No to mamy ferie:)

Jestem niezmiernie szczesliwa, ze ich doczekalam bo ostatni tydzien w szkole byl mega stresujący- 3 razy RP do godziny 18.00, 21 telefonów do rodzicow, uzasadnienia ocen ndst ( a było ich 20), sprawozdan z pracy dodatkowej tysiace…itp
Pisze to by zadac pyt. do mam nauczycielek czy w Waszych szkolach tez robi sie tyle „pierdół”???

55 odpowiedzi na pytanie: No to mamy ferie:)

Dodane ponad rok temu,

Ja w tym roku na macierzysnkim,wiec ta przyjemnosc mnie ominela.
Ale u nas w ferie sa RP kolejne, szkolenia itd.
Do tego uzupelnianie dziennika i proszenie innych nauczycieli o uzupelnienie brakow, co wiecej nie mozemy brac dziennika do domu wiec wszystko trzeba liczyc w szkole-wiec kserujemy by robic w domu na kompie.
Ostatnie dwa tygodnie to gonitwa, bo apele 2, do tego jeszcze trzeba przygotowac uzasadnienia ocen, wywiadowka, i potem spotkania indywidualne z rodzicami(nagle rodzice przypominaja sobie ze maja dzieci i maja pretenesje), pisma dla kuratorow, analiza pierwszego semestru, sprawozdzanie pierwszego semestru, ja musialam pisac dla kazdej klasy, plus sprawozdanie jako wychowawca, jako lider zespolu jezykowego, jako prowadzaca kolko jezykowe, i zajecia wyrownawcze.
Mialam dosc!a potem tydzien szkolen i w drugim tygodniu 2 dni dyzurow.

Dodane ponad rok temu,

hihihi, znajac zycie i tak zaraz odezwa sie Ci co i tak uwazaja, ze nauczyciele maja ZA DOBRZE:Fiu fiu:

marta Dodane ponad rok temu,

już ferie?:Boje się: a dopiero wakacje były…. ale czas szybko leci:Boje się:

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nelly:hihihi, znajac zycie i tak zaraz odezwa sie Ci co i tak uwazaja, ze nauczyciele maja ZA DOBRZE:Fiu fiu:

pewnie że tak;)
niektórzy tak jak Wy przed feriami, to zasuwają cały rok:)
i nawet podczas urlopu nie mają swietego spokoju!
wolałabym RP niż tłuc w fabrycznym hałasie jakieś częsci:)

natinka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Marta:już ferie?:Boje się: a dopiero wakacje były…. ale czas szybko leci:Boje się:

:Śmiech:

meva Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:pewnie że tak;)
niektórzy tak jak Wy przed feriami, to zasuwają cały rok:)
i nawet podczas urlopu nie mają swietego spokoju!
wolałabym RP niż tłuc w fabrycznym hałasie jakieś częsci🙂

A to na pewno. Dlatego zadowolona jestem z mojej pracy i z reguły nie narzekam…:)

meva Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nelly:hihihi, znajac zycie i tak zaraz odezwa sie Ci co i tak uwazaja, ze nauczyciele maja ZA DOBRZE:Fiu fiu:

Tak to jest, ze w innym niz nasz zawod widzimy glownie same zalety:Hyhy:

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamaigi:Tak to jest, ze w innym niz nasz zawod widzimy glownie same zalety:Hyhy:
pracowalam jako kelnerka, sekretarka, pracowalam jako asystentka, pracowalam jako sprzataczka, bylam opiekunka na obozie i koloni.
pracowalam przy robieniu ozdob swiatczenych-nocki/dniowki itd. praca 12 godzin stania, jedna przerwa 30 min i dwie na siusiu.
ale i tak kocham moja obecna prace, chociaz przy tych powyzszych jestem bardziej zmeczona psychicznie i fizycznie.

ewike Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:

wolałabym RP niż tłuc w fabrycznym hałasie jakieś częsci:)

fabryczny hałas i tłucznie to jest do 15.00 przed tą RP
i tak każdego dnia
potem to tylko zasadnicze pytanie (u nas): a co pani zrobiła?

