Antykoncepcja młodego pokolenia

Nie miałam pojęcia.
20 lat temu byłam lepiej wyedukowana,
a raczej bardziej wstrzemięźliwa.

Jedyne co mi przychodzi do głowy to brak wychowania, rozmów matka -córka, edukacji w szkole w temacie antykoncepcji i jak zwykle dostępności tej antykoncepcji:(

Dobrze, żeby matki córek to przeczytały, bo poczułam przeciąg czasu na plecach i temat może być ‘jutro’ aktualny, więc lepiej nie przegapić.

81 odpowiedzi na pytanie: Antykoncepcja młodego pokolenia

oliweczka Dodane ponad rok temu,

Jestem – lekko mówiąc – zdruzgotana…
Ten przeciąg czasu, jak to okresliłaś, też czuć powoli zaczynam i martwię się już dziś o nasze relacje w okresie dojrzewania… Chciałabym tego nie spiepć…
Największym zaskoczeniem było określenie “zdjąć simlocka” :Boje się:
Normalnie jestem w szoku – bo chyba jednak zatrzymałam się na etapie, gdzie inicjację seksualną zaczynano w wieku conajmniej lat 18-tu…

chilli Dodane ponad rok temu,

pytanie brzmi – kiedy zacząć rozmowy o antykoncepcji?
i jak nauczyć że seks to fajna sprawa ale niekoniecznie w wieku lat 13-15 i z kazdym kolegą/koleżanka?

yoko Dodane ponad rok temu,

no i z synami też trzeba rozmawiać, żeby wiedzieli jak się zachowywać, szanowali dziewczyny, byli dżentelmenami, a nie bzykali wszystko co się rusza.

finał jest taki, że teraz w dorosłym wieku muszę sama przejść przez edukację seksualną chyba, bo nikt mnie nie przygotował do takich rozmów.
ja jako dziecko jakoś naturalnie byłam mądra i pomimo braku takich rozmów wiedziałam co dobre, a co złe, co dla mnie, a co nie.
Intuicyjnie przebrnąć jak zwykle?

12-13 latki uprawiające sex?
No to mam jakieś 4 lata studiów przed sobą i zgłębiania tematu.
Grunt to chyba sobie przypomnieć jak wół cielęciem był, co?

chilli Dodane ponad rok temu,

mam niejasne wrazenie ze i tak beda bzykali co popadnie

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:no i z synami też trzeba rozmawiać, żeby wiedzieli jak się zachowywać, szanowali dziewczyny, byli dżentelmenami, a nie bzykali wszystko co się rusza.

finał jest taki, że teraz w dorosłym wieku muszę sama przejść przez edukację seksualną chyba, bo nikt mnie nie przygotował do takich rozmów.
ja jako dziecko jakoś naturalnie byłam mądra i pomimo braku takich rozmów wiedziałam co dobre, a co złe, co dla mnie, a co nie.
Intuicyjnie przebrnąć jak zwykle?

12-13 latki uprawiające sex?
No to mam jakieś 4 lata studiów przed sobą i zgłębiania tematu.
Grunt to chyba sobie przypomnieć jak wół cielęciem był, co?
Bru, pod wytłuszczeniem się podpiszę
ale chyba liczyć wyłącznie na to, ze dziecko mądrość po matce odziedziczyło to nie mogę, bo sie przeliczę

tak jak oliwaczka napisała – własciwe relacje z dzieckiem nalezy budowac ciągle i mieć oczy szeroko otwarte, zeby czegoś nie przeoczyc

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:pytanie brzmi – kiedy zacząć rozmowy o antykoncepcji?
i jak nauczyć że seks to fajna sprawa ale niekoniecznie w wieku lat 13-15 i z kazdym kolegą/koleżanka?

kiedy?
ja myslalam, że Filip nie zna słowa sex.
wiezie ostatnio Kuba eFa i jego koleżankę samochodem, a oni z tyłu się nawalają rogalami, takimi podróżnymi za głowę…
i im się te rogale zczepiły.
“o patrz, uprawiają sex”
“ciekawe, który to pan, a który pani”…

małż ochłonął dopiero jak mi na wdechu w domu opowiedział.

chilli Dodane ponad rok temu,

moi widza sex w tv, widza calujacych sie ludzi, my nie unikamy czulosci, przytulamy sie, widza rozebrane reklamy.

ostatnio dziecko sie mnie zapytalo czy “nie wyglada zbyt publicznie”
chwile musialam dociekac co to znaczy w sweicie 7-mio latki.

