Umowa o pracę

Cześć, jestem w 12/13 tygodniu. Za miesiąc kończy mi się umowa o pracę na czas określony. Czy ktoś wie: czy to prawda, że firma musi mnie zatrzymać do rozwiązania jeżeli nie da mi następnej (już na czas nieokreślony)umowy???
Bardzo prosze o odpowiedź!Pomóżcie! To strasznie dla mnie ważne!!!!Ściskam Mamy styczniowe! Karola

40 odpowiedzi na pytanie: Umowa o pracę

rosa Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Witam gorąco
Po pierwsze gratulacje, ja jestem na etapie prób. Ale do rzeczy – jestem księgową i mam dobrze opanowany kodeks pracy. Nie podam ci artykułów które to regulują ba jestem w domu a kodeks mam w pracy, napiszę ci to w czwartek.
Wiem na pewno, że jeżeli kobiecie która jest w czwartym miesiącu ciąży kończy się umowa zawarta na czas określony to przedłuża się ona z mocy prawa do dnia porodu. Jeżeli nie chcesz otwarcie powiedzieć o tym swojemu szefowi to możesz iść na zwolnieni i pocztą przesłać je razem z zaświadczeniem od ginekologa stwierdzającym miesiąc ciąży. Takie zaświadczenie jest konieczne aby umowa została przedłużona. O zasiłek macierzyński nie musisz się martwić. Kiedy urodzisz przedłożysz w zakładzie zaświadczenie o dniu porodu, zakład wystawi ci świadectwo pracy i prześle odpowiednie dokumenty do ZUS-u, a ten rozpocznie wypłatę zasiłku macierzyńskiego po ustaniu zatrudnienia. Znam to nie tylko z teorii ale i z praktyki. W zakładzie w którym pracuję już parę dziewczyn tak zrobiło, czasami specjalnie się zatrudniają będąc w ciąży wyczekują do początku 4 miesiąca ciąży i ariwederci na zwolnionko. Należy się wtedy jeszcze wypłata za niewykorzystany urlop.
Jeżeli miałabyś jeszcze jakieś wątpliwości chętnie pomogę, nie damy ci zrobić krzywdy. Pracodawcy to w większości wyzyskiwacze więc nie ma co się ich żałować.
Siemka

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Super, że jesteś w temacie. Wiem, że prawdopodobnie nic mi nie grozi, ale czy to na 100% jest prawda, ze będąc nawet w 5 tygodniu mogę położyć zaświadczenie o ciąży i pracodawca nie może mnie wylać ani zmniejszyć wynagrodzenia?

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Bardzo się cieszę, że poznałam mentalność polskich kobiet pracujących: “Pracodawcy to wyzyskiwacze????”. Za pół roku jak mały podrośnie zamierzałam otworzyć firmę i zatrudnić kilka osób, z tym że teraz wiem na pewno, że nie będą to kobiety.
Julka

alicja Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Zależy na jaki okres czasu miałaś umowę na czas określony, czy nie był to okres próbny (umowa na 1 do 3 miesięcy?). Wtedy wygląda to wg KP tak: “pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży (nieważne czy to 5-ty czy 15-ty tydzień, liczy się data dostarczenia do z-du pracy zaświadczenia lekarskiego o tym że jesteś w ciąży, od tego momentu jesteś chroniona) a także w czasie urlopu macierzyńskiego. Tego przepisu nie stosuje się gdy JESTEŚ W OKRESIE PRÓBNYM NIE PRZEKRACZAJĄCYM 1 MIESIĄCA .
Umowa o pracę zawarta na czas określony lub okres próbny przekraczający jeden miesiąc która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży ULEGA PRZEDŁUŻENIU DO DNIA PORODU. Oznacza to, że jeśli np masz umowę do 31 lipca i w dniu 31 lipca jesteś w 4 miesiącu, to musza ci przedłużyć umowę do czasu przewidywanej daty porodu.
(Kodeks Pracy, Dział Ósmy, Art. 177.)
Pozdrowionka,