olesia1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:
wolałabym RP niż tłuc w fabrycznym hałasie jakieś częsci:)

taaaak ale w tym wypadku kończysz zmianę, do domu i masz wszystko w nosie 😉 az do następnej zmiany 😉

co nie znaczy ze ja nie wolę mojej RP 😀

bib Dodane ponad rok temu,

A ja za zadne skarby bym sie z Wami nie zamienila, pozabijalabym chyba te dzieciaki.
Poza tym ja sama jak chodzilam do szkoly to myslalam, ze nauczyciel to ma fajnie, bo siedzi w szkole krocej ode mnie. Pozniej sie jeszcze dowiedzialam, ze jednak to ja mam lepiej.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bib:A ja za zadne skarby bym sie z Wami nie zamienila, pozabijalabym chyba te dzieciaki.
Poza tym ja sama jak chodzilam do szkoly to myslalam, ze nauczyciel to ma fajnie, bo siedzi w szkole krocej ode mnie. Pozniej sie jeszcze dowiedzialam, ze jednak to ja mam lepiej.

No własnie.
Podoba mi się czas pracy, lubię uczyć, lubię młodzież.

Genralnie nie narzekam.
Jedyny minus to psychiczne wyczerpanie. Macie po jednym, dwoje dzieci, narzekacie(ja też:)), że trudno okiełzać(czasem).
A tutaj 30 osób, z własnym zdaniem, często grupą przeciwko nauczycielowi, trzeba się odnależć.
Ja mam to szczeście, że nasze gimnazjum jest dobre, ale mnóstwo nauczycieli z innych szkół rezygnuje, bo nie radzi sobie z dyscypliną, niedawno kolega opowiadał, ze uczniowie zdewastowali mu samochód.

No i nakłonić uczniów do nauki, mobilizować do odrabiania, itp, no jest to wyczerpujące.
Nie wiem, czy nauczyciel w stanie byłby uczyć 8 godzin dziennie.

meva Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:No własnie.
Podoba mi się czas pracy, lubię uczyć, lubię młodzież.

Genralnie nie narzekam.
Jedyny minus to psychiczne wyczerpanie. Macie po jednym, dwoje dzieci, narzekacie(ja też:)), że trudno okiełzać(czasem).
A tutaj 30 osób, z własnym zdaniem, często grupą przeciwko nauczycielowi, trzeba się odnależć.
Ja mam to szczeście, że nasze gimnazjum jest dobre, ale mnóstwo nauczycieli z innych szkół rezygnuje, bo nie radzi sobie z dyscypliną, niedawno kolega opowiadał, ze uczniowie zdewastowali mu samochód.

No i nakłonić uczniów do nauki, mobilizować do odrabiania, itp, no jest to wyczerpujące.
Nie wiem, czy nauczyciel w stanie byłby uczyć 8 godzin dziennie.

NA PEWNO NIE!!!!!!!
Moj maz zawsze sie dziwi ze podczas pracy nie moze sie do mnie dodzwonic, ale fakt jest taki ze nauczyciel idac do pracy non stop pracuje no bo nie przerwe lekcji na odebranie telefonu czy napicie sie kawy. Na co drugiej przerwie dyzur na korytarzu i tak naprawde ze spokojem moge usiasc jak sobie chwile po moich lekcjach zostane. Pisze to bo wiele osob porownuje prace nauczyciela do chociazby pracy biurowej i uwaza za niesprawiedliwe ze nauczyciel pracuje tylko 18 h w tygodniu.
W biurze tez pracowalam- 8h mijalo szybko, bez bolu glowy
W szkole niekiedy sa takie dni, ze mam juz dosc po 3 lekcji;)
Poza tym praca nauczyciela ma to do siebie ze wraz z zamknieciem drzwi szkoly sie nie konczy- w domu tez trzeba pracowac i to czesto po nocach:(
Nieopisane zalety tego zawodu to oczywiscie mozliwosc spedzania z dzieckiem czasu- wakacje, ferie, przerwy swiateczne…Dlatego pomimo trudu z jakim nieraz sie w szkole spotykam doceniam i szanuje moja pracę:)

olesia1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamaigi:Poza tym praca nauczyciela ma to do siebie ze wraz z zamknieciem drzwi szkoly sie nie konczy- w domu tez trzeba pracowac i to czesto po nocach:(
no i to własnie miałam na myśli pisząc wcześniej o fabryce- wychodzisz i nie myślisz o pracy az do następnej zmiany …..
n-l tego komfortu nie ma

