programy i kontrola rodzicielska w internecie

Witam zarejestrowałem się na tym forum, gdyż potrzebuje informacji i konsultacji z rodzicami.
Czy posiadacie, używacie jakichś programów komputerowych do ochrony dziecka przez stronami dla dorosłych itp?
Ja szukałem trochę w internecie, ale jakoś nie mogę znaleźć darmowego programu w języku polskim, wszystko płatne a darmowe tylko w obcych językach
Znalazłem 2, ale okazało się że są z wirusami lub wirusami, więc może znajdę tu jakieś sprawdzone i polecane

Pozdrawiam!

35 odpowiedzi na pytanie: programy i kontrola rodzicielska w internecie

  1. na dzien dzisiejszy brak mi opdpowiedzi, ze moje dziecko zwyczajnie nie korzysta z komputera, a nawet jesli się zdarzyło kilka razy, to były to jakieś płyty z łatwymi grami dodawanymi do gazet dla dzieci.

    • Zamieszczone przez bruni
      na dzien dzisiejszy brak mi opdpowiedzi, ze moje dziecko zwyczajnie nie korzysta z komputera, a nawet jesli się zdarzyło kilka razy, to były to jakieś płyty z łatwymi grami dodawanymi do gazet dla dzieci.

      i ja się podpiszę!

      • ja też nie pomogę
        mój najstarszy korzysta tylko z programu edukacyjnego, ktory byl w materiałach z przedszkola
        nawet nie wie co to internet i nie mam zamiaru zbyt szybko go uświadamiać

        • Zamieszczone przez mama3xM
          ja też nie pomogę
          mój najstarszy korzysta tylko z programu edukacyjnego, ktory byl w materiałach z przedszkola
          nawet nie wie co to internet i nie mam zamiaru zbyt szybko go uświadamiać

          korzystamy ze stron dla dzieci

          oprócz tego nieśmiertelna gra Auta oraz edukacyjna Abidu
          średni czas – tygodniowo ok. 2 h w sezonie zimowym, od jakiegoś czasu komputer jest mocno przez dziecia zaniedbywany (jak już wrócimy do domu dzieć jest padnięty)

          czyli póki co – pełna kontrola 😉

          • Zamieszczone przez radiodzieciom

            Czy posiadacie, używacie jakichś programów komputerowych do ochrony dziecka przez stronami dla dorosłych itp?
            !

            moze z powodu faktu, ze moej dzieci jeszcze wiekowo do komputera nie dorosly, ale dla mniej najpraktyczniejszy program kontrolujacy dostep dziecka do komputera to czujne oko rodzica
            robie wszystko, zeby komputer nie byl dla dziecka bardziej atrakcyjny niz zabawki
            poki co mam wszystko pod kontrola

            • Ja bym to mogła zastosować do małża… a raczej on do mnie… jak siedzę na forum!! 😀 Baśka za mała, ale na pewno nie dam jej pełnej wolności w tej kwestii… gorzej małż, bo ona na bazie zaufania funkcjonuje… z żoną to się i może dobrze sprawdza 😀 ale z dzieckiem nie wiem czy można tak esperymentować… chyba nie przejdzie…

              • Zamieszczone przez EwkaM
                korzystamy ze stron dla dzieci

                oprócz tego nieśmiertelna gra Auta oraz edukacyjna Abidu
                średni czas – tygodniowo ok. 2 h w sezonie zimowym, od jakiegoś czasu komputer jest mocno przez dziecia zaniedbywany (jak już wrócimy do domu dzieć jest padnięty)

                czyli póki co – pełna kontrola 😉

                Dziękuje wam wszystkim za odpowiedz, szczególnie Tobie “EwkaM” za dość wyczerpującą odpowiedz.

                [QUOTE=kantalupa]
                moze z powodu faktu, ze moej dzieci jeszcze wiekowo do komputera nie dorosly, ale dla mniej najpraktyczniejszy program kontrolujacy dostep dziecka do komputera to czujne oko rodzica
                robie wszystko, zeby komputer nie byl dla dziecka bardziej atrakcyjny niz zabawki
                poki co mam wszystko pod kontrola [/QUOTE]

                Jaki Wiek uważasz za słuszny, aby dziecko mogło zacząć poznawać komputer, internet?

