Rozpoznanie – oligoasthenoteratozoospermia

Witam,

Dzisiaj w końcu zrobiliśmy badania nasienia. Uprzejmie proszę o interpretację.

Ilość – 2,5 ml

pH – 7,8

Zabarwienie – biało-szare

Homogenizacja – 30 minut

Lepkość – prawidłowa

Liczba plemników w 1 ml nasienia – 2 000 000

Po upłynnieniu plemników ruchomych – pojedyncze w polu widzenia
a) o szybkim ruchu postępowym – (-)
b) o wolnym ruchu postepowym – pojedyncze w polu widzenia
c) o ruchu w miejscu – pojedyncze w polu widzenia
Plemników nieruchomych – wszystkie pozostałe

Badanie mikroskopowe barwionego rozmazu:
Plemników o budowie prawidłowej – 7 %
Plemników o budowie nieprawidłowej – 93 %
W tym nieprawidłowości w budowie:
głowki – 71 %
witki – 12 %
wstawki – 8 %
krople cytoplazmatyczne – 2 %
inne składniki nasienia: 2-3 komórki wielojądrzaste w polu widzenia

MAR-test – wynik testu prawwidłowy IgG <50 % opłaszczonych plemników

Rozpoznanie – oligoasthenoteratozoospermia

Z góry dziękuję.

42 odpowiedzi na pytanie: Rozpoznanie – oligoasthenoteratozoospermia

bambamek Dodane ponad rok temu,

Amelie te wyniki wskazuja ze jedyną szansą będzie dla Was invitro … Zawsze mozecie powtórzyć badania, zawsze jest szansa ze androlog znajdzie przyczyne zlych wynikow i po leczeniu beda wyniki dobre, a nawet bardzo dobre.
Najwazniejsze abys sie nie zamartwiala, macie szanse byc rodzicami, a to najwazniejsze.
Przytulam cieplutko.

amelie Dodane ponad rok temu,

Dziękuję za odp. Nie wiem juz sama, czy z wynikami udać się do mojego ginekologa (skierował nas na badanie nasienia prawie rok temu), czy tez od razu do Novum (u nich robiliśmy badanie)… Po prostu nie chcę juz marnowć czasu 🙁

nadii Dodane ponad rok temu,

My też mamy ten sam problem, ale wyniki odrobinkę lepsze niż u was. Jednak dużo za mało, dużo źle zbudowanych i dużo za mało ruszających się prawidłowo.
Najpierw uderzyliśmy do urologa, żeby sprawdzić czy budowa jest oki. No i jest oki.
W. brał mnóstwo suplementów – maca, androvid, L-karnityna, folik. Teraz zaryzykowaliśmy kurację clo i salfazinem. Za jakieś 2,5 m-ca będziemy badać powtórnie nasienie. No a potem IUI (chyba, że uda się naturalnie po tej kuracji :)).

amelie Dodane ponad rok temu,

Czy rzeczywiście witaminy pomagaja? Salfazin zakupiłam juz jakiś czas temu.
Co jaki czas należy ponawiać badanie nasienia? I jeszcze jedno pytanie: dlaczego clo? Moje wyniki sa OK.

nadii Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez amelie:Czy rzeczywiście witaminy pomagaja? Salfazin zakupiłam juz jakiś czas temu.
Co jaki czas należy ponawiać badanie nasienia? I jeszcze jedno pytanie: dlaczego clo? Moje wyniki sa OK.

Cholera wie czy suplementy pomagają. Jednym poprawiają się wyniki, innym nie.
Proces spermatogenezy trwa 3 m-ce, więc tyle trzeba czekać np. po kuracji żeby sprawdzić czy parametry się poprawiły.
Co do clo to napisałam, że bierze je mój W. a nie ja :D. Clo u mężczyzn wpływa na spermatogenezę. Ponoć w połączeniu z salfazinem daje dobre rezultaty.

amelie Dodane ponad rok temu,

Dzięki Nadii za odp. 🙂
Jutro zapisuję sie o lekarza, zobaczymy co doradzi. I zrobimy na wszelki wypadek jeszcze jedno badanie w innej klinice, zeby potwierdzic ten wynik.

nadii Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez amelie:Dzięki Nadii za odp. 🙂

Nie ma sprawy :). Jeśli będziesz miała jeszcze jakieś dylematy to pisz, jak będę umiała pomóc, to z chęcią to zrobię.
Powodzenia w starankach. Cuda się zdarzają i tego się trzymajmy :).

kaktus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez amelie:Witam,

Dzisiaj w końcu zrobiliśmy badania nasienia. Uprzejmie proszę o interpretację.

