Teściowe c.d.

Kochane, nie damy chyba tak naturalnie umżeć temu tematowi, przecież to temat rzeka ??? :-))))))))))). Ponarzekajmy troszkę, na pewno nam ulży.

Ja już dostaję wysypki na myśl, że za tydzień wyjeżdzam do swojej Teściowej ( o zgrozo, na cały tydzień). Jak ja tam wytrzymam bez komputera??? :-(((((((((((.
Pozdrawiam wszystkie najkochańsze synowe:-)

24 odpowiedzi na pytanie: Teściowe c.d.

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d.

Moja pojechała na wakacje, ale nawet przedtem i tak nas często nie odwiedzała, bo i tak ma wszystko w nosie…..pewnie jak mały skończy dwa latka i będzie odchowany, dopiero wtedy zaofiaruje się z pomocą….. Ale wtedy dziecka nie dam Jej na minutę….
Julka

ankalenka Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d.

ja ponarzekam za tydzień, bo wizyta (a raczej inspekcja) teściowej w sobotę (pierwsze urodziny mojego synka). już mnie boli żołądek gdy o tym myślę (o teściowej, nie o urodzinach ;)))
A.

buba5 Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d.

Witam
A co ja mam powiedzieć wyjechałam na wieś by od niej odpocząć bo jest przynajmiej raz w tygodniu u swojego wnuczka. Po tygodniu mąż mi mówi, że teściowa chce przyjechać na jagody. Stwierdziłam spoko niech se będzie cały dzień będzie w lesie na wieczór zajmie się małym a ja odpocznę trochę. Najelpsze jest to, że na jagodach nie była ani razu a z moim maleństwem chodziłacodziennie na spoacery bym nie miała nic przeciwko temu gdyby nie to, że chodziła po słońcu nie obchodziły jej uwagi ani moje ani męża. czysta olewka a jak zbliżała się godzina 11.30 to tak szybko zmykała z małym, że nie wiedziałam kiedy. bo brałam małego do domu w upały. Efekt był taki, że mały na buzi był czerwony jak raczek, jak ją mąż objechał to się obraziła na nas. Najlepiej bo były też dzieci moiego rodzeństwa w swumie z moim kajtkiem 7dzieci. to jej przeszkadzały że rozrabiają i nie dają spać jej wnuczkowi a jak jej nie było mały spał o wiele lepiej i dużej. bym się nie dziwiła gdyby to był jej jedyny wnuczek ale ma ich 4. I to 2 jaj jedynej córki które są młotsze od mojego o 2 miesiące. dobra koniec już pisania a ten smutny i przygnębiający temat.
Pozdrawiam Aga

ankalenka Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d. do Buby5

dziwię się że od razu nie zorientowałaś się że nie chodzi o jagody…. to jest działanie w stylu mojej teściowej. kropka w kropkę… niestety z tego co widzę nie ma lepszej metody niż obrażenie teściowej. i tego zamierzam się trzymać.
pozdrawiam,
Anka.

bruxa Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d. do Buby5

O matko… tesciowa to okropny wynalazek…
Ja jestem cala przerazona bo moja tesciowa mieszka po drugiej stronie ulicy a jak skonczymy robic mieszkanie to bedzie mieszkac pode mna !!! Juz sie boje ! Na dodatek u mnie jest taka skomplikowana sytuacja ze moj synek nie jest jaj wnuczkiem – jest z pierwszego zwiazku ( co oznacza ze mam dwie tesciowe!! :(( ) i ona traktuje go z sympatia ale i z dystansem – mocno wyczuwalnym. Jesli z moim doczekamy sie wreszcie drugiego dzidziusia to boje sie ze ona moze go faworyzowac i bawac starszemu odczuc ze nie jest jego babcia – z nia to wszystko mozliwe. Dobrze ze dwa domy dalej mieszkaja moi rodzice a oni za Martkiem swiata nie widza…
Pozdrawiam

Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d. do Buby5

O mój Boże, dwie teściowe, to się wkopałaś :-))))))))))
Mnie wystarczy jedna raz na miesiąc (mniej więcej tak często ją odwiedzamy- mieszka 250km dalej)

joannamaria1973 Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d.