                Nie wiele się tu dowiedziałem w tej kwestii jak na razie.

                Z moich różnych obserwacji, wywiadów i danych, wynika że rodzice, którzy używają specjalnych programów komputerowych, chroniących dzieci przed dostępem do niewłaściwych dziedzin i zakątków internetu, to w 75% rodzice którzy zetknęli się z interwencją Policji, w tym wypadku to były wykroczenia i przestępstwa popełniane przez dzieci w wieku, średnio 8 do 12 lat, przy okazji okazywało się iż około 60% dzieci systematycznie odwiedzało serwisy tylko dla dorosłych, a rodzice nic o tym nie wiedzieli. a pozostałe 20% to rodzice uzależnionych dzieci od gier komputerowych.
                To są nieoficjalne dane i niech się nikt nimi nie sugeruje, dotyczą tylko statystyki używania programów rodzicielskich w internecie!
                Dane te posiadam i prowadzę wywiady w internecie ze względu, iż sam padłem kilkakrotnie ofiarą przemocy ze strony dziecka, wiem, śmiesznie to brzmi, ale to poważny problem w internecie, bo przemoc działa w obie i z obu stron, zapewne każdy z was się spotkał z niepożądanymi wiadomościami, groźbami itp. w internecie.
                Mógłbym tu podać czy opisać kilka przykładów, ale nie chcę was straszyć lub nastawiać negatywnie w stosunku internet-dziecko, bo ogólnie internet jest dość pozytywny dla dzieci i ich rozwoju umysłowego, ale trzeba być bardzo uważnym, bo jesteśmy w czasach gdy dzieci często posiadają większe umiejętności i wiedzę informatyczną od rodziców i potrafią tą przewagę wykorzystać, nie zawsze w sposób jaki byśmy chcieli.
                Co do tych programów, jeśli się słabo znacie na komputerze, przynajmniej słabiej od waszego dziecka, to taki program mało będzie skuteczny, są proste sposoby na obejście takich programów.

                Pozdrawiam!

                • Zamieszczone przez radiodzieciom

                  Jaki Wiek uważasz za słuszny, aby dziecko mogło zacząć poznawać komputer, internet?

                  Nie wiele się tu dowiedziałem w tej kwestii jak na razie.

                  jestem po szkoleniu prowadzonym przez osobę prowadząca m. in. terapię uzależnień
                  i po lekturze materiałów/badań z różnych krajów

                  specjaliści sugerują, by do 7. roku życia dziecko w zasadzie w ogóle nie korzystało z komputera

                  całość poparta była przekonującymi badaniami np. wpływu gier na dziecięce reakcje i nierozwinięty w pełni układ nerwowy
                  oraz przerażającym “materiałem dowodowym”

                  mnie to przekonało

                  • Zamieszczone przez Lea

                    specjaliści sugerują, by do 7. roku życia dziecko w zasadzie w ogóle nie korzystało z komputera

                    jak zwykle moja intuicja zadzialała bezbłędnie…

                    uważam, ze dokąd dziecko nie pójdzie do szkoły, to nie ma wyraźnej potrzeby by korzystało z komputera, a z pewnością z internetu.
                    komputer powinien dziecku służyć wyłacznie do celów dydaktycznych, choć wiem, że to baaardzo szeroko zakrojone pojęcie;)

                    • ja też tak uważam
                      jedyne co mój najstarszy robił z komputerem to program z przedszkola z zadaniami

                      • Ja uważam, że wszystko jest dla ludzi, o ile mądrze z tego korzystają.

                        Moje dziecko w wieku ok. 3,5 lat dzięki komputerowi i podpatrzonemu Wordowi nauczyło się wszystkich liter oraz pisania i czytania. Gry oczywiście też się pojawiły, ale nie były głównym zajęciem ani w komputerze, ani w internecie. Dziecko od dawna doskonale samo potrafi uruchomić sprzęt, uruchomić oprogramowanie, czy wpisać w wyszukiwarkę interesujący go adres strony (niektóre zna z reklam na dziecięcych kanałach telewizyjnych, a niektóre ja mu wyszukałam) i się po niej poruszać. Nie są już dla niego problemem nawet niektóre pojęcia z angielskiego pojawiające się przy okazji obsługi gier, bo ich znaczenie poznał doświadczalnie.