Ilość – 2,5 ml

pH – 7,8

Zabarwienie – biało-szare

Homogenizacja – 30 minut

Lepkość – prawidłowa

Liczba plemników w 1 ml nasienia – 2 000 000

Po upłynnieniu plemników ruchomych – pojedyncze w polu widzenia
a) o szybkim ruchu postępowym – (-)
b) o wolnym ruchu postepowym – pojedyncze w polu widzenia
c) o ruchu w miejscu – pojedyncze w polu widzenia
Plemników nieruchomych – wszystkie pozostałe

Badanie mikroskopowe barwionego rozmazu:
Plemników o budowie prawidłowej – 7 %
Plemników o budowie nieprawidłowej – 93 %
W tym nieprawidłowości w budowie:
głowki – 71 %
witki – 12 %
wstawki – 8 %
krople cytoplazmatyczne – 2 %
inne składniki nasienia: 2-3 komórki wielojądrzaste w polu widzenia

MAR-test – wynik testu prawwidłowy IgG <50 % opłaszczonych plemników

Rozpoznanie – oligoasthenoteratozoospermia

Z góry dziękuję.

MOje doświadczenie mówi, żeby kilka razy wszystko sprawdzic…my na jesieni 2005 roku zrobilismy badanie w którym nasienia nie było:eek: nikt nigdy nie mówił o azoospermi, nie wiemy jaka była przyczyna…u urologa nie byliśmy, u androloga mąz był sam. Mamy Zalkę z in vitro, bardzo szybko i łatwo się zdecydowaliśmy. Teraz jestem w ciąży:eek: zupełnie naturalnej:eek: Nie robiliśmy jeszcze badań ( nadal nad tym pracuję;)) Choc licze się z tym, że nie będą za dobe…
Namieszałam tym wpisem, ale namieszne mam tez w główce… Jedno powiem, sprawdzajcie wszystko dwa razyhmmm

nadii Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez katakus:Jedno powiem, sprawdzajcie wszystko dwa razyhmmm

A ja dodam jeszcze od siebie – i wierzcie w cud :).

Moja ginka mówiła mi ostatnio, że jądra potrafią pracować falowo, czyli teraz jest źle, a za jakiś czas będzie lepiej. No ale mając słabe wyniki nie warto czekać na to lepiej, bo może nigdy się nie pojawić.

bambamek Dodane ponad rok temu,

a ja dodam, ze skoro zastanawiasz sie nad nOvum to moze warto udac sie do androloga wlasnie w tej klinice. Mysle ze on powie Wam co robic aby bylo dobrze i szybko i abyscie juz niedlugo byli mama i tata 🙂

Trzymam kciuki Bedzie dobrze ! 🙂

amelie Dodane ponad rok temu,

Hej Bambamek,

DZięki za słowa otuchy. Wiem, że nie mamy zbyt dobrych rokowań i może być cieżko…
Przeczytałam Twoją dotychczasową drogę i naprawde podziwiam za wytrwałość i chęc walki!

Jeszcze raz dzieki,
Dobranoc

bambamek Dodane ponad rok temu,

nie koniecznie moze byc ciezko. Kwestia czy macie pieniadze na invitro jesli tak to za pare miesiecy moesz byc juz w ciazy 🙂

mala5-mi Dodane ponad rok temu,

U nas zaczęło się fatalnie – pojedyncze plemniki, potem skok na 9 mln/ml a teraz tendencja spadkowa…. 🙁 Od wczoraj M gorączkuje (przeziębienie a on od razu ma gorączkę) więc pewnie z badania piątkowego nici… Ale „nie poddamy się” jak opisuję to w wątku o tym właśnie tytule 🙂 Wy też tego nie róbcie!

amelie Dodane ponad rok temu,

po wizycie

Podobny wynik przynioslo badanie w innej klinice. Lekarz nie zalecil nawet zazywania witamin, tylko od razu in vitro. Zrobilismy juz zalecone badania, zamrozilismy tez nasienie. W przyszlym tygodniu zaczynam nastepny cykl i mozna zaczynac cala procedure. Ale sie wahamy…
Nie wiem, czy nie dac sobie paru miesiecy na zastanowienie sie. Prosze poradzcie. Dochodza tu rowniez kwestie finansowe, trzeba szybko zebrac pieniadze, a wolna gotowka w tej kwocie nie dysponujemy.
Jesli chodzi o skutecznosc – u nich 60%, ale czytam w necie, ze generalnie to ok. 30%, wiec moze nie ma na co czekac, bo mozliwe ze na 1 transferze sie nie skonczy i trzeba bedzie powtorzyc.

