Równa miłość do kazdego wnuka??

Witam 🙂

Chciałabym się dowiedzieć jak to u Was wygląda. Chodzi mi o to, czy np. Wasi rodzice lub teściowie darza taką sama miłością zarówno Wasze dziecko jak i dzieci Waszego rodzeństwa.
U nas jest tak, ze brat męża ma sykna (rok i 7 miesiecy), a nam w grudniu urodzi sie córeczka. I z tego co zauwazyłam, teść bardziej interesuje się swoim pierwszym wnukiem. Mozecie powiedziec, że sytuacja się zmieni, gdy Julia się urodzi, ale ja pamiętam czasy, kiedy szwagierka chodziła w ciąży, wtedy teść podziwiał ją, jakby była pierwsza kobieta, która ma urodzić dziecko. Mówił, jakie to piekne, że tam w środku jest malenki człowiek, przed porodem biegał po pieluchy dla małego…
Julia wg terminu urodzi sie za 44 dni. I do dnia dzisiejszego nie zauwazyłam większego zainteresowania teścia moją ciążą. Jedyne co słysze, to pouczanie, a zebym zjadła to, wypiła herbatę, marudzi mi, ze nie jem (co jest wielka nieprawdą).
Powiem Wam, że mnie to wkurza, a czasem jest mi po prostu przykro…

Porky z Juleczką (Puchatkiem)

25 odpowiedzi na pytanie: Równa miłość do kazdego wnuka??

  1. Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

    no jak poucza to wyglada na to ze sie troszczy…. 🙂
    moze to taki jego sposob 🙂

    ja nie mam w tej kwestii doswiadczenia – moja Nina jest wlasnie ta pierwsza wnuczka w obu rodzinach, i mojej i meza i dziadkowie KOMPLETNIE zwariowali na jej punkcie….
    Moze chodzi o to ze za pierwszym razem wszystko jest takie nowe…. Nieznane…. a przy drugim wnuku juz wiedza o co chodzi i jak to jest….sama nie wiem….

    • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

      Adas jest pierwszym wnukiem w obu rodzinach, wiadomo wiec, ze dziadki w kolko tylko go podziwiaja i wyrywaja. slyszalam jednak, ze mama zony bardziej sie przywiazuje do jej dzieci niz do dzieci synowej. a jak bedzie, czs pokaze, bo szwagierka sie stara o dzidzie 🙂

      ps. nic jednak Adasiowi pierwszenstwa nie odbierze hehe

      Maja i

      Adaś (19.05.2004)

      • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

        Oj tak to jest z pierwszaczkami 😉
        U nas jest tak, że mój mąż jest jedynakiem i przy pierwszej ciąży jego rodzice bardzo się interesowali natomias teraz kiedy jestem w drugiej pogratulowali nam i tyle :).
        U moich rodziców na szczęście nie było różnicy bo między Nelką a córeczką mojej siostry jest 1,5 miesiaca różnicy więc wszystko przechodziłyśmy niemal równocześnie

        Marta i Nela 04.01.2004

        • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

          Moja teściowa woli dzieci swojej córki. Tzn. wydaje mi się, że kocha Kasię, ale na opiece od czasu do czasu sprawa się kończy. Tamtym dzieciom należą się dodatkowo pieniądze, zabawki i ubranka. Czasem jestem strasznie zła, bo moja szwagierka siedzi w domu od 6 lat (kolejne urlopy wychowawcze na kolejne dzieci), a ja muszę zachrzaniać do roboty, bo nas nie stać, żebym siedziała w domu. No więc teściwa wychodzi pewnie z założenia, że na rzeczy dla Kasi to ja zarobię, a dla dzieci swojej córci ona wszystko kupi. Póki co na szczęście Kasia jeszcze nie rozumie i nie jest zazdrosna, że babcia tamtym wnukom kupuje różne fajne rzeczy a jej nic. Ale jak zacznie być zazdrosna, to zamierzam teściowej zasygnalizować, żeby albo równo dzieliła, albo żeby nie pokazywała prezentów przy Kasi (tak robi teraz 🙁 )

          DziuniaP+Kasia 14.02.03

          • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

            Chyba jest tak jak napisały dziewczyny poniżej. Pierwszy wnuk jest faworyzowany, a dodatkowo matka “woli” dzieci córki. U mnie teściowie mają już troje wnucząt (dzieci córki) i już usłyszałam kiedyś od teściowej, że ona zajmuje się nimi więc nie będzie miała czasu i moja mam będzie się zajmować naszym. Dodatkowo właśnie ciągle kupuje tamtym dzieciakom ubrania itd. pomimo, że ich rodzice mają dużo pieniędzy a nasz dzidziuś na razie dostał jedną czpeczkę i to po jednej z ich wnuczek. Natomiast dla moich rodziców to będzie pierwszy wnuk i szczególnie moja mama szaleje. Pierwsze ubranka dla Adasia jakie się u nas w domu pojawiły były od moich rodziców. Cały czas opowiadają wszyskim o tym jak ja się czuje itd. i starają się żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik jak urodzę.

