rozmowa z dzieckiem – trudny temat

mój syn (4l 8m) zadał mi takie pytanie: mamo jak długo będe żył? szczerze to nie wiedziałam co powiedzieć!!! ale w końcu powiedziałam źe nikt tego nie wie tylko Bóg, drugie pytanie było jeszcze gorsze: mamo czy do grobu można zabrać ulubionęe zabawki? przeraziłam się i wystraszyłam się nie wspomne już o tym że nie powiedziałam nic tylko łzy mi pociekły po policzkach!!! skąd w tak małej główce takie myśli? kiedy spytałam dlaczego o tym myśli to powiedział że tak jakoś, w szoku jestem do tej pory, czy Wam się zdarza że Wasze dzieci pytają o takie rzeczy? co wtedy mówić?

32 odpowiedzi na pytanie: rozmowa z dzieckiem – trudny temat

joannar Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Eli25:mój syn (4l 8m) zadał mi takie pytanie: mamo jak długo będe żył? 😮 szczerze to nie wiedziałam co powiedzieć!!! ale w końcu powiedziałam źe nikt tego nie wie tylko Bóg, drugie pytanie było jeszcze gorsze: mamo czy do grobu można zabrać ulubionęe zabawki? przeraziłam się i wystraszyłam się nie wspomne już o tym że nie powiedziałam nic tylko łzy mi pociekły po policzkach!!! skąd w tak małej główce takie myśli? kiedy spytałam dlaczego o tym myśli to powiedział że tak jakoś, w szoku jestem do tej pory, czy Wam się zdarza że Wasze dzieci pytają o takie rzeczy? co wtedy mówić?

Jeszcze mi się nie zdarzyło, ale ilekroć jest gdzieś w bajce, książce motyw śmierci, to ….. zawsze z bijącym sercem się zastanawiam czy to pytanie już padnie :Niepewny: I zawsze się zastanawiam, czy już UMIEM to wytłumaczyć.
Rozumiem Twoje przerażenie. Może synek właśnie gdzieś w bajce, czy książeczce widział? :Niepewny:
Myślę, że trzeba powiedzieć prawdę, ale oczywiście proporcjonalnie do wieku dziecka ją przedstawić. Łagodnie i spokojnie. Nie zbywać.

lauidz Dodane ponad rok temu,

jeszcze nie pytal….
Pytal za to o niezyjaca babcie, o ktorej mu opowiadamy sporo (mama R.) no i wtedy pojawia sie temat smierci – ale jakos sie w niego nie zaglebia…

Wie tylko ze jedna babcia jest w niebie aniolkeim a druga jest w PL (czyli obie daleko ;))

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Eli25:mój syn (4l 8m) zadał mi takie pytanie: mamo jak długo będe żył? 😮 szczerze to nie wiedziałam co powiedzieć!!! ale w końcu powiedziałam źe nikt tego nie wie tylko Bóg, drugie pytanie było jeszcze gorsze: mamo czy do grobu można zabrać ulubionęe zabawki? przeraziłam się i wystraszyłam się nie wspomne już o tym że nie powiedziałam nic tylko łzy mi pociekły po policzkach!!! skąd w tak małej główce takie myśli? kiedy spytałam dlaczego o tym myśli to powiedział że tak jakoś, w szoku jestem do tej pory, czy Wam się zdarza że Wasze dzieci pytają o takie rzeczy? co wtedy mówić?
mój synek juz kilka razy wspominał. rozmawialismy z nim jak zginął w wypadku nasz przyjaciel i bylismy potem na cmentarzu. Kiedyś, pózniej Bartek zapytał – a czy wszyscy umarniemy? niestety d zrozumienia tematu jeszcze daleko, Kiedyś sie zapytał czy jak ja umre to czy on moze miec psa (ja mu mówiłam ze nie mozemy bo ja mam alergię) BRRRR

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:Kiedyś sie zapytał czy jak ja umre to czy on moze miec psa (ja mu mówiłam ze nie mozemy bo ja mam alergię) BRRRR
przepraszam, wiem temat nie do smiechu ale sie usmialam

Dodane ponad rok temu,

padaly juz u nas pytania.Mlody wie, ze kazdy kiedys umrze i ja i kazdy inny, wie ze jak sie umrze to ta osoba jest aniolkiem i nas pilnuje.
tematy zaczely sie na cemntarzu jak mial ok4 lat.