                        Sądzę, że tak samo, jak komputer, czy internet może wyrządzić dużo złego, tak i wiele dobrego może przynieść. Trzeba tylko umieć odpowiednio podejść do tematu.
                        Moje dziecko nigdy nie korzysta z komputera/internetu gdy mnie nie ma w pobliżu, bo to ja spełniam funkcję “filtra” decydującego co i gdzie moje dziecko robi, co widzi. Chcąc włączyć komputer młody zawsze się pyta, czy może to zrobić.
                        Pomimo, że z komputerem i internetem radzi sobie wyjątkowo dobrze, jak na tak małe dziecko, to obecnie nie korzysta z nich wcale. Ważniejsza jest dla niego zabawa klockami, czy jazda na rowerze. Komputer staje się bardziej interesujący głównie zimą, a tak, dziecko do niego nie ciągnie (kiedyś bardzo go to kusiło), pomimo, że mój laptop chodzi całą dobę niemalże 7 dni w tygodniu 🙁

                        • Wiecie co, ja uważam, że te takie badania i statystyki są mało adekwatne do sytuacji konkretnych ludzi i społeczeństwa, nie wiem na jakiej zasadzie powstaje taka opinia, która mówi aby dziecko ograniczyć (upośledzić) pod względem informatycznej wiedzy?
                          Przecież wszyscy wiedzą że czasy się zmieniają ludzkość jest coraz to bardziej nowoczesna i pewnych następstw nie da się zatrzymać ani powstrzymać. Wiedza informatyczna nie jest przestępstwem i nie jest zakazana, więc co da ograniczanie dziecka o taką wiedzę? Zapewne te same badania i opinie mówią, że komputer, internet stymuluje i pobudza pamięć i inne zalety, internet jest szybkim i łatwym narzędziem do informacji, czyli wiedzy, poprzez którą my ludzie się kształcimy i zdobywamy wysokie pozycje w społeczeństwie.
                          Myślę że ograniczanie dziecku dostępu do komputera i wiedzy, która jest w internecie zawarta, jest blokowaniem rozwoju umysłowego na poziomie dzisiejszych czasów. Nie piszę, że dla małego dziecka to jest dobre, bo dziecko powinno mieć także dzieciństwo, ale z pewnością będzie odbiegało od rówieśników o sporą ilość wiedzy, przez to, że pozwolimy mu poznać komputer, internet, dopiero gdy jego rówieśnicy będą już tworzyć serwisy internetowe itp. tego się nie da nauczyć w 1 rok a różnica 3 lat to bardzo dużo.
                          Polska ponoć jest na samym końcu pod względem umiejętności internetowych.

                          Oczywiście wielkim problemem jest tu raczej nadzór nad tym co dziecko robi przy komputerze i pokierowanie go w dziedziny, które przyniosą mu korzyści w przyszłości, oraz wydzielenie czasu spędzania przy komputerze.

                          Wiadomo również, że coraz więcej badań wskazuje na bardzo pozytywne skutki leczenia np. dzieci autystycznych przy użyciu specjalnych gier komputerowych.

                          Ja chcę by moja córka się edukowała tym co ma i co ją interesuje (o ile jest to uznane przeze mnie za pozytywne) To że mając 3,5 roku potrafiła już operować myszką, wiedziała co trzeba kliknąć i jak to zrobić to dobry początek, Jak na razie mam możliwość nadzoru nad tym co robi i zezwalam jej tylko na edukacyjne gry oraz słuchać piosenek bajek itp, jeśli zrobi coś źle to zaraz mnie woła, coś się jej zepsuje przełączy także woła. To wołanie, to niestety wady budowy serwisów dla dzieci, w których większość twórców robi myśląc chyba o sobie albo o rodzicach, dlatego dziecko pozostawione same na takiej stronie często po kilku chwilach znajduje się już zupełnie na innych stronach, bez winy dziecka, bo tylko kliknęło w migający link sponsora, lub reklamę.