gdzies tam teoria mimochodem sie wkrada. Ale jak ta teorie usystematyzowac?
Komedie romantyczne puszczac na dobry początek? 😀

kotus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:brak wychowania, rozmów matka -córka, edukacji w szkole w temacie antykoncepcji i jak zwykle dostępności tej antykoncepcji:(
.
dokładnie !
nie wyobrażam sobie,żeby szkoła mi dziecko wychowywała.

yoko Dodane ponad rok temu,

tak kombinuje, że można już w sumie zacząć delikatnie przy temacie “skąd się wziąłem?”.

w wieku 12-13 lat to już nie trzeba być oględnym. można chyba pogadać na zasadzie wprost, że można dokonać wyboru i żyć jak pies i bzykać w każdej bramie, a to skutkuje ABCD…, albo myśleć i zachowywać się jak młody, inteligentny człowiek, który chce w życiu coś osiągnąć, spełnić swoje marzenia… jakoś tak chyba będę próbować.
Najgorzej to by było na kwiatach i pszcżólkach chyba się wspierać;D

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotuś:dokładnie !
nie wyobrażam sobie,żeby szkoła mi dziecko wychowywała.

wychowała, to nie, ale żeby były cykle, zajęcia z lekarzami (sexuolodzy, ginekolodzy, etc)…
niech oni tam nie mówią “bzykajcie się!”, ale żeby mówili jasno, mądrze i profesjonalne o minusach, chorobach, konsekwencjach uprawiania sexu gdzie i z kim popadnie…
z chłopakiem, który bez zabezpieczenia zaliczył 20 dziewczyn, a one zrobiły to samo z podobną liczbą chłopców…
chciałabym, żeby moje dziecko miało świadomość co się dzieje.
Czasem matka sobie może gadać, ale jak lekarz pokazuje zdjęcia chorych ludzi, zarażonych różnymi cudami, mówi o zgonach, etc…

Fajnie jest w domu wpoić dziecku od małego system wartości, że to jest dobre, a to złe…
Czasem jednak mówię, że w naszym domu nie krzyczymy, nie trzaskamy drzwiami, a potem sama krzyknę, bo się wkurzę.
Dzieciak ma lampkę czerwoną od razu… Jak potem mówię “nie bzykamy się gdzie popadnie”, to może odniesie to na płaszczyznę tych krzyków…

Trzeba się mocno zatem monitorować, żeby być przykładem…
No i nagadać się co nie miara:)

Widzę jaki wpływ ma środowisko na dziecko już w pierwszej klasie szkoły podstawowej i pomimo mojego nieustannego paplania, tłumaczenia pewne rzeczy po prostu się dzieją nie tak jakbym chciała.
Przykład – Rozmowa z rodzicami, że nie dajemy psp i innych pierdół dzieciom na obóz/wycieczkę, bo…
Ja nie dałam, reszta dzieci miała gry. Wyszłam na niedobrą mamę…
I tak w kółko – od małych rzeczy, po bardziej poważne.
Dzieci się leją strasznie, ida wyzwiska “zajebę ich nożem, k.urwa!” z ust ośmiolatka, “spier. *na kur.wo” do kolego z klasy…
Filip wraca i mi opowiada z wypiekami… tłumaczę, że to złe, że nigdy bym nie chciała, żeby tak się zachował, bo by mi było przykro i wstyd strasznie, ale… na co dzien przebywa w tym.

beasia Dodane ponad rok temu,

też byłam zszokowana, jak przeczytałam artykuł
myślę,że jeśli relacje matka-córka są dobre, rozmawiają ze sobą i istnieje stopniowe uświadamianie, to jest szansa, żeby uniknąć takich sytuacji jak opisane
mnie mama nie uświadomiła niestety, nawet o miesiączce dowiedziałam się od koleżanek, a o antykoncepcji poczytałam sama… wtedy niestety jeszcze nie było internetu, wiec o fachowe informacje było trudno…

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:pytanie brzmi – kiedy zacząć rozmowy o antykoncepcji?
i jak nauczyć że seks to fajna sprawa ale niekoniecznie w wieku lat 13-15 i z kazdym kolegą/koleżanka?

Mój małż miał niedawno szkolenie z Lwem-Starowiczem (w trochę innym temecie, ale to gawędziasz…): No i ponoć według teraźniejszych nastolatków seks oralny nie kwalifikuje się jako “poważny” seks, a jest raczej na poziomie pocałunków (reakcja męskiej części słuchaczy: ja chcę wrócić do liceum ;)).
No i jak tu rozmawiać

mamaaleksa Dodane ponad rok temu,

W Wysokich Obcasach z 4 czerwca jest temu tematowi poświęconych kilka ston. To rozmowa Alicji Długołęckiej i Pauliny Reiter (na dniach ma się ukazać ich książka Seks na wysokich obcasach) + zapis rozmów tej pierwszej z dziewczynkami ośmio- i dziesięcioletnią na temat seksu i nie tylko. Warto przeczytać. Zaraz poszukam tego artykułu w necie.