Alicja

alicja Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Niestety z mojego doświadczenia wynika, że lepiej pracuje się z facetami…
Chociaż, podejrzewam, że stwierdzenie o “wyzyskiwaczach” to najzwyklejsze uogólnienie, które zawsze jest dla jakiejś grupy krzywdzące…
Pozdrawiam

Alicja

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

to super, jestem na czas nieokreślony…. życze powodzenia w przyjemnych staraniach, coś wiem o staraniach, bo starałam się od września, a dopiero w czerwcu się udało. i cieszę się ogromnie

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Myslę, że pozornie facet jest lepszym pracownikiem – nie zajdzie w ciążę i nie spadnie z tego powodu na zwolninie, ale kobiety są często bardziej oddane i dokładniejsze w wykonywaniu pracy. A dziewczynom w ciąży nie trzeba się dziwić, boją się co się z mini stanie i czy na pewno są chronione, nie musi to wynikać z chęci nabicia pracodawcy w butelkę

nata Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę???

A czy ja tez moge zasiegnac waszej porady ? :-))))))))))))))
Wiec tak : kiedy dowiedzialam sie ze dzidza jest w drodze nie bylam zatrudniona ,ale ze mam wspanialego sasiada to mnie zatrudnil ,oczywiscie na czas nieokreslony 🙂 co mnie bardzo ucieszylo ,ale po trzech dniach mialam wizyte i dostalam zwolnienie na 28 dni,pierwszy miesiac z tego co wiem to i tak placi pracodawca zus,ale teraz dostalam nastepne 28 dni i jest ciaglosc ,czyli on juz zusu placic nie bedzie musial – i dobrze bo przeciez poszedl mi bardzo na reke , TYLKO mam pytanko …….jezeli ja poszlam na zwolnienie trzy dni po zatrudnieniu ,czy mi z zusu tez beda nalezec sie pieniaszki czy sie od tego wykreca ,orientuje sie ktoś ???????????

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

…ale może z tego wynikać… wtedy jednak nie wykorzystują pracodawcy tylko ZUS, czyli Państwo, które chroni rodzinę, a oczywiście w końcówce to my pracujący dorzucamy się do świadczeń dla takiej młodej mamy, ale wolę dorzucić do kobiety w ciąży niż do wykorzystujących tzw. “bezrobocie”

rosa Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Zgadzam sie z tobą i dodam, że czytałam w orzecznictwie, że kobieta która została zwolniona będąc w ciąży a jeszcze o tym nie wiedziała, może dowiedziawszy się o tym fakcie żądać przywrócenia do pracy. Tak dalece chroni polskie prawo kobiety w ciąży – oczywiście oprócz tych na umowie próbnej 1 m-c.
Rosa

alicja Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę???

to bardzo dziwna sytuacja i nigdy w życiu nie spotkałam się z czymś takim, aczkolwiek wiadomo, że ZUS na zwolnieniu płaci ciężarnej 100% średniej pensji z ostatnich 6-ciu miesięcy. U Ciebie raczej trudno powiedzieć ile zarabiałaś przez ostatnie 6 m-cy.
Nie mam pojęcia co w tej sytuacji???????? Ale jestem bardzo ciekawa jak to będzie rozwiązane.

Alicja

alicja Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Dorotka,
Ja pisałam tylko z punktu widzenia “współpracownika”, tzn, nie że facet jest lepszym pracownikiem, ale że mi się lepiej facetami pracuje. Ale to może byc bardzo subiektywne.

Alicja

rosa Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę???

Hej
NIe będą wgłębiała sie w szczegóły. Ty pewnie nie masz 10 letniego stażu pracy przed reformą, więc dotyczące ciebie przepisy mówią: prawo do wynagrodzenia za czas choroby, bądź zasiłku chorobowego osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę uzyskuje po pozostwaniu 30 dni w zatrudnieniu i obowiązkowym opłacaniu składki na ZUS. W twoim przypadku jeśli przepracowałaś 3 dni to brakuje ci jeszcze 27 dni i za te 27 dni tzw. okresu wyczekiwania nie należy ci się wynagrodzenie za czas choroby u pracodawcy (przepada) ale od 28 do 35 pracodawca powinien ci wypłacić wynagr. za chorobę (przynajmniej teoretycznie). Za reszte zwolnień będzie płacił ci ZUS. Czyli powinnaś dostać pieniążki od pierwszego dnia zwolnienia wypłacanego przez ZUS.
Pozdrowionka

nata Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę???