                          Ale na szczęście mamy demokracje i każdy ma prawo edukować własne dzieci według własnych zasad 🙂

                          Proszę się mną i moim zdaniem nie sugerować, to tylko i wyłącznie moje zdanie i opinia.
                          Pozdrawiam i dziękuje za kolejne głosy w sądzie oraz opinie.

                          • Kuba umie posługiwać się komputerem i Internetem. na razie ja robię za program kontrolujący, bo korzysta z komputera tylko przy mnie (ma 4 lata).
                            Umie znaleźć bajkę na you tubie i wie, że nie wszystkie bajki, które tam są może oglądać. Wie, że niektóre zawierają niecenzuralne wyrażenia i nie są dla dzieci 😉

                            Teraz się zastanawiam nad programem kontrolującym. Z jednej strony fajnie by było mieć jakąś automatyczną blokadę, z drugiej chyba bym wolała, żeby wiedział jakie zagrożenia niesie Internet. I to teraz, kiedy przy mojej kontroli nie jest w stanie aż tak daleko się po linkach dokopać i kiedy mogę mu na bieżąco wyjaśnić gdzie i dlaczego nie można klikać. Za kilka lat nie będę miała już nad nim aż takiej kontroli, bo np. będzie u kolegi i tam się sami wejdą tam gdzie nie powinni i nie będą wiedzieć co z tym fantem zrobić.
                            Teraz jestem w stanie kontrolować 4-latka praktycznie non stop. z 7-8 latkiem już tak łatwo nie będzie.

                            ps. oczywiście, jakby ktoś miał wątpliwości, Kubeł nie siedzi cały czas przed kompem (matka też musi z forum kiedyś korzystać 😉 ) to tylko jedna z form zabawy jakie ma.

                            • Zamieszczone przez marchewkowa
                              Kuba umie posługiwać się komputerem i Internetem. na razie ja robię za program kontrolujący, bo korzysta z komputera tylko przy mnie (ma 4 lata).
                              Umie znaleźć bajkę na you tubie i wie, że nie wszystkie bajki, które tam są może oglądać. Wie, że niektóre zawierają niecenzuralne wyrażenia i nie są dla dzieci 😉

                              Teraz się zastanawiam nad programem kontrolującym. Z jednej strony fajnie by było mieć jakąś automatyczną blokadę, z drugiej chyba bym wolała, żeby wiedział jakie zagrożenia niesie Internet. I to teraz, kiedy przy mojej kontroli nie jest w stanie aż tak daleko się po linkach dokopać i kiedy mogę mu na bieżąco wyjaśnić gdzie i dlaczego nie można klikać. Za kilka lat nie będę miała już nad nim aż takiej kontroli, bo np. będzie u kolegi i tam się sami wejdą tam gdzie nie powinni i nie będą wiedzieć co z tym fantem zrobić.
                              Teraz jestem w stanie kontrolować 4-latka praktycznie non stop. z 7-8 latkiem już tak łatwo nie będzie.

                              ps. oczywiście, jakby ktoś miał wątpliwości, Kubeł nie siedzi cały czas przed kompem (matka też musi z forum kiedyś korzystać 😉 ) to tylko jedna z form zabawy jakie ma.

                              ja także na początku pozwoliłem moje samemu wybierać na youtube bajki i piosenki, niestety, nie ma szans na to by się to nie kończyło przerobioną bajką na taką dla dorosłych z serii debilnych ludków którzy przeklinaniem i debilizmem przyciągają rzesze ludzi, nie wiem co w tym fajnego widzą ludzie?

                              Dlatego postanowiłem rozdzielić jej te bajki i piosenki, zrobiłem to w minimalnym nakładzie, ale wiem iż teraz raczej na 100% nie trafi na twórczość debila.

                              Co do programu kontrolującego, to odradzam jeśli się nie znasz dobrze na komputerze i oprogramowaniu, z opinii, które znam, często rodzice padają ofiarami tych kontroli, blokując sobie internet czy komputer, no i taka kontrola ma sznse spełniać 100% swojej powinności gdy dziecko ma osobne konto na komputerze bez dostępu i uprawnień administratora.