H. kiedys wychadzac od babci (mojej mamy) mowi czy moze to wziasc bo bedzie mial pamietka jak babcia “umarnie”
mial kiedys takie zlote kamyczki do ozdoby rozdawal je wszystkim i mowi do mojej tesciowej”masz babcia jeden, dziadek ci wlozy do trumny jak umrzesz” tesciowa prawie na zawal padla na miejscu.

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Eli25:mój syn (4l 8m) zadał mi takie pytanie: mamo jak długo będe żył? 😮 szczerze to nie wiedziałam co powiedzieć!!! ale w końcu powiedziałam źe nikt tego nie wie tylko Bóg, drugie pytanie było jeszcze gorsze: mamo czy do grobu można zabrać ulubionęe zabawki? przeraziłam się i wystraszyłam się nie wspomne już o tym że nie powiedziałam nic tylko łzy mi pociekły po policzkach!!! skąd w tak małej główce takie myśli? kiedy spytałam dlaczego o tym myśli to powiedział że tak jakoś, w szoku jestem do tej pory, czy Wam się zdarza że Wasze dzieci pytają o takie rzeczy? co wtedy mówić?

wyczytalam gdzies, ze percepcja smierci jako tragedii to kwestia dojrzalosci
male dzieci traktuja te informacje jak kazda inna informacje
lody sa zimne, slonce swieci, ludzie umieraja
taka sama ciekawostka jak kazda inna i bardzo czesto wygenerowana zwykla dziecieca ciekawoscia swiata
moze warto najzwyczajnie odpowiedziec zgodnie z prawda?

adachu pytal mnie ostatnio, co sie stalo z jego dziadkiem (zna go tylko ze zdjecia)
powiedzialam, ze umarl
ze byl bardzo chory i odszedl
jak to? drazyl adachu
powiedzialam mu, ze to tak troche jakby zasnal i nigdy sie nie obudzil
adachu na to: i snia mu sie teraz motylki?

olesia1 Dodane ponad rok temu,

Strasznie trudny temat 🙁
Moja Ala ( 3 i poł ) ostatnio z przedszkola wrociła z informacją, że dziadek Mateuszka zmarł i ze Mateuszkowi serce pęka :Niepewny: Po czym padło pytanie czy Jej dziadek też umrze i dlaczego i po co są choroby i czemu dziadzia pali papierosy skoro Ala Mu mówi ze to niezdrowe…etc… brrr

W ub roku odeszła kotka moich Rodziców i Ala wie, ze kicia miała duży ból i umarla (zasnęła) i ze teraz już Jej nic nei boli itp Ale nie rozumie tego bo czasem pyta kiedy kotka do dziadkow wroci skoro już Jej nic nie boli..? 🙁

avi Dodane ponad rok temu,

Michał już wie co to śmierć,
czasem pyta czy my- rodzice też umrzemy i ma wtedy łzy w oczach

Rok temu zmarł jego najukochańszy dziadek z którym spędzał pół dnia i który prawie wszystko co w ostatnich latach robił to robił to z myślą o wnuczku – Michał wiedział że dziadek choruje ale cały czas myślał że wyzdrowieje
strasznie baliśmy sie tego jak on to przyjmie…. na początku bardzo płakał ale na drugi dzień uwierzył że teraz dziadek pilnuje go z góry i cały czas z nim jest…
Najbardziej jednak baliśmy się tego że zażyczył sobie zobaczyć dziadka w kaplicy – w trumnie bo chciał mu dać list do trumny:Stres:
mieliśmy nie lada dylemat i nie mogłam spać w nocy ze stresu, ale pewna znajoma pani psycholog która również zna Michała powiedziała że on wydaje sie być na tyle dojrzały że wie czego chce a krzywde wyrządzilibyśmy mu odmawiając mu tego pożegnania……

cały wieczór pisał te trzy zdania…..że kocha, że będzie tęsknił….