moja teściowa ani nie widziała mnie w ciąży ani nie widziała swojego wnuczka który ma 2 miesiące. To fakt mieszka 200 km stąd ale nawet żeby nie zadzwonic?tak samo męża siostra. Nie istniejemy dla nich.Za to ze swoją mamą mam problemy.Zawsze wszystko lepiej wiedząca.

ankalenka Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d. – joannamaria

zawsze łatwiej “usadzić” swoją mamę niż teściową. pomyśl co by było gdyby obie suszyły Ci głowę…. ja swojej mamie powiedziałam prosto z mostu że od jej czasów dużo się zmieniło, i że nie będę korzystać z jej rad, więc może od razu sobie darować – i w zasadzie mam spokój. raz tylko po 3 godzinnym zajmowaniu się wnuczkiem (poszliśmy z mężem do kina) stwierdziła że mały jest ciężko chory, bo sapie, ciężko oddycha itp – poszłam do lekarza (prywatnie – wybrałam najdroższego) poczym zadzwoniłam do mamy i powiedziałam że jest mi winna 100 zł (dziecko oczywiście zdrowe jak koń) – oddała mi stówę (zrobiłam to dla nauki – nie jestem taka pazerna na kasę) i etap dobrych rad odszedł w zapomnienie..
pozdrawiam,
Anka.

joannamaria1973 Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d. – joannamaria

Co do mamy to ja cały czas o to się z nią kłócę ale ona nie daje za wygraną.muszę obmyśleć jak ją uciszyć.Wracając do teściów to zapomniałam dodać,że jest to ich drugi wnuczek.Dokładnie pierwszy syn mojego męża ma 15 lat i jest ukochanym wnuczkiem. Poza tym jest na miejscu(mieszkają w tym samym mieście).I to mnie boli.

joannamaria1973 Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d.

Poza tym moja młodsza siostra ma 18 miesięczną córeczkę,mieszka w Niemczech i to co ona powie to też jest wazniejsze. Na przykład powiedziała że jakaś tam psycholog stwierdziła,że im dłużej dzieci są karmione piersią tym mają większ problemy z nauką. No i moja mama też przy tym się upiera.

ankalenka Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d.

ja słyszałam a nawet czytałam coś odwrotnego – im dłużej się karmi piersią tym są inteligentniejsze… powiedziałaś mamie że nie życzysz sobie słuchać jej rad?
A.

Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d. – joannamaria

Ja z moją mamą też mogę mieć podobne problemy. Już nam zapowiedziała, że oszczędza urlop na poród wnusia. Stwierdziła, że niby nie będzie się wtrącać, będzie tak jak chcemy, ale ona i tak przyjedzie żeby chociaż nam coś ugotować, zrobić zakupy itp. Ale ja i tak wiem jak to będzie wyglądać: to nie tak, to inaczej itp.
Zapomniałabym dodać, że już zaplanowała, że Wigilia będzie oczywiście u mnie (szlak mnie trafia, poród mam na 2.12, i pewnie jedyne o czym będę marzyć to święty spokój, a nie osiem dorosłych osób w dwupokojowym mieszkaniu!!!!!).
Aż znowu mnie dopadł zły humor :-(((((((((((
No, nie mogę się denerwować, może jeszcze wytłumaczę szanownej rodzince, że Wigilię może zorganizować wszędzie, tylko nie u mnie.

joannamaria1973 Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d.

tak,powiedziałam.Ona na to że życzy mi tego żeby Patryk jak dorośnie też powiedział ze matka jest głupia, bo ja ją za taką uważam. No i jeszcze argumenty :”Słuchaj nas matek doswiadczonych “Zreszta ja zawsze i o wszystko ścierałam się z moją mamą.Wszyscy naokoło przyznają mi rację ale kazdy prócz mnie boi się z mamą dyskutować. A ja jak zacznę to dobrze że nie ma noży w pobliżu.(oczywiście żartuję)

