Znalazłam……

…..robaka w Bobo Frut’cie.
Reszta pozostaje bez komentarza.
A mój synek lubi tylko te soczki. Jak sobie pomyślę, że on je lubi pić “z gwinta” to mnei szlag trafia.
Fuj! Po prostu nie wierzę co zobaczyłam.

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

26 odpowiedzi na pytanie: Znalazłam……

  1. Re: Znalazłam…

    Na twoim miejscu napisałabym “stosowny” list to producenta.
    To nic nie kosztuje, a sumienie by mnie nie dręczyło, że nic w tej sprawie nie uczyniłam.

    • Re: Znalazłam…

      jasna cholerka!!!

      Kaśka z Natusią (2 lata + 3 miesiące 🙂

      • Re: Znalazłam…

        No właśnie napisałam do nich maila – stosownego, że hej.
        Zastanawiam sie jeszcze nad bardziej konwencjonalną formą – formalnego pisma wysłanego pocztą.

        JoannaR i Pawełek 19.09.2003

        • Re: Znalazłam…

          moze zalacz zasuszonego robaczka, zeby nie byc goloslowna

          Ewa i Jaś – 11 miesięcy!

          • Re: Znalazłam…

            Jestem ZA. Ciekawe jak to wytłumaczą.

            • Re: Znalazłam…

              kurcze…… a co może być w zupkach, gdzie trudniej zauważyć??????? młody tak je lubi….

              Gunka i 15.12.03

              • Re: Znalazłam…

                nie mozna tego tak zostawić…. dobrze ze napisałaś list
                !!!!!!!!!!
                pozdrawiam

                Ola z Natalią- 2.06.2003

                • Re: Znalazłam…

                  O matko… aż mi się słabo z obrzydzenia zrobiło…
                  no po prostu karygodne
                  dobrze, że im przedstawiłaś swój punkt widzenia, zasłużyli sobie na to
                  a ten list to bardzo dobry pomysł
                  współczuję znaleziska… blech 🙁

                  Magda i Michałek ( 02.06.2002 )

                  • Re: Znalazłam…

                    No właśnie bardzo żałuję, ale w pierwszym odruchu obrzydzenia, spuściłam robaka z wodą do zlewu. Zresztą robaka to bym im nie wysłała, ale niestety butelka z numerem partii wyprodukowanej tez już wyrzucona na śmietnik:-(((
                    Bardzo żałuję, ale już nic nie mam:-(

                    JoannaR i Pawełek 19.09.2003

                    • Re: Znalazłam…

                      Szok- mój Wiktorek też ostatnio pije tylko te soczki!!!!!!

                      • Re: Znalazłam…

                        Oj tam troche mięska wiecej……

                        Oczywiście bym sie wściekła i chyba zaczne przecedzac soczki.Właściwie Emi nie lubi geęstych soczków tylko klarowne i widac co jest w butelce.

                        LESZCZYNKA,Mati,Natka i Emi.

                        • Re: Znalazłam…

                          Ja kiedys znalazlam kosc w pomidorowce bobovity…..

                          Toeris + Ala 14.09.2003

                          • Re: Znalazłam…

                            Cholera jasna !!!
                            Mój Tomek też lubi Bobo Fruty !
                            Bardzo dobrze, że do nich napisałaś, trzeba ich opieprzyć !!!!!!!!!!!
                            Pozdrawiam.

                            Kamil16maj Tomek30lipiec

                            • Re: Znalazłam…

                              datego obiadki gotuje sama, bo nie wiem co w tych gotowych jedzonkach jest,
                              deserki niestety moj młody lubi tylko słoikowe, soczki róznie

                              a ile tych robali moze byc w obiadkach? przeciez oni wszystko miksują, nawet te robale, brrrrr

                              Anies i Wojtuś (23.07.2003)

                              • Re: Znalazłam…

                                Błeee, miksują… uch, niedobrze mi.