bambamek Dodane ponad rok temu,

w TAKIM RAZIE NIE MA O CZYM mówić i sie zastanawiac. Działajcie 🙂 Było niedawno tutaj ogłoszenie ze dziewczyna odda decapeptyl – porozmawiaj z nia – na pewno zaooszczedzisz sporo pieniazkow. Super w takim razie bedzie niedlugo sie dzialo 🙂 A statystykami sie nie przejmuj i nie mysl o tym Wam sie uda i tyle!!! 🙂 :Kciuki:

kaktus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez amelie:Podobny wynik przynioslo badanie w innej klinice. Lekarz nie zalecil nawet zazywania witamin, tylko od razu in vitro. Zrobilismy juz zalecone badania, zamrozilismy tez nasienie. W przyszlym tygodniu zaczynam nastepny cykl i mozna zaczynac cala procedure. Ale sie wahamy…
Nie wiem, czy nie dac sobie paru miesiecy na zastanowienie sie. Prosze poradzcie. Dochodza tu rowniez kwestie finansowe, trzeba szybko zebrac pieniadze, a wolna gotowka w tej kwocie nie dysponujemy.
Jesli chodzi o skutecznosc – u nich 60%, ale czytam w necie, ze generalnie to ok. 30%, wiec moze nie ma na co czekac, bo mozliwe ze na 1 transferze sie nie skonczy i trzeba bedzie powtorzyc.

Nam dawali 20%
Udało ise za pierwszym razem…ja nawet nie brałam pod uwagę innej opcji:Nie nie:

To co się dzieje teraz u nas to juz innna historia, poczatkowo myślałam, że może zbyt pochopnie podjeliśmy decyzję, ale teraz wiem, że w tamtym czasie innej opcji nie było…A wieloletnie schizy nie pozwoliły by pewnie na nasz aktualny cud…

amelie Dodane ponad rok temu,

Katakus, daje do myslenia fakt, ze nagle po in vitro zaszlas w naturalna ciaze… Nas lekarz postraszyl, ze za pare miesiecy moze w ogole nie byc plemnikow (teraz sa pojedyncze, ale ani jednego o ruchu postepowym szybkim). I tak moj M., ktory przez ostatnie kilka miesiecy nieustannie wierzyl w naturalne poczecie momentalnie zmienil front i jest zdecydowany na in vitro.

Bambamek – dzieki za wsparcie. Jesli chodzi o leki, to na razie znam tylko ich cene, ale nie pytalam o nazwy. Na pewno jesli jest szansa zalatwic taniej, to nalezy skorzystac, tymbardziej ze te wszystkie badania tyle kosztuja, a kazdy z lekarzy, u ktorych bylismy zalecal coraz to nowe, albo prosil o powtorzenie tych, ktore juz byly zrobione, wiec naprawde zebrala sie juz duza suma 🙁 Te wszytkie koszty nas przerazaja 🙁 Ale najwazniejsze, ze jestemy juz we wlasciwym miejscu, czyli klinicie nieplodnosci. Aha lekarz nie zlecil badania kariotypu, a to chyba wazne? Musze sie dopytac.
Przykro mi Bambamek, ze nie udalo sie pierwsze podjescie. Ale koty za ploty i teraz musi pojsc dobrze, tymbardziej ze mrozaczki czekaja. Czy dlugo trzeba odczekac pomiedzy 2ma transferami?

Pozdrawiam serdecznie!

suminka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez amelie:Czy dlugo trzeba odczekac pomiedzy 2ma transferami?


nie do mnie skierowane ale Ci odpowiem – jeżeli jest ok to nie trzeba wcale czekać ja do mrozaków podchodziłam w następnym cyklu – bo stwierdziłam ze organizm jest tak ogłupiony lekami że może zaskoczy(powiem szczerze ze w pierwszym podjeściu miałam wrazenie że mi endometrium przerosło). I udało się.
Powodzenia

sibi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez amelie:Czy rzeczywiście witaminy pomagaja? Salfazin zakupiłam juz jakiś czas temu.
Co jaki czas należy ponawiać badanie nasienia? I jeszcze jedno pytanie: dlaczego clo? Moje wyniki sa OK.