Zamieszczone przez mamaigi:
Nieopisane zalety tego zawodu to oczywiscie mozliwosc spedzania z dzieckiem czasu- wakacje, ferie, przerwy swiateczne…Dlatego pomimo trudu z jakim nieraz sie w szkole spotykam doceniam i szanuje moja pracę:)

ja też szanuję
mimo ze ( buuuuuu ) pracuję w placówce nieferyjnej….

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:No własnie.
Podoba mi się czas pracy, lubię uczyć, lubię młodzież.

Genralnie nie narzekam.
Jedyny minus to psychiczne wyczerpanie. Macie po jednym, dwoje dzieci, narzekacie(ja też:)), że trudno okiełzać(czasem).
A tutaj 30 osób, z własnym zdaniem, często grupą przeciwko nauczycielowi, trzeba się odnależć.
Ja mam to szczeście, że nasze gimnazjum jest dobre, ale mnóstwo nauczycieli z innych szkół rezygnuje, bo nie radzi sobie z dyscypliną, niedawno kolega opowiadał, ze uczniowie zdewastowali mu samochód.

No i nakłonić uczniów do nauki, mobilizować do odrabiania, itp, no jest to wyczerpujące.
Nie wiem, czy nauczyciel w stanie byłby uczyć 8 godzin dziennie.
Ula, w którym gimnazjum uczysz???

vievioorka Dodane ponad rok temu,

Ja do ferii mam jeszcze 4 tyg :Fiu fiu:
Więc teraz mam największy sajgon :Boje się: Jutro jadę na 7:10 bo niektórym się przypomniało, że mają jeszcze sprawdzian do poprawienia :Hyhy: z października :Śmiech:

I dodam, że i owszem, mamy do pisania dużo różnych pierdół. W tym uzasadnienia ocen niedostatecznych i ewentualnych nieklasyfikowań. Ja to prosto rozwiązuję – piszę sobie regułkę w stylu „oceny niedostateczne ze sprawdzianów, brak zeszytu przedmiotowego i tym samym zadań domowych, lekceważący stosunek do nauczyciela i przedmiotu itp itd” a potem robię kopiuj-wklej i tylko nazwiska i klasy zmieniam :Śmiech:

Też będę miała na koniec semestru sporo takich kopiuj-wklej :Fiu fiu:

ps. jakich przedmiotów uczycie dziewczynki :Hyhy:

meva Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vievioorka:Ja do ferii mam jeszcze 4 tyg :Fiu fiu:
Więc teraz mam największy sajgon :Boje się: Jutro jadę na 7:10 bo niektórym się przypomniało, że mają jeszcze sprawdzian do poprawienia :Hyhy: z października :Śmiech:

I dodam, że i owszem, mamy do pisania dużo różnych pierdół. W tym uzasadnienia ocen niedostatecznych i ewentualnych nieklasyfikowań. Ja to prosto rozwiązuję – piszę sobie regułkę w stylu „oceny niedostateczne ze sprawdzianów, brak zeszytu przedmiotowego i tym samym zadań domowych, lekceważący stosunek do nauczyciela i przedmiotu itp itd” a potem robię kopiuj-wklej i tylko nazwiska i klasy zmieniam :Śmiech:

Też będę miała na koniec semestru sporo takich kopiuj-wklej :Fiu fiu:

ps. jakich przedmiotów uczycie dziewczynki :Hyhy:

Kopiuj-wklej tez stosuje:)
Ja pani chemik jestem:) A Wy???:)

vievioorka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamaigi:NA PEWNO NIE!!!!!!!
Moj maz zawsze sie dziwi ze podczas pracy nie moze sie do mnie dodzwonic, ale fakt jest taki ze nauczyciel idac do pracy non stop pracuje no bo nie przerwe lekcji na odebranie telefonu czy napicie sie kawy. Na co drugiej przerwie dyzur na korytarzu i tak naprawde ze spokojem moge usiasc jak sobie chwile po moich lekcjach zostane. Pisze to bo wiele osob porownuje prace nauczyciela do chociazby pracy biurowej i uwaza za niesprawiedliwe ze nauczyciel pracuje tylko 18 h w tygodniu.
W biurze tez pracowalam- 8h mijalo szybko, bez bolu glowy
W szkole niekiedy sa takie dni, ze mam juz dosc po 3 lekcji;)
Poza tym praca nauczyciela ma to do siebie ze wraz z zamknieciem drzwi szkoly sie nie konczy- w domu tez trzeba pracowac i to czesto po nocach:(
Nieopisane zalety tego zawodu to oczywiscie mozliwosc spedzania z dzieckiem czasu- wakacje, ferie, przerwy swiateczne…Dlatego pomimo trudu z jakim nieraz sie w szkole spotykam doceniam i szanuje moja pracę:)

pozwól, że się pod Tobą podpiszę :Hyhy:

Niestety nie raz do bardzo późna w nocy :Fiu fiu: a najbardziej mnie wkurza jak do 2 w nocy układam testy a uczniowie na drugi dzień przychodzą przełożyć sprawdzian i wtedy mnie bierze *%(&$(&^*(&) :Diablik:
a na drugi dzień od razu pytanie czy już sprawdzone :Śmiech:

ale generalnie kocham swoją pracę i nie zamieniłabym jej na żadną inną, a porównanie mam bo pracowałam wcześniej w kilku miejscach :Fiu fiu:

Owszem, dużo wolnego mamy ale też w określonym czasie i poza tym koniec, wczasy tylko w sezonie wtedy gdy najdrożej albo jak szef nie chce dać urlopu mężowi w ferie albo w wakacje… a po jakiego grzyba mi jego urlop we wrześniu :Boje się:

Reasumując lubię moją dzieciarnię 😀

vievioorka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamaigi:Kopiuj-wklej tez stosuje:)
Ja pani chemik jestem:) A Wy???:)

hiesteryczka jestem :Hyhy:

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vievioorka:najbardziej mnie wkurza jak do 2 w nocy układam testy a uczniowie na drugi dzień przychodzą przełożyć sprawdzian i wtedy mnie bierze *%(&$(&^*(&) :Diablik:
a na drugi dzień od razu pytanie czy już sprawdzone :Śmiech:

Poproś , ze smsy z prośbą o przełożenie przyjmujesz do dnia poprzedzającego powiedzmy do 20:Hyhy: gwarantuję, ze tego dnia nic nie zrobisz i przed kolejnym terminem wieczór zarwiesz
Ja z tych co szybko oczekiwałam wyników sprawdzianu, do pasji doprowadzało mnie kilkutygodniowe przetrzymywanie prac i oddawanie ich jak już nikt nie pamiętał z jakiego materiału było sprawdzenie. Miałam taką Panią co potrafiła w III klasie oddać sprawdziany sprzed roku i jeszcze oceny wpisać do dziennika bo się napracowała:Niepewny:

meva Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vievioorka:pozwól, że się pod Tobą podpiszę :Hyhy:

Niestety nie raz do bardzo późna w nocy :Fiu fiu: a najbardziej mnie wkurza jak do 2 w nocy układam testy a uczniowie na drugi dzień przychodzą przełożyć sprawdzian i wtedy mnie bierze *%(&$(&^*(&) :Diablik:
a na drugi dzień od razu pytanie czy już sprawdzone :Śmiech:

ale generalnie kocham swoją pracę i nie zamieniłabym jej na żadną inną, a porównanie mam bo pracowałam wcześniej w kilku miejscach :Fiu fiu:

Owszem, dużo wolnego mamy ale też w określonym czasie i poza tym koniec, wczasy tylko w sezonie wtedy gdy najdrożej albo jak szef nie chce dać urlopu mężowi w ferie albo w wakacje… a po jakiego grzyba mi jego urlop we wrześniu :Boje się:

Reasumując lubię moją dzieciarnię 😀

M.in. dlatego nigdy nie przkladam sprawdzianow:) a oddaje zawsze w ciagu 2 tyg.- uczniowie wykorzystuja kazda niekonsekwencje…sprytne to istoty:Hyhy:

aggi Dodane ponad rok temu,

co to ferie?:Hmmm…:;)

vievioorka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Poproś , ze smsy z prośbą o przełożenie przyjmujesz do dnia poprzedzającego powiedzmy do 20:Hyhy: gwarantuję, ze tego dnia nic nie zrobisz i przed kolejnym terminem wieczór zarwiesz
Ja z tych co szybko oczekiwałam wyników sprawdzianu, do pasji doprowadzało mnie kilkutygodniowe przetrzymywanie prac i oddawanie ich jak już nikt nie pamiętał z jakiego materiału było sprawdzenie. Miałam taką Panią co potrafiła w III klasie oddać sprawdziany sprzed roku i jeszcze oceny wpisać do dziennika bo się napracowała:Niepewny:

takiej opcji nie ma. 2 tyg na sprawdzenie a potem już się uczniowie nie muszą zgodzić :Fiu fiu:

Zamieszczone przez mamaigi:M.in. dlatego nigdy nie przkladam sprawdzianow:) a oddaje zawsze w ciagu 2 tyg.- uczniowie wykorzystuja kazda niekonsekwencje…sprytne to istoty:Hyhy:

sprytne, sprytne… głównie swoje prawa znają o obowiązkach jakoś żadne nie pamięta :Śmiech:

też w ciągu 2 tyg oddaję 😉

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vievioorka:takiej opcji nie ma. 2 tyg na sprawdzenie a potem już się uczniowie nie muszą zgodzić :Fiu fiu:

oooo jak ładnie
dawno to weszło?
bo ja pisałam w kontekście szkoły do której pół życia temu chodziłam:Fiu fiu:

magdamal Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vievioorka:

ps. jakich przedmiotów uczycie dziewczynki :Hyhy:

fizyka, informatyka w LO
i wszystkie przedmioty informatyczne (zawodowe) w technikum informatycznym

a jeśli chodzi o marudzenie na pracę nauczyciela, że mamy za dobrze bo dużo wolnego itp. to zawsze mówię, że przecież droga wolna, każdy kto zazdrości mógł ten zawód wybrać. Zawód bez wątpienia trudny, mający dużo plusów i minusów (jak każdy zawód zresztą)
pozdrowienia belferki i miłych ferii – ja już drugi rok na macierzyńsko-zwolnieniu więc mnie nie dotyczy ale za rok znów poczuję ten piękny smak wolności 🙂

vievioorka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:oooo jak ładnie
dawno to weszło?
bo ja pisałam w kontekście szkoły do której pół życia temu chodziłam:Fiu fiu:

kochana szkoła się zreformowała :Hyhy:
Kiedyś to nauczyciele mogli wiele teraz jest dokładnie odwrotnie :Śmiech:

Uczniowie mają głównie prawa, nauczyciel dla odmiany obowiązki :Fiu fiu:

a jak się znalazł minister edukacji, który chciał odwrócić role to go wszyscy z niego nabijali :Hmmm…:

vievioorka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olesia1:no i to własnie miałam na myśli pisząc wcześniej o fabryce- wychodzisz i nie myślisz o pracy az do następnej zmiany …..
n-l tego komfortu nie ma

ja też szanuję
mimo ze ( buuuuuu ) pracuję w placówce nieferyjnej….

