Ranking Reaktywacja

A oto nasze Weterankowe Ciężaróweczki:

Samanta – tp. 28.11.2008 – po 6 latach, 4 ICSI Novum (Warszawa)

Anius79 - tp. 29.11.2008 – naturalsik po 2 latach

Nerina - tp. 03.02.2009 – naturalsik po 3 latach (pierwszy cykl po laparo)

Relinka - tp. 26.02.2009 – I ICSI na cyklu naturalnym Novum (Warszawa)

Katakus – tp. 19.03.2009 – naturalsik niespodzianka


Bardzo proszę, by wszystkie uaktualnienia i korekty moich podsumowań umieszczać tutaj 🙂 Zapraszam wszystkie weteranki do uaktualnienia listy, jak również wszystkie mamusie i ciężarówki do wpisywania się
Pozdrawiam ciepło i życzę…. wiecie czego życzę

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: Ranking Reaktywacja

  1. Zamieszczone przez nuśka
    Wybaczcie ja sobie odpuściłam, nie dałam rady… Trzymam za Was wszystkie kciuki i serdecznie pozdrawiam
    Nusia

    Nuśka…. a ja ostatnio o Tobie myślałam 🙂
    co u ciebie?

    • nuśka no co Ty? kończysz walkę? nieeeeeeeeeeeee

      • Oto aktualne dane. Starania od czerwca 2007 roku. Za sobą niestety 3 IUI nieudane: dwie w szpitalu (raz beta podwyższona – spadła) a trzecia w Klinice (którą zmieniamy od 17 listopada 2008) – beta wysoka, znów spadła dzień po terminie @. Za sobą mam przeciwciała przeciwplemnikowe, badania hormonalne, zbijanie Bromkiem PRL – nadal (3 cykl) plus luteina na II fazę, HSG – jajowody drożne, tarczyca – podwyższone anty TPO(delikatnie mówiąc podwyższone – same spadają), monitoring cyklu – owu bez zakłóceń, Mąż badanie nasienia, urolog, androlog, USG jąder – zmian nie ma a jednak żołnierzy mało… Obecnie szykujemy się do 4 IUI w starej Klinice – takie małe szcaleństwo – puki żołnierzyki się poprawiły…

        • W sumie to można zmienić parę zdań na mój temat. HSG i laparo nie będzie… startujemy z grubej rury i podchodzimy do in vitro…
          Stymulacje wydawały się rokować bardzo dobrze i wszystko wyglądało pięknie, ale bez efektu… no i się wkurzyłam…

          • Zamieszczone przez paszula
            W sumie to można zmienić parę zdań na mój temat. HSG i laparo nie będzie… startujemy z grubej rury i podchodzimy do in vitro…
            Stymulacje wydawały się rokować bardzo dobrze i wszystko wyglądało pięknie, ale bez efektu… no i się wkurzyłam…

            a to decyzja lekarzy czy Wasza?Bo wiesz Paszulko po hsg czasem coś sie udrożnia(jeśli to jest problem)… A nasionka mężowe rozumiem sa ok?Gdzie bedziecie podchodzic do zabiegu?

            • Zamieszczone przez Elinka78
              a to decyzja lekarzy czy Wasza?Bo wiesz Paszulko po hsg czasem coś sie udrożnia(jeśli to jest problem)… A nasionka mężowe rozumiem sa ok?Gdzie bedziecie podchodzic do zabiegu?

              TO nasza decyzja i zaakceptowana przez lekarzy.
              Jeśli jestem drożna to i tak pozostaje pytanie “dlaczego się nie udaje”, jeśli jestem niedrożna to trzeba podejść do in vitro.
              U nas nasionka są super, moje hormony też. Endometrium tylko chwilkę było grubsze (na własne życzenie i po wiesiołku :)) a teraz książkowe. Pęcherzyki są, rosną i pękają…. wszsytko idealnie tylko dziecka nie ma.
              Koleżanka po czterech latach starań i w końcu podejściu do in vitro, które za pierwszym razem okazał się być sukcesem powiedziała mi, że gdyby wiedziała to co wie teraz to skróciłaby starania, swoje cierpienia o dwa lata, bo na tym etapie należało podejść do in vitro. A tak doczekała 35 roku życia i dopiero wtedy została mamą. Ona przeszła wiele badań i wydziwiań. Diagnoza taka jak u nas, czyli wszystko jest super i nie wiadomo dlaczego nie ma dziecka. U niej pierwotna a u mnie wtórna niepłodność idiopatyczna. Wiele dało mi to do myślenia i stąd takie decyzje. Trudna to decyzja i ciągle myślę czy nie zrezygnować….. na razie jestem na tak…. ale jeszcze nie wpłaciliśmy pierwszej zaliczki na przygotowanie do transferu…..