witaj! my mamy z m ten sam problem co ey-słabe nasienie jestesmy w trakcie leczenia CLO działa u męzczyzn na przysadke mózgowa -TO HORMON i pomaga wyprodukowac duzą ilośc plemników-tak powiedzial nam androlog.My z m jestesmy w trakcie leczenia za 3-mce sie okaże czy jest ok.

sibi Dodane ponad rok temu,

zapomnialam dodac ze u nas androlog kazala odstawić witamine c i wszystkie cytrusy –nie wiem czemu:Strach:.MĄZ MA BRAĆ TYLKO W DUŻEJ DAWCE WITAMINE A+E.

malgosiab Dodane ponad rok temu,

Mój mąż też miał zdiagnozowane oligo……………………… i jeszcze drugie skomplikowane słowo. Brał wcześniej jakieś tam witaminki, cynk.

bambamek Dodane ponad rok temu,

Berner bardzo dobra decyzja :Hura!:
Już zaczynam trzymać :Kciuki:
A gdzie podchodzicie do invitro?

malgosiab Dodane ponad rok temu,

W InviMedzie, jestem zadowolona jak na razie. Pani Dr jest bardzo sympatyczna.

amelie Dodane ponad rok temu,

Witajcie dziewczyny,

Z nowym cyklem mielismy zaczac procedure. Czekalismy jeszcze na hiv, odebralam badanie, ale juz nie doszlam na wizyte. Stchorzylam po prostu 🙁
Nastepnego dnia znow zamartwianie sie, dlaczego nas to spotkalo etc. Poprosilam M., zeby zrobil badanie nasienia i mala konsternacja, bo jest poprawa, a witaminy m. bierze dopiero od poltora miesiaca. Ilosc zwiekszyla sie z 2 mln na 5 mln w mililitrze, no i pojawily sie plemniki o ruchu postepowym szybkim – cale 12 %, a bylo 0 badz pojedyncze w polu widzenia. Wiem, jestem naiwna, ale juz sama nie wiem co robic. Utknelam w polowie drogi. Pieniadze na in-vitro zebrane, badania wykonane, ale pozostaly ogromne watpiwosci i smutek, ze kolejny cykl zmarnowany 🙁

amelie Dodane ponad rok temu,

Berner – a za Ciebie trzymam ostro kciuki! Chcialabym juz byc na tym etapie

bambamek Dodane ponad rok temu,

a dlaczego stchórzylas?

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez amelie:Witajcie dziewczyny,

Z nowym cyklem mielismy zaczac procedure. Czekalismy jeszcze na hiv, odebralam badanie, ale juz nie doszlam na wizyte. Stchorzylam po prostu 🙁
Nastepnego dnia znow zamartwianie sie, dlaczego nas to spotkalo etc. Poprosilam M., zeby zrobil badanie nasienia i mala konsternacja, bo jest poprawa, a witaminy m. bierze dopiero od poltora miesiaca. Ilosc zwiekszyla sie z 2 mln na 5 mln w mililitrze, no i pojawily sie plemniki o ruchu postepowym szybkim – cale 12 %, a bylo 0 badz pojedyncze w polu widzenia. Wiem, jestem naiwna, ale juz sama nie wiem co robic. Utknelam w polowie drogi. Pieniadze na in-vitro zebrane, badania wykonane, ale pozostaly ogromne watpiwosci i smutek, ze kolejny cykl zmarnowany 🙁

Ja mam ten cykl z antykoncepcją i potem zaczynamy z in vitro. Jestem teraz w jakimś amoku…. dół…. niepewność, lęki…. jeszcze nie zapłaciliśmy i stąd takie nerwy…. ciągle myślę… boję się… ale nie wymięknę… amelie… nie bój się… ja dam radę … to Ty też!!!!!! 🙂

malgosiab Dodane ponad rok temu,

Ja wiem, że jest ciężko, ale jak się zrobi pierwszy krok, to poźniej już się człowiek nie zastanawia. Dzisiaj juz nie pamiętam, że jeszcze 5 dni temu miałam wątpliwości. Teraz jestem pozytywnie nakręcona i tego samego życzę Wam wszystkim a zwłaszcza Tobie Paszula.