ano nie ma 😉 Dlatego nieporozumieniem jest twierdzeniem, że nauczyciel pracuje 18 godz tygodniowo :Fiu fiu:

Gdzie Ty Olesiu pracujesz? :Hmmm…:

olesia1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vievioorka:ano nie ma 😉 Dlatego nieporozumieniem jest twierdzeniem, że nauczyciel pracuje 18 godz tygodniowo :Fiu fiu:

Gdzie Ty Olesiu pracujesz? :Hmmm…:
W Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej
Jestem logopedą

kantalupa Dodane ponad rok temu,

pracowalam w trzech szkolach w pl i – uwierzcie mi – nawal roboty administracyjno-papierkowej, z ktorym musze sie zmagac teraz jest nieopisany
na szczescie wszytsko uzasadnione, wszystko ma swoj jasny cel i towarzyszace zasady dotyczace kazdej procedury
narzekam, pewnie, ze narzekam
wybitnie czesto
mam 10 miesiecy mega-zasuwu z feriami bozonarodzeniowymi i wielkanocnymi (nie mam ferii zimowych, dostaje bonus w postaci jednego dnia wolnego po egzaminach), ale…

…no lubie to:)
jakos zawodu nie zmienilam od ho! ho! lat 🙂

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez komanczera:Ula, w którym gimnazjum uczysz???

w Gimn 9.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

U nas nie ma na szczęscie papierków.

Zastanawiam się dlaczego praca nauczyciela tak wyczerpuje, po 6 godznach jest naprawdę zmęczona, a przecież na inf dzieci głównie same coś robią:)

Na matmie to już więcej uwagi trzeba.

Najbardziej z tej pracy lubię dzieciaki:)

vievioorka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:

…no lubie to:)
jakos zawodu nie zmienilam od ho! ho! lat 🙂

ja też 😀

nie wyobrażam sobie, że mogłabym cokolwiek innego w życiu robić :Niepewny:

vinga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:
Nie wiem, czy nauczyciel w stanie byłby uczyć 8 godzin dziennie.

Pracowałam z dorosłymi, w weekendy, siłą rzeczy miałam po 8-10 godzin lekcyjnych… po 6 nauczyciel nie jest w stanie efektywnie prowadzić lekcji, a jak jeszcze ma się pod rząd np. 4 te same klasy z tym samym tematem, to na ostanich zajęciach ma wrażenia dejavu… Ja po 8 godzinach byłam wykończona… a po 10 nieprzytomna… za duży wysiłek… tym bardziej, że nie można dać takim słuchaczom pracy samodzielnej, czy w grupach…

Choć akurat ja bardzo lubię uczyć, nie jest to narzekanie, tylko stwierdzenie faktu…

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vinga:Pracowałam z dorosłymi, w weekendy, siłą rzeczy miałam po 8-10 godzin lekcyjnych… po 6 nauczyciel nie jest w stanie efektywnie prowadzić lekcji, a jak jeszcze ma się pod rząd np. 4 te same klasy z tym samym tematem, to na ostanich zajęciach ma wrażenia dejavu… Ja po 8 godzinach byłam wykończona… a po 10 nieprzytomna… za duży wysiłek… tym bardziej, że nie można dać takim słuchaczom pracy samodzielnej, czy w grupach…

Choć akurat ja bardzo lubię uczyć, nie jest to narzekanie, tylko stwierdzenie faktu…

Rozumiem, ja powtarzam 14 razy to samo.
Tak jak piszesz, dejavu:)

Najlepsze są lekcje, jak daję im kartki z zadaniami, a oni samo wykonują.:)
Z korzyścia dla mnie i dla nich.
Oni wolę coś robić niż słuchać, lepiej przyswają wiedzę, a ja mam chwilę wytchnienia.
Wiadomo, że to nie jest czas bezczynny, bo pomagam, radzę.

vinga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:
Najlepsze są lekcje, jak daję im kartki z zadaniami, a oni samo wykonują.:)
Z korzyścia dla mnie i dla nich.
Oni wolę coś robić niż słuchać, lepiej przyswają wiedzę, a ja mam chwilę wytchnienia.
Wiadomo, że to nie jest czas bezczynny, bo pomagam, radzę.

