Teraz ja – powrót do pracy.

No to teraz moja kolej. Przyznaję, trochę się stresuję. Czy po półrocznej przerwie dam sobie radę, czy nie wyszłam za bardzo z wprawy, tyle zaległości i spraw do nadrobienia….
Z małą miała zostać babcia, ale niestety…mój mąż w środę stracił pracę-bez wypowiedzenia- i to on bedzie z Weroniką. Zatem jestem jedynym żywicielem rodziny… To wszystko też mnie dodatkowo przygnębia….

Chciałam Was tylko prosić – trzymajcie kciuki za te pierwsze dni… Ach jak ja będę tęskniła za Weronisią….
Pozdrawiam

Małgosia z Weroniką (29.10.2003)

12 odpowiedzi na pytanie: Teraz ja – powrót do pracy.

  1. Re: Teraz ja – powrót do pracy.

    czesc Małgosiu!

    Bedziemy trzymac za Ciebie kciuki.. Na pewno dasz sobie radę.Współczuje z powodu zwolnienia meza, takie mamy beznadziejne czasy, ze czlowiek w ciągu jednego dnia zostaje bez pracy. A jesli chodzi o tesknotę..to chyba kazda z nas w momencie gdy zostaje matka… Nosi zawsze w sercu swoja pocieche ;).. Nawet gdy jest w kinie na dobrym filmie ;). Poza tym.. Nie wiem jak u Was, ale u nas mały stał sie teraz tak marudny, ze sama chciałabym chociaz na dwie godzinki dziennie zmienic troche otoczenie. Bądz dobrej myśli, na pewno wszystko sie jakos ułozy.

    Mariola i Antoś(16.10.03)

    • Re: Teraz ja – powrót do pracy.

      bedzie dobrze zobaczysz, a potem praca stanie sie odskocznia (przy zabkujacym i wiszacym na mnie non stop Jasiu poniedzialek jest lekkim wytchnieniem ;-)), a potem pedze do domu i zajmuje sie z radoscia malym lobuzem

      Ewa i Jaś – 8 miesięcy!

      • Re: Teraz ja – powrót do pracy.

        czesc

        Głowa do góry, zawsze może być gorzej, dobrze, że chociaż Ty masz pracę, ja nie wracam, wiec troche Ci zazdroszcze.

        Na pewno niedługo bedzie lepiej!!!

        i oczywiscie trzymam kciuki, aby poszło Ci w pracu jak najlepiej.
        pozdrawiam

        Aneta i Tymek ur 19.10.2003

        • Re: Teraz ja – powrót do pracy.

          Będzie dobrze Małgosiu. W pracy odpoczniesz od domu i tego ci troszkę zazdroszczę. Jak wróciłam do pracy po macierzyńskim po urodzeniu Hubiego, to przez pierwsze dni nie mogłam się skupić na pracy, tylko dzwoniłam do domu. Wkrótce zauważyłam, że w pracy jest tak spokojnie, że nie trzeba mieć oczu dookoła głowy itp., że chętnie tam chodziłam. No nic, potem w domu trzeba wszystko robić 2x szybciej, żeby trochę pobyć z maleństwem.
          Ja jeszcze nie zdecydowałam na 100%, ale chyba pójdę na wychowawczy. Teraz mam już dwójkę, której jestem potrzebna, moja praca daleko – i nie byłoby mnie ok. 10 godz. w domu. No i nie zarabiam aż tyle, żeby mi wystarczyło na przedszkole plus żlobek czy nianię i dojazdy do pracy – więc względy ekonomiczne są za wychowawczym.
          Jeszcze raz: będzie dobrze, a mąż i Weronisia świetnie dadzą sobie radę.
          Gdyby Ania była jedynaczką, też wróciłabym do pracy.
          A jak chowa się Weronika, rośnie szybciej? więcej je?

          Agnieszka, Hubi (28.02.01), Ania (26.11.03)

          • Re: Teraz ja – powrót do pracy.

            Dzięki Agnieszko za słowa otuchy!
            Weronika waży teraz ok.6 kg, a z jedzeniem jest chyba troszkę lepiej. Oprócz mleczka dostaje po pół słoiczka jabłuszka i zupki. W prawdzie dopiero uczy się jeść łyżeczką, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej.

            Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę zdrówka dla Twoich dwóch Słoneczek

            Małgosia z Weroniką (29.10.2003)

            • Re: Teraz ja – powrót do pracy.

              Ja też wacam do pracy i także bardzo się stresuję. Nie wiem jak sobie poradzimy, ja w dodatku będę musiała dowozić moją córeczkę do mojej mamy. Ale mam nadzieję, że jak przetrwany te pierwsze dni to potem już poleci.
              pozdrawiamy i życzymy powodzenia


              Ewa i Martynka 24.09.2003

              • Re: Teraz ja – powrót do pracy.

                Również życzę powodzenia !

                Małgosia z Weroniką (29.10.2003)

                • Re: Teraz ja – powrót do pracy.

                  Trzymamy kciuki, na pewno wszystko będzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  • Re: Teraz ja – powrót do pracy.

                    Bedzie dobrze! Ale kciuki dla pewnosci i tak bedziemy trzymac.

                    Ania i Boluś 23.06.2003

                    • Re: Teraz ja – powrót do pracy.

                      Hej. Wszystko n a pewno sie uda 🙂
                      Tylko sie nie rozklejaj przy pożegnaniach 😉

                      Ja to przeszłam jak Iza miała pół roczku. Nie powiem było ciężko ale do zniesienia. Z małą zostawała kuzynka, a po tygodniu zaczęliśmy dowozić Izę do niej.

                      Trzymam kciuki za bezbolesny powrót do pracy. Dasz rade!!!

                      Ania i półtoraroczna Izunia

                      • Re: Teraz ja – powrót do pracy.

                        Małgosiu, wszystko będzie ok! Mała będzie z Tatą, pomyśl,że to w sumie najlepsza opieka jaką może mieć (poza Tobą oczywiście); wiem,że to że stracił pracę jejst przygnębiające, ale spójrz na to właśnie od strony Małej…
                        a w pracy….ja wróciłam do pracy 2 tygodnie temu po rocznej przerwie, dodatkowo moja zastęoczyni zwinęła sie na urlop, więc nawet nie przekazała mi spraw, tylko wpadłam w nie od razu…teraz wiem,że najgorsze były te ostatnie dni w domu, oczekiwanie na pierwszy dzień pracy, kiedy już tu przyszłam, dałam sobie radę, wsiąkłam w to…pewnie,że tęsknię za Baśką okrutnie, czasami łzy mi polecą… Ale daję radę, a po powrocie do domu mam ochotę ją zjeść i nawet cieszę sie,że hula do 22 a nie jak dotąd do 20, bo możemy być razem dłużej. Prace domowe siłą rzeczy przesunęły się na okolice północy,ale stwierdzam,że rosół gotowany o północy jest boski
                        Trzymam kciuki, dasz radę, babki są silne!!!!

                        Monika i Basia (22.09)

                        • Re: Teraz ja – powrót do pracy.

                          wróciłam do pracy, jak JUlka miała 8 miesięcy, została z nianią i mężem pracującym częściowo w domu. I tak masz fajnie, że może z Weroniką zostać właśnie tatuś…
                          szkoda, że w takich okolicznościach… ale zobaczysz, znajdzie pracę!! mój Tomek zmieniał pracę już 4 razy, w tym ostatni raz właśnie krótko przed moim pójściem do pracy. i zawsze jakoś udawało się znaleźć nową.
                          głowa do góry, wszystko będzie dobrze a w pracy można przynajmniej odpoczać od ciągłej bieganiny przy dziecku, kupek, obiadków itp. mnie psychicznie pomogło, gdy okazało się nagle, że jestem nie tylko mamą własnego dziecka, ale też Sylwią ze swoimi obowiązkami, klientami itp.

                          Znasz odpowiedź na pytanie: Teraz ja – powrót do pracy.

                          Dodaj komentarz

                          Mozarella w ciąży

                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                          Czytaj dalej →

                          Ile kosztuje żłobek?

                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                          Czytaj dalej →

                          Dziewczyny po cc – dreny

                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                          Czytaj dalej →

                          Meskie imie miedzynarodowe.

                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                          Czytaj dalej →

                          Wielotorbielowatość nerek

                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                          Czytaj dalej →

                          Ruchome kolano

                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                          Czytaj dalej →
                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                          Logo
                          Enable registration in settings - general