poroniłam

z piątku na obotę poroniłam w 10 tygodniu,to była moja pierwsza ciąża,mam 34 lata.Od początku było coś nie tak,najpierw gin nie potrafił potwierdzić ciąży,potem cały czas silne bóle i plamienia, zalecił tylko duphaston.
Bardzo chcę mieć dziecko,a teraz jeszcze bardziej się boję.
Nie wiem czy to narmalne,ale nadal żle się czuję,mam bóle brzucha i krzyża.

dusia

17 odpowiedzi na pytanie: poroniłam

erica Dodane ponad rok temu,

Re: poroniłam

to strasznie smutne, bardzo Ci współczuję, brak mi słów… 🙁

erica – błagająca o cud

dusia Dodane ponad rok temu,

Re: poroniłam

dzięki erica. Nie daję sobie rady emocjonalnie. Najpierw się bałam,że nie zajdę w ciążę-po usunięciu jednego jajnika,lekarz powiedział mi,że zajście w ciążę jest teoretycznie jeszcze możliwe.Kiediy się doczekałam,to je straciłąm. Teraz znowu muszę czekać minimum trzy miesiące aby próbować znowu.A ja nie mogę się pozbierać,tylko siedzę i płaczę.

dusia

erica Dodane ponad rok temu,

Re: poroniłam

kurcze, nawet nei umiem Cię pocieszyc, choć tak bardzo bym chciała… Chciałabym powiedzieć “nie martw się, będzie dobrze”, ale wiem, że te słowa neiwiele Ci pomogą. Powiem tak – jestem z Tobą, z Twoim bólem i cierpieniem, a Twój malenki aniołek na pewno ześle już niedługo śliczne maleństwo, które zagości pod Twoim serduszkiem…

erica – błagająca o cud

dusia Dodane ponad rok temu,

Re: poroniłam

bardzo tego pragnę,muszę mieć nadzieję aby móc dalej żyć.Dziękuję Ci bardzo i Tobie też życzę powodenia,napewno spełni się Twój cud.
Mam nadzieję,że się jeszcze odezwiesz,ale teraz muszę się położyć,bo już nie wytrzymuję dłużej siedzieć,bardzo źle się czuję.

dusia

aggulka Dodane ponad rok temu,

Dusiu!

Kochana,
wiem, co czujesz. Ja w ciągu pół roku straciłam dwie ciąże. Tę drugą w listopadzie. Pamiętaj, że wkrótce z każdym dniem będzie troszkę lepiej. Naprawdę, uwierz mi. Teraz odpoczywaj dużo, wypłacz się, poczekaj, aż Twój organizm wróci do siebie – pamiętaj, żeby się teraz nie przemęczać, nie dźwigać.
Jeżeli bardzo się boisz, zrób badania. One Cię trochę uspokoją, a moze znajdzie się przyczyna. Listę badań znajdziesz w kąciku poronienie.
Nie załamuj się. To smutne, ale poronienia pierwszej ciąży zdarzają się bardzo często.
Wiesz, mnie pomaga rozmowa na ten temat. Tu z dziewczynami z forum i z przyjaciółmi. Nagle okazało się, że wiele osób z otoczenia też to przechodziło i potrafią zrozumieć i pocieszyć.
Trzymaj się, zobaczysz, będzie dobrze. Agata

margaretka Dodane ponad rok temu,

Re: poroniłam

Dusiu, bardzo mi przykro, ze to Ciebie spotkalo. Wiem jaki bol czujesz, bo podobna rzecz i mnie sie przytrafila tylko w znacznie wyzszej ciazy. Trudno sobie wytlumaczyc i zaakceptowac to, ze takie rzeczy sie dzieja na swiecie, ale tak juz po prostu jest. Nie mamy na to wplywu. Jedyne co teraz mozesz dla siebie zrobic to zadbac o swoje zdrowie, zeby w nastepnej ciazy sie to nie przytrafilo. Jezeli nie czujesz sie dobrze (te bole brzucha i kregoslupa) to idz koniecznie do jakiegos dobrego lekarza (nie zaluj pieniedzy) i kaz sie dokladnie zbadac czy wszystko jest OK. Wiem, ze jest Ci teraz b. ciezko, ale zapewniam Cie, ze ten bol bedzie łagodnial z kazdym tygodniem. Za jakis czas spokojniej spojrzysz na ta sytuacje. Trzy miesiace mina jak z bata strzelil i bedziesz mogla znowu zajsc w ciaze. Pamietaj, ze komorka jajowa “rozwija sie” przez 3 miesiace, wiec juz teraz zaczniesz tak na prawde starania o dziecko, bo od tego w jakiej teraz bedziesz formie i przez nastepne 2 miesiace zalezy jak pojda starania za te 3 miesiace. Zobaczysz – wszystko bedzie dobrze i juz w przyszlym roku bedziesz sie cieszyc z rosnacego brzuszka.
Gdybys chciala porozmawiac to pisz na GG 1754879, albo na priva. Na pewno teraz potrzebujesz wsparcia.
Mocno mocno Cie sciskam
Margaretka

