Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

No właśnie? jakie jest Wasze zdanie? Ja od urodzenia pierwszej córki postanowiłam że długo nie posmakuje słodycza… bo po co? Mam schizy na punkcie ząbków – przecież takie małe dziecko nie umyje wcale albo nie umyje dokładnie zębów – a słodycze je psują! Ta kwestia tez od początku była delikatnie mówiąc sporna z moja Teściową. “Co dziecku zaszkodzi lizaczek? Przecież to woda z cukrem?” Przyznaję, że zamiast tego chemicznego lizaczka wolę, żeby dziecko dostało kostkę-dwie czekolady (jakis magnez czy inne dobra w końcu czekolada ma, a nie powiem tego o lizaku!!!!!) Ale niestety…. u babci dzieci dostają lizaczki – bo babcia może i już! A ja to zwyczajnie przesadzam. ‘Chemia’ teraz jest wszędzie… 🙁 Niby racja…. a jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Też nie lubicie dawać dzieciom słodyczy? Podobnie mam z czipsami – to już w ogóle nie przejdzie u mnie! Ale widzę roczne dzieciaczki w wózku którym mamusia kupiła małą paczuszkę czipsów…. Czy ja przesadzam?

Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Jesienna Nadzieja (39 t.c.)

21 odpowiedzi na pytanie: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

  1. Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

    Ja mam podobne zdanie do twojego odnośnie słodyczy 🙂
    Ania nie je dużo slodyczy. Właściwie to słodycze dostaje jedynie w sobotę i niedzielę. Wtedy moze sie najeśc do woli (ale po posiłku). Preferuje czekoaldę. Inne slodycze jej nie interesują. Lizaka nie miała jeszcze w buzi, bo nie kupujemy. dziadkowie na szczęście nie dają (maja wyraźny zakaz 🙂
    Poza tym podjadanie między posiłkami jej nie służy-nie zje potem obiadu czy kolacji, więc tymbardziej-slodyczy jak najmniej.

    Basia,

    • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

      Ja tez staram się unikac tych “gorszych” słodyczy. Podobnie jak Ty wole dac czekoladę, czy kawałek ciasta, niż jakies lizaki, żelki czy inne piankowe cuda. Pomijam już fakt, ze Dominika je bardzo mało słodyczy ze względu na dużą wagę, bo gdyby była chuda, to też starałabym sięnie dawać jej lizaków. Z babciami nie mam problemów, bo rzadko zajmują się Domiśka, a jak juz, to stosują się do moich zaleceń (chybaże po kryjomu coś jej dają, ale jestem w stanie to przeżyc :))
      A co do dziwnych rzeczy podawanych roczniakowm, to nie się nadziwić jak widze dziecko w wózku popijające Hoopa czy inne barwione gówno!

      Dominika – 18 m-cy i Ktoś styczniowy 🙂

      • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

        z lizakami nie chodzi nawet o tę chemię. dziecko trzyma lizaka w buzi przez dłuższy czas i ta woda z cukrem zdąrzy dokładnie oblepić wszystkie ząbki (co dalej chyba nie muszę mówić…).
        my mamy problem lizakowy w sklepach: Kuba jest często obdarowywany lizakami, a mi jest głupio odmówić więc po wyjściu ze sklepu lizak jest taktownie zabierany 😉
        inna sprawa, że wroga słodyczowego mam w mężu (“to przecież tylko czekolada…”), także Kubek taki zupełnie bezsłodyczowy nie jest…

        • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

          A nam się udało przestawić moich dziadków na gorzką czekoladę. Do tego stopnia, że sami już innej nie kupują. Lizaków na szczęście nie dają, ale twarde mientusy zdaża się przemycić.

          + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)

          • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

            U mnie ten nerw na lizaki (slodycze) to głównie o zęby chodzi! wrrrr – dyskusje z babcią trwają odkąd Jula skończyła może 1,5 roku bo do tego czasu wygrywałsm walkę…. 🙁

            Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Jesienna Nadzieja (39 t.c.)

            • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

              Ja również staram sie ograniczać słodycze. Julka od czasu do czasu kilka razy ugryzie kienderka albo ciasteczko. I tyle.
              Lizaków nie daję, m.in. dlatego, że mam uraz, bo widziałam kiedyś na ulicy 3-letnią dziewczynkę, której lizak zsunął się z patyczka i bidusia się dławiła…

              Juleczka (12.12.04)

              • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

                Wolę dać Ninie czekoladę niz lizaka czy żelka, ale nie jest tak że ma na te rzeczy szlaban.
                Nie robie tragedii jak raz na jakis czas zje lizaka czy dostanie żelki. Byle z umiarem, w rozsadnych ilościach.
                Nie mam schizy na punkcie zebów. Codziennie je myjemy, a ich zdrowie to tez nie tylko kwestia jedzenia czy niejedzenia słodyczy.