                                Czyli żadne słoiczki nie są godna zaufania. Pisałyście już nie raz o Gerberze, teraz Bobofrut, Bobovita. A w Hippie ktoś coś znalazł? Może mniej popularny jest…

                                Kinga i Łucyjka (03.02.2004)

                                • Re: Znalazłam…

                                  Bobo Fruit to też Gerber. To jedna firma.
                                  Hippa też czasem kupuję, ale nie tak często bo jest za drogi:-(

                                  JoannaR i Pawełek 19.09.2003

                                  • Odpisali i nawet dzwonili

                                    Jak już mówiłam, napisałam do nich stosownego maila.
                                    Pani w odpisie prosiła o podanie namiarów na mnie i danych, żeby mogli dotrzeć do głebi. Podałam telefon i swoje dane i za niedługo dzwoniła do mnie Pani z centrum informacyjnego Gerbera.
                                    Prosiła o wyjaśnienie dokładnie zdarzenia: kiedy co gdzie.
                                    Bardzo przepraszała, powiedziała, że bardzo im zależy na dotarciu do tej partii, bo to jest taki odosobniony przypadek. Mają takie rygory podczas produkcji i pakowania, że sami są w szoku. Ale nie zaprzeczała, że to niemożliwe (bo tego się w pierwszej chwili też spodziewałam). Obiecała, że będzie mnie na bieżąco informować. I że na pewno moja reklamacja będzie uwzględniona i zrekompensowana.
                                    Powiedziałam, że co mi po rekompensacie, skoro już nie wiem czy będę ich produkty kupować.
                                    Szkoda, że dałam sie ponieść emocjom przy tym “niezwykłym” odkryciu, bo w pierwszym odruchu obrzydzenia i wściekłości cisnęłam butelką do kosza i już jej nie ma. Bo to było w sobotę. Szkoda, bo na każdej butelce jest dokładny numer partii.:-(((
                                    Mam nauczkę na przyszłość.
                                    W pierwszej chwili opwiedziałam, że nic nie będę robić, tylko przestanę to kupiować. Ale po ochłonięciu stwierdziłam, że wystosuję do nich odpowiednie pismo. Chociaż się wygadam i im wygarnę.
                                    Eh.

                                    JoannaR i Pawełek 19.09.2003

                                    • Re: Odpisali i nawet dzwonili

                                      My rok temu znaleźliśmy kawał czegoś gumowego w deserku Bobovity. Mój mąż też zadzwonił do producenta, zaraz przysłali kuriera na swój koszt i zabrali słoiczek z “tym czymś” do badań. Po paru dniach dostaliśmy bardzo oficjalny list z przeprosinami, napisali, że to był kawałek uszczelki (!), który urwał się z taśmy produkcyjnej, czy skądś. Strasznie przepraszali, gdzieś tydzień później przyszła wielka paczka z rozmaitymi słoiczkami, jakimiś maskotkami, gadżetami Bobovity. Zachowali się ok. Początkowo też byłam trochę zrażona do nich, ale przeszło mi.

                                      A robak… to obrzydliwe. Zwłaszcza, że można czegoś takiego nie zauważyć.

                                      Kasia i Łukasz (20.12.2002)

                                      Edited by Cat on 2004/06/29 18:39.

                                      • Cudow nie ma…

                                        No znalezisko przykre, ale cudow nie ma… Robaczki siedza w jablkach, marchewkach i nawet gdyby niewiadomo jakie kontrole robic, to zawsze cos sie przemknie. I nie wynika to ze zwyklego niedbalstwa. Kontrole u producentow zywnosci dla dzieci sa przeogromne. Wiem cos o tym, bo pracuje z zarzadzaniem jakoscia i bywam w wielu firmach. Mozesz przejsc na wyrob wlasnych soczkow, bo zapewniam Cie, ze kazdej innej firmie mogloby sie to zdazyc.
                                        Problem jest glownie psychiczny, synusiowi na pewno nic by sie nie stalo. Jak bylam na konferencji w Korei Pld. zaintersowalam sie, co tez ci Koreanczycy praza na ulicach. Myslalam, ze to orzeszki, a to byly takie wstretne tluste robale. Fujj, ohyda, jak mozna cos takiego jesc…
                                        Pozdrawiam cieplutko!

                                        Bozka i Amelia 14.03.04

                                        • Re: Cudow nie ma…

                                          Heh:-) Jestem Pełnomocnikiem Zarządu ds. Jakości:-) Ta sama działka:-))
                                          No i właśnie dlatego, że i ja pracuję w zarządzaniu jakością to po prostu tak mnie to wkurzyło.
                                          Gdyby to było w moim dżemie to pewnie bym się aż tak nie przejęła. I synkowi napewno nic by nie było, ale fakt jest faktem.
                                          Na takie rzeczy trzeba zwracać uwagę i na pewno nie dawać za wygraną.
                                          Ja się w Singapurze naoglądałam różnych rzeczy “do jedzenia”. Fuj. Masz rację:-)
                                          Pozdorwionka:-)

                                          JoannaR i Pawełek 19.09.2003

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Znalazłam……

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general