jjjjjjjjjj Dodane ponad rok temu,

Re: poroniłam

Dusiu wszystko się ułoży i będziesz mamusią, a co do tego jajnika to sie nie martw moja ciocia też miała usunięty jeden jajnik, i co i urodziła 2 synów, póżniej drugi zaczął szwankować i był trzeci syn, a lekarze mówi że śa bardzo nikłe szanse żeby wogóle miała dzieci. Trzymam kciuki za ciebie aby ci sie udało jak najszybciej, wiem że będzie ci trudno ale musisz jakoś pozbierać się psychicznie, bo psychika potrafi działać cuda. Trzymam mocno kciuki

JOVI_z nadzieją na grudzień
falvit i folik
gg 1582733

marti1 Dodane ponad rok temu,

Re: poroniłam

Dusiu,

Jak widzisz nie jesteś sama…ja niestety też poroniłam…i na początku nie chciałam żyć…teraz też mam załamania ale faktycznie 3 miesiące szybko minęły…i teraz staram się znowu. Zajęłam się podczas tych 3 miesięcy porządnym przebadaniem się i to naprawdę pomogło!! Teraz czuję się pewniej….
Ale najważniejsze jest Twoje zdrowie psychiczne…dlatego nie bój się płakać… Natomiast nigdy nie trać nadziei…. Na pewno zajdziesz ponownie w ciąże i tym razem będzie to piękne 9 miesięcy…
Tylko znajdź dobrego lekarza a wszystko się ułoży…
Jeżeli mogę Ci jakoś pomóc to daj znać….

Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

ewa1978 Dodane ponad rok temu,

Re: poroniłam

Trzymaj sie! Ja tez poronilam w pazdzierniku i po dwoch miesiacach czuje sie juz znacznie lepiej. Pamietaj, ze czas leczy rany i nastepnym razem bedzie juz na pewno ok!

erica Dodane ponad rok temu,

Re: poroniłam

dusiaczku, w razie czego, chętnie służę wsparciem, pomocą, dobrym słowem. Pisz na piva, a na pewno odpowiem.
Buziaczki i trzymaj sie kochanie!

erica – błagająca o cud

ania123 Dodane ponad rok temu,

Re: poroniłam

hej,
wyobrażam sobie co przezywasz, jak trudny okres przeszłaś…. ale może pocieszeniem będzie to,że jesteśmy tu też po to żeby sobie pomagac w tych trudnych.
.Wiem jak musi Ci byc ciężko.mam kuzynke, która w ciągu roku poroniła dwa razy jest w podobnym wieku do twojego i w sumie miała taki żal do siebie, Boga??itd. Tak jak sie mówi,że czas leczy rany…faktycznie podniosła sie i dalej walczy…. jedno jest pewne nie chce się poddac, bo z całych sil chce byc mamą. I dlatego nawet jak tracisz wiarę, siły musisz sobie twardo powiedzieć,że “chcę się starać dalej”
Napewno będziesz jeszcze mamusią i napewno prędzej niż się tego spodziewasz.
Głowa do Góry….trzymam kciuki za Ciebie i NIE PODDAWAJ sie -zabraniam!!!!
POWODZONKA!!!

POZDRAWIAM!!

inka-24 Dodane ponad rok temu,

Re: poroniłam

Tak mi przykro!

Może następnym razem wszystko będzie ok!

Mam znajomą, która też oproniła pierwszą ciążę i chyba właśnie ok. 10 tygodnia. Odczekała trochę i znów zafasolkowała – tym razem wszystko przebiegło w jak najlepszym porządku.
Tobie też życzę, byś długo się nie smuciła!

