posłać do przedszkola?

Cześć Wszystkim

Mam słuchajcie nie lada dylemat i potrzebuję rady, Waszych doświadczeń.
Mam troje dzieci: 4-letnie bliźniaki i 2,5-letniego chłopca. Zapisałam ich wszystkich od września do przedszkola, ale cały czas się wacham czy na pewno powinni już iść. Powiem dlaczego, otóż bliźniaki, jak to często bliźniaki, są słabsze niż inne dzieci. Jeszcze Piotruś jest w miarę, ale Kubuś ma sporą alergię pyłkową, jest leczony w kierunku astmy, chociaż nikt jej jeszcze nie stwierdził. Niestety praktycznie każda infekcja kończy się u niego zapaleniem płuc, w tym roku szkolnym było lepiej bo cały czas brał Singular. We wrześniu ubiegłego roku trafił do szpitala z poważną dusznością, najadłam się wtedy strachu.
W tej chwili jestem jeszcze na urlopie wychowawczym, chciałabym wrócić do pracy, chociaż na pół etatu, ale czy to ma sens…. tydzień w pracy, trzy w domu na zwolnieniu, sama nie wiem. A kompletnie nie ma mi kto pomóc w opiece w razie ich choroby.
No i się zżymam, co ja mam zrobić 🙂
Jedni mówią: nie posyłaj szkoda dzieci, drudzy: poślij, to jedyny sposób na odporność.
Napiszcie mi proszę, jeżeli macie chwilkę, jakie Wy macie doświadczenia, co mi możecie doradzić.

Z góry dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam
Basia

20 odpowiedzi na pytanie: posłać do przedszkola?

  1. na poczatku przedszkolnej edukacji musisz się z tymliczyc ze dzieci będą chorowały,.,,,,szczególnie jest masz sztuktrzy to moze się tak zdarzyc ze będą ci przynosiły na zmiane jakies atrakcje i zarazały się w kółko….
    jednak z drugiej strony szkoda nie posłac 4ro latków do przedszkola -widze po moim juz 5cio latku ze przedszkole to super sprawa….zaczał majac 3 lata i od tej pory nauczył się bardzo duzo.siedzac z nim w domu i poswiecając maxymalnie swój czas w zyciu nie nauczyłabym go tylu piosenek wierszyków,dobrych nawyków co w przedszkolu…zreszta lubi ta placówke bardzo i po tygodniu choroby sam sie pyta kiedy wreszcie pójdzie…..

    trudna decyzja…pierwszy rok najgorszy…..jak przechoruja pierwszy to nastepne będa lepsze:)

    • Niestety pierwszy rok w przedszkolu jest ciężki jeśli chodzi o chorowanie, zwłaszcza, że u Ciebie 3 sztuki zaczną przygodę z przedszkolem.
      Ale jeśli nie póją w tym roku, to za rok będzie tak samo – też będą chorować.
      J. poszła do żłobka jak miała 2 lata – po trzech dniach chodzenia chorowała 2 tygodnie.
      Potem było raz lepiej, raz gorzej, a teraz naprawdę nie mogę narzekać – ostatnie przeziębienie – styczeń, od tej pory wszystko ok.
      A poza tym dla dzieci, nawet jak maja rodzeństwo, ważny jest kontakt też z innymi dzieciakami.

      • Chyba też byłabym za posłaniem dzieci do przedszkola. Do przedszkoli też chodzi dużo dzieci z alergiami pyłkowymi i z astmą, to nie są choroby wykluczające ze społeczeństwa co nie. A też myślę, że lepiej teraz nawet jak się wychorują niż gdy będą musiały iść jako 5 latki, bo wtedy już może więcej nauki będzie w przedszkolach skoro szkoły mają być od 6 lat. I 5 latki w grupach będą zbyt zżyte, może trudniej będzie się bliźniakom zaadoptować, będą się tylko trzymali ze sobą.. (to taki jeden ze scenariuszy, oczywiście może być inaczej 🙂 Młodszy też już nie jest taki malutki, już trochę odporności sobie wyrobił, a łatwiej posłać w jednym roku trójkę niż teraz starszych a potem młodszego…