🙂 tez jestem ciekawa jak to bedzie , na umowie mam wpisana stala pensje 1000 brutto ,ale nie wiem czy to cos pomoze :-/

rosa Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę???

Hej
ZUS wypłaci jej zwolnienie w wysokości wykazanej na druku, który zakład przekaże (jeśli sam nie ma uprawnień do wypłat). Wysokość będzie zależała od tego co ma na umowie o pracę napisane, mam nadzieję, że wysokość wynagrodzenia została określona kwotą stałą, bo to ułatwia sprawę. Przy ustalaniu zasiłku macierzyńskiego jeżeli ktoś przez wcześniejsze 6 m-cy był na zwolnieniu (tak jak w jej przypadku) , też przyjmuje się stałe wynagrodzenia, a jeżeli ono jest nieokreślone to można przyjąć porównywalne wynagrodzenie osiągane przez innego pracownika danego zakładu na podobnym stanowisku.
Pozdrowionka

nata Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę???

a ha DZIEKUJE CI ŚLICZNIE 🙂 JAK OBRZE ZE KTOS SIE TU NA TYM ZNA :-))))))))))))))))))))
DZIEKUJE

rosa Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę???

Na pewno wszystko będzie w porządku. Wegług mnie powinnać troszkę dłużej opłacać te składki, bo to trochę podejrzanie dla ZUS-u wygląda, ale przeszkód formalnych do wypłaty nie będzie żadnych. ZUS może tylko wezwać cie do orzecznika by sprawdzić, czy zwolnienie faktycznie sią należy. Ale kobiecie w ciąży nie powinni robić wstrętów. Zawsze możesz powiedzieć, że masz nudności itp. wiem, że to nie choroba ale ciąża może być tak uciążliwa, że nie można wykonywać rzeczywiście pracy.
Pozdrowionka

nata Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę???

TO DOBRZE CIESZE SIE BARDZO .moze bede musiala isc do szpitala w przyszlym tygodniu co mnie moze nie cieszy ale wrazie czego bedzie male ALIBI ;-))) dla zusu 🙂

rosa Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

To nie mentalność polskich kobiet tylko szara rzeczywistość. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale u mnie w Łodzi przy 20% bezrobociu dzieją się straszne rzeczy. Tu nikt nikogo nie rozpieszcza, w pracownikach się wybiera i przebiera, przyjmuje i wyrzuca z byle powodu. U poprzedniego pracodawcy trzeba było pracować nie 8 godz. kodeksowo a 12 godzin harować, poniżenia, krzyki itp., a jak jedna dziewczyna zaszła w ciąże to myślałam, że szef jej oczy wydrapie tak się pieklił. Srwierdził, że takie jej świadectwo pracy wymaluje, że nigdy nigdzie pracy nie dostanie – i za co ??? Dzwonił do jej ginekologa i zastraszał, że jak wystawi jeszcze jedno zwolnienie to on ma takie kontakty, że się z nią (lekarzem) rozprawi.Dodam, że to wcale nie biedna firma – działająca na terenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej. A pracodawca u którego obecnie pracuję buntuje się nawet wtedy gdy ma dać dzień matki z dzieckiem.
A propo ja też chce założyć firmę. Otrzymałam z Ministerstwa Finansów pozwolenie na prowadzenie biura rachunkowego. Ja będą zatrudniała dziewczyny i mam nadzieję, że będę się różniła (na plus) od szefów, których miałam przyjemność do tej pory spotkać.
Życzę powodzenia w przyszłych interesach.
Buziaczki