                              Co będzie za kilka lat gdy nasze dzieci będą miały 8 -10 lat? mam nadzieje, że to czego ich do tej pory nauczymy i zaszczepimy, dlatego nie można myśleć że nie mamy na to wpływu, do puki dajemy im dobre przykłady wymagając tego samego, powinno byc ok, gorzej jak np. palimy i sami usiłujemy dziecku wytłumaczyć że to jest złe i niezdrowe (dla mnie jest w ogóle śmieszne takie tłumaczenie się rodziców). U kolegi owszem, zawsze istnieje groźba że wszystko co uczymy i pokazujemy dziecku, legnie w gruzach u kolegi czy koleżanki, dlatego także trzeba bacznie się przyglądać z kim nasze dzieci się przyjaźnią i jaki wpływ na nie to wywiera. Oczywiście ładnie się to piszę trudniej realizuje, ja jestm trochę zły na przedszkole, bo córka przynosi ciągle jakieś nowe złe zachowania z przedszkola i trzeba jej tłumaczyć że to jest brzydko tak się zachowywać, dlaczego i w ogóle 🙁

                              • Moje młode codziennie siedzi na kompie, umie odpalić internet i wejść na strony z grami/bajkami dla dzieci. Dużo rozmawiamy o tym, co można znaleźć w sieci, zwykle przy okazji oglądania jakiś rzeczy na youtube. Na razie to my w pełni kontrolujemy i pozwalamy/bądź nie na komputerowe rozrywki.
                                Nie mamy w domu tv i interent jest dla nas głównym źródłem wiedzy o świecie 🙂
                                Uczymy zdrowego podejścia do komputera/internetu – co do tej pory osiągnęliśmy? to, że młody sam dozuje sobie dawkę komputera i jest to zwykle do godziny dziennie – pogra chwilę i zajmuje się czymś innym – w odróżnieniu od swojego kuzyna, któremu rodzice zabraniali/nie uczyli racjonalnie korzystać z kompa i ten jakby miał możliwośc to siedziałby 24h/dobę. PO drugie uważam, że niektóre gry świetnie uczą np. koordynacji wzrokowo-ruchowej czy ćwiczą koncentrację, pamięć, wyobraźnię przestrzenną itd.
                                Ktoś tu pisał o badaniach – otórz nie ma jednoznacznych badań o wpływie internetu/tv na dzieci, zwykle oprócz czasu spedzanego przez tv, kompem wychodzi wiele innych zmiennych – logiczne, że dzieci, które mają niewdolnych wychowawczo rodziców będa więcej czasu spędzać, bez kontroi i będą mieć tendencję do uciekania w odrealniony świat…. Nie wiedomo co jest przyczyną a co skutkiem

                                Na razie rolę programu sprawujemy – my rodzice 🙂
                                Małż jest informatykiem więc pewnie kiedyś się tym zajmie 🙂

                                • Zamieszczone przez radiodzieciom

                                  Przecież wszyscy wiedzą że czasy się zmieniają ludzkość jest coraz to bardziej nowoczesna i pewnych następstw nie da się zatrzymać ani powstrzymać. Wiedza informatyczna nie jest przestępstwem i nie jest zakazana, więc co da ograniczanie dziecka o taką wiedzę? Zapewne te same badania i opinie mówią, że komputer, internet stymuluje i pobudza pamięć i inne zalety, internet jest szybkim i łatwym narzędziem do informacji, czyli wiedzy, poprzez którą my ludzie się kształcimy i zdobywamy wysokie pozycje w społeczeństwie.
                                  Myślę że ograniczanie dziecku dostępu do komputera i wiedzy, która jest w internecie zawarta, jest blokowaniem rozwoju umysłowego na poziomie dzisiejszych czasów..

                                  a ja sie zgodzic do konca nie moge
                                  bo w zasadzie jaka wiedze dziecko kilkuletnie (mam na mysli wiek przedszkolny) zdobywa przed komputerem, a ktorej to wiedzy zdobyc by nie moglo bez niego?
                                  osobiscie nie widze wiekszego pozytku
                                  oczywiscie zakladam, ze dziecko jest wystawiane na wszechstronny kontakt ze swiatem

                                  wspominasz bajki na youtube
                                  mam bajki pod reka, ich zaleta jest to, ze sama je wybralam, ocenzurowalam jako rodzic i kiedy dzieciaki odpalaja sprzet telewizyjny, wiem na 100%, ze beda ogladaly cos jakosciowo na dobrym poziomie i odpowiednie dla ich wieku