No niestety uczenie dorosłych między wieloma zaletami ma taką wadę, że nie można zlecić pracy np. na kartkach, bo poziom wiedzy i umiejętności nie pozwala im na rozwiązywanie zadań choć w części… Wykłady też nie wchodziły im do głowy… głównie rozwiązywaliśmy zadania na tablicy… no i nie można było spuścić tego rozwiązywania ani na chwilę z oka ;), bo wtedy to się dopiero działy fajne rzeczy ;)… ale i tak uwielbiałam tą pracę… Gdyby nie wykańczała mnie psychicznie nieobecność w weekendy w domu, pewnie bym z niej nie zrezygnowała…

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vinga:No niestety uczenie dorosłych między wieloma zaletami ma taką wadę, że nie można zlecić pracy np. na kartkach, bo poziom wiedzy i umiejętności nie pozwala im na rozwiązywanie zadań choć w części… Wykłady też nie wchodziły im do głowy… głównie rozwiązywaliśmy zadania na tablicy… no i nie można było spuścić tego rozwiązywania ani na chwilę z oka ;), bo wtedy to się dopiero działy fajne rzeczy ;)… ale i tak uwielbiałam tą pracę… Gdyby nie wykańczała mnie psychicznie nieobecność w weekendy w domu, pewnie bym z niej nie zrezygnowała…

Vinga, ja zapomniałam napisać, że to na informatyce tak robię.
Na matmie u mnie też się nie da tak, chyba że łatwy temat.

vievioorka Dodane ponad rok temu,

a ja właśnie dziś przywiozłam sobie do domu 25 zeszytów do sprawdzenia i jeszcze poprawkowe sprawdzianiki w liczbie sztuk ok mnóstwo :Wstyd: bo do jutra wystawiamy ocenki a niektórym się właśnie przypomniało, że trzeba by było poprawić sprawdziany z października.

No i tak sobie odliczam dni do ferii ale nic to… ja będę miała ferie to Wy już o swoich zapomnicie :Śmiech: i wtedy ja Was będę drażnić 😉

a tak swoją drogą to stwierdzam, że nieźle buraczano jest z tymi różnymi terminami ferii :Wstyd:

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:w Gimn 9.

Na Lipową chodziłam do podstawówki nr 9 😉 Ach sentyment 😉

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vievioorka:

ps. jakich przedmiotów uczycie dziewczynki :Hyhy:

jam jest sorka w gimnazjum od zajęć technicznych – modelarstwo i w liceum – jam sorka od podstaw przedsiębiorczości 🙂

I wszyscy sie dziwią, że ja – nauczyciel???!!!!

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamaigi:M.in. dlatego nigdy nie przkladam sprawdzianow:) a oddaje zawsze w ciagu 2 tyg.- uczniowie wykorzystuja kazda niekonsekwencje…sprytne to istoty:Hyhy:

Sprawdzianów nie przekładam NIGDY, ale to jest normą w naszej szkole. Sprawdziany sprawdzam tego samego dnia,albo na następstny dzień jeśli to więcej niz jedna, dwie klasy. Lubię na bieżąco sprawy załatwiać. Od razu wywieszam listę z ocenami i nie mam gości z zapytaniem „Jak mi poszedł sprawdzian?”

Znasz odpowiedź na pytanie: No to mamy ferie:)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
Watek Kina Ambitnego
Jako, ze pare dyskusji juz bylo, co ambitnym jest a co nie jest, niniejszym otwieram watek, do ktorego mozemy powrzucac tytuly tych co ambitniejszych i godnych polecenia filmow:) ja od siebie
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Obwód główki/kl.piersiowej.
Koleżanka mi mówiła, że obwód główki powinien być taki sam jak obwód klatki piersiowej, tylko nie wiedziała dlaczego. U mojej Zuzi tak nie jest i nie wiem czy się martwić
Czytaj dalej