kleeo Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Ale kombinujecie ! rzeczywiscie ja tez tak pracowalam, nawet bedac juz w ciazy, po 12, 14 godzin. Moja ciaza to byl temat tabu, o tym sie nie mowilo, a ja nie chcialam korzystac z zadnych przywilejow dla ciezarnych, poza tym czulam sie dobrze. I tak jak piszesz bezrobocie duze, wiec chcialabym jeszcze kiedys wrocic do tej pracy….wiec zalezalo mi bardzo na tym zeby zostawic po sobie dobre wrazenie. Poszlam na zwolnienie dopiero jak brzuch przeszkadzal mi podsunac sie do biurka, ale nawet wtedy przychodzilam jeszcze do pracy, zeby pomoc dziewczynie, ktora zajela moje miejsce. Zalezy mki na pracy i mysle ze bede miala dokad wrocic, a nawet jesli nie bedzie juz dla mnie miejsca, na pewno dostane dobre referencje. Czasem trzeba przekalkulowac, czy nie warto zrezygnowac z niektorych korzysci. Ja nie zaluje tego ze nigdy nie bralam wolnych dni na dziecko (bo tego sie u nas nie praktykuje) ani nigdny nie dalam odczuc ze jestem mniej dyspozycyjna niz kolezanki bezdzietne, czy nie bedace w ciazy, takie czasy…

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

swoją droga jako wspólpracowników tez wole facetów, bo nie knuja po kątach, a jak wyjadą z czymś to otwarcie, i za to ich cenię

renatas Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Mam pytanie czy może Ty lub ktoś inny orientuje się gdzie muszę złożyć wniosek o dłuższy macierzyński. Moja umowa o pracę na czas określony kończy się 31 sierpnia, termin porodu mam napisany na zaświadczeniu od lekarza 29 września. Wiem, że zakład pracy musi przedłużyć mi umowę do dnia porodu o ten prawdopodobnie miesiąc. We wrześniu planuję być na L-4 zresztą tak sie umówiłam z dyrekcją. Ponieważmam też prawo do dłuższego macierzyńskiego gdzie dać ten wniosek do pracy czy bezpośrednio zanieść do ZUS-u. W pracy nie umieli mi powiedzieć (urlopy brak kompetentnych osób) do ZUS-u jeszcze nie doszłam. Zastanawiam się co mam z tym wnioskiem zrobić.

Renatak

nata Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

wiesz Kleoo ale tu u nas w lodzi jest taprawde zle ,tak jak pisze Rosa ,to nie jest jakies przesadne kombinowanie ,czy brak kompetencji ,tu jest tak ogromne bezrobocie ,ze jesli dziewczyna ,ktora zaszla w ciaze nie ma swiadczen to jest juz przegrana .U nas dokladnie przebieraja sobie w pracownikach,najlepiej jak by kazdy mial wyzsze wkrztalcenie 20 lat i 10 lat stazu ,noze jeszcze ze dwa jezyki ,podpisane oswiatczenie ze niezamiezam miec dzieci …..i.t.d.Wiec my poprostu usilujemy zapewnic sobie jakies warunki ,bo mezatki z malym dzieckiem tez nikt nie zatrudni ,jak jest pelno innych leprzych bezrobotnych.Takie zycie ,to nasza polityka prorodzinna 🙂

alicja Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

DOKŁADNIE O TO MI CHODZIŁO!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Alicja

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Ja też pracowałam do ostatniego dnia przed porodem.Była taka chwila, że się nawet na porodówce wściekałam, że szkoda że nie zaczęłam rodzić dzień później, bo przegapiłam super szkolenie w pracy. Lekarz, który odbierał poród ryczał ze śmiechu. Ale każdy jest inny i nie dla każdego praca jest tak ważna, moja praca jest jednocześnie moim hobby i moze dlatego ją tak lubię. Mnie też lekarka chciała wpakować na zwolnienie w szóstym miesiącu, ale się okazało że już po kilku dniach siedzenia w domu dostawałam kręćka. Więc pracowałam do końca. Ale patrząc po moich koleżankach, które były na zwolnieniach z powodu zagrożonej ciąży, jeszcze zanim zaszły w ciążę i teraz są na macierzyńskim, a potem pójdą na wychowawczy i będą brały jednocześnie jakieś zasiłki z powodu “złej” sytuacji materialnej, to patrząc na nie szlag mnie trafia, że to wszystko będzie płacone z mioch podatków.
Julka