        • Niestety ale zazwyczaj przy jednym poczatkujacym przedszkolaku tydzien jest sie w pracy, dwa lub trzy w domu a przy trojce??? Mysle ze sie wogole nie chodzi do pracy bo jak jedno wyzdrowieje to sie drugie zarazi a pozniej to trzecie no i znowu to pierwsze itd….?! Do tego jeden 2,5 roku wiec bedzie przynosic wszystko, u Kubusia czeste zapalenia oskrzeli a z tego nie wychodzi sie w tydzien no i wypadaloby po kazdym antybiotyku odczekac troche zeby nabral jakiejs odpornosci…. Kurcze trudna decyzja. Jeszcze zalezy jakiego masz pracodawce jak bedzie na to patrzyl ze ciagle jestes na L4 czy cie nie zwolni itd
          Przypuszczam ze taka opcja aby oni poszli do przedszkola a Ty jeszcze posiadzialas w domu nie wchodzi w gre? Bo tak bym sprobowala, dopoki bylaby sytuacja dla mnie, dla dzieci i pracodawcy wzglednie do wytrzymania to bym pracowala a gdyby ktores dziecie bardzo chorowalo i sie wiecznie meczylo to bym je wypisala i z nim w domu siedziala a reszta niech sie “uczy” i wzmacnia odpornosc. Tylko ze temu slabszemu i tak beda przynosic bakterie do domu i tez bedzie chorowal wiec jaki w tym sens?! Chociaz odizolowac i zamknac pod kloszem go tez nie mozna Ojj chyba nie ma co gdybac, dzieci zapisane wiec sprobojcie i poki co pomysl co mozna zrobic aby ich jakos zabezpieczyc tj jakies szczepionki doustne? szczepienie przeciw grypie? Poradz sie pediatry pewnie cos doradzi 🙂

          • oczywiscie ze bym puscila do p-la – całą trójkę – zawsze mozesz spróbowac i zobaczysz – bo moze sie okazac ze nie będą az takchorować, moja siostra ma 4 dzieci – dwojka chodzi do p-la, najstarsza do szkoły a najmłodsze półtoraroczne w domu – najbardziej choruje ten co w domu – reszta uczęszcza do placówek bardzo regularnie. (tylko prawda taka, ze jak jedno przyniesie rózyczke, albo inne cudactwo, to cała 4 ma), dzieciom zrobi dobrze pobyt w większej grupie, Ty troche odpoczniesz.

            • lepiej zeby ci chorowały w przedszkolu niz potem w szkole – wieksze straty materiału, duzo do nadrabiana. a tak to moze sie na tyle uodpornia ze w szkole nie beda sie wszystkim zarazac. Moje chorowały przez 1 rok – Bartek w przedszkolu a malutka ala w domu. teraz ona chodzi do przedszkola i nie choruje (jedna infekcja od stycznia i to łagodna). A Bartek w tym roku moze opuscił z 2 tyg (w sumie od sierpnia z czego jeden to teraz razem z Alą, jakis wredny wirus nas powalił).
              Rozwaz dla tego chorowitego blizniaka jakąs szczepionke. Ja mam astme i jako dziecko chorowałam na okrągło. Ok 10 roku zycia wziełam bronchovaxom i potem nie chorowałam na oskrzela z 10 lat wcale. Dopiero po drugiej ciazy mi objawy troche wróciły

              • ja z przedszkolem próbowałam dwa lata z rzędu ale po każdych pięciu dniach zdrowych chorowaliśmy przez 4 – 5 tygodni. Nawracające infekcje, tony antybiotyków i sterydów i skoczyło się zapaleniem płuc u Zosi za pierwszym jak i za drugim razem. Wypisałyśmy się.
                Tymczasem udało nam się chodzić na zajęcia dodatkowe, rozwijające typu balet, rytmika, angielski popołudniami
                Pumunolog z instytutu w Rabce po kolejnym zapaleniu płuc zalecił nam “jak najdalej od przedszkola”, i stwierdził, że im później osłabione dziecko ma kontakt z siedliskami wierusów tym lepiej sobie z nimi poradzi.
                Ja rozumiem, że przedszkole to dobre miejsce na rozwój, wychorowanie się i uodpornienie maluchów, ale w przypadku zdrowych dzieci. Moja Zo jest mega wcześniakiem i ma osłabioną odporność oraz BPD. Pewnie dlatego nam się nie udały przedszkolne próby.
                Myślę, że powinnaś spróbować posłać dzsieciaki, może u Ciebie będzie dobrze. Zabezpiecz się jadnak na ewentualność kiedy koszty lekarzy, leków i twoje zszargane nerwy przy trójce chorych maluchów mogą tego zbyt długo nie znieść.