kaja26 Dodane ponad rok temu,

amelie to pokaż drugi wynik lekarzowi i zapytaj o inseminacje, może warto by było spróbować zanim in vitro….nam się przy podobnych wynikach udała inseminacja, choć skuteczność jest napewno mniejsza…

amelie Dodane ponad rok temu,

Jesli rozpoczne wyciszanie, to juz nie ma odwrotu. Chcialabym miec ten etap za soba, ale wciaz mam watpliwosci. A czego sie boje:
1. problemy natury etycznej, glownie chodzi mi o to, czy jesli sie uda, to kiedy i czy informowac dziecko, jaka metoda zostalo poczete. Niby daleki to skok w przyszlosc, ale nie chcialabym, zeby kiedys przypadkiem dowiedzialo sie od osob trzecich. Dlatego tez nikt z naszych najblizszych nie dowie sie o inv. Tak postanowilismy. I jest mi z tym ciezko. Tak bardzo pragne posluchac rady rodziny, ale po przeanalizowaniu plusow i minusow zrezygnowalismy. Zapewne beda sie domyslac, ale to beda tylko domysly, ktorych nie mam zamiaru potwierdzac.
2. nie mam gwarancji, ze dostane nasz zarodek. Istnieje mozliwosc pomylki. Dr zapewnia, ze maja opracowane specjalne normy iso, ale sam przyznal, ze takie pomylki na swiecie sie juz zdarzaly. Kiedys jakis lekarz zaplodnil wlasnym nasieniem kilkanascie pacjentek. Dr zapewnil, ze wsrod pracownikow kliniki nie ma wariatow i zasugerowal, ze trzeba bedzie mnie uspokoic, bo jestem troche nerwowa, a to moze zaszkodzic w zaplodnieniu.
3. przestymulowanie i zwiazane z tym komplikacje – boje sie o swoje zdrowie
4. pytanie czy wyczerpalismy juz wszystkie inne mozliwosci poczecia dziecka

Czy tez mialyscie tego typu problemy? Ile czasu potrzebowalyscie na podjecie decyzji o inv? Aha i jak wyglada umowa pomiedzy klinika a pacjentka, co deklaruja obie strony? Czy jest w niej zapis o materiale, ktory zostanie podany, ze bedzie on z naszych komorek?

Z gory dziekuje za odpowiedzi i przepraszam, jesli kogos urazilam

amelie Dodane ponad rok temu,

kaja26 – a pamietasz ile mieliscie milionow w 1 mililitrze? Zdaje sie, ze 5 milionow jak u nas to za malo, zeby zostac zakwalifikowanym do inseminacji 🙁

kaja26 Dodane ponad rok temu,

amelie no u nas koncentracja lepsza bo 14, ale morfologia między 0-2 %, ruch a miedzy 0-2 %
a jeżeli chodzi o dylematy przed podjęciem decyzji to miałam, ale z czasem chyba one mijają, może potrzebujesz jeszcze poczekać..