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

W Krakowie też nie jest lepiej. Mój mąz też chce zmienić pracę, szuka od roku i każdy chce aby w tym wieku miał 5 letnie doświadczenie w zawodzie, znał kilka języków itp. Z samym doświadczeniem, bez protekcji nie ma szans.
Jula

kleeo Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

U nas w Szczecinie tez bezrobocie jest ogromne, teraz doszla jeszcze stocznia, takze oprocz kobiet, jeszcze 6 tys. mezczyzn jest bez pracy, nie chce sie z toba licytowac, bo to nie o to chodzi. Razi mnie po prostu podejscie do sprawy w stylu “nalezy ci sie”, “nie damy cie skrzwdzic”, a w ogole to “prawie wszyscy pracodawcy to wyzyskiwacze”. Bo to przeciez nieprawda, mysle ze ciezarna pracownica swoja postawa ma jednak duzy wplyw na to jak jest traktowana.

rosa Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Chyba rzeczywiście jesteś zakochana w swojej pracy. Ale nie masz za grosz tolerancji. A może (oby nigdy ci się i twoim bliskim z życiu złego nie przytrafiło, ale wiesz życia nie da się zaplanować) kiedyś to ty będziesz potrzebowała pomocy państwa – czyli nas wszystkich płacących podatki, oby ci wtedy nikt nie powiedział, że “szlak go trafia” jak na ciebie patrzy!!!!!!!!!!!!!
A może te kobiety przebywające na wychowawczych po prostu chcą przez te 3 lata całkowicie oddać się maleństwu, może nie mają babć, które w każdej chwili pomogą, może mają chorowite dzieci, może ich mężowie zarabiają na rodziny i to jest ich wybór (i płacą 3 razy więcej podatków niż ty). Nie możesz myśleć, że tak tylko powinno być – praca do 9 m-ca, potem 4 m-ce macierzyńskiego i znowu praca. Wiele dobrych matek chyba się oburzyło.
Pozdrawiam

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

W twoim przypadku pracodawca jest zmuszony przez prawo do zapewnienia zatrudnienia do czasu rozwiązania ciąży, tzn. umowa jest automatycznie przedłużona i wygasa z chwilą urodzenia dziecka. Przysługuje ci urlop macierzyński oraz zasiłek w wysokości dotychczasowego wynagrodzenia. Zasiłek macierzyński wypłaci ci ZUS :)))

Jaśka

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Przeczytaj sobie wypowiedż Kleeo z 12.58, mniej więcej o to mi chodziło.
Jeżeli ktoś jest w naprawdę złej sytuacji materialnej to ok, niech bierze zasiłek, ale lewe renty i lewe chorobowe to juz przesada. Wiele osob w Polsce podchodzi do pracy na zasadzie: iśc , odwalić pańszczyznę i jak najszybciej wrócić do domu. W ten sposob to do niczego się nie dojdzie w tym kraju.
Ja owszem lubie pracować, ale też chętnie posiedziałabym na tyłku przez pól roku i z przyjemnością zajmowałabym się małym, domem, robiłabym zakupy itd. Niestety marne grosze które dostałbym od Państwa w ramach macierzyńskiego nie starczyłyby nam na życie. Mąż nie zarabia dużo, więc w pewnien sposób jestem zmuszona podjąć pracę jak najszybciej. Te dwa miesiące jakoś przebiduję.

Piszesz o babciach, tak jakby moja Mama pomagała mi na okrągło przy dziecku. Tak było owszem, ale po porodzie. Teraz muszę dać sobie radę sama.