            Pozdrawiam,

            Jade & Adaś

            • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

              Z wlasnych doswiadczen – moje obie babcie mialy swoich wnukowych faworytow, ale nie sprawdzala sie co do nich regula co do wieku czy okreslonej płci. Faktem jednak jest, ze niektore wnuki byly bardzo faworyzowane – na roznych zasadach.

              • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

                Ja myślę, że gdy Julia się urodzi, dziadek oszaleje na jej punkcie. Pewnie przy pierwszym wnuku, teściowie byli w euforii, to było dla nich coś niesamowitego, cud 🙂 Przy Twoim maleństwie teść czuje się już bardzo doświadczonym dziadkiem mającym prawo dawać Ci rady, pouczać. Nie wirzę jednak, żeby nie dostał fioła na punkcie maleńkiej dziewczynki. Moi rodzice mają czworo wnucząt. Najstarsz jest córka mojego brata, ma 13 lat. Przez 10 lat była ich jedyną wnuczką. Teraz mają 2,5 i 1,5 letniego wnuka i moją Lenkę (prawie 10 m-cy). Na punkcie każdego oszaleli. Z moim dzieckiem i dzieckiem mojej siostry są trochę bliżej, bo opiekują się nimi. Zgadzam się co do jednego (Ciebie to jednak nie dotyczy chyba): dzieci córki są bliższe babci. Dla dziadka nie ma różnicy.

                Pozdrawiam serdecznie!
                Marta i Lenka 15.01.2004

                • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

                  Powiem Ci jak jest u nas. Otóż mój brat ma córkę starszą od mojej Julki o rok. Jak moja bratowa była w ciąży moi rodzice bardzo się z tego cieszyli. Co prawda mieszkamy ponad 200 km od siebie, ale mama praktycznie codziennie do nich dzwoniła, była w kontakcie. Po porodzie małej byli bardzo szczęśliwi – w końcu to pierwsza wnusia. Krótko po jej narodzinach okazało się, że ja jestem w ciąży. Radość z tego powodu u moich rodziców była porównywalna do ciąży mojej bratowej. A dziś? Dziś moi rodzice kochają swoje wnuczki jednakowo. Obie są dla nich ważne, chociaż z moją bratanicą dzielą ich setki kilometrów, to wiem, że przepadają za nią. Z moją Julką mają częstszy kontakt (moja mama się nią opiekuje jak jestem w pracy), ale nie odczuwam, że Julka jest jakoś mocno faworyzowana w stosunku do Kasi.
                  Inaczej sprawa wygląda z teściami. Dokładniej z teściową. Mój mąż ma 2 starszych braci. Jego mama szalenie kocha swoją pierwszą wnuczkę, natomiast 2 pozostałych i moją Julkę traktuje jakoś tak inaczej. Z resztą moja teściowa często w rozmowach podkreślała, że jej pierwsza wnusia jest najkochańsza i niestety dawała też to odczuć pozostałym wnukom. Jej stosunek do Julki – odbieram tak, że ona niby by chciała, ale nie do końca i wiele rzeczy robi na pokaz. Ale powiem Ci szczerze, że już nie dbam o to, bo wiem, że kiedyś Julka się za to odwdzięczy – nie zamierzam oczywiście jej negatywnie nastawiać, ale w końcu dziecko też czuje kto go kocha szczerze, a kto udaje.
                  Teść – super facet w stosunku do Julki. Fakt – mój mąż to oczko w głowie tatusia więc sądzę, że dziadek z serducha okazuje też miłość i zainteresowanie Juleczką. Jest zupełnie inny niż teściowa (pozorantka).
                  Myślę, że nie potrzebnie się tym przejmujesz. Pomyśl sobie, że Ty już niedługo zostaniesz mamusią i Twoja miłość będzie dla Julki najważniejsza – a na pewno jej ją dasz.

                  Duża buźka

                  Gacka i Julka 01.03.2004

                  • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

                    Piszesz o tesciu, że niw wykazuje zaineteresowania (choc wg mnie jest odwrotnie). A co z Twoimi rodzicami? Nie odbierasz ich tak?
                    Poza tym, kuzyn Twojej córeczki jest juz na świecie, więc jest “namacalny”. Poczekaj, jak urodzi się Jula i zobacz jak wtedy teść bedzie sie zachowywal.

                    Poza tym, nie ma co ukrywać, ze 1 ciaza w rodzinie jest traktowana bardziej wyjatkowo niz kolejne… Tak bylo i w moim przypadku. Juz nie chuchano na mnie jak w 1 ciazy, nie bylo takiego wyczekiwania, rozmyslania jakie dzieciatko bedzie… Tak to juz jest, niestety.