połozył list obok dziadka i przez cały pogrzeb był bardzo poważny…

a za jakies dwie godziny biegał i szalał jak zwykle…

dziś z radościa wspomina dziadka, czasami zastanawia się czyt ten list jeszcze nie zmoknął w ziemi…. widzę że jego emocje w tym temacie są niezwykle pozytywne….

tak że teraz już myślę że oswajanie tematu smierci chyba jest bolesne bardziej dla nas rodziców niż dla dzieci…

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Przerabiamy to ostatnio…zaprzyjażniony pies zdechł i mati się o niegho pytał, więc ja na to, że pies zdechł. On nie znał pojęcia, więc mówię, że umarł.
On po chwili ; a dziadek też zdechł?
Ja, że dziadek umarł…ludzie umierają, zwierzęta zdychają.

Ale za jakiś czas widzi na śmietniku kanapę i pyta, czy kanapa zdechła….;)

kas Dodane ponad rok temu,

Ja sobie z tym tematem kompletnie nie radzę. Do tej pory pojawiał się jakoś tak mimochodem, ale wiem, że chwila gdy pojawi się w pełni jest bardzo bliska…

figa Dodane ponad rok temu,

Zgadzam się z Avi – ten temat jest zdecydowanie trudniejszy dla rodziców niż dzieci.
Dodatkowo dzieci widząc w oczach lęk rodzica, kiedy o śmierć zapyta,
od razu jest przekonany, że to coś przerażającego.
My tego tematu nie omijamy,
ale też nie rwę się do jego poruszania.
Staram się natomiast nie drżeć, kiedy pyta, tylko pogodnie odpowiadać
adekwatnie do jej możliwości rozumienia.

Ja się bardziej jednak boję głośno zadawanych pytań typu:
“mamo, a dlaczego ta pani pali papierosa? przecież to niemądre!!!” :Niepewny:

punkcik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez avi:Michał już wie co to śmierć,
czasem pyta czy my- rodzice też umrzemy i ma wtedy łzy w oczach

Rok temu zmarł jego najukochańszy dziadek z którym spędzał pół dnia i który prawie wszystko co w ostatnich latach robił to robił to z myślą o wnuczku – Michał wiedział że dziadek choruje ale cały czas myślał że wyzdrowieje
strasznie baliśmy sie tego jak on to przyjmie…. na początku bardzo płakał ale na drugi dzień uwierzył że teraz dziadek pilnuje go z góry i cały czas z nim jest…
Najbardziej jednak baliśmy się tego że zażyczył sobie zobaczyć dziadka w kaplicy – w trumnie bo chciał mu dać list do trumny:Stres:
mieliśmy nie lada dylemat i nie mogłam spać w nocy ze stresu, ale pewna znajoma pani psycholog która również zna Michała powiedziała że on wydaje sie być na tyle dojrzały że wie czego chce a krzywde wyrządzilibyśmy mu odmawiając mu tego pożegnania……

cały wieczór pisał te trzy zdania…..że kocha, że będzie tęsknił….

połozył list obok dziadka i przez cały pogrzeb był bardzo poważny…

a za jakies dwie godziny biegał i szalał jak zwykle…

dziś z radościa wspomina dziadka, czasami zastanawia się czyt ten list jeszcze nie zmoknął w ziemi…. widzę że jego emocje w tym temacie są niezwykle pozytywne….

tak że teraz już myślę że oswajanie tematu smierci chyba jest bolesne bardziej dla nas rodziców niż dla dzieci…

zaszkliły mi się oczy

avi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez punkcik:zaszkliły mi się oczy
a ja sie poryczałam jak to pisałam:Wstyd:

bo te emocje są dla mnie jeszcze ciągle świeże….

punkcik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez avi:a ja sie poryczałam jak to pisałam:Wstyd:

bo te emocje są dla mnie jeszcze ciągle świeże….