A odnośnie kobiet, które stać na siedzenie w domu, to niech sobie siedzą. Tylko pozazdrościć. Ja piszę o kobietach , które tylko wyciągają łapę po zasiłek, twierdząć że im to się należy. Tak jest najłatwiej, siąść na dupie i nic nie robić tylko narzekać, że się nie ma.
A tak wogole to czemu sugerujesz, że nie jestem dobrą matką? I ty piszesz o tolerancji?????
Julka

anielka Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Pluto, zgadzam się z tobą calkowicie, mania zasiłkowa jest w naszym kraju zatrważająca, przypomina mi się raport w Polityce który podal że w Polsce pracuje zaledwie o połowe mniej Polaków niż jest tych, którzy biorą zasiłki. Są też tacy którzy biorą kilkutygodniowe zwolnienia mniej lub bardziej słusznie oraz mocno naciągane renty. Naszą przypadłością narodową jest postawa roszczeniowa. Efekt jest taki, że nie starcza dla tych najbardziej potrzebujących..

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

A jakby tego było mało mojemu Tacie, który jest po dwóch zawałach, ma zaawansowaną cukrzycę, początki parkonsona nie chcą przyznać stałej renty, tylko musi co jakiś czas przechodzić jakieś badania, żeby Mu tej renty nie odebrali. Lekarz powiedział otwarcie, że jak da w łapę to Mu załatwi stałą rentę. A mój Tata nie da , dla zasady, bo po pierwsze i tak jest schorowany a po drugie nie trawi łapówek. Tak więc dostaje co miesiąc marne 500pln, dobrze że Mama pracuje….Najgorsze jest to, że przez kilkanaście lat Ojciec jeździł na kontrakty do tropików, żeby tylko jakoś nam się zylo i Państwo zabierało Mu polowę zarobków na poczet przyszłej emerytury. Jak wrócił do kraju poszedł na rok na urlop, przepisy się zmieniły, i wyszło że zamiast super renty i emerytury dostaje teraz marne grosze. Nawet założył sprawę w sądzie, ale to nic nie dało. Szkoda tylko, że zamiast pracować w Polsce, zniszczył sobie zdrowie w tropikach i terza bidny nic z tego nie ma…
Julka

julia Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Przyłączę się do tej dość ostrej wymiany zdań. Tak się składa, że ta sprawa dotyczy wszystkich nas. Ja jestem w tej szczęśliwej sytuacji , że mój mąż dobrze zarabia i będę mogła zostać na wychowawczym. Będę mogła też pójść do pracy (jeśli takową znajdę) po prostu wszystko zależy ode mnie. Jest to bardzo komfortowa sytuacja. Jednocześnie bardzo się cieszę na myśl o tym że będę mogła nacieszyć się tym okresem gdy dzidzia będzie mała. Planuję też na ten czas studia podyplomowe – zobaczymy.

