Witam po dłuższej przerwie :)

Helloł, kobitki 🙂 (Pozdrawiam Te, co pamiętają ;))

Stęskniłam się za Wami i w ogóle 🙂
Ale dziś piszę, żeby zasięgnąć opinii społecznej w następującej sprawie.

Jest kryzys, wiadomo. Firma, w której pracuje, niestety zaczęła przynosić straty szefowi (dokłada do niej co miesiąc). Szef zarzucił temat, jeszcze nie do mnie bezpośrednio, ale do mojej kierowniczki, ze w cztery, które tam pracujemy musimy się zastanowić nad redukcją (jego) kosztów. Innymi słowy m.in. mamy same zaproponować o ile sobie obniżyć wynagrodzenie :Strach:. Poza tym, że moja płaca od kilku lat nie rosła nawet o inflację, zarabiam już mniej niż te parę lat temu jak się zatrudniałam. I nie zarabiam dużo, tak generalnie 😉 Nieprzyjęcie propozycji obniżki skutkuje zamknięciem firmy. Co byście zrobiły na moim miejscu? Zaproponowały coś – cokolwiek? Stówka z mojej pensji stanowczo mu budżetu nie uratuje.. Wczoraj byłam w panice, prawie już widziałam się na bezrobociu. Ale mąż zadziałał na mnie jak balsam, mówiąc, że może to znak od losu – wiecie, coś się kończy, coś zaczyna.. – i może taka zmiana będzie na lepsze. I prawie podjęłam decyzję, że podziękuję za propozycję zmiany. Tylko, że wtedy poza mną stracą pracę też trzy inne osoby, bo (z tego co szef mówił) nikogo zatrudniać taniej (gdybyśmy odmówiły) nie zamierza.. A ja – może to by było nowe otwarcie, może nie praca w branży (którą jednakowoż uwielbiam i jestem w tym dobra ;)…

Generalnie z pracą trudno, wiadomo. Ale to moje 100zł (które nic nie da), to nie przedłużanie agonii firmy, taka jej uporczywa terapia? Teraz stówka, za trzy kolejne miesiące ponowne renegocjowanie płac o kolejne 100zł, np. Czy teraz od razu nie lepiej podziękować i szukać swojego kolejnego “miejsca w życiu”? Jedynie co mnie powstrzymuje to odpowiedzialność za innych i to, że NAPRAWDĘ ta praca (w sensie miejsce i ludzie) mi pasuje…

Co byście zrobiły?
A.

10 odpowiedzi na pytanie: Witam po dłuższej przerwie :)

mam Dodane ponad rok temu,

Odpowiem Ci z pozycji szefa bo sami prowadzimy działalność:). Jedyne jakie widze wyjscie, to redukacja personelu ( wiem brzmi brutalnie), lub jeśli pozostałe się zgodzą na zmianę umowy. Domyslam sie, ze szefa dobijają m.in Zusy.. Wy kokosów nie dostajecie a i on ma nie małe koszty w związku z Waszym zatrudnieniem. Dla mnie tj cały czas ździerstwo tyle kasy płacić. Umowić się na mniejszą płacę na papierze ( np umowa zlecenie).

Wiem, że pracownicy chca miec gwarancje ale my sami jej nie mamy niestety.. I nieraz trzeba bylo dolozyc do firmy, czy zainwestowac a nasze potrzeby są na dalszym planie..

Druga sprawa to moze warto podsunąć pomysl kredytu inwestycyjnego, czy jesli juz taki posiada, to zmienić na lepsze warunki?

Na pocieszenie powiem Ci, że na swoim nie masz gwarancji niczego, i poczatki sa trudne. Ale praca o ile dobrze sie wszystkim zarzadzi, koszty ustanowi na minimum ( np 2 lata masz niski zus przy pierwszym zalozeniu firmy, mozna sie starac o dotacje, czy o kredyt dla mikroprzedsiebiorstwa) jest i to mnie pociesza, że nikt mnie nie zwolni;). Widząc sytuacje na rynku, można działać odrazu, reagowac w ktorąś stronę, i nie uslyszysz” przykro nam, ale nie mozemy przedlużyc umowy..”

mam Dodane ponad rok temu,

Niestety musisz patrzeć na siebie i swoje potrzeby. To, że się Wam dobrze razem pracuje to za mało.. Mój znajomy stracił pracę ma na utrzymaniu rodzinę, kredyt, małe dziecko.. Nikt nie ogladał się na niego, mało tego, wszyscy “znajomi” nagle jakoś nie mogą pomóc.. Przykre ale jakie prawdziwe:(

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zanim doczytałam do końca, myślałam, że szef kazał Wam wybrać między sobą jedna osobę do zwolnienia.
Też myślę, że Twoje 100zł nie wpłynie na być albo nie być firmy.
Nie wiem co bym zrobiła. Kibicuje w podjęciu dobrej decyzji 🙂

marnat Dodane ponad rok temu,

Rzeczywiście decyzja ciężka.
A może szef oczekuje że to nie będzie 100zł, tylko np. 500zł.
Każda z Was jak zredukuje wypłatę o 500zł to już dla niego będzie trochę kasy do dyspozycji.