                • Ja bym chyba posłała do przedszkola tylko bliźniaków, a z młodszym została w domu na urlopie wychowawczym. Moim zdaniem młodszy pójdzie sobie do przedszkola np. za rok (z rówieśnikami), a Ty będziesz miała możliwość opiekowania się tym z dzieci, które akurat będzie chore (oby jak najrzadziej! :). Przy okazji młodszy “zaznajomi” się z bakteriami/wirusami, które starsi chłopcy będą przynosili z przedszkola i kiedy on pójdzie do przedszkola, nie będzie już tak często chorował.
                  Nie wiem, jaki jest Twój pracodawca, ale mój był okropny, kiedy Kasia (chodząca wtedy do żłobka) strasznie chorowała 🙁 “Umilał” mi życie jak mógł 😡 Dodam jeszcze, że byłam na zwolnieniu tylko wtedy, kiedy mała miała bardzo wysoką gorączkę – później zostawała pod opieką którejś z babć, więc aż tak starsznie pracy nie zaniedbywałam… Jeśli Ty nie masz nikogo do pomocy, to raczej nie ryzykowałabym pójścia do pracy.

                  • Ja mam podobną sytuację jak ty, trochę inny wiek.
                    Posłałam cała trojkę do przedzkola/żłobka.
                    Sama pracuję jako nauczyciel, mam godzin 14h/tygodniowo.
                    Mam babcie do pomocy w razie chorób.
                    A i tak było bardzo ciężko.
                    Babcia zaczęły się buntować, druga musi z daleka dojechać
                    Chorowali prawie non stop, zapalenie płuc każdy przeszedł, z 6 jelitówek, anginy, oskrzela, zwykłe przeziębienia z gorączką. Czekamy na ospę:)
                    Uważam, ze powinnas przemyśleć to dobrze.
                    Jak twoj pracodawca reaguje na częste zwolnienia?Jak finansowo stoicie?
                    Z drugiej strony kiedyś muszą się wychorować.
                    Ja polecam głeboki namysł;)
                    Nie wiem, czy bym się zdecydowała teraz na podobny krok, który uczyniłam we wrześniu ubiegłego roku.

                    • Ula ale Ty juz masz to za sobą i teraz jako okazy zdrowia nie opuszczą ani jednego dnia w przysżłym roku szkolnym 😉

                      • Zamieszczone przez aoh
                        Ula ale Ty juz masz to za sobą i teraz jako okazy zdrowia nie opuszczą ani jednego dnia w przysżłym roku szkolnym 😉

                        Trzymam Cię za słowo, jeśli będą chorować podrzucę Ci:)

                        • Zamieszczone przez ulaluki
                          Trzymam Cię za słowo, jeśli będą chorować podrzucę Ci:)

                          takie odchowane – BIORE z miejsca. od zaraz 😉

                          • Zamieszczone przez śmieszka
                            Cześć Wszystkim

                            Mam słuchajcie nie lada dylemat i potrzebuję rady, Waszych doświadczeń.
                            Mam troje dzieci: 4-letnie bliźniaki i 2,5-letniego chłopca. Zapisałam ich wszystkich od września do przedszkola, ale cały czas się wacham czy na pewno powinni już iść. Powiem dlaczego, otóż bliźniaki, jak to często bliźniaki, są słabsze niż inne dzieci. Jeszcze Piotruś jest w miarę, ale Kubuś ma sporą alergię pyłkową, jest leczony w kierunku astmy, chociaż nikt jej jeszcze nie stwierdził. Niestety praktycznie każda infekcja kończy się u niego zapaleniem płuc, w tym roku szkolnym było lepiej bo cały czas brał Singular. We wrześniu ubiegłego roku trafił do szpitala z poważną dusznością, najadłam się wtedy strachu.
                            W tej chwili jestem jeszcze na urlopie wychowawczym, chciałabym wrócić do pracy, chociaż na pół etatu, ale czy to ma sens…. tydzień w pracy, trzy w domu na zwolnieniu, sama nie wiem. A kompletnie nie ma mi kto pomóc w opiece w razie ich choroby.
                            No i się zżymam, co ja mam zrobić 🙂
                            Jedni mówią: nie posyłaj szkoda dzieci, drudzy: poślij, to jedyny sposób na odporność.
                            Napiszcie mi proszę, jeżeli macie chwilkę, jakie Wy macie doświadczenia, co mi możecie doradzić.