anetka25 Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d. – joannamaria

Wydaje mi sie, ze pomimo Wigilii, kazdy powinien zrozumiec, ze bedziesz po porodzie, ze swoim malenstwem. Ze bedziesz potrzebowala spokoju, wypoczynku, wyspania sie itd. Ja sobie nie wyobrazam, ze u mnie mogloby tak wlasnie byc. 8 osob w 2 pokojowym mieszkanku.Koszmar! Masz pelne prawo odmowic, a kazdy powinien to zrozumiec. jesli nie, to przyslij ich do mnie ja im to wytlumacze:) Wigilie mozesz spedzic z mezusiem, kolacja przy swiecach, hihi jesli sie Wam uda. Ale masz do tego jeszcze sporo czasu, tak wiec niemartw sie! To Ty decydujesz z kim i kiedy, pamietaj o tym. A jesli to kogos urazi, to bedzie znaczylo, ze jest egoista. A jesli urodzisz po terminie, np dwa tygodnie, to bedziesz przeciez “swieza” mamusia. Jak oni to sobie wyobrazaja? Nie biora pod uwage tego, ze mozesz sie zle czuc? Moi znajomi chcieli dac mi spokuj. Ale ja potrzebowalam towarzystwa po porodzie. Tu gdziemieszkamy nie mamy zadnej rodziny. Byla u nas moja tesciowa na 3 tyg po porodzie, tak wiec wiem co to znaczy. Milsi byli moi znajomi niz ona sama.

Anetka

ankalenka Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d. – joannamaria

ja na wigilię z małem dzieckiem miałam 13 osób w dwóch pokojach a pierwszego dnia świąt 16 osób. wszystko oprócz pierogów gotowałam i podawałam sama. drugiego dnia świąt czułam się gorzej niż po porodzie. leżałam cały dzień w łóżku i się nie ruszałam. teraz mam termin na luty i jestem pewna jednego: żadnych świąt u nas ani Bożego Narodzenia ani Wielkanocy, (choćby teściowie mieli umrzeć z niezadowolenia). nie zamierzam też jeździć na żadne z tych świąt do teściów (200 km) z brzuchem i rocznym dzieckiem. mam też ambitny plan nie wpuszczania teściów do domu po porodzie przez co najmniej 4 tygodnie. poprzednio udało mi się przytrzymać ich tylko przez 2 tygodnie, a ich 7 godzinna wizyta (teściowa siedziała 10 godzin) była dla mnie katorgą…
A.

anetka25 Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d.

To jest temat morze!!:) Ja Moje Kochane mam to samo dokladnie co Wy i jeszcze 3 razy tyle! Staram sie z tym walczyc, ale efektow nie widac. Szkoda sie rozpisywac nad tym. Jest tego az tyle! Caly czas to samo. Dodam, ze jestem grzeczna synowa, nie kloce sie z nia. Mowie tylko to co mysle, ale i to nie skutkuje.Wlasny syn nie moze z nia wytrzymac, wiec co ja mam powiedziec? po prostu koszmar!! A wlasnych rodzicow mam cudownych. Doszlod o tego, ze moj maz woli, jesli moge to okreslic tym slowem, moich rodzicow niz swoich. Tak wiec o czyms to swiadczy. Tesciowie sa po rozwodzie, maja swoje rodziny. Ale tesciowa jest pelana zazdrosci o bylego meza. Jej problem, ze syn ma lepszy kontakt z ojcem niz z nia. My mielismy z nia problemy od samego poczatku. Jak ja tylko poznalam. Wiecie, ona mysli kategoriami jak kasa kasa kasa!! Synowa musi byc miss, bogata musi byc i po studiach. Rozczarowala sie troszke. Probowalam ja zrozumiec, syn jedynak itd. Tlumaczylam ja caly czas, dlaczego tak postepuje, bo to i to. Ale sie juz skonczylo. Juz mam dosc rozkazywania i wtracania sie. Po prostu wysluchuje to co ma do powiedzenia, i tak robimy jak chcemy. To my zarabiamy na siebie, to my jestesmy szczesliwym malzenstwem to my jestesmy szczesliwymi rodzicami 3miesiecznego Adasia. Ale dla niej to wszystko malo i malo. Ciagle wszystko robimy zle. Ale co mi tam, niech sobie mowi. Tylko najgorsze jest to, ze i tak musze tego sluchac. Maz sie juz przyzwyczail:) Mnie to strasznie wkurza. No ale coz, wlasna mama mnie nie ustawia, a ma robic to tesciowa? Za zadne skarby swiata! Kobitki!! Nie poddajcie sie!!!!!!!!!!!!! Wyszlysmy za maz za mezow a nie za ich mamusie!!!:) Pozdrawiam i caluje Was wszystkie goraco!!!