paszulka Dodane ponad rok temu,

Amelie…. jakbym czytała samą siebie…. zaczęłam wyciszanie w poniedziałek…. a w dalszym ciągu walczę ze sobą…..myślę, mam stany lękowe, nie mogę spać. Nie umiem się cieszyć w sumie już podjętą decyzją (wiem, że jeszcze możemy się wycofać…), nie mam w sobie tyle zapału co bambamek. Boję się. Nie chcę mrozaczków a zarazem nie chcę skazywać siebie na nadwyrężenie organizmu stymulacją jeśli miałoby nie wyjść za pierwszym razem. Ciągle ale, ciągle lęki…..
Ze względu na moje nerki zostanie wobec mnie zastosowana inna procedura – łagodniejsza stymulacja aby w 100% wyeliminować ryzyko hiperstymulacji… ale i tak się boje… jeśli teraz mi nerki nawalą to może się okazać, że osieroce moją córeczkę…. tego bardzo bym nie chciała…. czy warto się w to pakować… ale z drugiej strony nie taki diabeł straszny czytając posty dziewczyn, które to przeszły (acz uważam, że i tak mało tutaj invitrówek patrząc na ranking…. jakie względy dziewczyny Was nie popchnęły do in vitro… tylko finanse czy jednak właśnie takie dylematy…?)
Na pewno nie wykorzystałam wszystkich możliwości, ale ja nie chcę już czekać i nie mogę za bardzo czekać… im dalej w las tym będzie trudniej a poza tym względy zdrowotne nakazują pośpiech.
Faktu in vitro nie ukrywam w sumie przed nikim kto wykazuje zainteresowanie naszymi sprawami. NIe wstydzę się tego ani nie uważam, że powinnam to ukrywać. Jestem bardzo otwarta i trzymanie czegoś w tajemnicy (na swój temat) jest dla mnie mega wyzwaniem. Wolę, żeby ludzie wiedzieli, bo jeśli się nie uda zrozumieją mój smutek bez zbędnego tłumaczenia a i będą się cieszyć naszą radością jeśli się uda, bo będą wiedzieli ile przeszliśmy.
Dzieciom na pewno powiem, że pomogło nam in vitro, aby przyszły na świat…kiedy… nie wiem…. życie samo nas pokieruje….
Ale czy dzieci będą? Czy ten trudny i nadwyrężający proces pozwoli nam mieć więcej dzieci a Basi pozwoli na rodzeństwo? Kolejna niewiadoma… nikt mi tego nie zagwarantuje i nie obieca….
A jedną sprawą, której się boję najbardziej to pomyłka właśnie… lekarka mnie zapewniała, że gdyby im się to mogło przytrafić to by nie istnieli już… ale zawsze może być ten pierwszy raz, prawda??
W umowie krok po kroku opisują procedurę ale nigdzie nie jest napisane, że możemy być pewni, że dostaniemy swoje zarodki z naszych komórek jajowych i naszych plemników…. rzuciło mi się to w oczy…
Mam dużo lęków natury egzystencjonalnej… nie jestem osobą wierzącą, ale ostatnio zadałam przyjaciółce pytanie „a co jeśli Bóg istnieje i mnie potępi?!”. Ona jak to przyjaciółka oczywiście wytłumaczyła mi wszystko … tak abym się nie martwiła…. ale ja mam cały czas w sobie taki niepokój… złe przeczucia… albo po prostu strach… a nie umiem ich odróżnić…..

Berener mam nadzieję, że i do mnie zawita ten zapał i optymizm!!!! Ech…

bambamek Dodane ponad rok temu,

Paszulko sama nie wiem jak Cie pocieszyć? Moim zdaniem Ty za dużo rozmyślasz. A Bóg, jeśli jest jest podobno dobry i moim zdaniem nie potępi za coś takiego jak invitro bo jakim prawem ma Cie potępić za cos tak niewinnego jak dziecko? Ostatnio czytalam ze tylko religia katolicka potepia invitro …
Ja ostatnio dużo myślalam o Bogu i wymyslilam sobie cos takiego: jesli Bog jest a nie chce nam się unaocznic to trzeba to uszanowac i skoro mam sie o tym przekonac po smierci to ok 🙂 Jestem przeciez dobrym czlowiekiem, nie krzywdze nikogo i jesli kiedys przed nim stane to na pewno ucaluje serdecznie, ale nie teraz – teraz mam swoj swiat, swoje problemy, na dzien dzisiejszy ON mi wcale w tym wszystkim nie pomaga, albo ja tego nie widze i jak mnie przekona kiedys ze to mialo tak byc bo … no wlasnie bo co? to przybijemy sobie piatke 🙂

Teraz chce byc szczesliwa bo zycie jest jedno, a przynajmniej jedno pamietamy i zamierzam je brac garsciami 🙂

:Przytulam:

natusia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez amelie:Jesli rozpoczne wyciszanie, to juz nie ma odwrotu. Chcialabym miec ten etap za soba, ale wciaz mam watpliwosci. A czego sie boje:
1. problemy natury etycznej, glownie chodzi mi o to, czy jesli sie uda, to kiedy i czy informowac dziecko, jaka metoda zostalo poczete. Niby daleki to skok w przyszlosc, ale nie chcialabym, zeby kiedys przypadkiem dowiedzialo sie od osob trzecich. Dlatego tez nikt z naszych najblizszych nie dowie sie o inv. Tak postanowilismy. I jest mi z tym ciezko. Tak bardzo pragne posluchac rady rodziny, ale po przeanalizowaniu plusow i minusow zrezygnowalismy. Zapewne beda sie domyslac, ale to beda tylko domysly, ktorych nie mam zamiaru potwierdzac.
2. nie mam gwarancji, ze dostane nasz zarodek. Istnieje mozliwosc pomylki. Dr zapewnia, ze maja opracowane specjalne normy iso, ale sam przyznal, ze takie pomylki na swiecie sie juz zdarzaly. Kiedys jakis lekarz zaplodnil wlasnym nasieniem kilkanascie pacjentek. Dr zapewnil, ze wsrod pracownikow kliniki nie ma wariatow i zasugerowal, ze trzeba bedzie mnie uspokoic, bo jestem troche nerwowa, a to moze zaszkodzic w zaplodnieniu.
3. przestymulowanie i zwiazane z tym komplikacje – boje sie o swoje zdrowie
4. pytanie czy wyczerpalismy juz wszystkie inne mozliwosci poczecia dziecka