                            Z góry dziękuję za odpowiedź
                            Pozdrawiam
                            Basia

                            a na jakiej podstawie tak twierdzisz?

                            co do tematu – posłałabym licząc się nagminnymi infekcjami w pierwszym roku i mając w razie czego zaklepaną pomoc na czas chorób;

                            u nas pierwszy rok był tragiczny, drugi już z górki,a w trzeciej i czwartej grupie przedszkola może jakieś 2 infekcje się przytrafiły (nie liczę złamania i planowych operacji, kiedy tyo długo w domu z dzieciem siedziałam);

                            • Moje dziecko też jest alergikiem i ma astmę oskrzelową.
                              Do przedszkola chodzi już 2 rok.
                              Fakt, ze w maluchach chorowała ale to normalne i nie ważne czy poślesz dziecko 3-4 czy 5 letnie i tak chorować bedzie w pierwszym roku zaczym sie nie uodporni.

                              A z zapaleniem płuc – moja tez miała i to bardzo silne, brała nawet zastrzyki raz, bo nic innego nie skutkowało – i własnie zaczynało sie od alergii, wchodziła bakteria i poszło.
                              Alergolog mi poleciła zaszczepić na pneumokoki.
                              Zaszczepiła i…. od ponad roku, ( odpukać ) dziecko nie miało zapalenia płuc.
                              Może zatem pomyśl o szczepiące.

                              • moje astmatyczne dziecko chodzi do przedszkola
                                pierwszy rok – makabra
                                drugi – o niebo lepszy
                                trzeci – gorszy od drugiego
                                czwarty – jest ok

                                najważniejsze aby uświadomić personel przedszkolny
                                wyszkolić dziecko aby sygnalizowało każde złe samopoczucie pani
                                i najważniejsze
                                nie robić z dzieciaka wielce chorego
                                pozwolić mu normalnie żyć i nie przypominac na każdym kroku o przewlekłej chorobie

                                • Zamieszczone przez aoh
                                  takie odchowane – BIORE z miejsca. od zaraz 😉

                                  A moje? 😉

                                  • Zamieszczone przez ciachola
                                    A moje? 😉

                                    no ba!!! jeszcze takich przystojniaków – slij 😉 adres podeśle;)

                                    • Nie będę oryginalną jak napiszę, że w pierwszym roku chodzenia Mateuszka do żłobka było najgorzej. Mati miał wtedy niecałe 3 latka (od września poszedł do przedszkola). I to On tak nie chorował jak jego młodszy półroczny brat! Teraz Mati chodzi do przedszkola a Mikuś do żlobka. Teraz nie jest źle 🙂

                                      • Zamieszczone przez aoh
                                        no ba!!! jeszcze takich przystojniaków – slij 😉 adres podeśle;)

                                        Będę pamiętać… :p

                                        • posłać do przedszkola-dzieki za odp

                                          Dzięki dziewczyny za tyle odpowiedzi i rad. Jestem Wam bardzo wdzięczna za Wasze zdanie i info na temat własnych doświadczeń. Chyba zdecyduję się ich posłać, a z pracą jeszcze pomyślę, bo to rzeczywiście trochę bez sensu siedzieć ciąglę na L4. Och nieproste to życie, zwłaszcza jak znikąd pomocy przy dzieciach 😉 Mężczyźni mają lepiej, ich podstawowym zadaniem jest praca, a wszystko inne żonka, żartuję trochę:)
                                          Z drugiej strony przeraża mnie jelitówka u całej trójki naraz, ja chyba oszaleję wtedy 😉
                                          No nic, jeszcze raz dzięki za rady
                                          Pozdrawiam
                                          Basia

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: posłać do przedszkola?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general