Anetka

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d. – joannamaria

A jeżeli już mówimy o Wigili to ciekawe jak to załatwimy w tym roku….ja nie wyobrażam sobie Świąt bez moich rodziców, jestem jedynakczką, Oni nie mają gdzie spędzić Świąt, jedynie u dalszej rodzinki, której nie lubią…….
Teściowa chce, żeby było sprawiedliwie, raz u niej, raz u mojej Mamy……. A ja powiedziałam, ze odpada, bo ich samyh nie zostawię…jakby była ok, to zaprosiłaby moich Rodziców do siebie, w końcu to tylko dwie osoby….. Ale Jej żal kasy, bo Ona wicznie oszczędza……więc chodzimy najpierw do mojej Mamy, potem do Niej…….ja jem tylko u mojej Mamy, natomiast mąz ratuje honor rodzinki i je podwójnie…zresztą mnie Jej jedzenie nie smakuje…takie wszystko jest starawe i bez smaku…… No i ten alkohol….. Nie jestem super katoliczką, ale w naszej rodzinie na Wigili nie było koniaczków, likierków i wódeczki….. Aż mnie mierzi……
Ogolnie jestem w stanie wszystko uszanować, każdy pielęgnuje inne tradycje rodzinne, ale co do Wigili nie zmięknę, chcę żeby była tak jak u mojej Babci……zresztą zazwyczaj jest tak, że w młodym małżeństwie przenosi się więcej tradycji ze strony żony, nie męża……..
Julka

qwe Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d. – joannamaria

Jak czytam o Waszych teściowych, to włos mi się jeży. Moja jest wspaniałą kobietą. Nigdy do niczego się nie wtrąca, zawsze akceptuje to,o czym my zadecydujemy.Zapytana udziela rad,ale nigdy nie ma o nic pretensji.Jest wspaniała,bardzo ją lubię.Dodam,że jesteśmy 4 lata po ślubie i ani razu o nic się nie sprzeczałyśmy.Asia

wesola Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d.

Buuuuuuuu a moja tesciowa nie zyje -a byla fajna babka;-( A moja ex-tesciowa (mama pierwszego meza) zyje, ma sie dobrze i wiecie co? mimo, ze jestem po rozwodzie i zostawilam jej synka, ktorego ona kocha, to wiecie co mi zawsze mowi ja do niej dzwonie? “dla nas zawsze bedziesz NASZA Martusia:-) I jest kochana. Ale nie martwcie sie, nie trzeba miec czasem tesciowej, zeby zycie umilala – ja mam mamusie, ktora powinna miec na imie TESCIOWA! Utrudniala zycie mojemu pierwszemu malzenstwu, a teraz w zwiazku z tym, ze mieszkam kilka tysiecy mil za daleko i rzadko tu bywa utrudnia zycie….mojemu bylemu mezowi i jego dziewczynie! To sie nazywa wierna tesciowa!

wesolek

wesola Dodane ponad rok temu,

Re: Teściowe c.d. – joannamaria

a ja mieszkalam najpierw 10 miesiecy u mamy i bylam starsza siostra mojego syna…potem sie wyprowadzilam do wroclawia (70km od mamy) no i ona nas rzadko widziala, ale jak kupilismy tam mieszkanie, to moja wspaniala mama zobaczyla, ze to nieodwracalne i wiecie co zrobila? sprzedala mieszkanie, znalazla sobie we wrocku prace (jest nauczycielka, wiec nie bylo trudno – a w ogole “jest pedagogiem i wie lepiej:-) kupila kawalerke dwie ulice ode mnie i co na to powiecie? na szczescie teraz jest baaaardzo daleko, ale wlasnie przeszla na emeryture i postanowila tej zimy “dorobic sobie w ameryce jako opiekunka do dzieci” trzymajcie mnie bo znow zmienie adres!;-)

wesolek

Znasz odpowiedź na pytanie: Teściowe c.d.

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
fotelik samochodowy
W czym przewozicie dzieciątka - te które mają jeszcze b. delikatne kręgosłupki? Nie zdecydowałam się na kupno fotelika, rozkładany na płasko nie mieści się w pasy a normalne są koszmarnie
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Nasza pierwsza wspólna rozmowa
Ja tez sie zamartwiam o mojego maluszka (18 tydzien ciazy), najgorzej bylo 2 tygodnie temu kiedy czytalam o chorobach, co bylo bledem bo trzeba odpedzac czarne mysli! Termin mam na
Czytaj dalej