nie dziwię się

moje dzieci mają właśnie takiego dziadka, jakiego miały Twoje

mój tato ma prawie 70 lat, a biega z chłopakami po parku, jak mało kto
wymyśla świetne zabawy, udaje psa, tak jak kiedyś dla mnie udawał
spędza z wnukami mnóstwo czasu
taki dziadek to skarb…

aniaos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:
Ja się bardziej jednak boję głośno zadawanych pytań typu:
“mamo, a dlaczego ta pani pali papierosa? przecież to niemądre!!!” :Niepewny:

🙂 moje dziecko zakrywa nosek lapka i wola na cale gardlo “mama, idz stad szybko, bo tu same smierdziele stoja!” :Wstyd: – tak mam co 2-3 dzien, jak ide do tesco. nie wiem dlaczego,ale doslownie posrodku glowny drzwi stoi wciaz grupka anorektycznych blondi i kopci pety… juz sama sie zastanawialam, czy nie zglosic tego do kierwonika marketu, bo to naprawde przeszkadza – nie da sie wejsc do sklepu tak,zeby ominac wielki klab smierdzacego dymu…

co do smierci – temat u nas pojawil sie nagle, w okresie 01 listopada i pozostal… Makary prawie codziennie pyta o smier, jak ‘wyglada’ umieranie, co idzie do nieba, a co zostaje… wiem, ze rozmawia o tym z dziecmi w przedszkolu, bo od kilku dni walkujemy temat nieboszczyka i pogotowia – “mama, a dawid powiedzial,ze jak czlowiek umiera, to najpierw przyjezdza pogotowie”.
makary ogladal tez ostatnio ‘krola lwa” jest tam taki moment, w ktorym “z nieba” mowi do simby jego zmarly tato. dla makarego ta scenajest wyrocznia – tato simby z calym cialkiem poszedl do nieba, wiec tak jest i koniec.

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez avi:Michał już wie co to śmierć,
czasem pyta czy my- rodzice też umrzemy i ma wtedy łzy w oczach

Rok temu zmarł jego najukochańszy dziadek z którym spędzał pół dnia i który prawie wszystko co w ostatnich latach robił to robił to z myślą o wnuczku – Michał wiedział że dziadek choruje ale cały czas myślał że wyzdrowieje
strasznie baliśmy sie tego jak on to przyjmie…. na początku bardzo płakał ale na drugi dzień uwierzył że teraz dziadek pilnuje go z góry i cały czas z nim jest…
Najbardziej jednak baliśmy się tego że zażyczył sobie zobaczyć dziadka w kaplicy – w trumnie bo chciał mu dać list do trumny:Stres:
mieliśmy nie lada dylemat i nie mogłam spać w nocy ze stresu, ale pewna znajoma pani psycholog która również zna Michała powiedziała że on wydaje sie być na tyle dojrzały że wie czego chce a krzywde wyrządzilibyśmy mu odmawiając mu tego pożegnania……

cały wieczór pisał te trzy zdania…..że kocha, że będzie tęsknił….

połozył list obok dziadka i przez cały pogrzeb był bardzo poważny…

a za jakies dwie godziny biegał i szalał jak zwykle…

dziś z radościa wspomina dziadka, czasami zastanawia się czyt ten list jeszcze nie zmoknął w ziemi…. widzę że jego emocje w tym temacie są niezwykle pozytywne….

tak że teraz już myślę że oswajanie tematu smierci chyba jest bolesne bardziej dla nas rodziców niż dla dzieci…
Wzruszyłam się…

jagoda Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Eli25:mój syn (4l 8m) zadał mi takie pytanie: mamo jak długo będe żył? 😮 szczerze to nie wiedziałam co powiedzieć!!! ale w końcu powiedziałam źe nikt tego nie wie tylko Bóg, drugie pytanie było jeszcze gorsze: mamo czy do grobu można zabrać ulubionęe zabawki? przeraziłam się i wystraszyłam się nie wspomne już o tym że nie powiedziałam nic tylko łzy mi pociekły po policzkach!!! skąd w tak małej główce takie myśli? kiedy spytałam dlaczego o tym myśli to powiedział że tak jakoś, w szoku jestem do tej pory, czy Wam się zdarza że Wasze dzieci pytają o takie rzeczy? co wtedy mówić?