                Nina (2l. i 9m.)

                • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

                  Ja też staram się nie dawac Ali słodyczy- staram…bo Ona jak widzi coś u nas to też NATYCHMIAST chce Tak więc i my staramy się nie jeść słodkości albo robimy to pokryjomu..;-)
                  Do lizaków jakoś nie mam przekonania z przeróżnych poruszanych juz tu powodów ale najbardziej chyba odstrasza mnie ewentualność zadławienia..jakies mam schizy w tej kwestii…..

                  • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

                    U nas cukiereczków i czekoladek raczej nie ma, za to ciasteczko… nasze dziecko uwielbia ciasteczka…, ma to chyba niestety po rodzicach, dlatego często sama w domu piekę, bo wtedy wiem, co maluch je… niestety teściowa ostatnio zaczęła kupować mu herbatniki, mimo, że prosiłam, by mu ich aż tyle nie dawała, chodzi mi głównie o to, że jak mały widzi opakowanie po ciasteczkacho to chce je jeść, a wtedy jest problem z jedzeniem normalnych posiłków…

                    Agnieszka

                    • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

                      U nas jest tak:
                      dopuszczalnymi słodyczami są czekolady (lubi gorzką!) i lody (je tylko śmietankowe).
                      Niedopuszczalne są lizaki, twarde cukierki, gumy.

                      O czekoladzie mam zdanie oparte na wypowiedzi specjalisty-skoro już je słodycze, niech ma z tego coś dobrego typu magnez, choc oczywiscie nie przeceniajmy jego ilości 😉
                      Lizaki, cukierki i gumy są zakazane, bo je gryzie co mnie przyprawia o dreszcze, poza tym oblepiają zeby,a do próchnicy mi niespieszno.
                      A wszystkie moje zasady biorą w łeb, gdy pani w aptece czestuje Baśkę lizakiem, a w przedszkolu na podwieczorek są słodkie bułki i pączki (w domu ich nie je).

                      Edited by MonikaaPJ on 2006/09/14 11:29.

                      • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

                        Nie przesadzasz. Antek lizaczkow do tej pory nie je i nawet nigdy nie zjadl jednego. innych smieci tez pilnowalam zeby nie jadl, ale zdarza mu sie zjesc chipsa jak akurat jest jakas impreza i stoja na stole. Na pewno nie kupuje takich rzeczy jako uspokajacza w sklepie i sa od wielkiego dzwonu. Babcie dostaly nakaz bardzo surowy ze dziecu takich rzeczy maja po prostu nie dawac. troche zluzowalam co do slodyczy po poltora roku, ale tylko troche z wytycznymi co moze byc a co nie. w koncu to moje dziecko i ja sie potem bede bujac z prochnica albo bolami zoladka. I widze, ze dobrze zrobilam. moge dziecko wziac spokojnie do sklepu i nie rzuca mi sie przed kazda polka ze slodyczami ani w domu jakos slodyczy szczegolnie nie dopomina

                        + 27 III

                        • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

                          Zgadzam się z Tobą całkowicie! Moja Emilka czasem dostaje słodycze, ale nie lizaki i chipcy. Kilka razy jej ciocia, co ma 2 dzieci dała jej lizaka, bo jej córka uwielbia (rok starsza od Emilki), ale ja odkładałam go na pólkę i potem po prostu nie dawałam dziecku. Głupio sieprzyznać, że sama zjadałam, no ale w imię zdrowych zębów mojego dziecka to chyba można? 😉 Ja wie, że lizak to sam cukier i psuje zęby, ja swoje umyję, a poza tym szybciej zjem lizaka, a takie dziecko liżąć go ma w buzi jakąś godzinęstycznośćz cukrem, to musi sieskończyć dla ząbków źle! A chipsa kiedyś spróbowała bo na podwórku jej “kolega” miał i było parę osób to głupio mi było jej wyrwać z ręki tego chipsa, ale Emilka wzięla go do buzi i zaraz sama wypluła – uff, nie polubiła! A byliśmy u koleżanki co ma o 7 miesięcy starszego synka, chory był, antybiotyk brał, ona mówi “ugotowałam taką dobrą pomidorową ale on nie ma apetytu, nie chce jeść, szkoda..” A tym czasem poczęstowała nas chipsami, i jej synek zaraz też chciał, pozwoliła mu a gdy brał co i raz do buzi te chipsy tylko mówiła smętnym tonem “no nie, znowu tych chipsów się najesz, zupy byś zjadł..” (czyżby liczyła na jego rozsądek?!)
                          Także ja wolę dać kawałek czekolady, delicję, ciasteczka “łódeczki”, batoniki Kinder (np. mleczna kanapka) – to jest dla dzieci!