                    PS. Jeszcze niedawno pisalas o usg polowkowym i plci Twojego dziecka, a Ty już niedlugo rodzic będziesz 🙂
                    Kurcze, gdzie ten czas ucieka?!!!

                    • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

                      Dzis pierwszy wieczor kiedy mamy “konkurencje” – dzis urodzil sie Kacperkowi kuzyn Mikolajek 🙂 – ale juz widze, ze moja Mama bardzo sie stara zeby bylo po rowno. Zachwycaja sie nim, ale o Kacperku tez nie zapomnieli i to mnie bardzo cieszy. Zreszta Mama zawsze taka byla.

                      Kacperek 12.02.04

                      • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

                        I ja i mąż jesteśmy jedynakami, więc takich doświadczeń nigdy nie zaznamy (na szczęście :-)), ale z tego co pamiętam to u mnie też raczej byli faworyzowani wnuczkowie – chłopcy (i u jednych i u drugich dziadków). Z kolei mój mąż twierdzi, że babcia faworyzowała wnuczkę (jego coteczną siostrę), a dziadek jego.
                        A co do zainteresowania teściów – trochę z innej beczki. W mojej pierwszej ciąży teściowie wykazywali spore zainteresowanie, mimo, że (a może dlatego) była to łatwa i przyjemna ciąża. W tej ciąży (23 tydzień) – zagrożonej i ogólnie nie najlepszej – zainteresowanie jest zerowe. Ani razu nie usłyszałam pytania: “jak się czujesz?”. Właściwie temat zupełnie nie istnieje. I kto by to zrozumiał?
                        Pozdrawiam.

                        Kasia, Łukasz i?[~03.03.05]

                        • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

                          moi rodzice mają wnuka i wnuczke i…
                          jest mozliwe to o czym piszesz…
                          przy moim synu mama pomaga mi od dnia jego narodzin, widziala go juz w 1 godzinie jego zycia. Filipek dużo z nimi przebywa… no i moja mama sama mówi, ze czasem ma wyrzuty sumienia z tego powodu, ale swojej wnuczki (kontakt sporadyczny) nie kocha tak mocno jak Filipka…
                          Wiem tez po mojej babci – mialam to szczescie, że ukochala sobie mnie, ale też spedzala ze mną wiecej czasu niż z pozostalymi wnukami, bo a to mial sie urodzić moj brat, a to potem był z mamą co jakis czas w szpitalu itd…
                          powodzenia,, glowa do gory…
                          ps. moja tesciowa ma jednego wnuka (F) a i tak… nie wiem, moze ja krzywdze… nie powiem o moich wrazeniach:(

                          Bruni i Filipek 1,5 roku!

                          • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

                            mieszkamy z moją mama więc siłą rzeczy Borys widuje sie z nią non stop, nawet jak babcia nie ma już ochoty. Borys jest jej najmłodszym wnukiem i niewątpliwie mama ma na jego punkcie małego hopla. natomiast teściowa widziała go tylko raz, jak miał ok. półtora miesiąca i to by było na tyle. z prezentów przypominam sobie 100zł na pampersy i “pamiątkowe” ciuszki po tatusiu Borysa, ktore do użytku już sie nie nadają.wiem, że mieszka 100km. od nas, ale też i często bywa we Wrocławiu. na poczatku jeszcze miałam chęci i co jakiś czas wysyłałam jej aktualne zdjęcia Młodego, ale od jakiegoś czasu mi się odechciało.
                            może nie powinnam tego pisać, ale uważam, że w jakiś sposób jednak faworyzuje swoje starsze wnuki.
                            o dziadkach nie ma co pisać bo obydwaj powędrowali w Polskę. tak więc wszyscy żyją a Borys ma tylko jedną babcię