                                  ktos wspominal czytanie/pisanie
                                  moj starszy syn, obecnie czteroipollatek, literek i cyfr nauczyl sie na spacerach
                                  ot, napis tutaj, napis tam
                                  nie czyta plynnie, ale czyta
                                  obecnie zarowno w alfabecie lacinskim jak i w cyrylicy (w cyrylicy ciut gorzej, ale i jego ekspozycja na ten alfabet to kwestia 8 miesiecy dopiero)

                                  spostrzegawczosc? stymulacja pamieci?
                                  nie rozumiem tego argumentu – masz na mysli gry komputerowe? starszy probowal kiedys, ale dla niego komputer jest zbyt statycznym narzedziem, siedzenie w jednym miejscu go nudzi; pamiec cwiczymy na kazdym kroku – proste cwiczenia w interakcji z rodzicem a nie z komputerem

                                  i jeszcze jedna wazna sprawa: internet jako zrodlo wiedzy
                                  dla mnie to kolejny argument latwy do zakwestionowania – dla mnie internet nie jest zrodlem wiarygodnym i prawdopodobnie nigdy nie bedzie, nie liczac kilku adresow instytucji naukowych, ale prawdopodobienstwo, ze moje dziecko siegnie po informacje z takich wlasnie stron jeszcze dlugo pozostanie rowne zeru

                                  dla mnie najbardziej oczywistym pozostaje fakt, ze komputer nie zastapi dziecku kontaktu ze swiatem
                                  dziecko uczy sie przez interackcjem, stad dla mnie – dla odmiany – sadzanie dziecka przed komputerem to ograniczanie mu dostepu do najbardziej naturalnego i wiarygodnego zrodla informacji – otaczajacego go swiata

                                  • Zamieszczone przez kantalupa
                                    a ja sie zgodzic do konca nie moge
                                    bo w zasadzie jaka wiedze dziecko kilkuletnie (mam na mysli wiek przedszkolny) zdobywa przed komputerem, a ktorej to wiedzy zdobyc by nie moglo bez niego?
                                    osobiscie nie widze wiekszego pozytku
                                    oczywiscie zakladam, ze dziecko jest wystawiane na wszechstronny kontakt ze swiatem

                                    wspominasz bajki na youtube
                                    mam bajki pod reka, ich zaleta jest to, ze sama je wybralam, ocenzurowalam jako rodzic i kiedy dzieciaki odpalaja sprzet telewizyjny, wiem na 100%, ze beda ogladaly cos jakosciowo na dobrym poziomie i odpowiednie dla ich wieku

                                    ktos wspominal czytanie/pisanie
                                    moj starszy syn, obecnie czteroipollatek, literek i cyfr nauczyl sie na spacerach
                                    ot, napis tutaj, napis tam
                                    nie czyta plynnie, ale czyta
                                    obecnie zarowno w alfabecie lacinskim jak i w cyrylicy (w cyrylicy ciut gorzej, ale i jego ekspozycja na ten alfabet to kwestia 8 miesiecy dopiero)

                                    spostrzegawczosc? stymulacja pamieci?
                                    nie rozumiem tego argumentu – masz na mysli gry komputerowe? starszy probowal kiedys, ale dla niego komputer jest zbyt statycznym narzedziem, siedzenie w jednym miejscu go nudzi; pamiec cwiczymy na kazdym kroku – proste cwiczenia w interakcji z rodzicem a nie z komputerem

                                    i jeszcze jedna wazna sprawa: internet jako zrodlo wiedzy
                                    dla mnie to kolejny argument latwy do zakwestionowania – dla mnie internet nie jest zrodlem wiarygodnym i prawdopodobnie nigdy nie bedzie, nie liczac kilku adresow instytucji naukowych, ale prawdopodobienstwo, ze moje dziecko siegnie po informacje z takich wlasnie stron jeszcze dlugo pozostanie rowne zeru