Pamiętaj jednak, że po takim przeżyciu musisz dać organizmowi trochę czasu na odpoczynek, ale za trzy miesiące możesz z powrotem zabrać się za starania.

Zobaczysz następnym razem wszystko będzie ok!!!
Życzę Ci tego z całego serduszka.

“Kawa Inka”:0)

elmirka Dodane ponad rok temu,

Re: poroniłam

Myślę o Tobie i mono trzymam kciuki. Nie możesz teraz się poddawać!!! Zrób tak, jak Ci radzi Marti: 3 miesiące na badania i z nową nadzieją zacznij starania po badaniach. Na pewno się uda!!!!! Wierzę w to mocno, ae to Ty i Twój mężczyzna musicie uwierzyć od nowa!!
Cieplutkie uściski.
E.

betsi Dodane ponad rok temu,

Re: poroniłam

Strasznie mi przykro, mam nadzieję że nigdy już nic takiego Ci się nie przytrafi. Trzymam za was kciuki.

Udało się, jest kruszynka!!!
Betsi

lilka Dodane ponad rok temu,

Re: poroniłam

bardzo mi przykro….

lidus Dodane ponad rok temu,

Re: poroniłam

Dusiu,
twój strach i złe samopoczucie to rzecz normalna. Poronienie to ciężkie przeżycie dla kobiety. Mam tylko nadzieję, że możesz znaleźć wsparcie w partnerze. Niestety nie zawsze możemy zostać rodzicami wtedy kiedy tego chcemy. Jak juz dojdziesz do siebie psychicznie i fizycznie to zachęcam do lektury wątku o badaniach, link poniżej. One pomogą Ci się lepiej przygotować i byc może znaleźć i wyeliminowac przyczynę.
pozdrawiam i trzymaj sie ciepło, jestem z Tobą

[Zobacz stronę]

sasanka Dodane ponad rok temu,

Re: poroniłam

Dusiu…
Tak bardzo mi przykro, kiedy czytam, że kolejna z nas poroniła. Na forum jest bardzo wiele dziewczyn, które mają za sobą tak przykre doswiadczenie. Ja też do nich należę.
W tym momencie nie pomagają żadne słowa pocieszenia, doskonale o tym wiem. Złościło mnie, kiedy słyszałam: ” nie martw się, nstepnym razem wszystko będzie dobrze. Wydawało się to takie…grzecznościowe, bo co inni moga wiedzieć o tym co ja czuję. Ten rozdzierający serce ból i ogromny nieopisany żal. No i to zadręczanie się pytaniem “Dlaczego??”
Nie spałam, snułam się z kąta w kąt, zrezygnowalam z pracy, zamknęlam się w czterech ścianach i nie miałam ochoty znikim się spotykać…i wciąz zapuchnięte od łez oczy…
Ale czas naprawdę goi rany…i z każdym tygodniem jest lepiej. Teraz wydaje się to nieprawdopodobne, ale uwierz mi… Niedługo czeka Cię kontrolna wizyta u lekarza, potem badania, zobaczysz szybko miną trzy miesiące.
Jeszcze tydzień i u mnie tez miną i strasznie się cieszę, bo juz w kolejnym cyklu będziemy mogli znów zacząc starać się o dziecko.
A teraz płacz jeśli to Ci pomaga, odpocznij, sprubój się wyciszyć…i jeśłi coś jeszcze mogę doradzić… Nie szukaj winy za to co się stało w sobie ani tez nie staraj sie obsesyjnie znaleźć przyczyny tego co sie stało…. Nie można cofnąć czasu a trzeba myśleć o tym co będzie.

Zobaczysz…dziecko pojawi się w Twoim życiu.

Pozdrawiam serdecznie
gg 778490

Milena+ aniołek 17.09.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: poroniłam

Dodaj komentarz

Dla starających się
dolegliwości...
hej moje drogie,tak zajrzałam sobie do was...mam nadzieje, ze u was same dobre wieści i co raz lepiej??? Ja niestety czuje sie trochu fatalnie (biore na razie antykoncepty 2 miechy-.jeszcze miesiac
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
problemy siostrzane
mam ogromny problem i chyba sama sobie z nim nie poradzę (zwlaszcza ze sytuacja trwa juz od prawie pół roku), więc proszę o wasze opinie na ten temat. chodzi o moją
Czytaj dalej