Edytuję, by podać link: [Zobacz stronę]

mamaaleksa Dodane ponad rok temu,

W ubiegłym roku przeglądałam w Empiku chyba Wielką księgę siusiaków, ale stwierdziłam, że jeszcze mamy czas na takie lektury. Po przeczytaniu WO doszliśmy do wniosku, że najwyższy czas zacząć edukować naszych chłopców.:)

gobin Dodane ponad rok temu,

szok i szok i jeszcze raz szok. Gdzie rodzice i rozmowy o wychowaniu seksualnym?
Bru wg mnie w domu powinno być najwięcej informacji na temat seksu, owulacji, zabezpieczeń etc., szkoła jest dopełnieniem informacji.
Zastanawiam się cały czas czy sobie poradzę mądrze wychować Sebka

natinka Dodane ponad rok temu,

nie wiem co napisać
lekko mnie szokło albo nie 🙁

alokazja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gobin:szok i szok i jeszcze raz szok. Gdzie rodzice i rozmowy o wychowaniu seksualnym?
Bru wg mnie w domu powinno być najwięcej informacji na temat seksu, owulacji, zabezpieczeń etc., szkoła jest dopełnieniem informacji.
Zastanawiam się cały czas czy sobie poradzę mądrze wychować Sebka

Gobin wiesz, ja to mam wrażenie że się nam tak dobrze mówi.
Moi rodzice ze mną nie rozmawiali na te tematy. Chciałabym wiedzieć ilu
dziewczyn z forum rodzice przeprowadzili podobne rozmowy.
Oczywiście, że tak powinno być ale w praktyce to chyba miernie wygląda.
I dobrze napisałaś ciekawe czy my będziemy na tyle mądre, żeby mądrze dzieci wychować.
Czy my tak dobrze przegadamy z dziećmi. a co jeśli pomimo tego będą
“zdejmować simlocka” na koloniach??
Dla mnie to z jednej strony porażające, z drugiej to nie. Bo i w moich czasach
były dziewczyny które bardzo wcześnie zaczynały współżycie. wiadomości nt. antykoncepcji albo w ogóle nie zasięgały,
albo z jakichś książek.

Część osób zacznie wcześniej część nie. Tylko teraz pozostaje zrobić wsio,
żeby moje, Twoje dziecko należało do tej drugiej grupy 😉

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Ja jestem przerażona tym co przeczytałam :Strach:
A mam 2 córki…

U nas raczej seks nie jest tematem tabu i moje dzieci jak na swój wiek conieco już wiedzą. Na pewno będą wiedzieć więcej i nie będę czekać do -nastego roku życia, czasy się za szybko zmieniają.

Taki sam szok przeżyłam po obejrzeniu “Galerianek”, jakoś żyłam w przeświadczeniu że takie rzeczy to tylko w filmach….

Ale czasem teksty jakie Oliwia przynosi ze szkoły mnie zabijają:Boje się:

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:mam niejasne wrazenie ze i tak beda bzykali co popadnie

Zamieszczone przez bruni:kiedy?
ja myslalam, że Filip nie zna słowa sex.
wiezie ostatnio Kuba eFa i jego koleżankę samochodem, a oni z tyłu się nawalają rogalami, takimi podróżnymi za głowę…
i im się te rogale zczepiły.
“o patrz, uprawiają sex”
“ciekawe, który to pan, a który pani”…

małż ochłonął dopiero jak mi na wdechu w domu opowiedział.

Czyli nie ma co udawać, że temat nas nie dot. Bo zawsze nasze dzieci będą dla nas ” za małe” na “te” sprawy;)

Zamieszczone przez szpilki:moi widza sex w tv, widza calujacych sie ludzi, my nie unikamy czulosci, przytulamy sie, widza rozebrane reklamy.

ostatnio dziecko sie mnie zapytalo czy “nie wyglada zbyt publicznie”
chwile musialam dociekac co to znaczy w sweicie 7-mio latki.

gdzies tam teoria mimochodem sie wkrada. Ale jak ta teorie usystematyzowac?
Komedie romantyczne puszczac na dobry początek? 😀

Dokładnie. U mnie Mat już wie dość dokładnie co i jak. I na serio miał wiele pytań! i lepiej, że wie ode mnie niż od kolegów. I chciałabym by się nie wstydził przyjść i o coś zapytać potem. On ma 7 lat w październiku i nie jest za mały- zrozumiał wszystko i bardzo fajnie podszedł do tematu. Dzieci są bystre! a filmy itd. i tak widzą. ( czasem się gdzieś scena przewinie itd. to co? lecieć wyłączać TV wtedy?)