                                    dla mnie najbardziej oczywistym pozostaje fakt, ze komputer nie zastapi dziecku kontaktu ze swiatem
                                    dziecko uczy sie przez interackcjem, stad dla mnie – dla odmiany – sadzanie dziecka przed komputerem to ograniczanie mu dostepu do najbardziej naturalnego i wiarygodnego zrodla informacji – otaczajacego go swiata

                                    I masz racje że się ze mną do końca nie zgadzasz 🙂
                                    Bo jest w tym co napisałem wiele niedomówień i pytań o konkrety, których unikam, gdyż dostałem repymędę za reklamę strony którą zrobiłem (ciągle robię) dla mojej córki, staram się ją zrobić optymalnie wygodną i bezpieczna dla mniej. Tam są dla niej bajki, piosenki z youtube, wybrane przeze mnie, bo wiem jak kończy się oglądanie na youtube 🙂

                                    Nie wiem co masz na myśli pisząc:

                                    oczywiscie zakladam, ze dziecko jest wystawiane na wszechstronny kontakt ze swiatem

                                    Jeśli internet, to wiadomo że dziecko ma prawo tylko zaglądać tam gdzie mu pozwolę po sprawdzeniu.
                                    Jeżeli chodzi o otoczenie w którym się wychowuje, to wiadomo, że nie można je porównać jako ogólne, każde miasto się różni, każde sąsiedztwo itd.

                                    Jeśli chodzi o wiedzę wziętą z internetu, to uwierz mi, nie jest możliwe bym się niektórych rzeczy dowiedział gdziekolwiek indziej, widział gdziekolwiek indziej, a co widziałem itd. to…
                                    Internet jest przerażająco bogaty w wiedzę i informacje, wystarczy wiedzieć jak jej szukać, duża większość ludzi nie potrafi wykorzystać wyszukiwarki Google w 50% jej możliwości.
                                    Moim zdaniem, nie ma rzeczy których nie ma w internecie (takich dość ogólnych) W internecie nie ma granic. Dziennie się pojawia miliony nowych stron, miliony usuwają władze, ale nikt nad tym już chyba nie zapanuje. Coraz częściej widzę informacje w internecie, które są dzień, dwa wcześniej niż w wiad. tv. oczywiście tu od razu wykluczam jakiekolwiek serwisy plotkarskie itp, bo tam na prawdę jest dużo ciemnoty wciskanej i takich nawet nie odwiedzam.

                                    A wiedza dla małych dzieci, można się przekonać szukając i poczytać na temat gier edukacyjnych (polecam zaglądnąć do gier na minimini.pl) Wiesz dźwięków kur czy świń itp, dzieci miejskie raczej nie usłyszą, tak o, sobie. Wielu rzeczy nie są w stanie poznać i zobaczyć, a w internecie mają taka możliwość bez wychodzenia z domu. To czym piszę, są jakimiś zaletami internetu, bo myślę jednak że wad jest więcej. Dlatego poruszyłem tu temat kontroli rodziców w kwestii internetu, bo bez kontroli to nieciekawie widziałbym dzieci.

                                    To oczywiście tylko mój pogląd na sytuacje 🙂

                                    • Punkt pierwszy ( który zaznaczyłam) czyli program do ochrony rodzicielskiej stosuję u starszego, nastoletniej dziecka.

                                      U młodszego, czterolatka stosuję punkt drugi.

                                      • w najwiekszym skrocie:
                                        piszac o wystawianiu dziecka na wszechstronny kontakt ze swiatem, mam na mysli zwyczajne zajmowanie sie dzieckiem w rozsadny sposob, czyli zwyczajne poswiecanie dziecku czasu i wykorzystywanie go na wspolne spacery, wycieczki, czytanie ksiazek, rozmowy

                                        Jeśli chodzi o wiedzę wziętą z internetu, to uwierz mi, nie jest możliwe bym się niektórych rzeczy dowiedział gdziekolwiek indziej, widział gdziekolwiek indziej, a co widziałem itd. to…
                                        Internet jest przerażająco bogaty w wiedzę i informacje, wystarczy wiedzieć jak jej szukać, duża większość ludzi nie potrafi wykorzystać wyszukiwarki Google w 50% jej możliwości.