Ja potwierdzę tylko, że dla mnie to temat jak kady inny.
agoda wie, że kiedyś umrzemy, że ona i brat bedą pewnie żyli dłużej, juz bez nas.
Moi rodzice nie zyją, czyli dziadkowie Jagody, wiec pewnie dlatego temat mnie nie szokuje…. i jest bardziej oczywisty.
Czasami Jagoda dłużej sie nad tym zastanowi i jest jej przykro, że odejdę ja i jej tata a ona będzie żyla bez nas, ale taka jest przecież prawda i nie zamierzam dziecka oszukiwac.
Choc nie ukrywam pozyłoby sie jeszcze ze 100 lat a może i wiecej…..:(

joannar Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez avi:Michał już wie co to śmierć,
czasem pyta czy my- rodzice też umrzemy i ma wtedy łzy w oczach

Rok temu zmarł jego najukochańszy dziadek z którym spędzał pół dnia i który prawie wszystko co w ostatnich latach robił to robił to z myślą o wnuczku – Michał wiedział że dziadek choruje ale cały czas myślał że wyzdrowieje
strasznie baliśmy sie tego jak on to przyjmie…. na początku bardzo płakał ale na drugi dzień uwierzył że teraz dziadek pilnuje go z góry i cały czas z nim jest…
Najbardziej jednak baliśmy się tego że zażyczył sobie zobaczyć dziadka w kaplicy – w trumnie bo chciał mu dać list do trumny:Stres:
mieliśmy nie lada dylemat i nie mogłam spać w nocy ze stresu, ale pewna znajoma pani psycholog która również zna Michała powiedziała że on wydaje sie być na tyle dojrzały że wie czego chce a krzywde wyrządzilibyśmy mu odmawiając mu tego pożegnania……

cały wieczór pisał te trzy zdania…..że kocha, że będzie tęsknił….

połozył list obok dziadka i przez cały pogrzeb był bardzo poważny…

a za jakies dwie godziny biegał i szalał jak zwykle…

dziś z radościa wspomina dziadka, czasami zastanawia się czyt ten list jeszcze nie zmoknął w ziemi…. widzę że jego emocje w tym temacie są niezwykle pozytywne….

tak że teraz już myślę że oswajanie tematu smierci chyba jest bolesne bardziej dla nas rodziców niż dla dzieci…

No i poryczałam sie :Płacz:

eli25 Dodane ponad rok temu,

a ja sie poryczałam jak to pisałam:Wstyd:

ja też

eli25 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez JoannaR:No i poryczałam sie :Płacz:

ja tez

hogata Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez JoannaR:No i poryczałam sie :Płacz:

Ja równiez nie potrafiłam się powstrzymać :Płacz:

agusjot Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez JoannaR:No i poryczałam sie :Płacz:

Ja też.
A już myślałam, że jakaś dziwna jestem.

Kuba pytał, kiedy umrzemy. Na razie odpowiedziałam, że pewnie jak będziemy staruszkami, ale dokładnie to tego nikt nie wie.
Kuba ma komplet dziadków i babć, ale umarła mu prababcia, moja babcia. I jak jesteśmy na cmentarzu, to mówi do Niej, że za Nią tęskni, ale wie, że Jej dobrze teraz tam wysoko w niebie.

Ale długo to nie pociągnę z tym niebem, bo juz się pojawiły pytania o wzajemne relacje kosmosu z niebem, co bliżej i gdzie dokładnie, bo w filmach o kosmosie nieba nie widać.

amber Dodane ponad rok temu,

Maciek od mniej więcej roku co jakiś czas pyta dlaczego Dziadek Kaziu (mój Tato) umarł.
Zna już odpowiedź na to pytanie, ale wciąż je zadaje.
Odpowiadamy spokojnie że chorował, nie było lekarstw które mogły by wyleczyć tę chorobę…nie ma go już z nami i dlatego jeździmy na cmentarz by odwiedzić jego grób.
O śmierć nikogo innego nie pytał.
Kilka razy o starość…czy my będziemy starzy, on sam.

