‘ Myszy ‘ , już ją kocham za bardzo, szybko się przywiązuję do ludzi i zwierząt. Moze gdyby się okazało, ze jest uczulona … ale tak odpukac, nic jej nie jest, więc nie widze powodu 😉

Pozdrawiam!

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

Jak się ma kota to ma się sierść.. Ja miałam białęgo kota, mąż nosi głównie czarne ubrania i cóż… jakoś dało się żyć… Nie zauważyłam, zeby Olce to zaszkodziło, choć z kotem spała nawet. Poza tym to normalne że jak się robi ciepło to zwierzak zrzuca sierść dla ochłody…
Jeśli jednak naprawdę masz dość to zajrzyj na forum [Zobacz stronę] jest tak wątek o kocich adopcjach, może ktoś weźmie Waszą łajzę ;))

Asia i Ola (3 latka 4 m-ce)

Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

Kurde, dziewczyny…czytam te wasze posty i czuję się jak skończone bydle……..a napisałam wyraźnie, że nie uznaje usypiania zwierzaków…dlaczego robicie ze mnie mordercę????????????? Po prostu martwię się o małą…czy to zbrodnia??????

kateczka Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

oczywiscie ze nie zbrodnia rozumiem Cie i wcale nie uwazam Cie za bydle wyrazilam tylko swoj poglad ze ja bym nigdy nie uspila bo nie dalabym rady jestem bardo uczuciowa nawet do zwierzat Ty tak samo skoro masz dylemat i pytasz innych o zdanie,bo gdyby Ci nie zalezalo na tym kotku to mialabys to wszystko gdzies uspilabys go albo wyrzucila i nawet nikomu nie mowila wiec to nie tak:)ja mam psa a z pem troche lepiej,majac kota balabym sie ze polozy sie na przyklad w lopzeczku dziecka bo koty tak lubia i go udusi:/u mnie w olkuszu zdarzylo sie tak kilka lat temu:(i rozumiem ze ta siersc tez Cie denerwuje moze powinnas zrobic z niego kota syjamskiego i wygolic na lyso;)pozdrawiam

eunike Dodane ponad rok temu,

A ja właśnie jestem w szoku!

To było ze 3 godziny temu, a ja wciąż mam zaciśnięte gardło i jestem w szoku. Mamy kotkę i 7-miesięczne dziecko. Wszystko do tej pory było OK, wręcz idealnie, kotka od razu zaakceptowała nowego mieszkańca domu, w ogóle omijała go z daleka, nawet jego zabawek leżących na dywanie nie dotykała. Co do sierści, to też trochę tego jest, ale nie strasznie, da się żyć. No i co się teraz stało – otóż kotka zeskoczyła z fotela w ślepej pogoni za jakąś ćmą, a na podłodze przy fotelu był mój raczkujący synek , odbiła się od niego zostawiając 2 zadrapania, z czego jedno…….. w stronę OKA!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak pomyślę co by się stało, jakby miał akurat główkę zadartą do góry, to…………… Po prostu totalny szok!!!!!
Niestety, w związku z tym postanowiliśmy kotkę gdzieś oddać, po prostu nie ma mowy żeby tu była. Kocham zwierzaki, a koty szczególnie, ale mój synek jest ważniejszy. A że ta kotka uwielbia polować latając po całym mieszkaniu, to teraz latem takich sytuacji może być wiele, i mogą się one nawet gorzej skończyć Z tym że z tym oddaniem będzie o tyle kłopot, że ona niestety nie jest typem miluśkiego kociaczka (wbrew pozorom, bo jest drobna i ładna), nie ufa obcym, fuka, warczy na nich… No ale poszukamy kogoś, a jak się nikt nie znajdzie to pozostaje schronisko , z tym że może się uda dogadać z nimi że będziemy płacić na nią, żeby miała wszystko, aż znajdzie się ewentualny chętny…


Cyprianek (listopad 2005)

kateczka Dodane ponad rok temu,

Re: A ja właśnie jestem w szoku!

szkoda mi kota jestem przeciwnikiem oddawania zwierzat gdy dziecko sie pojawi zwlascxza do schroniska!!trzeba bylo o tym pomyslec zanim wzielas kota do swojego domu.kotek ktory mil wszystko nagle sie znajdzie w obcym nieprzyjaznym dla niego miejscu:/kot tez ma jakies uczucia,wiem ze boisz sie o dziecko ale mozna bardziej pilnowac kota albo trzymac w innym pokoju niz akurat raczkujacy maly

eunike Dodane ponad rok temu,

Re: A ja właśnie jestem w szoku!