Jeśli chodzi o pracę to mam niemiłe przejścia z szefem. W firmie pracowałam przez 3lata. Rok temu zaczęło się źle dziać, kłopoty finansowe, zwolnienia itd. Gdy zaszłam w ciążę (nieplanowanie) zamierzałam normalnie dalej pracować. Wtedy dowiedziałam się że mam być zwolniona razem z całym działem. Musiałam powiadomić o ciąży. Pracodawca wpadł w szał że nie może mnie zwolnić i uznał że zrobiłam to specjalnie!! ( myślał że podjęłam tak ważną decyzję aby mu zrobić na złość – co za absurd). Przekonywałam że będę normalnie pracować. Niestety usłyszałam stek wyzwisk. Pracowałam i przeżywałam katusze, codzienne stresy ubliżania itp. Któregoś dnia niestety mój organizm nie wytrzymał i dostałam krwotoku. Przeżyłam największy koszmar swojego życia. Myślałam że stracę dziecko.
Gdy byłam w szpitalu szef zadzwonił jeszcze na komórkę i powiedział że jeśli pójdę na zwolnienie to mnie zniszczy. Po wysłaniu zwolnienia dzwonił do mojego lekarz i groził że wezwie jakąś komisję, która udowaodni że mogę pracować!
Potem już nie odbierałam jego telefonów. Dziecko zostało uratowane a ja dostałam zalecenie żeby leżeć plackiem. Po kilku tygodniach szef zadzwonił i powiedział że życzy sobie nigdy więcej mnie nie widzieć. Nie zapytał jak się czuję tylko tak wypalił. Okazało się że od tego dnia firma już mi nie wypłaca wynagrodzenia ale ZUS i jak nie wrócę to nic go nie będę kosztować.
Niestety na tym nie skończyła się ta zemsta bo od 6miesięcy szef nie przesyła moich zwolnień do ZUS. Nie otrzymuję żadnych pieniędzy mimo że jestem na zwolnieniu. Interweniowałam w Zus-e ale mi powiedziano, że oni nie mogą nic zrobić bo nie mają zwolnień które on przetrzymuje. Pracownik musi przesłać zwolnienie do pracy w ciągo 7 dni, ale pracodawca do ZUS “niezwłocznie” czyli nie jest to określone. Każda próba dodzwonienia się do szefa kosztuje mnie sporo nerwów a sekretarka i tak nie łączy moich telefonów. Czeka mnie już tylko walka w sądzie na co nie mam siły.
Myślę że ten człowiek zwariował, bo zawalił się jego cały świat, stracił mnóstwo pieniędzy. Kilka tygodni temu uderzył w twarz sekretarkę, która mu przekazała złą wiadomość, a potem ją zwolnił dyscyplinarnie , wymuszając pod groźbą zwolnienia na innych pracownikach podpisanie pisma gdzie wymienił jej wymyślone przewinienia.

Nigdy nie mów nigdy. To takie banalne, ale prawdziwe. Kiedyś byłam pewna że będę pracowała w ciąży, a okazało się że zarówno zdrowotnie jak i z innych czynników nie mogę. Nie wyobrażałam sobie “siedzenia z dzieckiem” – teraz się na to cieszę.
W życiu na prawdę się bardzo różnie układa.
Niedługo urodzi się moja dzidzia, a ja pewnie nie dostanę zasiłku na urlopie macierzyńskiem bo pracodawca znów nie prześle dokumentów. Co bym zrobiła będąc samotną matką?
To mi przypomina że muszę się znów zabrać do tej sprawy, ale jak to zrobić gdy nie mogę się denerwować?
Co mi poradzicie?

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Podaj go do sądu pracy!
Nie dość, że odzyskasz pieniądze to jeszcze dostaniesz spore odszkodowanie.
Sprawę masz 100% wygraną a za taki pozew nic nie płacisz.
Tylko nie mów, że nie chce Ci się tego robić!
Takiemu sk…. Nie można odpuścić!!!

Pozdrawiam.
smoki

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Popieram! Najwyżej jak nie chcesz się teraz stresować, to odłuż to do czasu porodu, przedawnienie roszczeń nastąpi chyba po trzech latach, ale najlepiej dowiedz się u prawnika. A może ta sekretarka co szef ją pobił i potem zwolnił też się przyłączy do pozwu?
Julka

ankalenka Dodane ponad rok temu,

do Julii

pytałaś w ZUSie czy Ty nie możesz przesyłać im kopii zwolnień i co możesz zrobić gdy pracodawca przetrzymuje zwolnienia (może można się poskarżyć w Państwowej Inspekcji Pracy) nie denerwuj się – wysmaruj parę pism wyślij gdzie trzeba i sprawy będą się toczyły swoim biegiem, a Ty odpoczywaj. ale FIUT!!!
A.