Czy tez mialyscie tego typu problemy? Ile czasu potrzebowalyscie na podjecie decyzji o inv? Aha i jak wyglada umowa pomiedzy klinika a pacjentka, co deklaruja obie strony? Czy jest w niej zapis o materiale, ktory zostanie podany, ze bedzie on z naszych komorek?

Z gory dziekuje za odpowiedzi i przepraszam, jesli kogos urazilam

ja Ci tylko odpowiem, co ja myslalam na temat pierwszego punktu, kiedy bralismy pod uwage in vitro (nad pozostalymi w ogole nie rpzyszlo mi do glowy sie zastanawiac hihi). otoz ja myslalam, ze powiem dziecku w jaki sposob zostalo poczete i przedstawie mu to tak, ze tak bardzo czekalismy, tak bardzo kochalismy, ze zrobili(bysmy) WSZYSTKO, zeby sie u nas pojawil – bo tak go kochalismy. o inseminacji tez mu powiem w ten sposob.
trzymaj sie i zycze spokoju ducha:)

natusia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszula:Amelie…. jakbym czytała samą siebie…. zaczęłam wyciszanie w poniedziałek…. a w dalszym ciągu walczę ze sobą…..myślę, mam stany lękowe, nie mogę spać. Nie umiem się cieszyć w sumie już podjętą decyzją (wiem, że jeszcze możemy się wycofać…), nie mam w sobie tyle zapału co bambamek. Boję się. Nie chcę mrozaczków a zarazem nie chcę skazywać siebie na nadwyrężenie organizmu stymulacją jeśli miałoby nie wyjść za pierwszym razem. Ciągle ale, ciągle lęki…..
Ze względu na moje nerki zostanie wobec mnie zastosowana inna procedura – łagodniejsza stymulacja aby w 100% wyeliminować ryzyko hiperstymulacji… ale i tak się boje… jeśli teraz mi nerki nawalą to może się okazać, że osieroce moją córeczkę…. tego bardzo bym nie chciała…. czy warto się w to pakować… ale z drugiej strony nie taki diabeł straszny czytając posty dziewczyn, które to przeszły (acz uważam, że i tak mało tutaj invitrówek patrząc na ranking…. jakie względy dziewczyny Was nie popchnęły do in vitro… tylko finanse czy jednak właśnie takie dylematy…?)
Na pewno nie wykorzystałam wszystkich możliwości, ale ja nie chcę już czekać i nie mogę za bardzo czekać… im dalej w las tym będzie trudniej a poza tym względy zdrowotne nakazują pośpiech.
Faktu in vitro nie ukrywam w sumie przed nikim kto wykazuje zainteresowanie naszymi sprawami. NIe wstydzę się tego ani nie uważam, że powinnam to ukrywać. Jestem bardzo otwarta i trzymanie czegoś w tajemnicy (na swój temat) jest dla mnie mega wyzwaniem. Wolę, żeby ludzie wiedzieli, bo jeśli się nie uda zrozumieją mój smutek bez zbędnego tłumaczenia a i będą się cieszyć naszą radością jeśli się uda, bo będą wiedzieli ile przeszliśmy.
Dzieciom na pewno powiem, że pomogło nam in vitro, aby przyszły na świat…kiedy… nie wiem…. życie samo nas pokieruje….
Ale czy dzieci będą? Czy ten trudny i nadwyrężający proces pozwoli nam mieć więcej dzieci a Basi pozwoli na rodzeństwo? Kolejna niewiadoma… nikt mi tego nie zagwarantuje i nie obieca….
A jedną sprawą, której się boję najbardziej to pomyłka właśnie… lekarka mnie zapewniała, że gdyby im się to mogło przytrafić to by nie istnieli już… ale zawsze może być ten pierwszy raz, prawda??
W umowie krok po kroku opisują procedurę ale nigdzie nie jest napisane, że możemy być pewni, że dostaniemy swoje zarodki z naszych komórek jajowych i naszych plemników…. rzuciło mi się to w oczy…
Mam dużo lęków natury egzystencjonalnej… nie jestem osobą wierzącą, ale ostatnio zadałam przyjaciółce pytanie „a co jeśli Bóg istnieje i mnie potępi?!”. Ona jak to przyjaciółka oczywiście wytłumaczyła mi wszystko … tak abym się nie martwiła…. ale ja mam cały czas w sobie taki niepokój… złe przeczucia… albo po prostu strach… a nie umiem ich odróżnić…..