Nie brałam kota, ten kot był w domu tatusia mojego dziecka od kilku lat, był wzięty w czasach, gdy się jeszcze nie znaliśmy, a mój mężczyzna w ogóle nie planował zakładania rodziny…
Mi też szkoda, ale dziecko ważniejsze, i nie ma mowy żebym je narażała. Upilnować się nie da, chyba nigdy nie miałaś kota w domu (zwłaszcza takiego żywego).


Cyprianek (listopad 2005)

Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

Sorry, że tak z innej beczki, ale jesteś z tego Olkusza niedaleko Jaworzna?/ BO jeśli tak to całkiem blisko mieszamy!!!!!

kateczka Dodane ponad rok temu,

Re: A ja właśnie jestem w szoku!

ojj mylisz sie kochana i to bardzo wychowalam sie w “kocim domu” moj tata je uwielbia,od malego dziecka przebywalam z kotkami kiedys mielismy nawet 6 naraz i bardzo zywe i szalone egzemlarze tez sie trafialy,teraz u moich rodzicow sa 3 koty no ale oni maja dom a jpoza tym a juz z nimi nie mieszakam.znam wiec koty i ich zwyczaje jak wlasna kieszen dlatego wiem ze przywiazuja sie bardzo do miejsca i wlascicieli dlatego mi szkoda Twojego kota bo bedzie oglupialy i nie bedzie wiedzial gdzie jest i co sie z nim stalo.takze uwazam oczywiscie ze dziecko jest najwazniejsze,ale nie moglabym wyrzycic swojego kota to jest moje zdanie:)pozdrawiam

eunike Dodane ponad rok temu,

Re: A ja właśnie jestem w szoku!

Po pierwsze go nie “wyrzucam”, po drugie zastanów się kobieto co piszesz, jeśli widziałam na własne oczy co może się stać, to decyzja jest oczywista!!! Trwało to ułamki sekund, jak się zerwałam na równe nogi kot już zdąrzył się od dziecka odbić! I co, mam teraz wmawiać sobie że to napewno się już nie powtórzy i narażać zdrowie swojego dziecka?????????? Dobrze się czujesz????????
Sorry, ale się wkurzyłam :////


Cyprianek (listopad 2005)

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

Jeśli jesteś pewna, że musicie się kota pozbyc – poszukaj mi innego domu. Mój szwagier miał persa, który poza mieszkaniem innego świata nie znał – jak Wasz. Na klatce schodowej dostawał atakau paniki. Do tego stopnia było to nasilone, że weterynarz przychodził do nich do domu. Potem wyprowadzili sie do własnego domu, siłą rzeczy kot musiał zaakceptowac przeprowadzkę. I wiesz co? Po kilku miesiącach zaczął sam wychodzić na taras, potem na trawę, w końcu spal w psiej budzie.
Warto spróbować!

M&Marta i Wrześnióweczka

kateczka Dodane ponad rok temu,

Re: A ja właśnie jestem w szoku!

aTy dobrze sie czujesz??rob sobie co chcesz ja tylko wyrazilam swoj poglad na ten temat i tyle i nie zycze sobie zebys sie w ten sposob do mnie odnosila

kateczka Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

no tak w miare niedaleko kolo olkusza,mam ciotke w jaworznie:))a Ty tam mieszkasz??

Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

a no oczywiście…co prawda dopiero 4 lata…i jakoś w Olkuszu jeszcze nie byłam, chociaż to rzut beretem…
..a już myślałam, że z moich okolic nie ma tu kompletnie nikogo…

kateczka Dodane ponad rok temu,

Re: Mam zgryza z kotem

no to najwyzszy czas sie wybrac:)))moze sie spotkamy;)

Znasz odpowiedź na pytanie: Mam zgryza z kotem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
test Paapa
Czy ktoś może powiedzieć mi coś więcej na ten temat? Właśnie odebrałam wyniki - i wyglądały one bardzo dziwnie, jakieś wykresy, linie odcięcia, nie wiedziałam o co chodzi. Poszłam do
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Segregacja śmieci
http://wiadomosci.onet.pl/1344384,11,item.html W ślady Warszawy pewnie pójdą inne miasta. Ja i owszem jestem za segregacją śmieci ale szlag mnie trafia kiedy: - w domu mam wyrwaną dodatkową szafkę (na dodatkowe worki) - muszę latać
Czytaj dalej