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Tak ,tak napisz kilka pism i odpoczywaj, nie ma sensu się teraz tym denerwować. Będziesz miała czas po porodzie, żeby się tym wszystkim zająć, podejrzewam, że przez okres trzech lat roszczenia się nie przedawniają, ale upewnij się u prawnika. Jeżeli tylko Twój mąż znajdzie na tyle czasu to warto byłoby aby zajął się sprawą, która i tak jest wygrana, pozostaje tylko kwestia, kiedy dostaniesz zaległe pieniądze. Może się okazać, że bez prawnika nie dacie sobie rady
Julka

julia Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Cała spraw jest obrzydliwa. Sekretarka oczywiście podała go do sądu i wygrała. Przede wszystkim miał zmienić z dyscyplinarki na “za por stron”, musiał wypłacić zaległe pensje (myślał że jak ją wyrzuci to te 3 ostatnie miesiące może sobie darować – bo zwykle tyle zalegał z wypłatami!) no i do tego odszkodowanie w wysokości 2tys zł.
Sądy pracy działają dość szybko, ale cała sprawa wyglądała jak rozwód w brudach. Wyciąganie ochydnych spraw, stawianie innych pracowników przed wyborem on (nie płaci wiele miesięcy, zmusza do podpisywania nieprawdy i też może tak samo postąpić z daną osobą w każdej chwili, ale jednak pracodawca – co w dzisiejszych czasach znaczy dużo) kontra zwolniona osoba (fajna koleżanka, żle z nią postąpiono, czy to znaczy żeby iść razem z nią na bruk).
Były anonimowe telefony, zastraszania innych pracowników.
Po prostu obłęd.
Jednak sąd dał jej wiarę i wygrała. Mnie powiedziała, że pomimo, że nie będzie miała tej “plamy” w życiorysie i wypłacił jej te zaległe pensje to drugi raz by się na to nie zdecydowała – tyle ją to nerwów i upokorzeń kosztowało.
Najgorsze jest to że pieniądze jej wypłacił w terminie zasądzonym przez sąd, ale już poprawionego rozwiązania umowy za porozumieniem stron nie przesłał. Dziewczyna dostaje dreszczy na myśl o kolejnym pozwie, a on chyba na to liczy bo mówił jej oststnio, że pożałuje tego co mu zrobiła(kolejny “cichy” telefon).

Nie zafunduję sobie teraz takich przejść. Tym bardziej że na zwolnieniu mam wyrażnie zaznaczone “leżenie” i nie mogłabym wystąpić w roli świadka. poza tym bałabym się o dziecko i o siebie. Jak już pisałam żyjemy z przyzwoitej pensji męża, a zdrowie dzidziusia i to żeby urodził się szczęśliwie we właściwym czasie jest dla nas najważniejsze.

Zdaję sobie jednak sprawę ,że później z noworodkiem przy piersi też będzie dość ciężko latać po sądach.

ZUS ma moje zwolnienia, przecież z przychodni jedną kopię od razu przesyłają, poza tym ja też intrweniowałam i przeslałam do nich. Niestety, zwolnienie do wypłaty jest ważne z adnotacją od pracodawcy + druk Z-3 z którego wynika ile zarabialiśmy przez ostatnie 6 miesięcy. I koło się zamyka.

Ja i tak się cieszę, że mam ten komfort dzięki pracy męża. gdybym była sama, to pewnie walczyłabym jak lwica, ale nie wiem czy miałabym wtedy jeszczedla kogo….

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

W takim razie moze lepiej dac sobie spokoj, przynajmniej na razie….
Pozdrawiam
Julka

karo2 Dodane ponad rok temu,

Re: Umowa o pracę

Wielkie dzięki za pociechę! 5 sierpnia bede wiedział czy pracuję do porodu czy mam umowę! Pozdrawiam!k.

Znasz odpowiedź na pytanie: Umowa o pracę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Wczesna ciąża a szczepienie
W bardzo wczesnej ciąży nieświadomie zaszczepiłam się na żółtaczkę,(druga dawka) teraz bardzi się martwię. Jestem w 5 tygodniu. Czy któraś miała podobne doświadczenie albo wie czym to grozi? Czy mam
Czytaj dalej
ORGANIZACYJNE
Prawo
Kochani, na stronie można znaleźć wiele ciekawych rzeczy ale czy moglibyście równiez dodać od siebie jak wyglądają przepisy odnośnie ubezpieczenia i zasad zatrudnienia ciążówek?Temat ten juz wcześniej się pojawiał na
Czytaj dalej