Nie wiem jaką decyzję bym podjęła.
To też zależy do Twojego wykształcenia, regionu w którym mieszkasz, bezrobocia.
Myślisz ze znalazłaby się jakaś inna satysfakcjonująca Cię praca?
A z kolei czy z tej nadal będziesz tak zadowolona gdy będziesz zarabiać 500 zł mniej?

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Jak miło Cię widzieć i kicha, ze takie wieści niesiesz
Dobra jesteś w tym co robisz i masz dobre serce – ja to wiem a jak do tego wszystkiego masz jeszcze odwagę, to będzie Ci łatwiej!

Ja to już strachliwa i zapobiegliwa jestem, więc marny ze mnie doradca ale kciuki trzymać umiem więc odpalam

kotagus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marnat:Rzeczywiście decyzja ciężka.
A może szef oczekuje że to nie będzie 100zł, tylko np. 500zł.
Każda z Was jak zredukuje wypłatę o 500zł to już dla niego będzie trochę kasy do dyspozycji
. hehe…. 500zl… Toz to niewiele mniej niż pol mojej pensji… Ale ja na pol etatu pracuje. Zwolnić tez się nie da nikogo, bo na każdej zmianie musi być magister. Takie prawo farmaceutyczne.

kiara Dodane ponad rok temu,

Nie rozumiem, dlaczego w momencie twojego odejścia szef zwolni 3 kolejne osoby?
jeden za wszystkich, wszyscy za jednego? Przecież w momencie Twojego odejścia szef ma w kieszeni Twoją pensję, jeśli nikogo nie zatrudni.
U mnie też podobna sytuacja – 3 osobom ( w tym mi) obcieli pół etatu. 2 osoby łacznie ze mna nie przyjeły nowych warunków pracy. Ja i tak sie przeprowadzam, inna babka ponoć znalazła już inną pracę.

Nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu, życzę podjecia słusznej decyzji.

kotagus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kiara:Nie rozumiem, dlaczego w momencie twojego odejścia szef zwolni 3 kolejne osoby?
jeden za wszystkich, wszyscy za jednego? Przecież w momencie Twojego odejścia szef ma w kieszeni Twoją pensję, jeśli nikogo nie zatrudni.
U mnie też podobna sytuacja – 3 osobom ( w tym mi) obcieli pół etatu. 2 osoby łacznie ze mna nie przyjeły nowych warunków pracy. Ja i tak sie przeprowadzam, inna babka ponoć znalazła już inną pracę.

Nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu, życzę podjecia słusznej decyzji.

Chodzi o to, ze pracujemy na minimalnej obsadzie wymaganej dla aptek. Z tego co mi przekazano, jak któraś z nas nie przyjmie nowych warunków i się de facto zwolni, szef nie zatrudniony nikogo innego ( taniej) i trzeba będzie zamknąć apteke, bo bez obsady mgr na zmianie apteka pracować nie może. To znaczy ja wiem, ze czasami w aptece jest np sam technik farm. ale to niezgodne z prawem farm.

kiara Dodane ponad rok temu,

A na zmiane magister ni da rady. Chyba, ze macie nocne dyzury, wtedy rzeczywiscie kiepsko by było.

I kurde, za jedna osobę zamyka aptekę. jeśli tak zależy my na utrzymaniu jej, chyba lepiej zatrudnic kogos za mniejszą pensję i mieć pełna obsadę.
Moze to jakaś gra psychologiczna z jego strony? nie mozesz brac odpowiedzialności za inne osoby.

rybcia Dodane ponad rok temu,

Szukaj sobie nowej pracy. U nas dla magistrów farm. zawsze mozna cos znaleźć. Może i u was tylko mało znasz rynek w swoim mieście. Zacznij robić rekonesans.

Znasz odpowiedź na pytanie: Witam po dłuższej przerwie :)

Dodaj komentarz

Książka kucharska
Puszyste pączki
Dziewczyny macie sprawdzone przepisy na puszyste pączki? W sobotę robiłam już jedne i wyszły zbite i nieco twarde - ale w smaku dość dobre. Podejrzewam, że w przepisie za mało drożdży
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Dziwne plamy na skórze ud i przedramion..
Witam, jesteśmy rodzicami 7-mio miesięcznego dzidziusia. Problemem są dziwne plamy, najprawdopodobniej uczuleniowe, na kończynach. Ciężko mi powiedzieć jakie informacje by były potrzebne, żeby zidentyfikować problem, więc dodaje zdjęcia, może one wam pomogą.
Czytaj dalej