Ja sama nie lubię myśleć o śmierci…przeraża mnie, paraliżuje wręcz…
Temat ten Maciek porusza tylko gdy rozmawiamy o moim Tacie…a z jego śmiercią już się oswoiłam więc jest łatwiej.

teo Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez avi:Michał już wie co to śmierć,
czasem pyta czy my- rodzice też umrzemy i ma wtedy łzy w oczach

Rok temu zmarł jego najukochańszy dziadek z którym spędzał pół dnia i który prawie wszystko co w ostatnich latach robił to robił to z myślą o wnuczku – Michał wiedział że dziadek choruje ale cały czas myślał że wyzdrowieje
strasznie baliśmy sie tego jak on to przyjmie…. na początku bardzo płakał ale na drugi dzień uwierzył że teraz dziadek pilnuje go z góry i cały czas z nim jest…
Najbardziej jednak baliśmy się tego że zażyczył sobie zobaczyć dziadka w kaplicy – w trumnie bo chciał mu dać list do trumny:Stres:
mieliśmy nie lada dylemat i nie mogłam spać w nocy ze stresu, ale pewna znajoma pani psycholog która również zna Michała powiedziała że on wydaje sie być na tyle dojrzały że wie czego chce a krzywde wyrządzilibyśmy mu odmawiając mu tego pożegnania……

cały wieczór pisał te trzy zdania…..że kocha, że będzie tęsknił….

połozył list obok dziadka i przez cały pogrzeb był bardzo poważny…

a za jakies dwie godziny biegał i szalał jak zwykle…

dziś z radościa wspomina dziadka, czasami zastanawia się czyt ten list jeszcze nie zmoknął w ziemi…. widzę że jego emocje w tym temacie są niezwykle pozytywne….

tak że teraz już myślę że oswajanie tematu smierci chyba jest bolesne bardziej dla nas rodziców niż dla dzieci…

poleciały mi łzy
bardzo wzruszajace avi

eli25 Dodane ponad rok temu,

ja też nie lubie tematu śmierci i bardzo się jej boję,
u nas ten temat zaczął się od momentu kiedy pojechaliśmy na cmentarz odwiedzić grób mojej babci która zmarła zanim Gabryś się urodził, na każde pytanie typu dlaczego prababcia umarła i gdzie teraz jest odpowiadałam źe babcia była chora i długo leżała w szpitalu a teraz jest w niebie, narazie myśli że tylko starsi ludzie umierają i wiele razy pytał mnie czy ja umre jak bedę babcią, zawsze odpowiadałam mu że każdy kiedyś umrze. takiego pytania jak te wczoraj się nie spodziewałam

arkek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:wyczytalam gdzies, ze percepcja smierci jako tragedii to kwestia dojrzalosci
male dzieci traktuja te informacje jak kazda inna informacje
lody sa zimne, slonce swieci, ludzie umieraja
taka sama ciekawostka jak kazda inna i bardzo czesto wygenerowana zwykla dziecieca ciekawoscia swiata
moze warto najzwyczajnie odpowiedziec zgodnie z prawda?

Zgadzam się, dla dziecka to jedno z wielu pytań, które go ciekawi. U mnie w domu zawsze mówiło się otwarcie o umieraniu i śmierci( oczywiście adekwatnie do wieku dziecka) nie omijało się tego tematu. Moja córka jest zbyt mała, ale dzieci od siostry już wiedzą “czym jest śmierć” i wiedzą też doskonale,że po śmierci życie człowieka się zmienia, ale się nie kończy. Dla mnie temat umierania i śmierci nie jest straszy( może dlatego, że śmierci jako śmierci się nie boję) i tak też będę chciała rozmawiac z córką.
A na takie pytania dzieci warto samemu odpowiadać zgodnie z prawdą.