Zamieszczone przez alokazja:Gobin wiesz, ja to mam wrażenie że się nam tak dobrze mówi.
Moi rodzice ze mną nie rozmawiali na te tematy. Chciałabym wiedzieć ilu
dziewczyn z forum rodzice przeprowadzili podobne rozmowy.
Oczywiście, że tak powinno być ale w praktyce to chyba miernie wygląda.
I dobrze napisałaś ciekawe czy my będziemy na tyle mądre, żeby mądrze dzieci wychować.
Czy my tak dobrze przegadamy z dziećmi. a co jeśli pomimo tego będą
“zdejmować simlocka” na koloniach??
Dla mnie to z jednej strony porażające, z drugiej to nie. Bo i w moich czasach
były dziewczyny które bardzo wcześnie zaczynały współżycie. wiadomości nt. antykoncepcji albo w ogóle nie zasięgały,
albo z jakichś książek.

Część osób zacznie wcześniej część nie. Tylko teraz pozostaje zrobić wsio,
żeby moje, Twoje dziecko należało do tej drugiej grupy 😉

Zgodzę się z ostatnim zdaniem!!! tak właśnie myślę. Ale nie łudzę się, że ” do ślubu” itd. Choć….moja matka mnie raczyła zawsze tekstami- tylko wiesz, babcią nie chcę zostać- uważaj! aja paliłam buraka bo…. Nic z tych rzeczy i to mi się obcesowe wydawało. Ale rozmowy jak uniknąć ciąży oczywiście nie było! tylko “miałam uważać”

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez alokazja:Gobin wiesz, ja to mam wrażenie że się nam tak dobrze mówi.
Moi rodzice ze mną nie rozmawiali na te tematy. Chciałabym wiedzieć ilu
dziewczyn z forum rodzice przeprowadzili podobne rozmowy.
Oczywiście, że tak powinno być ale w praktyce to chyba miernie wygląda.
I dobrze napisałaś ciekawe czy my będziemy na tyle mądre, żeby mądrze dzieci wychować.
Czy my tak dobrze przegadamy z dziećmi. a co jeśli pomimo tego będą
“zdejmować simlocka” na koloniach??
Dla mnie to z jednej strony porażające, z drugiej to nie. Bo i w moich czasach
były dziewczyny które bardzo wcześnie zaczynały współżycie. wiadomości nt. antykoncepcji albo w ogóle nie zasięgały,
albo z jakichś książek.

Część osób zacznie wcześniej część nie. Tylko teraz pozostaje zrobić wsio,
żeby moje, Twoje dziecko należało do tej drugiej grupy 😉
Mam podobne poglądy w temacie.
Dla mnie jak ktoś ma ochotę zaczerpnąć wiedzę w temacie jest to teraz prostrze niż lat temu 20, gdzie tabletkę znaleźć potrafią, gdzie usunąc też to i jak któraś/któryś zechce to i o fizjologi znajdzie – nawet jak rodzice temat pominą – tylko ja myślę, że tu nie o brak dostępu do wiedzy chodzi, wprowadzenie kolejnego przedmiotu do szkoły moim zdaniem nic nie zmieni – bo jakoś nie wyobrażam sobie, że 13-14 latka przyjdzie raz w miesiacu do rodziców i wprost powie – mamo/tato dajcie mi parę złotych na tabletki.

Znasz odpowiedź na pytanie: Antykoncepcja młodego pokolenia

Dodaj komentarz

Nasze zdjęcia
Pablo Pierwszy Piękny :)
Nie mogę uwierzyć, że rok temu jeszcze nie było Go na świecie!! Dzisiaj każdy poranek wygląda zupełnie inaczej, lepiej Kocham tego dzielnego Szkraba!! [B][COLOR="Red"]Pawełku, wszystkiego najlepszego!![/COLOR][/B] 10.06.2010 r - 19:35, 1676g,
Czytaj dalej
Polecam
Nosidełko.
Jakie nosidło polecacie? W lipcu jedziemy na urlop, z wózkiem kiepsko będzie wybrać się w góry. A nosidła - wisiadła mi się nie widzą. Macie jakieś sprawdzone, wygodne dla dziecka
Czytaj dalej