                                        bogactwo wiedzy, wierze, jednak bez jej zewnetrznej weryfikacji, niestety
                                        fakt, ze znalazles duzo informacji, ktorych nie mozna znalezc nigdzie indziej, nie sprawia, ze te informacje sa wiarygodne
                                        czy sie potrafi poslugiwac wyszukiwarka czy nie
                                        i po drodze, na wszelki wypadek gdybys mial zaczac, budowac sobie falszywy obraz mojej osoby: bardzo sprawnie poruszam sie w internecie, uzywanie google nie stanowi dla mnie wiekszego problemu, nike mam jakichs wiekszych fobii internetowych

                                        i w dalszym ciagu nie widze jednak jak te informacje moga byc dla przedszkolaka uzyteczne

                                        W internecie nie ma granic.

                                        podpisuje sie w calej rozciaglosci, jest wszystko i w kazdej jakosci: od najgorszego badziewia, do perelek, niestety przez nikogo nieweryfikowanych
                                        nie ma rowniez granic umieszczania tego, co jest zupelnie niepotrzebne, przydatne dokladnie do niczego

                                        A wiedza dla małych dzieci, można się przekonać szukając i poczytać na temat gier edukacyjnych (polecam zaglądnąć do gier na minimini.pl) Wiesz dźwięków kur czy świń itp, dzieci miejskie raczej nie usłyszą, tak o, sobie. Wielu rzeczy nie są w stanie poznać i zobaczyć, a w internecie mają taka możliwość bez wychodzenia z domu.

                                        ale internet nie jest ich jedynym zrodlem przeciez! szczerze mowiac raczej wybiore fizyczna gre edukacyjna dla dziecka, bo nie potrzebuje przy niej zadnych filtrow, nie martwie sie, ze nagle wyskoczy mi pop-window z tresciami niepozadanymi, a mam przy tym mozliwosc bezposredniego kontaktu z dzieckiem

                                        kiedy cos sie staje wygodne bez wychodzenia z domu, szczegolnie w kontekscie dziecka, to dla mnie zbyt czesto symptom szukania sposobu na rodzicielski brak czasu dla dziecka
                                        zupelnie rozumiem jakies jednorazowe uzycie stron z zabawami edukacyjnymi, sama tak czesto robie, np. przed wizyta w parku dinozaurow ogladalismy z chlopakami zdjecia i rysunki on-line, znalezlismy nawet gre, gdzie dzieci musialy zbierac jajka dinozaurow, ale bylam przy dzeciach przez caly czas, wiec niepotrzebne mi byly zadne filtry, a internet nie byl dla nas erzacem, tylko jakims mini wstepem do prawdziwej przygody

                                        moje dzieci jeszcze dlugo nie beda mialy swobody w dostepie do komputera, choc potrafia (glownie starszy), komputer wlaczyc, ogladac zdjecia, bawic sie prostym programem graficznym

                                        nie widze takiej potrzeby
                                        i nie rozumiem, dlaczego w zwiazku z tym moje dziecko mialoby zostac jakims wspolczesnym analfabeta, a takie sugestie odebralam w twoich postach

                                        takie, dla odmiany, moje widzenie sprawy

                                        • Ja nie mam w moich wypowiedziach na myśli, by uzależniać lub brać internet jako coś niezbędnego dla dziecka, po prostu uważam że ograniczanie dostępu na zasadzie (internet i komputer nie jest dla dzieci) jest chyba trochę upośledzaniem własnego dziecka o wiedzę informatyczną. Są dzieci które potrafią czytać w wieku kilku lat i przecież nie będziemy mu zasłaniać świata by nie przeczytał złych napisów na ścianach i gdziekolwiek indziej.
                                          Ale dla dzieci, uważam że internet jest dobry w umiarze i tylko pod dobrą i skuteczną kontrolą opiekuna.

                                          [quote=aneci]
                                          Punkt pierwszy ( który zaznaczyłam) czyli program do ochrony rodzicielskiej stosuję u starszego, nastoletniej dziecka.

                                          U młodszego, czterolatka stosuję punkt drug[/quote]

                                          Czy możesz nam podać jaki to jest program i jak on działa, jak się sprawdza i czy jesteś pewna że syn nie obchodzi zabezpieczeń tego programu w kilka chwil? 🙂

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: programy i kontrola rodzicielska w internecie

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general