                          Daga i Emi 2l. 2m.

                          • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

                            Nie moge powiedziec, ze nie lubie dac corce czegos slodkiego – to jest jedna z przyjemnosci, ktorą traktuje jako nagrode. Jednak moja corka jest o tyle dziwnym dzieckiem, ze najbardziej lubi gorzka czekolade w ilosci 2 kostki na 2-3 tygodnie I bardzo sie z tego ciesze, bo tez uwazam ze czekolada jest fajniejszym slodyczem od lizakow. Ale to nie znaczy, ze odmawiam jej lizaka. Akurat w te wakacje nauczyla sie w koncu co sie z nimi robi Najpierw sie chwile pomemła (jak to ona mowi) a potem oddaje matce z tekstem “mamusiu, juz nie chce, teraz Ty pomemłaj”
                            No i na dokladke mamy babcie, ktora wciska raczej owoce albo wlasnie gorzką czekolade

                            Ula i Emilka (2 10/12)

                            • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

                              czekolada tak
                              lizaki nie
                              zresztą Zanka lizaków za bardzo nie lubi, raz na miesiac jak sobie zażyczy i liźnie z dwa razy to jest max

                              Izka i Zuzia 4 latka

                              • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

                                W odpowiedzi na:


                                Czy ja przesadzam?


                                Nie!!!! Mnie przeraża ten pogląd Twojej teściowej apropo ‘ wody z cukrem ‘ i jej lepszości. Też nie zamierzam dawać W. słodyczy, na razie w ogóle, póki nie rozumie, nie wie, że są, kiedy już będzie ‘ bardziej świadoma ‘ 😉 będę ograniczać i wydzielać. Tyran? Trudno. Ja mam taką próchnice, że aż mi sie chce płakać. Nie zaniedbam córce zębów i nie pozwolę jej karmić słodyczami 😉 ( tyran 😉 )

                                • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

                                  lizak trafił się Młodemu może 3 razy w życiu(zawsze był to prezent od jakiejś cioci :/ ) i jakoś specjalnie się więcej nie domaga. lubi ciastka, czekoladę ale poniważ zęby ma w niezbyt ciekawym stanie to zwyczajnie unikamy słodyczy. lizaki uważam za największe zło bo zjedzenie ich zajmuje więcej czasu niż kawałka czekolady i wydaje mi się, że zęby są bardziej narażone na działanie cukru.

                                  Paula, Borys i Maksiu

                                  • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

                                    Olka posmakowała i lizaka i cukierka twardego.. O dbabci, oczywiście.. sama, jeśli daję jej słodycze to są to czekolada (choć staram się jak najrzadziej ze zwględu na alergię), biszkopty, chrupki kukurydziane, misie haribo-wszystko to, co nie klei (lizaki, cukierki czekoladowe, gumy mamby) sie do zębów i nie zawiera ogromnej ilosci cukru. Chipsów nie dostaje, chyba że dorwie z mężowskiej paczki-ja nie jadam, nie lubię za bardzo. Za to daję jej do żucia gumę orbit dla dzieci.. No i banany, ostatnio Olka ma bananowy szał i zjada je na drugie sniadanie, na podwieczorek, kaszkę mannę z bananem, banan na drogę (do babci czy teraz w góry), mąż mówi, zę jak idą na szlak to po drodze zawsze muszą wstąpić do warzywniaka po bananki.. Nie wiem, co ją tak napadło..

                                    Wg mnie nie przesadzasz..
                                    Tez wolę dać czekoladę czy biszkopta od landrynki

                                    Asia i Ola (3 latka 6 m-cy)

                                    • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

                                      Ja czuje sie bardzo podobnie… I tez preferuje okienko czekolady nad wszelkimi innymi lakociami! No i jeszcze dodam, ze rowniez serce mi sie kraje na widok dzieciaczka pijacego Pepsi czy Cole ;o(
                                      Pozdrawiam!

                                      • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

                                        Ninka kilka razy spróbowała lizaka, jakiegoś miętusa czy chipsy, ale generalnie tego typu słodyczy ja jej nie oferuję. Lubi słodycze (niestety) i jeśli juz daję to wolę, żeby to był jakiś kinderek, kawałek ciasta czy chocby lody.
                                        w sklepie natomiast jako uspokajacz najlepiej sprawdza się sucha kajzerka;)

                                        Ninka 13.01.05

                                        • Re: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

                                          Moje dziecko naszczescie je mało słodyczy woli banana…. a i tak zęby atakuje jej swinstwo 🙁

                                          Nati, Kamilka 05.04.04 i Kacper 25.05.06

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Wyższość (?) lizaka nad czekoladą?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general