                            • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

                              Mojej córce przybędzie “konkurencja” za miesiąc, kiedy moja siostra urodzi synka. Moja ciąża była pierwszą w obu rodzinach i traktowana byłam jak chodzące cudo 🙂 Moja “teściowa” oszalała na punkcie swojej wnuczki zanim jeszcze pojawiła się ona na świecie. Teraz chociaż mieszkają 100 km dalej (tak jak i moi rodzice), to przynajmniej raz w tygodniu przyjeżdzają, aby pobawić się z młodą, poopiekować się np. w weekendy, abyśmy mieli trochę luzu. W październiku dzięki dziadkom mogliśmy wyjechać sami na kilka dni, przez ten czas rozpuścili małą strasznie 🙂 Moi rodzice są troszkę inni, ojciec jest skupiony bardzo na swojej pracy i własnej osobie, a mama jest z kolei zapatrzona w Niego. Tak więc dla wnuczki mają niewiele czasu, ale jednak stale o Niej myślą (telefony). Mała jest zasypywana prezentami praktycznymi (pieluchy, ubranka, książeczki) z jednej strony i pieniążkami z drugiej. Niedługo urodzi się synek siostry i wtedy zobaczymy: mój tato był trochę “zawiedziony” wnuczką, moze teraz będzie bardziej happy, ze to chłopiec. Mam tylko nadzieję, że będzie traktował obydowoje wnucząt jednakowo (przy córkach mu się to nie udało). Jezeli chodzi o prezenty, itp, to tu się nie martwię, bo pod tym względem mój ojciec zawsze rozdzielał po równo. Poczekamy, zobaczymy… a moja “teściowa” już szaleje na punkcie dziecka mojej siostry (ciuszki, zabaweczki, dopieszczanie ciężarnej), bo mieszkaja w jednym mieście. Nie chcę nawet myśleć, co to będzie, kiedy Jej własna córka będzie w ciąży!
                              Pozdrawiam
                              Joanka i Jagoda

                              • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

                                Pamięta i o niego pyta. Z wakacji ze starszymi przyjechał talerzyk trójdzielny i wiatraczek na dowód pamięci:-) Snuje rozważania jak tu zabrać na wakacje małego z jego mamą razem z dużymi. Po co się wtrącam? By uzmysłowić, że wszystko zależy od punktu widzenia. Zamiast serii prezentów – zasponsorowanie drogiego sprzętu – środka, by jego tatuś mógł zarobić na utrzymanie młodego, co spłaca do dziś.
                                Tak więc myślę, ze każda babcia kocha wszystkie swoje wnuki, tylko może inaczej tę miłość wyraża. A łatwiej jest bywać z dziećmi córki, która częściej bywa w pobliżu i inicjuje spotkania.
                                A ostatnio…i do nas jej bardziej daleko – widziałyśmy się raz, prawie wcale nie rozmawiamy telefonicznie – zajęta swoimi problemami….

                                • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

                                  Myślę,że sporo zalezy też od naszych starań.
                                  Moja teściowa jakoś tak bliżej ma do moich dzieci. A ja starannie pielęgnowałam więź miedzy dziadkami a dziećmi. Bywając w ich mieście odwiedzałam ich bez męża, chodziliśmy z laurkami na dzień dziadka…

                                  • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

                                    rzeczywiście zapomniałam o wiatraczku i talerzyku po roku od urodzenia się Młodego.co do sprzętu to jest on tatusia a nie Borysa. nie domagam się prezentów dla dziecka tylko jakiegoś zainteresowania, a mój punkt widzenia jest punktem zwykłej matki.

                                    • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

                                      Mój teść świata nie widzi poza swoją wnusią, a Albert to jest chyba tak przy okazji. Zawsze jak zadzwoni to zapyta co u Was, po czym zaczyna opowiadać co ostatnio zrobiła Kamilka, jak się czuje itp. Wkurza mnie to i powiem szczerze, że jeszcze nim Al został poczęty, to przez gloryfikację tego dziecka, zaczełam go nielubić. Do tej pory dziadek widział Alberta z 5-6 razy… bo nie widzi chyba interesu by przyjechać towarzysko do wnuka.
                                      Moi rodzice… Mój ojciec zdaje się wolić Alberta niz dwoje starszych wnucząt, dzieci jego syna (być może jest to po trosze wina częstych konfliktów między nimi). Moja mama zaś zdaje się obdarzać każdego wnuczka taką samą miłością.

                                      ,

                                      • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

                                        Powiało chłodem:-(
                                        MAsz prawo pisać o swoich odczuciach i ja je rozumiem. Chciałam tylko pokazać kawałek innej strony tej samej rzeczywistości.
                                        Starymi ciuchami też byłam uszczęśliwiana ale wiem dlaczego(sama nie raz była bez środków na życie a co dopiero na nowy ciuszek dla dziecka)
                                        A sprzęt dla tatusia? To kwestia sposobu myślenia. Niektórzy okazują troskę o innych w sposób, który tylko im wydaje się oczywisty.
                                        Ja po prostu nie raz miałam okazję słuchać o najmłodszym wnuku a że ze sobą nie bywają? Sama wiesz, że sytuacja jest dość skomplikowana…
                                        Co to znaczy”mój punkt widzenia jest punktem zwykłej matki.”? Przykro mi się zrobiło…

                                        • Re: Równa miłość do kazdego wnuka??

                                          z tego co zauwazylam w naszych rodzinach to tesciowa faworyzuje swoja pierwsza wnuczke (Gosia jest jej druga)..to jest coreczka jej corki.
                                          w mojej rodzinie Gosia jest pierwsza wnuczka dla moich rodzicow i powariowali kompletniue na jej punkcie

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Równa miłość do kazdego wnuka??

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general