              Zabieg w Invimedzie w Wawie.

              • Paszula – ja cię doskonale rozumiem. U nas właściwie było podobnie, bo nasienie M. wcale nie było takie złe, choć nie idealne, a ze mną wszystko OK. I cieszę się że nie czekałam dłużej tylko podeszłam do IMSI, bo pewnie zmarnowalibyśmy tylko czas, nerwy i pieniądze na nieefektywne leczenie, a dziecka dalej by nie było. Czasem warto nie czekać.

                • Zamieszczone przez Ewami
                  Paszula – ja cię doskonale rozumiem. U nas właściwie było podobnie, bo nasienie M. wcale nie było takie złe, choć nie idealne, a ze mną wszystko OK. I cieszę się że nie czekałam dłużej tylko podeszłam do IMSI, bo pewnie zmarnowalibyśmy tylko czas, nerwy i pieniądze na nieefektywne leczenie, a dziecka dalej by nie było. Czasem warto nie czekać.

                  Takich postów właśnie mi trzeba!! 🙂

                  • Wiec sie ujawniam….
                    Od poczatku roku zdecydowałam sie zrezygnowac z leczenia… Była jeszcze wizyta u nowego lekarza. ktory zalecił monitoring, pregnyl i lek na wrogosc sluzu, ale maz kategorycznie zaprzeczył checi kolejnych lat staran, wiec po 6 latach musiałam odpuscic.Zaraz potem byla przeprowadzka do nowego domku, a teraz…złozyłam pozew o rozwod. Nie wiem, jak sie zakonczy sprawa, bo kocham meza, on mnie tez… Ale nie potrafie zyc z kims, kto patrzy tylko na swoja wygode….
                    tak wiec w lutym mineło by nam 7 lat…
                    Przypomne, ze u nas jest brak jakiejkolwiek przyczyny braku potomka.Wszystko działa jak nalezy…radzili nam inseminacje, ale w moim miescie nie robia…i tutaj jest problem- maz nie ma ochoty na tego typu dopalacze….

                    Pozdrawiam weteranki
                    Dagamara

                    • Zamieszczone przez Dagamara
                      Wiec sie ujawniam….
                      Od poczatku roku zdecydowałam sie zrezygnowac z leczenia… Była jeszcze wizyta u nowego lekarza. ktory zalecił monitoring, pregnyl i lek na wrogosc sluzu, ale maz kategorycznie zaprzeczył checi kolejnych lat staran, wiec po 6 latach musiałam odpuscic.Zaraz potem byla przeprowadzka do nowego domku, a teraz…złozyłam pozew o rozwod. Nie wiem, jak sie zakonczy sprawa, bo kocham meza, on mnie tez… Ale nie potrafie zyc z kims, kto patrzy tylko na swoja wygode….
                      tak wiec w lutym mineło by nam 7 lat…
                      Przypomne, ze u nas jest brak jakiejkolwiek przyczyny braku potomka.Wszystko działa jak nalezy…radzili nam inseminacje, ale w moim miescie nie robia…i tutaj jest problem- maz nie ma ochoty na tego typu dopalacze….

                      Pozdrawiam weteranki
                      Dagamara

                      Dagamara, pamietam Cie…
                      myslalam, ze inaczej sie pukladalo…
                      przytulam Cie mocno.

                      • Rany Dagamara… często o Tobie myślałam i zastanawiałam się co u Ciebie… 7 lat to długo…. bardzo długo…. może czas na odpoczynek a potem znowu zaczniecie działać? Trzymam bardzo mocno kciuki za odwrócenie losu i pozytywne zmiany no i pozdrawiam gorąco!! 🙂

                          • dzieki dziewczyny…..

                            • my też na górę

                              Proszę o dopisanie na listę
                              córeczka Zofia Teresa ur. 17.07.07 po 2 latach starań (2 IUI) w końcu oduściłam i zaszłam – no nie całkiem bez problemu bo po 14 miesiącach leczenia, symulacji, zastrzyków itd, ale naturalsik
                              Pozdrawiam wszystkie Weteranki, dziewczyny w końcu się udaje !!!!! moja kumpela zaszła teraz po 4 latach starań – miała in vitro w Novum!!!!!

                              Znasz odpowiedź na pytanie: Ranking Reaktywacja

                              Dodaj komentarz

                              Mozarella w ciąży

                              Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                              Czytaj dalej →

                              Ile kosztuje żłobek?

                              Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                              Czytaj dalej →

                              Dziewczyny po cc – dreny

                              Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                              Czytaj dalej →

                              Meskie imie miedzynarodowe.

                              Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                              Czytaj dalej →

                              Wielotorbielowatość nerek

                              W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                              Czytaj dalej →

                              Ruchome kolano

                              Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                              Czytaj dalej →
                              Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                              Logo
                              Enable registration in settings - general