arkek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:mój synek juz kilka razy wspominał. rozmawialismy z nim jak zginął w wypadku nasz przyjaciel i bylismy potem na cmentarzu. Kiedyś, pózniej Bartek zapytał – a czy wszyscy umarniemy? niestety d zrozumienia tematu jeszcze daleko, Kiedyś sie zapytał czy jak ja umre to czy on moze miec psa (ja mu mówiłam ze nie mozemy bo ja mam alergię) BRRRR

Moja siostrzenica natomiast każdego kto nie był dzieckiem uważała za bardzo starego i pytała czy jak umrę to może sobie zabrać moje kosmetyki. Albo moj kuzyn, który swojej chorej babci składał życzenia to powiedział jej , że z całego serca życzy jej by umarła i poszła do nieba bo jemu mamusia opowiadała, że tam wszyscy są szczęsliwi, uśmiechnieci i zdrowi 🙂
Moim zdaniem to przykłady, że dzieci temat śmierci traktują naturalnie.

Dodane ponad rok temu,

Moja starsza córka zadaje różne pytania (te o śmierci też mnie nie ominęłay). Zawsze staram się odpowiedzieć rzeczowo, zgodnie z prawdą i stosownie do jej wieku. Na pewno nie reaguję łzami… zakłopotaniem… to mogłoby dać dziecku nieprawidłowy sygnał.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez avi:Michał już wie co to śmierć[…]
Masz niesamowitego synka… bardzo wzruszające, co napisałaś…

avi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Avocado:Masz niesamowitego synka…
dziękuję… 🙂

sole Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez avi:a ja sie poryczałam jak to pisałam:Wstyd:

.

JA tez sie poryczalam. Moj tatus niedawno zmarl. Tak chcialam zeby spedzil wiecej czasu z wnuczka, ale niestety .

Twoj synek ma szczescie ze poznal i bedzie pamietal swojego dziadka. Moja nie miala tego szczescia.
I masz wspanialego synka, pewnie to tez zasluga dziadka .

avi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sole:JA tez sie poryczalam. Moj tatus niedawno zmarl. Tak chcialam zeby spedzil wiecej czasu z wnuczka, ale niestety .

Twoj synek ma szczescie ze poznal i bedzie pamietal swojego dziadka. Moja nie miala tego szczescia.
I masz wspanialego synka, pewnie to tez zasluga dziadka .
a ja dzis przez ten wątek ciągle myślę…

i tak strasznie szkoda mi że Wiktorek juz nie będzie pamiętał dziadka, że nie będzie się mógł z nim tak pobawić jak Michał….
szkoda mi go że nie ma takiej osoby która mogłaby mu poświęcić cały swój czas i wszystkie myśli i plany, że będzie ciągle tylko umieszczany w naszym grafiku: praca-obowiązki- sen -zabawa itd….

i w sumie to strrrasznie zazdroszczę Michałowi: ma wyjątkowe wspomnienia, przez tyle lat swojego dzieciństwa czuł się jedyny, wyjątkowy a jednocześnie nie jest rozpieszczony….. bo ja nie miałam takich dziadków…
i widzę że miał ogromny wpływ na kształtowanie jego charakteru i postrzeganie świata, to on nauczył go czytać, liczyć i rozpoznawać marki samochodów oraz ptaki…..

dlatego już widzę jak wiele stracił WIktorek…..

TAKIEGO dziadka naprawdę nikt nie będzie w stanie zastąpić

przepraszam że się rozpisałam… ale tak mnie dzisiaj wzięło:Wstyd:

ale cieszę się że mogłam Wam o nim opowiedzieć 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: rozmowa z dzieckiem – trudny temat?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Amniopunkcja
Witam! Aktualnie jestem w 16 tc. 1,5 tygodnia temu miałam robione USG genetyczne które wyszło bardzo dobrze. Oprócz USG pobrano mi jeszcze krew do badania. We wtorek zadzwoniła do mnie lekarka,
Czytaj dalej
Wiek przedszkolny
Wróżby andrzejkowe dla dzieci??
Witam, Chcemy z przyjaciółka zorgazniować dzieciom (4-letnim) andrzejki. Jakie znacie wróżby andrzejowe dla takich maluszków?? oczywiscie z wyjątkiem tradycyjnego lania woskiem??
Czytaj dalej