Berener mam nadzieję, że i do mnie zawita ten zapał i optymizm!!!! Ech…

paszulko, musi byc Ci z tymi myslami bardzo ciezko… chyba lepiej tyle nie myslec:)
a co do Boga, to on powiedzial „idzcie i rozmnazajcie sie” . NIE DODAL „tylko nie invitro, nie invitro!”. moim zdaniem cud poczecia jest cudem boskim czy w naturalny sposob, czy „przy pomocy lekarzy”. przeciez to Bog daje te iskre i nie byloby zywego stworzenia bez jego wiedzy i zgody.
a co do pomylki… ja sobie tak mysle, ze kochalabym to dziecko tak samo. w koncu nosilabym je pod sercem i pewnie nawet nie wiedzialabym, ze ma inne geny. no ale ja mam troche „luzniejsze” podejscie, bo dla mnie takze adopcja nie jest problemem w tym wzgledzie. po prostu chcialam/chce byc matka, a nie koniecznie musze „przekazac” swoje geny.
inna sprawa, ze taka klinika nie moze sobie na cos takiego pozwolic.
zreszta przy iui tez nie mialam gwarancji, ze podano mi nasienie meza (pewnie tak, bo mlody wykapany tata hihi) i kompletnie nie ma to dla mnie znaczenia.
rozumiem i szanuje Wasze uczucia i watpliwosci, tylko wyrazilam swoje zdanie.
badzcie dzielne:)

paszulka Dodane ponad rok temu,

Natusiu, Bambamku dzięki!! 🙂
Może faktycznie za dużo myślę… mój małż też tak uważa… 🙂
Postaram się popracować nad bezmyślnością!! 🙂

wbn Dodane ponad rok temu,

Witam,

Uprzejmie proszę o interpretację

Ilość – 4,5 ml

pH – 7,4

Zabarwienie – biało-szare

Homogenizacja – 30 minut

Lepkość – prawidłowa

Liczba plemników w 1 ml nasienia – 12 000 000

Po upłynnieniu plemników ruchomych – 45%

w tym:

a) o szybkim ruchu postępowym – (-)
b) o wolnym ruchu postępowym – 30%
c) o ruchu w miejscu – 15%
Plemników nieruchomych – 55%

Badanie mikroskopowe barwionego rozmazu:

Plemników o budowie prawidłowej – 3 %
Plemników o budowie nieprawidłowej – 97 %
W tym nieprawidłowości w budowie:
główki – 81 %
witki – 4 %
wstawki – 10 %
krople cytoplazmatyczne – 2 %
inne składniki nasienia: 8 – 10 komórki wielojądrzaste w polu widzenia

MAR-test – wynik testu prawidłowy IgG <50 % opłaszczonych plemników

Rozpoznanie – oligoasthenoteratozoospermia

PILNE

Dziękuję

kaja26 Dodane ponad rok temu,

nie jest dobrze, ale też nie jest tragicznie, warto powtórzyć badanie za 3 miesiace jeżeli to pierwsze badanie w życiu, jeżeli nie to dobra klinika i wspomagany rozród, nam przy podobnych wynikach, czasami nawet gorszych jeżeli chodzi o ruch i morfologie udała się pierwsza inseminacja

wbn Dodane ponad rok temu,

Tak, to 1 badanie.

Znasz odpowiedź na pytanie: Rozpoznanie – oligoasthenoteratozoospermia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
pleśniawki
poradźcie coś córeczka mojej szwagierki ma miesiąc i prawie od urodzenia pleśniawki lekarz zapisuje nystatynę (wczoraj dostała receptę na 4 już opakowanie)do tego Aphtin i gencjane, wszystko stosuje na przemian "czyści" małej buźkę
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Dziwne siniaki >foto<
Daniel ma na łydkach małe, okrągłe , brązowe siniaki . Wczoraj doliczyłam się 8, dziś jest 16 (!!!) Mały jest ruchliwy, ciągle na coś włazi, ale zazwyczaj siniaki miał "normalne",
Czytaj dalej